Rozwój trynitaryzmu w Kościele Adwentystów DS

Kościół Adwentystów Dnia Siódmego na początku odznaczał się orientacją ariańską i naukę trynitaryzmu we wszystkich jej wersjach odrzucał. Adwentowi pionierzy byli rzetelnymi studentami Biblii i wierzyli, że Chrystus jest człowiekiem, powołanym do bytu przez Boga Ojca. Wybitny biblista Loughborough w Review § Herald (1861), wypowiadał się przeciwko każdej wersji trynitaryzmu, która uczy, że istnieją trzy istoty, z których każda jest Bogiem, lecz tworzą rzekomo tylko jednego Boga. Takie samo stanowisko zajmował J. N. Andrews który pisał: Nauka o Trójcy została na soborze w Nicei 325 po Chr. przez Kościół ustanowiona. Ta nauka zniekrztałciła i zniszczyła osobowość Boga Ojca oraz jego jednorodzonego Syna Jezusa Chrystusa. Bezeceństwa przez które Kościółowi Bożemu ta nauka została narzucona, dokumentuje historia chrześcijaństwa. Każdy, kto w tę naukę wierzy, powinien się ze wstydu zaczerwienić. (Review & Herald, 6. March 1855)

Do pionierów ruchu adwentowego, należeli wybitni bibliści i pisarze, którzy opublikowali wiele krytycznych artykułów, opowiadając się przeciw trynitaryzmowi we wszystkich jego formach. Joseph Bates pisał w 1827 roku, że odwrócił się od trynitaryzmu, ponieważ nie mógł uwierzyć, że Pan Jezus Chrystus, Syn Ojca, jest równocześnie Bogiem Wszechmogącym, i Ojcem, czyli jest jedną i tą samą osobą. John Loughborough (1861) pisał: Jeżeli Duch Święty jest Bogiem, wtedy byłoby trzech Bogów. (The Advent Review and Sabbath Herald 5 November, page 184). Pionierzy adwentowi nie uznawali Chrystusa za Wszemogącego Boga, lecz za istotę stworzoną, a Duch Święty nie był dla nich samoistną odrębną osobą boską, lecz był mocą pochodzącą od Boga. Inne stanowisko w tej kwestii zajmowała Ellen White, która pomimo tak wielkiego dorobku pisarskiego, nie wyraziła do końca swego życia żadnej antytrynitarnej krytyki, a w teologicznej dysputcie z pionierami adwentowymi, wyrażała niejasne opinie, które można było dwuznacznie interpretować, natomiast na zadawane jej pytania, odnośnie Ducha Świętego, odpowiadała: że to jest tajemnica, i wobec której milczenie jest złotem. Cytat:

Natura Ducha Świętego stanowi tajemnicę; ludzie nie są w stanie wyjaśnić jej, gdyż Bóg im tego nie objawił. Ktoś mający dziwaczne poglądy mógłby zebrać teksty Pisma i oprzeć na nich ludzką interpretację, ale przyjęcie jej nie umocni Kościoła. Wobec, tajemnic takich zbyt głębokich dla umysłu ludzkiego, milczenie jest złotem.  (Działalność Apostołów” s. 13)

Jeżeli, jak Pani White mówi: natura Ducha Świętego jest tajemnicą, to dlaczego nie milczała? lecz w roku 1898, w książce “Życie Jezusa“ nazwała tę tajemnicę, trzecią osobą bóstwa. Cytat:

Grzechowi można się przeciwstawić i odnieść nad nim zwycięstwo jedynie za pośrednictwem trzeciej osoby bóstwa, która przybyła na ziemię nie z inną siłą, ale w pełni boskiej mocy (Życie Jezusa, strona 483)

Ellen White nazywając Ducha Świętego „trzecią osobą Bóstwa” otwarcie wyraziła swoją wiarę w istnienie trzech Bogów Trójcy. Niezrozumiałe jest, że Ellen White sama tej własnej rady o milczeniu w kwestii Ducha Świętego nie przestrzegała, lecz gdy wpływowi pionierzy ruchu adwentowego byli już na wymarciu, opublikowała w roku 1901, że Duch Święty jest trzecią osobą boską. Cytat:

Ojciec i Syn oraz Duch Święty, ci trzej nosiciele chwały nieba, oświadczyli, że będą wspomagać człowieka, aby pokonać moce ciemności (Ellen White G. manuscript 92, 1901; and Bible Commentary, band 6 letter 1110).

Przełomowym momentem w dziejach adwentyzmu było opublikowanie przez E.G. White w roku 1898, monumentalnego dzieła: “The Desire of Ages“ w którym Pani Ellen White otwarcie wyraziła swoje trynitarne poglądy, zakładając zręby trynitaryzmu w Kościele Adwentystów. Liczne bulwersujące twierdzenia wyrażone w tej książce, przysłoniły ewangeliczną prawdę o powtórnym przyjściu Chrystusa i wywołały w ruchu adwentowym teologiczną wrzawę na temat istoty Boga. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych twierdzeń Pani White, przeciwnych przekonaniu pionierów, było twierdzenie, że Chrystus nie jest potomkiem Abrahama i Dawida, lecz jest samoistnym Bogiem, który powstał do bytu sam z siebie. Cytat:

„W Chrystusie tkwi życie prawdziwe nie zapożyczone ani też nie dziedziczone” (Życie Jezusa, strona  379).

Tym twierdzeniem E.G. White sprzeciwiła się słowom samego Chrystusa, który powiedział:Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym” (Ew. Jan 5:26). Pytanie? Kto dał komu życie, Syn Ojcu czy Ojciec Synowi? Pani Ellen White przeinaczyła fundamentalną prawdę Pisma Świętego, twierdząc, że Syn nie wziął od Ojca, lecz posiada życie nie odziedziczone, ani od nikogo nie zapożyczone. Żyjący jeszcze w tym czasie pionierzy adwentowi, temu trynitarnemu poglądowi Pani White zdecydowanie się sprzeciwili, odpowiadając: że nieśmiertelny jest tylko Bóg Ojciec i jeżeli Chrystus rzekomo jest wiecznym i samoistnym Bogiem, to jest on nieśmiertelny, przeto nie mógłby umrzeć i swoją krew przelać na golgocie. Na ten argument Ellen White odpowiedziała, że na golgocie boskość nie umarła, tylko umarło człowieczeństwo. Cytat:

“Boskość nie umarła, człowieczeństwo umarło”  (Manuscript 131, 1897).

Śmierć Chrystusa nazareńczyka na krzyżu golgoty w pełni demaskuje nieprawdziwość nauki o drugiej osobie Trójcy, Boga-Syna, który przyszedł rzekomo na ziemię wcielić się w Jezusa z Nazaretu. Ellen White twierdzi, że Chrystus jest wcielonym Bogiem, w którym dwie osobowości Chrystusa przedwiecznego oraz Chrystusa z Nazaretu, połączyły się w tajemniczy sposób.  Cytat:

„Jego ludzka natura nie zajęła miejsca boskiej natury, oraz boska natura nie zajęła miejsca ludzkiej natury. To jest błogosławiona tajemnica. Oba wyrażenia “ludzka” oraz “boska” były nierozłącznie jedno, a miały jednak zróżnicowaną osobowość”.  (Sing of the Times 10. May, 1899)

Śmierć boskiej natury?  Pani White twierdzi że Mesjasz składa się z dwóch różnych natur: ludzkiej oraz boskiej, które były ze sobą ściśle zjednoczone i pomimo, że Boska natura nie została do człowieczej natury obniżona, to widoczna była tylko ludzka natura Mesjasza.   Cytat: 

W Chrystusie była boskość oraz człowieczeństwo zjednoczone. Boska natura nie została do człowieczej natury obniżona: Boska natura zachowała swoją pozycję”.  (Thie Review and Herald 18. February 1890)

Mitologiczne opowieści Pani White o Mesjaszu pańskim, w którym rzekomo zjednoczone były dwie odmienne natury, Boga i człowieka  jest  ewangelią Szatana, celem której jest zakłamać prawdę i podważyć zwycięstwo Syna Człowieczego nad grzechem. To zwycięstwo Syna Człowieczego zostało osiągnięte przez jego posłuszeństwo, aż do końca, co okupione  zostało jego męczeńską śmiercią na krzyżu. (Ap 5:5)   Boskość przypisywana Chrystusowi nie pozwala mu, jako Bogu umrzeć i przelać swojej krwi, co według Ewangelii Bożej jest sednem odkupienia: 

I taką nową pieśń śpiewają: Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu” (Ap 5:9)

Zwycięstwo nad grzechem i Szatanem,  osiągnięte zostało przez śmierć i przelanie krwi „Baranka Bożego”, pochodzącego z ludzkiego rodu (2 Tm. 2:8). Pani White czyni z Mesjasza pańskiego  demona, który w mniemaniu p. White, raz jest Bogiem i człowiekiem w jednej osobie, a innym razem jest wszechmogącym Bogiem równym Ojcu.  Wielu nie może tej mistyfikacji przeniknąć, ponieważ jest to filozofia absurdu, zaprzeczająca sama sobie. Najpierw w jednym zdaniu autorka twierdzi się, że Bóg-Syn wyzbył się swojej boskości, przekazując ją w ręce Boga Ojca, a w tym samym zdaniu twierdzi, że boskość zachowała w osobie  Chrystusa dominującą pozycję. Cytat:

„Chrystus nie zamienił swojej boskości na człowieczeństwo, lecz swoją boskość oblókł w człowieczeństwo.” (The Advent Review and Sabbath Herald, 29. Okt. 1895)

„Chrystus przybierając człowieczą naturę nie przestał być Bogiem, choć zniżył się do człowieczeństwa, boskość nadal należała do Niego.”  (Życie Jezusa, strona 478)

Czy Chrystus uniżył się z boskości do człowieczeństwa, jak twierdzi Pani White? Mesjańskie proroctwa przepowiadały, że Mesjaszem, będzie człowiekiem, Jak mógł się przedwieczny Chrystus poniżyć do przyjęcia  człowieczeństwa, jeżeli wszystkie proroctw zgodnie mówią, że on będzie człowiekiem? (Pwt 18:15; 2 Sm 7:12-14; Ps 2:2,7; Ps 22:10-11; Iz 11:1-3; Łk 1:67-70; Ap 22:16). Gdzie jest to miejsce w Biblii mówiące, że Wiekuisty i nieśmiertelny Bóg narodzi się Mesjaszem? Mistyfikacje stosowane przez Panią White, oraz lawirowanie pomiędzy boskością a człowieczeństwem oraz nieśmiertelnością a śmiercią, jest typową metodą stosowaną przez Panią White, pochodzącą od Szatana.  (J. 8:44, BP)  Idea, że nieśmiertelny Bóg może przemienić się w śmiertelnego człowieka,  jest wymysłem wroga prawdy – Szatana:

Do kogo przeto mnie przyrównacie, jak bym miał być doń podobny? – pyta [Bóg] Święty.” (Iz 40:25)

Anioł Gabriel polecił Józefowi, aby nadał swojemu synowi imię Jezus, ponieważ on był przepowiedzianym „potomkiem niewiasty” Rdz 3:15), który zbawi rodzaj ludzki z przekleństwa grzechu. Natomiast Żydzi oskarżyli Jezusa o bluźnierstwo, że czynił się równym Bogu i skazali na śmierć. Natomiast Jezus wyznał, przed całym światem, że on jest człowiekiem i za to swoje pokrewieństwo z rodziną ludzką wcale się nie wstydzi,  ponieważ on sam oraz jego bracia ludzie, pochodzą od jednego Boga Ojca:

„W ten sposób wszyscy pochodzą od jednego [Ojca]: zarówno ten, który uświęca, jak i ci, którzy uświęcenia dostępują. Dlatego Jezus nie wstydzi się nazywać ludzi swymi braćmi, mówiąc: Ogłoszę [o Boże] Twoje imię moim braciom będę Cię wychwalał wobec całego zgromadzenia.”   (Hbr 2:11-12, BWP)

Jednorodzony Bóg Pani White?  Nazywanie przedwiecznego Chrystusa Bogiem, oraz Jednorodzonym Synem Bożym, przed zrodzeniem w Betlejem oraz aktem namaszczenia Mesjasza, mającego miejsce podczas chrztu (Mt. 3:16), jest poplątaniem bez sensu niezgodną nauce Pisma. Teoria Boga-Syna nie posiada w Biblii żadnego oparcia, ponieważ słowo „syn” w Biblii jest zawsze kojarzone z ze zrodzeniem i potomstwem oraz początkiem egzystencji. Jednak p. White twierdzi, że  ten przedwieczny Chrystus od wieczności siedział z Bogiem na jednym troniei dzielił z Ojcem władzę nad całym wszechświatem. Cytat:

„Przed zaistnieniem grzechu wśród aniołów, „Chrystus – Słowo, Jednorodzony Syn Boży, był jedno z przedwiecznym Ojcem – jedno pod względem natury, charakteru i celów – jedyną istotą we wszechświecie, która mogła brać udział we wszystkich naradach i zamiarach Stwórcy. Przez Chrystusa działał Ojciec przy stworzeniu wszystkich niebieskich istot.”  (The Great Controversy  S. 496)

Pani White poplątała całą historię zaistnienia grzechu, w wyniku którego Bóg uczynił pierwszym rodzicom obietnicę, że jeden z ich dalekich potomków narodzi się na świat i zetrze głowę Szatanowi:

„Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”. (Rdz 3:16)

Nie przed zaistnieniem grzechu istniał Chrystus potomek, czyli Jednorodzony Syn Boży, lecz narodził się dopiero po zaistnieniu grzechu, jak przepowiadali prorocy:

„Otóż Bóg dał pewne obietnice Abrahamowi i jego potomstwu. Pismo nie mówi o potomkach” [Abrahama] I tak jakby chodziło o wiele osób, lecz o jednym potomku, wskazując przez to wyraźnie na jedną osobę, to jest na Chrystusa.”  (Ga 3:16, BWP)

Pani White głosi światu fałszywego Chrystusa, który nie jest potomkiem Abrahama, lecz głosi Chrystusa, który jest samozwańcem niewiadomego pochodzenia. Autorka twierdzi, że widziała w widzeniu, jak ów Chrystus odłożył insygnia swojej boskości – berło i koronę, aby móc zstąpić  na ziemię  i w łonie Marii przyodziać  swoją boskość ciałem poczętego Jezusa. Cytat: 

„Chrystus  sam się na okup oddał. On swoją królewską szatę odłożył. On swoją królewską koronę odłożył ją na bok,  i jako dowódca nad całym niebem poniżył się, przyodziewając swoją boskość człowieczeństwem, ażeby wszystkie słabości oraz pokusy ludzkie nosić” (Brief  22, 1900)

Mistyfikacje z przedwiecznym Chrystusem?  Pismo mówi, że Bóg jest Duchem  (J 4.22-24) i Boga nikt nie może oglądać, natomiast Pani White twierdzi, że Chrystus jest widzialnym „Bogiem-Człowiekiem”, a gdy ten przedwieczny Chrystus Bóg stanął w obliczu śmierci na krzyżu, i miał umrzeć, to p White szybko rozdzieliła jego bóstwo od człowieczeństwa, pozwalając umrzeć tylko tej człowieczej naturze Chrystusa. Jeżeli jak twierdzi p. White, że Chrystus nazarejczyk sam w pojedynkę nie mógłby zbawić świata, gdyby przedwieczny Chrystus się w niego nie wcielił, to jaką rolę pełnił w odkupieniu świata ten Chrystus nazarejczyk  z  Galilei?  (Mt 4: 15). Pani White, aby wyjść z absurdu ukrzyżowanego Boga, stwierdziła, że  przedwieczny Chrystus Bóg, który wcielił się w Chrystusa nazarejczyka na krzyżu golgoty nie umarł. Cytat:

„Człowieczeństwo umarło, boskość nie umarła”   (The Seventh-day Adventist Bible Commentary, band 5, page 1113).

„Gdy Chrystus był ukrzyżowany, to jego ludzka natura umarła, natura boska nie odeszła i nie zmarła. To byłoby niemożliwe”  (EGW letter 280, 1904).

Co stało się z boskością Chrystusa, rzekomo zrodzonego „przed wszystkimi wiekami”, gdy na golgocie umarło tylko człowieczeństwo Jezusa? Jeżeli boska osoba przedwiecznego Chrystusa nie umarła na Kalwarii, to zbawienie świata, które mu przypisuje trynitaryzm jest fikcją.  Pomimo tego tajemniczego  i  nierozerwalnego zjednoczenia osoby przdwiecznego Chrystusa z Jezusem, ten przedwieczny Chrystus, który stworzył rzekomo świat, na krótko przed mającym nastąpić ukrzyżowanim, opuścił i odłączył się od tej ludzkiej osoby Jezusa i pozostwił ją samej sobie, pozwalając jej samotnie umierać na krzyżu. Lecz pomimo, że ludzka natura Jezusa została przez tą boską naturę sromotnie opuszczoną, i na Kalwarii umarł tylko Jezus  nazarejczyk, to  p. White i tak dopatrzyła się w Jezusie Chrystusie, leżącym marwym w grobie – boskości. Cytat:

„Umierając daje świadectwo swej boskości i chwały Ojca”  (Życie Jezusa strona 541).

W swej boskości Chrystus miał moc złamać kajdany śmierci”   (Życie Jezusa,  strona 564).

Autorka twierdzi, że Chrystus umierając na krzyżu, dał dowód swojej boskości?  Czy śmierć jest dowodem boskości? Pismo mówi, że Bóg jest nieśmiertelny?  (1Tm 6:16), natomiast Pani White dowodzi, że śmierć Chrystusa była świadectwem jego boskości, czy można jeszcze coś bardziej bezsensownego twierdzić?  Autorka w swoich publikacjach konsekwentnie kontynuuje trynitarną mistyfikację i wypowiada absurd za absurdem oraz herezję za herezją. Cytat:

„Gdy przy grobie potężny anioł zawołał: Twój Ojciec cię wzywa, Zbawiciel wyszedł z grobu dzięki sile życia, która była w Nim”. (Życie Jezusa s. 564) 

„Chrystus został ukrzyżowany, lecz w cudownej mocy i wspaniałości podniósł się z grobu i wziął w swoje ręce świat, nad którym Szatan rościł sobie przewodnictwo, przywracając ludzkości życzliwość Bożą.” (The Youth’s Instrucktor, 16, April 1903).

Ellen White, jako rzekoma prorokini posłana od Boga, strasznie błądzi, ponieważ Pismo wiele razy  mówi, że Jezus Chrystus został do życia wskrzeszony przez Boga Ojca. Twierdzenie Pani White, że Chrystus wyszedł z grobu dzięki własnej sile  i wskrzesił się sam,  jest fałszowaniem Ewangelii Bożej,  za co  Pismo Święte grozi przekleństwem  (List do Galazjan  1:8). Pani White brnie w swoich kłamliwych mistyfikacjach bez końca i  dopuściła się wiele fałszerstw świętej Ewangelii, twierdząc, że Chrystus Pan wskrzesił się sam: „Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie”  (Dzieje Ap. 5:30) 

Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie.”  (Rz 10:9)

W licznych rozprawach teologicznych dowodzi się, że jeżeli Chrystus nie jest wcielonym Bogiem, to religia chrześcijańska jest tylko ludzką teorią, a za tym zbawienie świata przez Chrystusa, nie będącego Bogiem jest niemożliwe. Lecz takie rozumowanie jest rozumowaniem ludzkim, ponieważ Bóg nie posłał na świat wszechmogącego Boga, aby ratować rodzinę ludzką, lecz posłał, czyli wzbudził do bytu człowieka, będącego nasieniem Abrahama (Ga 3:8) oraz synem Dawida (Łk 1: 67-70), który nie tylko zbawił rodzinę ludzką,  (Rz 5:17-18)  lecz jest jej odnowicielem: „Jak to też Izajasz przepowiedział: Gdyby Pan Zastępów nie zostawił nam potomstwa, stalibyśmy się jak Sodoma i bylibyśmy podobni do Gomory”  (Rz  9:29, BT). Tym potomkiem jest Chrystus nasienie, niewiasty, wywodzący się z ludu Bożego, czyli kościoła (Rdz 49:10), i ten potomek zmiażdży głowę Szatana:

„A wy przecież jesteście synami proroków i Przymierza, które Bóg zawarł z waszymi ojcami, kiedy mówił do Abrahama: Przez twoje potomstwo wszyscy ludzie na ziemi zyskają błogosławieństwo.”  (Dzieje Ap. 3:25)

Zatem nie przedwieczny Chrystus , rzekomo równy Bogu oddał życie swoje na okup za wielu, lecz uczynił to „potomek” niewiasty (kościoła), czyli Syn Człowieczy: Podobnie jak Syn Człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, lecz aby służył i oddał życie swoje na okup za wielu.”  (Mt 20:28)

Przedwieczny Chrystus posłał się sam?  Kolejną herezją Pani White jest twierdzenie, że gdy ludzkość upadła w grzech, to jedyny ratunek dla niej znajdował się w mocy Chrystusa, który już od wieczności z Ojcem wspólnie siedział na jednym tronie i był Ojcu równy. Cytat:

„Syn Boży dzielił tron z Ojcem i wspaniałość wiecznego samo w sobie egzystującego Boga otaczała obydwóch” (Patriarchs and Prophets, S. 36)

Ellen White pisze, że o ratunku rodziny ludzkiej przedwieczny Chrystus zadecydował sam.  On –  będący  rzekomo wiecznym Bogiem  posłał się sam na ziemię, i poniżył się aż do stanu człowieka, przykrywając swoją boskość, ciałem Jezusa z Nazaretu. Cytat:

„Gdy człowiek stał się rebeliantem Chrystus stanął dla człowieka ze swoimi zasługami i stał się jego reprezentantem i poręczycielem. On posłał się sam, by moce ciemności zwalczyć, i osiągnął zwycięstwo nad wrogiem naszych dusz, podając ludziom kielich zbawienia”  (The Review and Herald, 8. Nov. 1892)

Pismo mówi, że Wiekuisty Bóg Ojciec, aby wybawić rodzaj ludzki przed wieczną zagładą wzbudził do bytu człowieka z nasienia Abrahama i rodu Dawida (J. 7:42), który wypełni wolę Boga i zbawi rodzaj ludzki z grożącej mu wiecznej śmierci, lecz Pani White tę fundamentalną prawdę świętej Ewangelii  przekręciła, twierdząc, że ten przedwieczny Chrystus posłał siebie samego, aby wcielić się w Jezusa z Nazaretu, lecz Pana Jezus, to twierdzenia p. White, demaskuje jako kłamstwo:

„Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wykonania; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał” ( J. 5:36)  „Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie”   (J. 6:57, BT)

Kolejnym dyletanckim błędem Pani White, jest cytowanie fałszywego tekstu Biblii, odnośnie rzekomego „zesłania” przedwiecznego Chrystusa na ziemię. Pani White, aby dowieść, że preegzystujący rzekomo od wieczności Chrystus, posłał się sam na ziemię, cytuje fałszywy tekst Pisma Świętego zapisany w księdze proroka Izajasza 6:8, odnoszący się do powołania Izajasza na urząd proroka i posłania go przez Jahwe Pana do Izraelitów.

Czy Chrystus był pośrednikiem w Starym Przymierzu?   Pani Ellen White twierdzi, że od czasów Adama bezpośredni kontakt Boga z człowiekiem został przerwany, i że pośrednikiem pomiędzy niebem a ziemią był Chrystus. Cytat:

„Od czasu upadku Adama w grzech bezpośredni kontakt człowieka z Bogiem został przerwany; w stosunkach pomiędzy niebem a ziemią pośredniczył Chrystus. Lecz teraz gdy Jezus przyszedł, “słaby z powodu ciała” (Rz. 8,3)  Ojciec sam przemówił. Wcześniej Bóg komunikował się z ludzkością przez Chrystusa, teraz komunikował się z nią w Chrystusie.”  (Życie Jezusa; strona 74)

Ponieważ kwestia pośrednictwa pomiędzy Bogiem a człowiekiem, jest filarem nauki o zbawieniu człowieka, kwestię tą należy dokładnie poznać. Pani White twierdzi,  że: „Od czasu upadku Adama w grzech, bezpośredni kontakt człowieka z Bogiem został przerwany; w stosunkach pomiędzy niebem a ziemią pośredniczył Chrystus.” 

Powyższe twierdzenie  p. White, że Chrystus był pośrednikiem po upadku człowieka w grzech jest nieprawdą. Bóg po upadku w grzech człowieka komunikował się z ludźmi dobrej woli, którzy  chodzili drogami Bożymi,  przez aniołów oraz proroków, temu twierdzeniu p. White Pismo święte w pełni zaprzecza. Pismo sprawozdaje, że Bóg komunukował się z ludmi, którzy jeszcze byli pod wpływem ducha Bożego, do których należeli:  Noe (Rdz 6:9-12),  Henoch (Rdz 5:24),  Abraham (Rdz 12:1-2; 18:1-33), Lot (Rdz 19:1-3), Jakub (Rdz 28:10-14), oraz Mojżeszem (Rdz 3:1-22; 4:1-31). Po wyjściu synów Izraela z ziemi egipskiej centralnym miejscem komunikowania się Boga z Izraelem był przybytek pański, zwany też „namiotem spotkania”, w którym Bóg Izraela Jahwe komunikował się z swoim ludem:

„I uczynią Mi święty przybytek, abym mógł zamieszkać pośród was. (…) Tam będę się spotykał z tobą i sponad przebłagalni i spośród cherubów, które są ponad Arką świadectwa, będę z tobą rozmawiał o wszystkich nakazach, które dam za twoim pośrednictwem Izraelitom”  (Wj. 25:8.22).

Na polecenie Jahwe rozbijali obóz i zwijali go również tylko na polecenie Jahwe. Przestrzegali dokładnie nakazów Jahwe, zgodnie z tym, co przekazywał od Jahwe Mojżesz.”  ( Liczb 9:22)

Po wyświęceniu Aarona na najwyższego kapłana, Bóg Izraela komunikował się z swoim ludem przez  najwyższego kapłana Aarona:  „Spotkam się tam z synami Izraela i miejsce to będzie uświęcone przez moją chwałę. To Ja poświęcę Namiot Spotkania i ołtarz, Ja poświęcę Aarona i jego synów Izraela i będę ich Bogiem, który ich wyprowadził z ziemi egipskiej, aby zamieszkać wśród nich, Ja, Jahwe, ich Bóg.”  (Ks. Wyjścia. 29: 43-44, BWP).

Na jakiej podstawie p. White ośmiela się korygować Pismo Święte i twierdzić, że w Starym Testamencie pośrednikiem był rzekomo Chrysrus? W Biblii znajdujemy wiele świadectw w jaki sposób i przez kogo Bóg komunikował się z Izraelem. Te świadectwa Biblii są jasne i nie budzą żadnych wątpliwości, lecz Pani White, aby potwierdzić preegzystencję Chrystusa, przypisuje Chrystusowi pośrednictwo w Starym Testamencie. Cytat:

„Odziany w słup obłoku Zbawiciel świata mówił z Izraelem. My nie chcemy powiedzieć, że oni nie mieli Chrystusa. Gdy oddali się szemraniu i narzekaniu, był Chrystus dla nich tym, czym on jest dla nas – Zbawicielem pełnym współczucia, Pośrednikiem pomiędzy nimi a Bogiem.”  (The Youth’s Instructor, 18. July 1901)

Urząd pośrednika pomiędzy Bogiem a Izraelem w osobie arcykapłana, był aktualny, aż do osądzenia Chrystusa przez arcykapłana Kaifasza, który był ostanim pośrednikiem Starego Testamentu. Wiele mówiącym zrządzeniem Bożym jest przesłuchanie Jezusa przez Kaifasza i oskarżenie Jezusa o bluźnierstwo, że czynił się Bogiem, co oczywiście było oszczerstwem i pretekstem, by móc Jezusa skazać na śmierć. (Ew. Marka 14: 60-64). Kajfasz, rozdzierając swoje kapłańkie szaty (Ew. Mateusza 26:57.63-65), przypieczętował tym czynem koniec arzykapłańskiej służby, i koniec pośrednictwa pomiędzy Bogiem a ludźmi w Starym Testamencie. Z chwilą śmierci Chrystusa na golgocie, jako prawdziwego Baranka Bożego, kończy się pośrednictwo najwyższych kałanów w przybytku ziemskim, a rozpoczyna się pośrednictwo Jezusa Chrystusa w przybytku niebieskim. (Hbr 7:25)  Chrystus nie był pośrednikiem, w Starym Testamencie, jak twierdzi Pani White, lecz Chrystus Pan jest Pośrednikiem Nowego Testamentu:

„Dlatego [Chrystus] jest pośrednikiem Nowego Przymierza: przez śmierć Jego poniesioną dla zgładzenia grzechów, popełnionych [przez ludzi] za czasów pierwszego przymierza, ci, którzy zostali wezwani do odziedziczenia dóbr wiecznych, mogą dostąpić wypełnienia się obietnic.”   (Hbr 9:15)

Przepowiedziany przez proroków Mesjasz, nie pośredniczył w Starym Przymierzu w żadnym zdarzeniu, lecz Jezus Chrystus pojawił się dopiero w ostatnich czasach i przez Jezusa swojego Syna, jak mówi autor listu do Hebraczyków – Bóg przemawówił do Izraela (Hbr 1:1-2). Nie pośredniczył Chrystus w Staryn Przymierzu, tylko jest pośrednikiem Nowego Przymierza, które jest Przymierzem doskonałym i lepszym: Dlatego Jezus jest poręczycielem lepszego przymierza” (Hbr 7:22). Pani Ellen White manipuluje każdą podstawową nauką objawioną w Pismie Świętym. To, co adwentyści nazywają duchem proroczym, jest w istocie duchem zwodzącym i wierzgającym przeciw prawdzie. Apostoł Paweł mówi: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1Tym. 2:5).

Pismo mówi, że jest tylko jeden Bóg i jeden pośrednik pomiędzy Bogiem a ludźmi, człowiek Jezus Chrystus, i to jest oczywiste, natomiast duch Pani White zmyśla, wierzga, przeinacza i manipuluje, twierdząc, że tylko boskość Chrystusa predysponuje go do bycia pośrednikiem. Cytat:

„Tylko sam Jezus może Bogu dać pewność, ponieważ on był Bogu równy. Talko on sam może być pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, ponieważ on posiada boską oraz ludzką naturę” (The Advent Review and Sabbath Herald, 3. April 1894).

Przedwieczny Chrystus jest pośrednikiem Nowego Przymierza?   Bóg nie może być pośrednikiem pomiędzy człowiekiem a Bogiem, ponieważ każdy kapłan,  który składa ofiary ma do czynienia z krwią (Hbr 9:22), bez której  nikt nie może być oczyszczony z grzechu. (Hbr  9:24), natomiast p. White twierdzi, że tylko sam przedwieczny Chrystus Bóg, który jest Bogu równy może ludziom gwarantować właściwe pośrednictwo, oparte na jego boskości. Cytat:

„Doskonałość jego człowieczeństwa oraz doskonałość jego boskości  tworzą  mocną podstawę dla nas, na której możemy być z Bogiem pojednani” (Brief, 35, 1894)

Czy doskonałość boskości przedwiecznego Chrystusa, jest tą podstawą na której możemy być z Bogiem pojednani? jak twierdzi  p. White? lecz myśmy się doczytali w Biblii, że zostaliśmy z Bogiem pojednani  przez śmierć jego Syna:

„Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego”  (Rz 5:10).

Pani White przekręciła fundamentalne pryncypium Nowego Przymierza, że kapłanem i pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem w Nowym Przymierzu jest Człowiek Jezus Chrystus, wywyższony na prawicę Bożą:

„Dziatki moje! to wam piszę, abyście nie grzeszyli; i jeźliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On bowiem jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.  (1 J. 2:1-2, BG)

Pani Ellen White ośmiela się twierdzić, że mediatorem pomiędzy Bogiem a człowiekiem, może być tylko pośrednik, będący najwyższemu Bogu równy. Cytat:

„Pojednanie ludzi z Bogiem mogło być tylko przez jednego pośrednika osiągnięte, który był Bogu był równy i właściwości posiadał, które jemu pozwalały godnym się okazać  oraz  o jego świętości świadczą, z jednej strony z nieskończonym Bogiem dla ludzi negocjować, a z drugiej strony Bogu upadły świat przedstawić.”   (The Review and Herald,  Dez. 1891)

„Jezus sam może Bogu pewność dać, ponieważ on był Bogu równy. On sam może  być pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, ponieważ on posiadał  boską oraz ludzką naturę”    (The Advent Review and Sabbath Herald, 3. April 1894) 

„Wy natomiast otrzymaliście dostęp do góry Syjonu, do miasta Boga żywego, niebiańskiego Jeruzalem; do niezliczonej rzeszy świętujących aniołów; na zgromadzenie pierworodnych, zapisanych w niebie; do Boga, sędziego wszystkich; do duchów sprawiedliwych, które już osiągnęły doskonałość; do Jezusa, pośrednika Nowego Przymierza; do pokropienia krwią, która przemawia mocniej niż krew Abla.”  (Hbr 12:24-24, BWP)

Sfałszowana metryka urodzenia Mesjasza:  Zdumiewające jest, że Pani White ogłosiła światu nie biblijną  metrykę  urodzenia przedwiecznego Chrystusa, polegającą na gołosłownym  twierdzeniu,  że przedwieczny Chrystus, którego p. White zwie „Jednorodzonym Synem”,  który rzekomo już od wieczności siedział z Ojcem na jednym tronie. lecz te mitologiczne opowieści  p. White są opowieściami  wyssanymi z palca, i nie posiadają świadectwa Pisma Świętego. Cytat:

„Pan Jezus Chrystus, boski Syn Boży, egzystował już od wieczności jako odmienna osoba, jednak jedno z Ojcem. On był wybitną osobistością nieba i był dowódcą niebieskich stworzeń, toteż należnym mu prawem, przyjmował ubóstwiającą go cześć i hołd. To nie było ograbieniem Boga.”   (Advent Review and Herald, 5. April 1906, S. 8.)

Na zrodzenie przedwiecznego Chrystusa (logos), którego p. Ellen White zwie, „Jednorodzonym Synem Boga”  nie ma potwierdzenia Pisma Świętego, natomiast  prawdziwe pochodzenie jednorodzonego Syna Człowieczego jest podane w rodowodzie sporządzonym przez ap. Mateusza (Mt 1:1-6), oraz przez ewangelistę Łukasza (Łk 3:23-24), lecz te świadectwa p. White ignoruje, a poza tym, jak można przedwiecznego Chrystusa nazywać  „jednorodzonym Synem” i  równocześnie nazywać go stwórcą świata?  Według mesjańskich przepowiedni, objawionych prorokom przez Jahwe Pana, oczekiwany Mesjasz będzie pochodził z rodu Jiszaja:

„Gałązka z pnia Jiszaja wyrośnie , Latorośl z jego korzenia zakwitnie.  I spocznie na nim Duch Jahwe: duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch umiejętności i bojaźni Jahwe.”  (Iz 11:1-2, BP)    (J. 7:42)

Skąd wziął się przed wiecznością Chrystus, noszący w niebie królewską koronę i będący rzekomo wodzem niebios, zanim narodził się Jezus w Betlejem?  Mistyfikacja p. White przerasta wszelkie granice i jest grzechem przeciwko proroczemu Słowu Boga, które zapowiadało, że Mesjasz narodzi  się w ziemi Judzkiej, i w miasteczku Betlejem:

„A ty, Betlejem Efrata, tak małe wśród judzkich pokoleń! Lecz właśnie z ciebie wyjdzie Ten, który będzie panował nad całym Izraelem. Swymi początkami sięga bardzo zamierzchłych czasów, do dni już dawno minionych”.  (Mi 5:1; BWP) 

Pani  Ellen White w swoich licznych książkach i traktatach permanentnie fałszuje tożsamość Jezusa z Nazaretu, twierdząc że Logos, którego trynitarne chrześcijaństwo mylnie nazywa słowem Boga, jest rzekomo tym przedwiecznym Chrystusem, zrodzonym „przed wszystkimi wiekami”, lecz na poparcie tego nie ma świadectwa Pisma Świętego.  Gdzie jest w Biblii ta jasna nauka,  że jeden Bóg zrodził drugiego Boga, równego sobie?  Na te pytania  nie ma poparcia Biblii,  natomiast p. Whte z  zarozumialczą pewnością opowiada o istnieniu jakiegoś przedwiecznego Chrystusa, który jest równy Bogu, który stworzył świat, i który zjawił się na ziemi,  aby wcielić się w Jezusa z Nazaretu. Pani White komentując prolog Ewangelii Jana, wzbiła się na szczyt swojego trynitarnego kunsztu,  argumentując:  że Chrystus  „był Bogiem w mieszkającej w nim naturze”, to jest taki argument, jakbyśmy dowodzili, że „woda jest w swojej naturze wodą”.

Rekomendacja jaką Pani White uczyniła przedwiecznemu Chrystusowi, komentując prolog Jana, jest iluzją pozbawiona biblijnej akceptacji. Takimi dowodami na istnienie swoich bożków posługują się także religie politeistyczne. Chrystus Pan polecił swoim naśladowcom, aby czcili jedynego i prawdziwego Boga (Mk 12:29; Ew. Jana 4:24)  Pismo Święte, nie dopuszcza, aby prawdziwi czciciele stwórcy nieba i ziemi, czcili wielu i fałszywych bogów:

„Moimi świadkami jesteście wy – mówi Jahwe – sługami moimi, których wybrałem, aby poznali i we mnie wierzyli, by zrozumieli, że to Ja jestem! Przede mną żaden Bóg nie powstał ani też po mnie żadnego nie będzie! ”  (Iz. 43:10, BP)

Pani White powołuje się do poematu Salomona o „mądrości”, jako dowodu, że przedwieczny Chrystus, jest rzekomo tą „mądrością”, lecz w tym poemacie Salomona nie ma ani jednego słowa o Mesjaszu Pańskim, którego Jahwe Zastępów wzbudził do bytu, z nasienia Abrahama, aby był zbawieniem po krańce ziemi:

„I powstanie, i będzie rządził w mocy Jahwe, w majestacie Imienia Jahwe, Boga swego; będą mieszkać bezpiecznie, bo odtąd On okaże swą wielkość aż po krańce ziemi”  (Mi 5:3, BP)

Nie istnieje żadne połączenie, żadna nić łącząca Mesjasza pochodzącego z nasienia Abrahama z przedwiecznym Chrystusem, który jest tworem gnostyckiej nauki, narzuconej światu przez rzymsko-katolickie sobory. Pani White twierdzi, że mądrość o której pisze  Salomon  jest przedwiecznym Chrystusem, (Prz 8:21-31) lecz to jest diabelskie kłamstwo i cytowanie fałszywego tekstu Pisma Świętego, ponieważ nie można dowodzić czegoś, co nie zostało wyraźnie powiedziane ,ani po imieniu nazwane. Natomiast karygodnym jest przeciwstawianie niewłaściwych fragmentów Pisma Świętego przeciwko  wyraźnym prawom i nakazom Bożym np. dekalogowi i twierdzić, że  Chrystus  jest przedwiecznym Bogiem, rzekomo przez Salomona nazwanym „mądrością”. 

„Każde słowo Jahwe w ogniu wypróbowane, tarczą jest dla tych, co Doń się uciekają.  Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę.”  (Prz 30: 5-6, BT)

Pani White rekomendująca istnienie przedwiecznego Chrystusa, uchyla pierwsze przykazanie Bożego dekalogu, o którym Chrystus Pan mówi, że jest najważniejszym przykazaniem z pośród innych przykazań:

„A oto jeden z uczonych w Piśmie, słysząc, jak Go wypytywali i jak On trafnie im odpowiadał, zapytał Go, jakie przykazanie jest pierwsze ze wszystkich.  A Jezus odpowiedział: Pierwsze przykazanie pośród wszystkich innych jest to: Słuchaj, Izraelu, Pan, Bóg nasz, jest jedynym Panem.”   (Mk 12:28-29, BWP)

Nie istnieją żadne  biblijne  podstawy, pozwalające głosić naukę o istnieniu jakiegoś boga, obok Boga jedynego, lecz p. White nie zważa na naukę Pana Jezusa (J. 8:30-32), lecz popiera kłamstwa i dekrety ogłoszone przez sobory pogańskiego Rzymu. Argument wyznawców Trójcy, że Chrystus, który nie jest Bogiem, nie byłby w stanie odkupić rodzaju ludzkiego, jest nauką ludzką. W nauce Pani White jest mnóstwo nauk nie mających potwierdzenia w Piśmie Świętym, jej własne twierdzenia zawierają wiele niespójności. Pismo Święte stoi mocno na gruncie monoteizmu i zabrania czcić więcej jak jednego Boga stwórcę nieba i ziemi (Ap 14:6-7), lecz p. White posiadła, jakieś inne zrozumienie tego tekstu, głoszonego światu przez aniołów Bożych.

Fałszywe pełnomocnictwo przedwiecznego Chrystusa:  Oprócz jedynego Boga Ojca, Pismo Święte nie toleruje żadnych innych bogów, jednak p. White nazywa przedwiecznego Chrystusa „słowem Boga” (logos), który według jej przekonania przyszedł na ziemię we własnym imieniu. Pani  White twierdzie, że przedwieczny Chrystus dzieło zbawienia rodzaju ludzkiego dokonał na podstwie własnego upoważnienia i z własnej inicjatywy. Cytat:

„Zbawiciel świata był równy Bogu. Jego pełnomocnictwo było pełnomocnictwem Boga. On świadczył, że jego byt nie pochodzi od Ojca. Jego upoważnienie w którym on mówił i czynił cuda, było wyłącznie jego własnym, jednak zapewnia nas, że on i Ojciec są jedno”  (The Advent Review and Sabbath Herald 7. January, 1890)

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy od swego pana ani wysłannik od tego, który go posłał”   (J. 13:16). Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Tak, jak słyszę, sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy; nie szukam bowiem własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał” (J 5:30).

W pismach Pani White znajduje się niezliczona ilość przekrętów i manipulacji, które każdego człowieka wierzącego Biblii gorszą, ponieważ Chrystus Pan niczego nie czynił samowolnie, lecz wszystko czynił z polecenia i w jedności z Bogiem Ojcem:

„Ja bowiem nie mówiłem niczego od siebie samego. To Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On przekazał Mi wszystko, co mam powiedzieć wam i obwieścić.  Ja zaś wiem, że Jego przykazanie jest życiem wiecznym, a to, co sam mówię, mówię tak, jak Mi nakazał Ojciec.”  (Ew. Jana 12:49-50, BWP)

Pani White zakłamuje  prawdę Pisma Świętego, że przedwieczny Chrystus, pełni swoją ewangeliczną  misję,  zbawienia rodzaju ludzkiego wyłącznie we własnym imieniu oraz z własnej inicjatywy? 

„Powiedział im Jezus: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło”   (J. 4:34)

Przedwieczny Chrystus stworzycielem świata?  W Biblii znanay jest tylko jeden Bóg i jeden stwórca  nieba i ziemi,  jednak p. White twierdzi, że przedwieczny Chrystus jest stwórcą świata. Cytat:

„Gdy Chrystus wszystkie rzeczy stworzył, istniał on przed wszystkimi rzeczami. Te słowa, odnoszące się do tego, są tak jasne, że nikt nie jest pozostawiony wątpliwościom. Chrystus był Bogiem w mieszkającej w nim naturze, jak też  w najwyższym sensie. On od wieczności był  przy Bogu, był Bogiem ponad wszystko i jemu niech będą dzięki oraz cześć i wieczna chwała.”  (The Advent Review and Sabbath Herald, 5. April 1906)

Niebiblijne twierdzenia p. White, że Chrystus jest w pełni Bogiem oraz w pełni człowiekiem równym Ojcu,  jak też stwórcą świata są brutalnym fałszerstwem Pisma świętego (Iz 44:24, BWP). Nie ma w Piśmie nauki o przedwiecznym Chrystusie, istniejącym rzekomo wiecznie, czyli przed stworzeniem świata, ponieważ mesjańskie proroctwa przepowiadają, że Mesjasz narodzi się dopiero w przyszłości, i że będzie to człowiek pochodzący z rodu Dawida:

Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go,  i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida:  jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków”  (Łk 1:68-68)

Ewangeliści są świadkami Bożymi, którzy przekazali światu Ewangelię  prawdziwą, o Synu  Dawida, będącym nasieniem Abrahama: (Dz 3:25; Gal  3:16). Natomiast Pani White twierdzi, że zanim narodził się Chrystus w Betlejem, będący synem Dawida,(2 Tm 2:8) istniał już przedwieczny Chrystus, stworzyciel świata oraz wszystkich żyjących istot. Cytat:

„Przed zaistnieniem grzechu wśród aniołów był Chrystus, Słowo, jednorodzony Syn Boży, jedno z Ojcem – jedno w naturze – w charakterze i zamiarach – on (Chrystus) był jedyną istotą  we wszechświecie, co we wszystkich naradach oraz w zamiarach Bożych miał udział. Przez Chrystusa działał Ojciec przy stworzeniu wszystkich niebieskich istot.”   (The Great Controversy, S. 493)

Pani White twierdzi, że przepowiedziany potomek Abrahama Chrystus, istniał już przed zaistnieniem grzechu i brał udział we wszystkich naradach, rzekomo mających miejsce przed zaistnieniem grzechu, oraz uczestniczył w planowaniu Bożych przedsięwzięć i zamiarów Bożych. Cytat:

„Chrystus, to Słowo, jednorodzony Syn Boży, był jedno z Ojcem –  jedno w naturze, Istocie oraz zamiarze – ; on był jedyną istotą, która we wszystkich obradach i zamiarach miała udział”  (Patriarchs and Prophets, S. 34)

lecz Chrystus Pan tym twierdzeniom, p. White,  że on już przed stworzeniem świata, razem z Ojcem planował przyszłe przedsięwzięcia  i  godzinę sądu Bożego zdecydowanie zaprzezcza:

Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.”    (Mk 13:32)

Jest zatem opowieść p. Ellen White, że Chrystus (logos), brał udział we wszystkich  rzekomych naradach i planował przyszłe wydarzenia świata zmyśloną fikcją. 

Demoniczne duety p. White: Twierdzenie, że Jezus Chrystus jest Bogiem o dwóch naturach, które w tajemniczy sposób zostały nierozerwalnie zespolone, są wierzeniami mającymi swoje korzenie w religiach pogańskich. Pani White  twierdzi, że przedwieczny  Chrystus oraz Wiekuisty Bóg Ojciec tworzą duet bogów równych sobie, przez których rzekomo zostali stworzeni aniołowie oraz wszechświat. Natomiast ten przedwieczny  Chrystus  w  konstelacji z Jezusem z Nazaretu, tworzą tworzą jeszcze inny duet, o dwóch naturach, składający się z przedwiecznego Boga-Chrystusa, który przez rzekome wcielenie  przyodział swoją boskość ciałem  Jezusa z Nazaretu. Cytat:

„On przyjął ludzką naturę dobrowolnie. To było jego działanie, które nastąpiło  z własnej zgody. On ubrał swoją bóstwo w człowieczeństwo i był  w każdym czasie Bogiem, ale nie występował jako Bóg.”  (The Advent Review and Sabbath Herald 4. Sept. 1900)

Kto zwyciężył pokusy? Kolejną herezją p. White jest twierdzenie, że przewieczny Chrystusa, przybył na ziemię wcielić w łonie Marii w poczętego Jezusa, i dzięki temu wcieleniu i rzekomemu połączeniu sie natury boskie z naturą ludzką, Jezus odniósł zwycięstwo podczas kuszenia na pustyni. Cytat:

“On odłożył swoją królewską koronę na bok, i jako wódz niebios uniżył się, ubierając boskość w człowieczeństwo, ażeby mógł wszystkie słabości i pokusy ludzkie znosić”  (Letter 22.1900).         

Pismo mówi, że Bóg nie ulega grzechowi i nie może być kuszony:Żaden, gdy bywa kuszony, niech nie mówi: Od Boga kuszony bywam; bo Bóg nie może kuszony być we złem, a sam nikogo nie kusi.”  (Jk 1:12, BG) 

Lecz Pan Jezus był  kuszony: Właśnie dlatego, że On sam doznał, czym jest pokusa, może wspomagać kuszonych” (Hbr 2:18, BP). Jeżeli Jezus był kuszony, to jest to dowód, że nie jest on Bogiem, ponieważ, „Bóg nie może być kuszony w złem”

Boga nie można kusić do złego. jednak p. White twierdzi, że ów przedwieczny Chrystus Bóg, którego boska osoba wcielona w Jezusa z Nazaretu,  odgrywała w ciele Jezusa dominującą rolę, zwyciężyła na pustani grzech i pokusy. Cytat:

„W Chrystusie była Boskość oraz człowieczeństwo zjednoczone. Boska natura nie została do człowieczej natury obniżona: Boska natura zachowała swoją pozycję, lecz ludzka natura zjednoczona z Boską naturą, sprzeciwiła się na pustyni trudnemu egzaminowi kuszenia”  (The Review and Herald 18. February 1890).

Jeżeli że dzięki przedwiecznemu Chrystusowi, który wcielił się w Jezusa, Jezus zdał na pustyni trudny egzamin kuszenia, wobec tego absurdem jest porównywanie Chrystusa o dwóch naturach – boskiej i ludzkiej z Adamem, jak czyni to p. White, ponieważ Adam posiadał tylko jedną ludzką naturę. Cytat:

„Gdy Adam w Edenie został przez  kusiciela zaatakowany,  to Adam był bez żadnej zmazy grzechu … Chrystus stał na pustyni na miejscu Adama, ażeby egzamin zdać, którego Adam nie zdał”.  (The Review and Herald , 28. Juli 1874)

Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych  i rzekł do Niego: Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon. Czy Szatan uważał Jezusa za Boga, proponując mu w zamian wszystkie królestwa świata?

„Na to odrzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”  (Mt 4:10) 

Pani White pomówiła Pana Jezusa o herezję:  Ellen White przekręciła słowa apostoła Pawła z listu do Filipensów, gdzie Paweł mówi, o chrześcijańkiej pokorze, aby bracia nie pielęgnowali zazdrości i pychy, lecz powinni naśladować Jezusa, (1 Pt 2:21),  który chociaż był nazwany Synem Bożym  (Łk. 1:35),  to nie czynił się równym Bogu, (Filp. 2:6). Paweł wskazał Jezusa Chrystus, jako przykład do naśladowania, że pomimo, że Pan Jezus  był wolny od grzechu, czyli, „w postaci Bożej”, to nie czynił się równym Bogu, lecz uniżył się aż do śmierci. Natomiast Pani White bezpodstawnie oczerniła Pana Jezusa, że nie uważał tego za drapiestwo, być równym Bogu, ponieważ tylko bycie przez Jezusa bogiem, mogło uchronić ludzkość przed ukąszeniem Smoka. Cytat;

„Jezus Chrystus nie uważał tego za drapiestwo, być równym Bogu, ponieważ tylko boskość mogła uchronić ludzkość przed przed ukąszeniem Smoka”  (Youth’s Instructor 11. February 1897)

Skąd Pani White dowiedziała się, że Chrystus Pan nie uważał tego za drapiestwo czynić się równym Bogu? kto jej to podszepnął? Przecież tym twierdzeniem Pani White przyłączyła się do żydowskich kałanów, którzy oskarżyli Jezusa o grzech popełnienia bluźnierstwa, że czynił się rzekomo Bogiem.  (J. 20:17) Lecz Pani White postąpiła jeszcze gorzej niż żydowscy kapłani, ponieważ posłużyła się insynuacją w stosunku do Pana Jezusa, jako, że w jej mniemaniu, tylko Bóstwo  Chrystusa było wstanie uchronić ludzkość przed ukąszeniem Smoka. Tylko ten kto poznał istotę prawdziwej Ewangelii Bożej, jest wstanie zrozumieć ile przewrotności oraz złości jest zawarte w tym cytacie p. White. Gdzie w Piśmie świętym jest napisane, że Pan Jezus uważał siebie za Boga? Pani White dopuściła się wielkiego grzechu oszczerstwa,  przypisując Jezusowi, który był bez grzechu wolę bycia równym Bogu:

„Uniżył samego siebie, stał się posłuszny aż do śmierci i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go ponad wszystko i darował Mu imię, które jest ponad wszelkie imię”  (Flp 2;8-9, BP)

Kto zwyciężył Smoka?   Pani White twierdzi, że tylko Chrystus będący Bogiem równym Ojcu mógł uchronić ludzkość przed śmiertelnym ukączeniem Smoka, czyli jako wszechmogący Bóg zapłacić okóp za zbawienie rodzaju ludzkiego.  Cytat:

„Jezus Chrystus nie uważał tego za drapiestwo, być równym Bogu, ponieważ „… tylko boskość mogła uchronić ludzkość przed ukąszeniem Smoka”  (Youth’s Instructor 11. February 1897).

To twierdzenie Pani White jest  nie tylko pomówieniem Pana Jezusa o bluźnierstwo czynienia się Bogiem, jak o tym wyżej jest mowa, lecz jest także deformacją świętej Ewangelii, ponieważ Pismo mówi, że moc Smoka, czyli Szatana została złamana przez wycięstwo Pana Jezusa nad grzechem i poniesienie kary śmierci za grzech, którego nie uczynił:

„Ponieważ tedy dzieci społeczność mają ciała i krwi, i on także stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć zniszczył tego, który miał władzę śmierci, to jest dyjabła”   (Hbr 2:14, BG).

To zwycięstwo Jezusa, czyli „Potomka Niewiasty” nad Smokiem (Rdz 3:15), będzie opiewane przez lud Boży na nowej ziemi:

„Gdzież jest, o śmierci twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień?  (…)  „Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa”  (1 Kor 15:55.57)

Jest zatem twierdzenie Pani White, że tylko Bóstwo Jezusa mogło zwyciężyć Smoka herezją i przekrętym świętej Ewangeli. Oślepiona trynitaną filozofią p. White nie zrozumiała na czym polegało zwycięstwo Pana Jezusa nad grzechem i śmiercią:

Syn równy Ojcu?  Pani White twierdzi, że przedwieczny Chrystus, czyli ten według wyznania: „Nicejsko-konstantynopolitańskiego”, nie uważał tego wcale za drapiestwo bycia równym Bogu,  ponieważ według jej zdania to mu się prawnie należy. Pani White twierdzi, że ten rzekomy przedwieczny Chrystus, był już bogiem równym Ojcu przed stworzeniem świata. Cytat:

„Chrystus  boski  Syn Boga, był już przed wiecznością różną osobą, lecz  jedno z Ojcem. On był wspaniałą osobistością  i dowódcą rozsądnie myślących istot nieba, przyjmujący  z szacunkiem oddawane mu uwielbienie od aniołów , jako jemu należne prawo. To nie było ograbieniem Boga” (The Review and Harald, 5 April 1906, S. 8  

Nie przed wiecznością był już Chrystus wywyższony, lecz dopiero po osiągnięciu zwycięstwa na an Kalwarii. jak sprawozdają ewangeliści. Pani White  przypisuje  Panu Jezusowi wolę bycia równym Bogu i sprzeciwia się świadectwu Pisma świętego, mówiącego, że Chrystus nie jest równy Bogu Ojcu:

Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego” (Ew Jana 20:17).

Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.” (J 14:28, BT)

Pani White odwróciła całą chronologię zbawienia objawionego Piśmie świętym. jako, że według p. White najpierw było panowanie przedwiecznego Chrystusa przed „wszystkimi wiekami”, który rzekomo już przed wiecznością siedział z Wiekuistym Ojcem na jednym tronie i odbierał hołd boski od aniołów Bożych, a następnie poniżył się, godząc się na przyjęcie na siebie ludzkiego ciała, w którym musiał ukryć swoją bóstwo, przed grzesznymi ludźmi. Cytat:

„Chwała Chrystusa przez przyjęcie ludzkiej natury była przez jakiś czas zakryta i zaciemniona, lecz on nie przestał jednak być Bogiem, gdy stał się człowiekiem”   (Signs  of the Times, 10. Mai  1899) 

Tego Chrystusa, którego głosi i preferuje Pani White, jest fałszywym Chrystusem, którego Biblia zwie Szatanem. Pani White przypisuje Panu Jezusowi  wolę bycia równym Bogu, za co Lucyfer został wyrzucony z nieba, (Iz 14: 13-14), natomiast Mesjasz pański czyli Syn Człowieczy został przez Boga Ojca wywyższony na prawicę tronu Bożego:

„I postawą znaleziony jako człowiek, sam się poniżył, będąc posłusznym aż do śmierci, a to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg nader go wywyższył i darował mu imię, które jest nad wszystkie imię;  Aby w imieniu Jezusowym wszelkie się kolano skłaniało, tych, którzy są na niebiesiech i tych, którzy są na ziemi, i tych, którzy są pod ziemią. A wszelki język aby wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca”  (Fil,2:8-11, BG)

Czy Majestat niebios równy Bogu umarł na krzyżu?  „Zbawienie upadłych ludzi było osiągnięte ogromnym kosztem, tak, że aniołowie byli zdumieni i nie mogli pojąć tej tajemnicy, jak Majestat niebios, równy Bogu, mógł umrzeć za buntowniczą ludzkość”  (Spirit of Propecy band 2, page 11, 12).

Aniołowie byli zdumieni? Dlaczego p. White posługuje się aniołami, aby nadać swojej herezji, autorytet aniołów, którzy byli rzekomo zdumieni: „jak Majestat  niebios, równy Bogu mógł umrzeć” za buntowniczą ludzkość” Idąc tropem myśli p. White: to jak mogły te rzekomo zjednoczone natury przedwiecznego Chrystusa oraz Syna Człowieczego na krótko przed ukrzyżowaniem się rozdzielić? (patrz „Mistyfikacje z przedwiecznym Chrystusem)

„Chrystus jest Bogu równy, jest nieskończony i wszechmogący. Tylko on mógł za wolność ludzi okup zapłacić. On jest wiecznym z siebie egzystującym Synem” (The Youth’ Instructor, 21 June 1900).

Tym sofistycznym twierdzeniem autorka, zaprzecza sama sobie, ponieważ w innych pismach twierdzi, że zbawienie było możliwe do osiągnięcia tylko przez Bóstwo Chrystusa. Cytat:

„On okrył swoją boską naturę w szatę człowieczej natury, lecz on nie rozdzielił się od swojej Boskości. (…) W Chrystusie była Boskość oraz człowieczeństwo zjednoczone. Boska natura nie została do człowieczej natury obniżona: Boska natura zachowała swoją pozycję”  (Thie Review and Herald 18. February 1890).

Jeżeli, p. White, pisze, że przedwieczny Chrystus pozostawił swoje bóstwo w niebie że przedwieczny Chrystus ukry swoje Bóstwo w ciele Jezusa, oraz to, że Bóstwo przedwiecznego Chrystusa zachowało w ciele Jezusa dominującą pozycję, to jak to jest możliwe, że na krzyżu nie umarł ten przedwieczny Bóg-Chrystus, który w Jezusie zachował dominującą pozycję, lecz umarł tylko Jezus z Nazaretu. Jeżeli Bóstwo przedwiecznego Chrystusa nie umarło na krzyżu, to musimy się zapytać jaką rolę w rzeczywistości pełni ten fałszywy przedwieczny Mesjasz, rekomendowany przez p. White? Pani White jest bardzo nie konsekwentna, gdyż raz twierdzi, że bóstwo przedwiecznego Chrystusa na krzyżu nie umarło, natomiast innym razem twierdzi, że tylko Bóstwo przedwiecznego Chrystusa było wystarczającą ofiarą, aby zbawić grzeszników. Cytat:

„Chrystus jest Bogu równy, jest nieskończony i wszechmogący. Tylko on mógł za wolność ludzi okup zapłacić. On jest wiecznym z siebie egzystującym Synem” (The Youth’s Instructor, 21 June 1900).

Samozwańczy i rzekomo przedwieczny „Bóg-Syn”, nie przelał swojej krwi na na kalvarii za zbawienia świata, lecz uczynił to Chrystus z Nazaretu, będący potomkiem Dawida (Ap. 5: 9). Pani Ellen White twierdzi, że tylko sama ludzka ofiara Jezusa, nie byłaby, jako okup za zbawienie świata wystarczająca, i dopiero boskość przedwiecznego Chrystusa podwyższa wartość ofiary krzyża, wystarczającej do odkupienie świata. Cytat:

„Boski Syn Boga, był jedyną ofiarą o wystarczającej wartości, która była w stanie wypełnić wymagania prawa Bożego”  (The Review and Harald, 17. December 1872).

Pismo mówi, że zostaliśmy pojednani z Bogiem Ojcem, przez śmierć Syna Człowieczego.(1 List Piotra 2:24)  Jeżeli, przez śmierć Syna Człowieczego, zostaliśmy pojednani z Bogiem, więc jak przez tę  boskość przedwiecznego Chrystusa, która nie umarła, możemy być z Bogiem pojednani? Cytat:

„Doskonałość jego człowieczeństwa oraz doskonałość jego Bóstwa tworzą mocną podstawę dla nas, na której możemy być z Bogiem pojednani”  (EGW, letter 35. 1894).

„Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostąpimy zbawienia przez Jego życie.   I nie tylko to – ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie.”  (Rz 5: 10-11)

Nie ma w Piśmie Świętym nauki, że w Chrystusie były  dwie rzeczywiste istoty Boga oraz człowieka. Jezus jest obrazem i odbiciem bożej miłości i charakteru Boga Ojca (J 10:27-30;  2Kor 4:4, BT), a nie rzeczywistym Bogiem równym Ojcu:

„Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. (…) „Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami.”  (Iz 53:8. 12, BT)

„A więc jak wskutek przestępstwa jednego człowieka spadło potępienie na wszystkich ludzi, tak też dzięki sprawiedliwemu postępowaniu jednego Człowieka na wszystkich ludzi zstąpiła sprawiedliwość, która napełnia życiem” (Rz 5:18, BP)

Trzej bogowie Pani White: To jest szczyt niekonsekwencji nauczać o świętości przykazań Bożych i równocześnie dowodzić i nauczać, że istnieją trzej bogowie Trójcy:

Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Chrystusem, narodził się z Boga. Każdy zaś, kto miłuje Tego, który zrodził, miłuje również Tego, który z Niego jest zrodzony. Po tym rozpoznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i postępujemy zgodnie z Jego przykazaniami.” (1 J 5:1-2)

„Wer glaubt, dass in Jesus der Sohn Gottes erschienen ist, hat Gott zum Vater. Und wer den Vater liebt, der ihn gezeugt hat, wird auch alle anderen lieben, die vom selben Vater stammen.  Doch ob wir die Kinder Gottes auch wirklich lieben, das erkennen wir daran, dass wir Gott lieben, und das heißt: seine Gebote befolgen”  (1 J. 5:1-2, Gute Nachricht Bibel)

Ellen White w swoich pismach posługuje się wyrażeniami, które nie występują w Biblii: Trzy osoby boskie”„trzy potęgi nieba”, niebieskie trio”, jak też „trzej nosiciele chwały”.

Pismo mówi o Bogu, że On jest tym, który jest (Wyj 3:14), i że nie istnieje żaden inny Bóg,  lecz Pani White z Biblią w ręku ośmiela się twierdzić, że jest trzech Bogów Trójcy oraz ignorować trzy pierwsze przykazania Bożego dekalogu: Cytat:

“Obecność Ojca Syna oraz Ducha Świętego, tych trzech najwyższych potęg wszechświata, jest każdej walczącej duszy obiecana“ (Ellen White, Sabbath School Worker”, “Honoring God”, 15. December 1908).

„Mojżesz zaś rzekł Bogu: Oto pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mię do was. Lecz gdy oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to cóż im mam powiedzieć? Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTORY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was.”  (Wj 3:13-14, BT)

Pismo  Święte jednoznacznie mówi, że nie istnieją inni bogowie oprucz Boga Izraela Jahwe, lecz p. White uważająca siebie za prorokinię posłaną przez Boga twierdzi, że isnieją trzej bogowie Trójcy: 

„Jam jest Jahwe i nie ma innego, poza mną – nie ma boga! Ja cię przepaszę, chociaż mnie nie znałeś,  aby poznano od wschodu słońca i od zachodu, że poza mną nie ma nikogo! Jam jest Jahwe – i nie ma innego!”  (Iz 45:5-6, BP)

Sofistyka stosowana przez Panią White, jest typową metodą fałszywych nauczycieli, którzy interpretują Pismo w zależności od potrzeby chwili: gdy Chrystus o dwóch naturach ma umierać, to Pani White pozwala umierać tylko ludzkiej naturze Chrystusa, gdy zaś Chrystus ma zmartwychwstawać, to zmartwychwstaje ten przedwieczny Chrystus, który dzielił z Bogiem Ojcem niebieski Tron i jest Bogu równy:  „Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem”. (2 List Jana 7, BT)

Kto siedzi na tronie Bożym?  Pani White w książce „Patriarchowie i Prorocy” pisze, że widziała w widzeniu, że Syn Boży, czyli przedwieczny Chrystus dzielił tron z Ojcem: Cytat:

„Król wszechświata zwołał zastępy anielskie do siebie, aby w ich obecności, zarówno prawdziwe stanowisko swojego Syna przedstawić, jak też stosunek jaki on do wszystkich stworzeń posiada. Syn Boży dzielił tron z Ojcem, a chwała wiecznego, w sobie egzystującego Boga otaczała obydwóch”.   (Patriarchs and Propchets, S. 36)

Mitologiczne opowieści p. White, o jakiejś konferencji prasowej, na której Jahwe Zastępów miał wyjaśnić  istotom niebieskim, że przedwieczny Chrystus,  siedzący  z Ojcem na jednym tronie i jest równy Bogu, to są kłamstwa nie posiadające świadectwa Pisma świętego. Gdzie w Piśmie świętym jest powiedziane, że Chrystus siedzi z Ojcem na jednym tronie?  Chrystus Pan ukazał swojemu słudze Janowi tron Boży i Jan widział, że na tronie siedziała tylko jedna osoba:

A potem miałem takie oto widzenie: Ujrzałem bramę otwartą w niebie, a głos owej jakby trąby skierowanej już przedtem w moją stronę mówił do mnie: Wejdź tutaj, a ja ukażę ci to [wszystko], co musi nastąpić.  I zaraz zostałem uniesiony w zachwycie. Ujrzałem w niebie tron i kogoś, kto siedział na tronie” (Apokalipsa 4:1-2, BWP

Jan widział, że ten, który siedział na tronie był sam i był podobny jaspisowi i sardynowi, a tron Boży otaczała tęcza podobna do szmaragdu. Gdzie p. White dopatrzyła się, że na tronie siedzą dwie osoby? Gdzie p. White dopatrzyła się w widzeniu Jana, że tych obydwóch Bogów siedzących na jednam tronie otaczała: „chwała wiecznego w sobie egzystującego Boga? Jan widział, że na tronie niebieskim zasiadał tylko JEDEN, którego twarz przypominała jaspis i sardoniks:

„Ów zasiadający na tronie miał twarz przypominającą jaspis lub sardoniks. Dokoła Jego tronu znajdowała się tęcza [grająca kolorami] jak szmaragd”  (Ap 4:3, BWP)

Pokrętną naukę Pani White, że przedwieczny Chrystus jest Bogiem równym Bogu Ojcu, i że on siedzi z Bogiem Ojcem na jednym tronie,  jest jedną z wielu trynitarnych herezji głoszonych przez p. White. Kolejną manipulacją p. White jest twierdzenie, że w czasie wniebowzięcia aniołowie rzekomo oświadczyli, uczniom, że Chrystus odszedł do nieba zająć tron swojego Ojca. Cytat:

„Uczniowie widzieli nie tylko, jak Pan wznosił się ku niebu, oni mieli także świadectwo aniołów, że on odszedł do nieba zająć tron swojego Ojca” (3 Spirit of the Prophecy, S. 254/255). 

My nie możemy doczytać się, w opisie wzięcia Pana Jezusa do nieba. aby aniołowie mąwili coś, że Jezus jest równy Ojcu i poszedł do nieba zająć tron Boga Ojca. Cytat:

„Gdy Chrystus wszedł w niebieskie bramy, wstąpił na tron, i aniołowie wokoło oddali mu cześć”  (The  Acts of the Times, S. 38, 39)

Chrystus przedstawiony przez p. White jest fałszywym Chrystusem, ponieważ Chrystus Pan przedstawił się Janowi w księdze Apoklipsy, nie jako ten, który siedzi z Ojcem na jednym tronie i jest Ojcu równy, lecz ukazał się Janowi w białej kapłańskiej szacie, gdyż sprawuje w niebieskiej świątyni urząd najwyższego kapłana i pośrednika Nowego Przymierza:

„I obróciłem się, abym widział on głos, który mówił ze mną; a obróciwszy się, ujrzałem siedm świeczników złotych, A w pośrodku onych siedmiu świeczników podobnego Synowi człowieczemu, obleczonego w długą szatę, i przepasanego na piersiach pasem złotym”  (Ap 1: 12-13, BG)

„To co teraz mówimy, sprowadza się ostatecznie do następującej prawdy: Mamy takiego arcykapłana, który zasiadł po prawej stronie Majestatu (Boga) w niebie: Jest on sługą w świątyni w przybytku prawdziwym zbudowanym przez Pana, a nie przez człowieka” (Hbr 8:1-2)

Przedwieczny Chrystus zabrał Jazusa z Nazaretu ze sobą do nieba?  Następną herezji p. White jest twierdzenie, że osoba Pana Jezusa została zaniesiona przez przedwiecznego Chrystusa  do nieba. Cytat:

„Chrystus, jadąc ku niebu niósł ludzką i uświęconą naturę ze sobą. On wziął swoją człowieczą naturę ze sobą do niebieskich przybytków, i będzie ją przez całą wieczność nosić, jako jeden, który wszystkich uratował”  (The Review and Herald, 9. March 1905).

Chrystus przyszed na świat przez zrodzenie, jako człowiek z ciała i krwi, i jako człowiek został wyniesiony na prawicę Bożą (Ew. Łukasza 24:36-43). Mesjasz zrodzony w Betlejem nie jest demonem o dwóch jaźniach, lecz jest sługą Bożym (Iz 42: 1-7)  To nie „Bóg-Syn” wziął ze sobą do nieba Jezusa z Nazaretu, aby ją na sobie nosić w niebieskich przybytkach. Jezus z Nazaretu nie został do nieba zaniesiony przez drugą osobę Trójcy przedwiecznego Syna, lecz Syn Człowieczy został przez Boga Ojca wywyższony i posadzony po prawicy tronu Bożego:

Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na prawicę swoją jako Władcę i Zbawiciela” (Dz.  5:30-31, BT). „Odtąd zaś Syn Człowieczy siedzieć będzie po prawicy mocy Bożej.”  (Łk 22:69)

Kto posłał Mesjasza z poselstwem Ewangelii?  Pani White twierdzi, że o czasie zrodzenia Mesjasza, czyli posłania go na świat, jako Mesjasza i Zbawiciela –  zedyscydowała Trójca. Cytat:

„Rada Niebiańska zadecydowała o godzinie przyjścia Chrystusa. Gdy na wielkim zegarze czasu wybiła owa godzina,  Jezus narodził się w Betlejem”  (Życie Jezusa,  strona  20).

Apostoł Paweł mówi, że gdy nastąpiło wypełnienie czasu, Bóg posłał Syna swego zrodzonego z niewiasty:  

„Lecz kiedy nadeszła [z dawna określona] pełnia czasu, posłał Bóg Syna swego, który narodził się z niewiasty i był poddany przepisom Prawa [żydowskiego]”  (Gal 4:4,  BWP). 

Natomiast Pani White twierdzi, że o godzinie narodzenia się Jezusa w Betlejem  zadecydowała „Niebiańska  Rada”. W sformuowaniu: “Niebiańska Rada” p. White mieni „Przenajświętszą Trójcę”, która zedecydowała o godzinie narodzenia Jezusa Chrystusa. O tej nieprawdopodobnej herezji Pani White napisała w książce: „Counsels on Health” Cytat:

„Bóstwo opanowane współczuciem nad ludzkością – Ojciec, Syn i Duch Święty, posłali się, aby urzeczywistnić plan zbawienia.”  (Counsels on Health, page 222).

Prorok natchniony Duchem Bożym, mówi tylko prawdę i nie może mówić nieprawdy, ponieważ z jednego źródła nie może wypływać czysta i zatruta woda. Ellen G. White wypowiedzała wiele herezji i przekręciła wiele nauk Pisma Świętego i wycisnęła na umysłach adwentystów piętno odstępstwa od prawdziwego i jedynego Boga, (Pwt. 6:4-9 BWP; Ap. 14:1). Adwentyści Dnia Siódmego łudzą się, że są w posiadaniu biblijnej prawdy i są przekonani, że Bóg posłał im siostrę Ellen White, jako prorokinię, która ma prowadzić nie tylko adwentystów do pełnej prawdy, lecz również wszystkie narody, przeto adwentysci DS są przekonani, że na nich spoczywa moralny obowiązek zwiastowania Ewangelii wszystkim mieszkańcom ziemi. Niczym Adwentyści DS, nie różnią doktrynalnie od powszechnego chrześcijaństwa, lecz łączy adwentysów z powszechnym chrześcijaństwem pryncypialna nauka, jaką jest trynitaryzm, czyli wiara w Boga trójosobowego. Według Tadeusza Adwentowicza (Zahariasz Łyko), nie istnieje żadna rozbieżność poglądów w kwestii Trójcy, pomiędzy Kościołem rzymskokatolickim a Kościołem Adwentystów DS.

“Wspólnie tj. [adwentyści i katolicy] wierzymy w Trójcę Przenajświętszą, tj. W Boga Ojca, Syna Bożego Ducha Świetego. Tutaj istnieje całkowita zbieżność naszych poglądów”   (Tadeusz Adwentowicz  “Co nas łączy co nas dzieli” s. 16)

Herezja gnozy

Gnostycyzm głosi, że Jezus zrodzony w Betlejem, a „Chrystus-niebieski” zrodzony rzekomoprzed wszystkimi wiekami”, są istotami, różniącymi się człowieczeństwem a boskością. Tej nauce gnozy uległo wiele milionów chrześcijan, którzy zostali zwiedzeni do fałszywej ewangelii i uwierzyli, że prawdziwym Mesjaszem, nie jest Syn Człowieczy zrodzony w Betlejem, lecz prawdziwym zbawicielem jest „Chrystus niebieski”, czyli Logos zrodzony przed wszystkimi wiekami. To zaprzeczenie gnostyków nie odnosiło się do negacji Chrystusa, jako takiego, lecz odnosiło się do rozdzielenia pomiędzy Chrystusem z żydowskim, będącym nasieniem Abrahama i synem Dawida, a Chrystusem niebieskim, zrodzonym przed wszystkimi wiekami. Apostoł Jan ostrzegał współbraci chrześcijan przed zgubną nauką gnostyków, którzy siali w chrystusowych gminach niepokój wpośród braci, twierdząc, że wierzą w fałszywego Chrystusa, który nie jest zdolny zbawić świata, ponieważ nie posiada dualnej pełni Boga i człowieka.

„Ja wam nie pisałem, jakobyście nie znali prawdy, lecz że ją znacie i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi.  Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem”  (1 Jana 2:21-22).

W listach apostoła Jana, adresowanych do chrześcijańskich gmin, nie ma żadnej nowej nauki o Jezusie. Jan przypomina braciom w wierze, aby trwali w nauce, którą słyszeli na samym początku, gdy uwierzyli w Jezusa Chrystusa, zrodzonego w Betlejem (J. 7:42), i stali się chrześcijanami. (1 J. 2:7) Jan zapewnia współbraci, że oni nie potrzebują już żadnych nowych pouczeń, ponieważ otrzymali od Pana Jezusa i apostołów pełną prawdę.

„Napisałem wam to wszystko o tych, którzy usiłują was zwieść na manowce. Wy zaś starajcie się o to, by pozostawało w was zawsze namaszczenie otrzymane od Niego. Nie potrzebujecie też innych pouczeń od nikogo, gdyż Jego namaszczenie poucza was o wszystkim. Jest to pouczenie niezawodne i w pełni prawdziwe. Trwajcie tedy przy Nim tak, jak was nauczył” (1 Jana 2:26-27)

Gnostycyzm podważał ludzką tożsamość Jezusa, jako prawdziwego Mesjasza, pochodzącego z rodu Dawida, którego narodzenie Bóg przez proroków, jako zbawiciela rodzaju ludzkiego przepowiedział, (Ps 22:10-11; Iz 11:1-2; Iz 49:1; 2 Tm 2:7-8; Ap 22:16). Gnostycy twierdzili, że chrześcijanie nie poznali prawdziwego Mesjasza – Logosa zrodzonego przed wszystkimi wiekami, który przybył z nieba, aby wcielić się w łonie Marii w poczętego Jezusa i stać się istotą o dwóch naturach Boga i człowieka. Gnostycy myśleli o sobie bardzo wysoko i chełpili się, że zostali obdarzeni szczególnym poznaniem, które jest objawieniem przewyższającym wiedzę prostych wyznawców Chrystusa. Rzekome wyższe poznanie nauczycieli gnozy nie było ugruntowane na nauce Starego oraz Nowego Przymierza, lecz na pogańskich wierzeniach mających swe korzenie w Syrii i Egipcie. Apostoł Paweł ostrzegał Tymoteusza przed tym błędnym wyższym poznaniem gnostycyzmu (1 Tm 6:20, BT). Szczególnym siedliskiem gnozy była Aleksandria, z której wywodziło się wielu pisarzy wyznających doktrynę gnozy, nazywających siebie „nauczycielami mądrości” i chełpiących się, że poznali głębię i tajniki istoty Boga.

„Jak więc przejęliście naukę o Chrystusie Jezusie jako Panu, tak w Nim postępujcie: zapuśćcie w Niego korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze, jak was nauczono, pełni wdzięczności. Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie” (Kol 2:6-8)

Gnostycy chełpili się tym, że posiadają znajomość istoty Boga i zarzucali kościołowi apostolskiemu, że głosi Chrystusa fałszywego, nie posiadającego pełnej dualnej osobowości, Boga-Logosa, zrodzonego przed wszystkimi wiekami.

„Obawiam się jednak, ażeby nie były odwiedzione umysły wasze od prostoty i czystości wobec Chrystusa w taki sposób, jak w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę. Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie (2 Kor 11:3-4, BT)

Doktryna gnostycyzmu podważała apostolski chrystianizm, wyznający Chrystusa z Nazaretu, jako zbawiciela świata, zrodzonego mocą Ducha Bożego z nasienia Abrahama i Dawida. Paweł pisał do zboru w Galacji:

„Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty!”  (Ga 1:7-8, BT)

Mesjańskie proroctwa przepowiadały, że Mesjasz będzie nasieniem „Niewiasty-kościoła”, czyli będzie wywodził się z potomstwa Abrahama (Dzieje Ap 3:25). Bóg ustami Mojżesza potwierdził tę obietnicę Izraelitom w Egipcie, że Mesjasz będzie Izraelitą: Jahwe, twój Bóg, wzbudzi wam spośród waszych braci proroka takiego jak ja. Będziecie go słuchać”. (Pwt 18: 15; Dzieje Ap. 3:25)

„Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida:  jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków”  (Łk 1:68-70, BT)

Herezja gnozy była dla Kościoła apostolskiego wielkim zagrożeniem, ponieważ podważała sedno Ewangelii Bożej, czyli autentyczność Chrystusa zbawiciela świata, będącego synem Dawida. Pierwszy list Jana jest doniosłym dokumentem, adresowanym przez Jana do chrześcijańskich gmin, ostrzegającym współbraci chrześcijan przed zgubną filozofią gnozy. Herezję gnozy potępiało wielu wybitnych uczonych sprzed okresu nicejskiego. do których należał biskup z Lyonu Ireneusz (140-202 n.e.), który przeciw gnozie napisał słynne dzieło, Adversus haereses (Przeciw Herezjom) Ireneusz pisłał, że gnostycy głosili, że żydowski Jezus z Nazaretu a niebieski Chrystus-Logos są różnymi osobami. Dzieło Ireneusza było źródłem wiarygodnych informacji o istocie gnostycyzmu, lecz dziwnym zbiegiem okoliczności oryginalne rękopisy zaginęły, natomiast późniejsza wersja Adversus haereses, została w istotnych kwestiach zmieniona po myśli panującej religii Rzymu. Ireneusz w pierwotnej wersji pisał, że Cerynt gr. Kerinthos wyznawał i głosił Boga nieznanego, który stworzył nieśmiertelne dusze, do których Jezus nie należał, ponieważ posiadał ziemskich rodziców, uwięzionych w złej materii ciała. Cerynt głosił, że podczas chrztu Jezusa w Jordanie, nieśmiertelny i wieczny Bóg-Logos w kształcie gołębicy wcielił się w Jezusa i w nim działał, lecz opuścił Jezusa przed jego męką i powrócił do nieba. (Ireneusz z Lyonu, Przeciw Herezjom I 26.1) Gnostycyzm nie był w przeinaczaniu prawdy o Jezusie jednomyślny, jedni twierdzili, wcielenie się Chrystusa przedwiecznego w ciało Chrystusa z Nazaretu nastąpiło w czasie chrztu Jezusa, natomiast większość gnostyków wierzyła, że wcielenie się Chrystusa przedwiecznego w Jezusa z Nazaretu nastąpiło w łonie Marii. Gnostycy wierzyli, że Chrystus nie narodził się człowiekiem, lecz przyszedł z niebieskiej sfery, jako duch wcielić się w Jezusa. Tę naukę apostoł Jan demaskuje, jako anty chrystusową herezję.

„Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie”  (1 list J 4:3, BW)

Herezja gnozy głosząca podział pomiędzy Mesjaszem zrodzonym w domu Dawida, (Rz 15:12) a Chrystusem-Logosem, zrodzonym rzekomo przed wszystkimi wiekami, zagrażała podziałem młodego kościoła. I tej herezji poświęcony jest pierwszy list apostoła Jana, adresowany do chrześcijańskich gmin.

„Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim”  (2 J. 1:7, BT)

W manuskryptach Nowego Testamentu występuje wiele fraz odnoszących się do herezji gnozy i one są wiarygodnymi źródłami informacji, czym była gnoza w ocenie autorów Nowego Testamentu, lecz w nowoczesnych przekładach Pisma Świętego, te frazy zostały zaciemnione i sugerują, jakoby odnosiły się do jakichś niezidentyfikowanych heretyków. Natomiast wiadomo, że sztandarową doktryną gnozy była nauka o przedwiecznym pochodzeniu „Chrystusa-Logosa”, rzekomo zrodzonego przed wszystkimi wiekami, a negacja Chrystusa żydowskiego zrodzonego w domu Dawida, który w przekonaniu gnostyków nie posiadał pełnej dualnej osobowości. Apostoł Jan był zmuszony bronić braci przed sofistyką gnozy, co było trudne, ponieważ argumentować przeciwko demonicznej sofistyce, nie jest łatwe. Gnostycy podważali człowieczeństwo Chrystusa, twierdząc, że Chrystus był tylko w ciele ludzkim pozornie. Przeciwko tej herezji występował również współczesny Janowi Ignacy Antiocheński, który argumentował, że Chrystus nie cierpiał pozornie, lecz był prawdziwie zabity, i jego krew była krwią prawdziwą, i że Chrystus Pan także po zmartwychwstaniu, był osobą ludzką, mającą ciało i krew. (Łk 24: 37-39)

„I mówi do mnie jeden ze Starców: Przestań płakać: Oto zwyciężył Lew z pokolenia Judy, Odrośl Dawida, tak że otworzy księgę i siedem jej pieczęci”  (Ap 5:5, BT)

Apostołowie sprzeciwiali się głoszonej przez gnostyków inkarnacji, że „Mesjasz-Logos” przybył z nieba i wcielił się w łonie Marii w poczętego Jezusa, aby narodzić się na ziemi Bogiem. Uważających się za oświeconych duchowo gnostycy powodowali w chrześcijańskich zborach zamieszanie, głosząc, że żydowski Mesjasz nie mógł zbawić ludzkości, ponieważ był tylko człowiekiem nie posiadającym dualnej pełni, i dopiero wcielenie się „Chrystusa-Logosa” zrodzonego przed wszystkimi wiekami w ciało Jezusa, czyni go prawdziwym zbawicielem, zdolnym zbawić świat. Apostoł Jan w drugim liście adresowanym do Kościoła, który nazywa alegorycznie „Panią” (gr. kyria), i zarządza, aby bracia nie przyjmowali w dom nauczycieli gnozy i nie pozdrawiali ich braterskim pozdrowieniem.

„Każdy, kto wychodzi poza naukę Chrystusa, a nie trwa w niej, ten nie ma Boga; kto zaś trwa w tej nauce, ten ma i Ojca, i Syna.  Jeśli ktoś przychodzi do was, a takiej nauki z sobą nie przynosi, to nie przyjmujcie go w swoim domu, a nawet go nie pozdrawiajcie” (2 J. 9-10, BT)

Jan pouczając współbraci argumentował, że kto nie uznaje od prawieków prawdy, że Bóg Ojciec jest dawcą życia, czyli rodzicem, a Syn jest dzieckiem, czyli zrodzonym, ten głosi absurdy. Mieć Ojca i Syna – nie znaczy mieć dwóch Bogów, lecz znaczy mieć Boga Ojca, który tak umiłował świat, że wzbudził światu Syna, powołując go do bytu, (Dz 13: 32-33) aby wybawił świat z grzechu. Lecz ta naturalna relacja, pomiędzy Bogiem Ojcem a Synem Człowieczym, czyli pomiędzy rodzącym a zrodzonym, została przez gnozę sprowadzona do absurdalnej sofistyki. Wszyscy ludzie są dziećmi Boga, jak nasi rodzice, tak też nasi przodkowie i nikt nie rodzi się na świat z własnej woli. Więc twierdzenie, że Jezus narodził się jako Bóg, ten głosi demonizm, jak wierzą poganie. Kto nie uznaje że Jezus jest człowiekiem i ma początek w Betlejem, ten jest kłamcą i Antychrystem.

„Czyż nie ten jest kłamcą, kto przeczy, że Jezus jest Chrystusem? Ten jest Antychrystem, kto wypiera się Ojca i Syna. Każdy, kto wypiera się Syna, nie ma też i Ojca; kto zaś wyznaje Syna, ten ma też Ojca” (1 J. 2:22)

Apostoł Jan, aby uchronić braci chrześcijan przed zwiedzeniem, wyjaśnił istotę tej herezji, głoszoną przez gnostyków, która zaprzeczała tożsamości Mesjasza zrodzonego na ziemi. Gnostycy twierdzili, że Jezus z Nazaretu był talko zewnętrzną hipostazą nie posiadającej pełnej substancji Mesjasza niebieskiego, czyli Boga-Logosa, który został rzekomo zrodzony przed stworzeniem świata. Tym twierdzeniem, że Chrystus niebieski został zrodzony przed wszystkim wiekami, gnostycy zaprzeczali, że Jezus zrodzony w Betlejem, jest Jednorodzonym Synem Boga Ojca:

„Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida” (Łk 1:31, BT)

Grzechy i hipokryzja gnostyków:   Gnostycy przeciw którym Jan występował, nie tylko zakłamywali prawdę Ewangelii, lecz także swoim nie poświęconym życiem zapierali się Chrystusa. Duch gnostyków jest duchem samego księcia ciemności, oni zuchwale twierdzili, że ich istota jest boska, i to boskie w ich wnętrzu, nie może być przez grzech zniszczone i przed tą obłudą Jan przestrzegał braci chrześcijan:

„Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu; kto postępuje sprawiedliwie jest sprawiedliwy, tak jak On jest sprawiedliwy. Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku. Syn Boży objawił się po to, aby zniszczyć dzieła diabła”  (1 J 3:7-8, BT)

Nie przez wiedzę, z której gnostycy tak się szczycili, lecz przez czynienie woli Bożej, okazuje się prawdziwa społeczność z Bogiem. Gnostycy chwalili się swoją znajomością Boga, podczas gdy przykazania Boże deptali nogami.

„Jeżeli twierdzimy, że stanowimy z Nim jedno, a równocześnie trwamy w ciemnościach, to i słowem, i czynem sprzeniewierzamy się prawdzie”  (1 J. 1:6)

Ciemności, w których chodzili gnostycy apostoł Jan odnosi do ich seksualnego wyuzdania. Gnostycy szczycili się wyższym duchowym poznaniem i uznawali siebie za bezgrzesznych, dlatego Jan nazywa ich hipokrytami, czyniących Boga kłamcą, ponieważ rozwiązłości seksualnej, którą uprawiali nie uznawali za grzech. Naukę gnostyków oraz ich seksualną rozwiązłość piętnował także apostoł Szymon Piotr.

„Lecz jak kiedyś znaleźli się wśród ludu fałszywi prorocy, tak i teraz pojawią się między wami fałszywi nauczyciele, którzy poczną szerzyć zgubne błędy. Wzgardzą Panem, któremu zawdzięczają swoje ocalenie, i sprowadzą w ten sposób na siebie samych rychłą zagładę. Wielu też, oddając się rozpuście, pójdzie w ich ślady i przez nich znieważana będzie bluźnierczo droga prawdy”  (2 P 2:1-2, BT)

Apostoł Szymon Piotr nazywa nauczycieli gnozy szydercami, którzy nie wzdrygają się przeciw Chrystusowi wypowiadać bluźnierstwa (2 P 2:10-11, BT). Piotr pisze, że gnostycy zaślepieni seksualną żądzą postępują tak, jak nierozumne zwierzęta, które idą za swoim seksualnym popędem.

Ale ci, jako bydło bezrozumne, które za przyrodzeniem idzie, sprawione na ułowienie i skazę, bluźniąc to, czego nie wiedzą, w tej skazie swojej zaginą. I odniosą zapłatę niesprawiedliwości jako ci, którzy mają za rozkosz każdodzienne lubości, będąc plugastwem i zmazą, rozkosz mają w zdradach swoich z wami bankietując: Oczy mają pełne cudzołóstwa i bez przestania grzeszące, przyłudzając dusze niestateczne, mając serce wyćwiczone w łakomstwie, synowie przeklęstwa,   (2 Pt 2:12-14)

Gnostycy głosili, że Bóg obdarzył ich prawdziwą wolnością, którą gnostycy okazywali, przez uprawianie seksualnej rozpusty.

Ci są źródłami bez wody i obłokami wichrem pędzonymi, których czeka mrok ciemności. Wypowiadając bowiem słowa wyniosłe a próżne, uwodzą żądzami cielesnymi i rozpustą tych, którzy zbyt mało odsuwają się od postępujących w błędzie. Wolność im głoszą, a sami są niewolnikami zepsucia. Komu bowiem kto uległ, temu też służy jako niewolnik. (2 Pt 2: 17-19, BT)

Świadectwo Boga Ojca o Jezusie: Gnostycy, przez to, że zaprzeczali że Jezus z Nazaretu jest Synem Bożym, uczynili Boga kłamcą:

Kto wierzy w Syna Bożego, ten ma świadectwo w sobie; kto zaś nie wierzy Bogu, czyni Go kłamcą, ponieważ nie wierzy świadectwu, jakie Bóg daje o swoim Synu.  (1 J 5:10)

Nigdy Pan Jezus nie wspomniał ani jednym słowem, o jakimś swoim odwiecznym pochodzeniu od Boga Ojca, z którego miałby się narodzić przed wszystkimi wiekami, lecz kto z ludzi może wyjaśnić i pojąć ludzkim rozumem, owe zrodzenie „przed wszystkimi wiekami” ? O którym nic nie zostało w Piśmie przekazane, o którym ani prorocy, ani Chrystus, ani apostołowie nic nie mówią. Chrystus Pan nie uczynił jakiejkolwiek sugestii, że jest takim samym Bogiem jak Wiekuisty Ojciec, i że jest współistotny Ojcu, i że jego ciało posiada tę samą substancję, co Bóg Ojciec. Chrystus Pan zawsze mówił o sobie, że jest Synem Człowieczym. Pismo Święte nigdzie nie mówi, że w niebie istnieje jakiś jego Syn Boga Ojca:

„Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, ja ciebie dziś zrodziłem? I znowu: Ja będę mu Ojcem, a on będzie mi Synem?”  (Hbr 1:5)

Do nikogo, Bóg Ojciec nie powiedział w niebie, że jest jego synem. Nie było jakiegoś syna w niebie „przed wszystkimi wiekami” i nie przyszedł na ziemię jakiś syn, pochodzący z nieba, lecz w Betlejem zrodzony został Syn pochodzący z rodu Jessego (Iz 11:1).

„A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela”  (Mt 2:6, BT)

Nie było także jakiegoś syna przed chrztem Jezusa w Jordanie, o którym Bóg Ojciec powiedział, że jest jego umiłowanym Synem (Mt 3:16-17). Jest tylko jeden umiłowany Syn, ten ochrzczony w Jordanie, i ten który przez swoją śmierć odniósł zwycięstwo nad grzechem i ten Syn jest Panem, ku chwale Boga Ojca:

„I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca. (Flp 2:11)  Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie (Rz 10:9)

Wstąpienie „Boga-Logosa” do łona Marii:  Apostoł Jan pisał: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest” (1 J. 4:2, BW).

Natomiast gnostyków, którzy twierdzili, że Chrystus przyszedł na świat, jako „Bóg”, tych Jan nazywa antychrystami. Doktryna gnozy zaprzecza, że Chrystus jest Synem Człowieczym, jak wyznawali ortodoksyjni chrześcijanie, więc ci którzy inkarnację czyli podwójną naturę Chrystusa, jako Boga-człowieka w jednej osobie odrzucali, ci uznani zostali za heretyków i wrogów cesarstwa. Gnostycy podważali tożsamość przepowiedzianego przez mesjańskie proroctwa Mesjasza twierdząc, że ciało i duch Jezusa nie tworzą pełnej dualnej osoby, i dopiero inkarnacja, czyli wstąpienie „Boga-Logosa” do łona dziewicy i połączenie się boskości z człowieczeństwem w łonie Marii, czyni zrodzonego Chrystusa-Logosa zdolnym zbawić świat. Jeżeli dla Kościoła apostolskiego ta doktryna gnozy, czyli inkarnacja była herezją, to po soborze w Nicei (325) negacja „Chrystusa-Logosa”, była już przez cesarza uznana za herezję i zbrodnię przeciw panującej religii Rzymu. Wyszło więc tak, jak mówi łacińska maksyma: „Czyj rząd tego religia”, więc ortodoksyjni i prawowierni chrześcijanie, którzy inkarnację, czyli podwójną naturę Chrystusa, jako Boga i człowieka w jednej osobie odrzucali, ci uznani zostali za bezbożnych heretyków i wrogów Imperium Romanum.

„Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem”  (2 J. 1:7, BT)

Świadectwo Pisma Świętego o Mesjaszu:   Mamy wielką liczbę wiarygodnych świadków o osobowości Jezusa Chrystusa oraz świadków jego nauki, lecz wcielenie nie ma żadnego świadectwa Pisma Świętego. Mamy świadectwa mesjańskie, że przepowiedziany Mesjasz będzie człowiekiem. (Dz 2:22-23) Posiadamy rodowody Mesjasza, mówiące, że Mesjasz będzie pochodził z rodu Abrahama i Dawida, (Mt 1:1-17), co obala tezę o jego preegzystencji. O życiu Pana Jezusa, o jego chrzcie, o jego nauce, o jego cudach, o jego śmierci i zmartwychwstaniu wielu ludzi złożyło świadectwo, które zapieczętowali męczeńską śmiercią. Chrystus Pan niczego nie czynił w ukryciu, ani niczego nie zataił przed światem, lecz wybrał swoich apostołów aby byli jego świadkami, nie tylko w samej Judei, lecz również aż po krańce ziemi (Iz 49:6). Lecz nikt spośród mnóstwa jego świadków nie wspomniał owego wstąpienia logosa do łona dziewicy i zjednoczenia się substancji Boga z ciałem Jezusa. Zdumienie ogarnia każdego studiującego Pismo Święte, że chrześcijańscy teolodzy odważyli się interpretować, że anioł Gabriel zwiastował Marii, że porodzi „Mesjasza-Logosa”, co jest przekrętem słów, anioła Gabriela, który powiedział do Marii:

„Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida”   (Łk 1:31-32, BT)

Trynitarny przekręt, że Maria porodziła rzekomo Mesjasza-Logosa jest wielkim oszustwem i przekrętem Pisma Świętego, które mówi że Mesjasz będzie człowiekiem. Maria nie porodziła Mesjasza-Logosa, lecz porodziła człowieka, który został nazwany Synem Najwyższego, a jego rzeczywistym praojcem jest Król Dawid. Zwycięstwo nad grzechem i śmiercią zostało osiągnięte przez człowieka Jezusa Chrystusa:

Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. (1 Kor 15:21, BT)

Nie będzie sądził świata rzekomy „Mesjasz-Logos”, lecz świat będzie sądzony przez Syna Człowieczego. (Dan 7:13 -14; Mt 25:31)

Świadectwo Boga o swoim słudze Mesjaszu:   Doktryna gnozy dyskryminująca Mesjasza narodzonego w Betlejem Judzkim, preferuje Mesjasza-Logosa, rzekomo „zrodzonego przed wszystkimi wiekami”, natomiast Mesjasz żydowski z Nazaretu, według gnozy nie posiada preferencji do zbawienia świata. Lecz wiekuisty Bóg Ojciec dał światu świadectwo, o swoim ludzkim synu, namaszczając Jezusa swoim świętym Duchem: Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane:

Duch Pana, Jahwe, nade mną, bo oto namaścił mię Jahwe i posłał mię, bym głosił radosną nowinę ubogim, łagodził ból tych, których serca złamane, więzionym wyzwolenie ogłaszał, a jeńcom – wolność.   (Iz 61:1, BP )

Apostoł Jan pisząc o trzech świadectwach Boga Ojca na rzecz Jezusa , nie miał na myśli jakiejś pogańskiej triady bogów, lecz miał na myśli świadków w sądzie, których prawdomówność przed sądem musiała być przez co najmniej dwóch, lub trzech świadków potwierdzona. (Pwt 19:15) Dlatego Jan mówi, że jeżeli świadectwo ludzkie przyjmujemy za prawdziwe, to świadectwo samego Boga Ojca o swoim Synu, o wiele więcej znaczy. Kto zatem temu świadectwu Boga Ojca o Jezusie, który objawił się światu przez Ducha, w wodzie oraz we krwi nie wierzy, ten czyni Boga kłamcą. Tu musimy przypomnieć wspomnianą już wyżej naukę gnozy, którą głosił Cerynt gr. Kerinthos, że nieśmiertelny Bóg-Logos wcielił sił się w Jezusa podczas chrztu i w nim działał, lecz wyszedł z niego przed śmiercią Jezusa i powrócił do nieba. Nauka Cerynta jest wielkim oszustwem, w które wierzy chrześcijaństwo, zaprzeczając tym samym świadectwu Boga Ojca o Synu Człowieczym Jezusie, czyniąc tym samym Boga Ojca kłamcą. To nie logos wcielił się podczas chrztu w Jordanie w Jezusa, lecz Duch Jahwe Pana namaścił Jezusa swoim świętym Duchem. Ta fraza, będąca świadectwem samego Boga o Jezusie, który został światu objawiony w wodzie oraz we krwi, jest najbardziej atakowaną frazą Pisma Świętego przez Szatana księcia ciemności, który podważał synostwo Boże Jezusa (Mt 4:3; J. 19:34, BT) Wrogowi prawdy o Jezusie, udało się ten fragment Pisma tak zaciemnić i zmanipulować, ażeby nie był świadectwem Boga Ojca o swoim ludzkim Synu, lecz żeby był świadectwem o trzech Bogach Trójcy (1 J. 5:7-8). Nieskażony tekst wiersza szóstego mówi, że te trzy świadectwa o Jezusie: Ducha, wody oraz krwi, świadczą jednomyślnie, że Syn Człowieczy Jezus, jest Synem Bożym.  

Jezus Chrystus jest tym, który przyszedł przez wodę i krew, i Ducha, nie tylko w wodzie, lecz w wodzie i we krwi. Duch daje świadectwo, bo <Duch> jest prawdą    (1 J. 5:6, BT

Natomiast prawda objawiona w wierszu 6. została w wierszu 7. sprowadzona do trzech świadków Trójcy: „Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są” (1 J 5;7). Powyższa fraza jest w przekładach Pisma Świętego trynitarną interpolacją, której brakuje we wszystkich wcześniejszych manuskryptach greckich, napisanych przed XVI wiekiem. Według biblijnej zasady świadectwo dwóch świadków jest wiarygodne (Pwt 19:15), dlatego Jan mówi:

„Jeżeli przyjmujemy świadectwo ludzi – to świadectwo Boże więcej znaczy, ponieważ jest to świadectwo Boga, które dał o swoim Synu”  (1 J. 5:9, BT)

Antychryst objawiony w proroctwie Daniela

Przyszłość świata szczegółowo objawiona:  Bóg objawił Danielowi w śnie przyszłość świata od królestwa Babilonu, aż do nastania sądu ostatecznego i założenia królestwa Bożego:

Królestwo Babilon 605-539 p.n.e.   Ja, Daniel, miałem w nocy widzenie: Oto cztery wiatry niebieskie wzburzyły Wielkie Morze, i cztery wielkie zwierzęta wychodziły z morza, każde inne. Pierwsze było podobne do lwa i miało orle skrzydła. Gdy potem spojrzałem, wyrwano jego skrzydła; wtedy podniosło się z ziemi i stanęło na dwóch nogach jak człowiek i dano mu ludzkie serce. (Ks. Daniela 7:3-4, BW)

Królestwo Medo-Perskie 538-331 p.n.e.   Potem pojawiło się inne, drugie zwierzę, podobne do niedźwiedzia; było ono podniesione tylko jedną stroną, a miało w paszczy między zębami trzy żebra, i powiedziano mu: Wstań, jedz dużo mięsa!   (Ks. Daniela 7:5)

Królestwo Greckie 332-168 p.n.e.   „Potem spojrzałem, a oto pojawiło się inne, podobne do pantery; miało ono na grzbiecie cztery ptasie skrzydła, i cztery głowy miało to zwierzę, i dano mu władzę”.  (Ks. Daniela 7:6)

Filip II Macedoński (357-336 p.n.e.) dzięki sukcesom wojennym powiększył terytorium państwa tworząc z Macedonii silne państwo z bardzo silną i bobrze wyszkoloną armią. Spadkobiercą Filipa został jego syn Aleksander Macedoński (335-323), który wyruszył na podbój Babilonu z Egiptu i w niespełna 10 lat stał się władcą największego imperium świata. Prorok Daniel widział w proroczej wizji, że królestwo trzecie Aleksandra Wielkiego zostanie po jego śmierci rozdzielone pomiędzy jego generałów na cztery inne rogi, które wyrosły ku czterem stronom świata, a z jednego z tych czterech rogów, wyrósł inny mały Róg:

„Tedy on kozieł z kóz stał się bardzo wielkim; ale gdy się zmocnił, złamał się on róg wielki, a wyrosły cztery rogi znaczne miasto niego na cztery strony świata. A z jednego z nich wyszedł róg jeden mały, a ten wielce urósł ku południowi, i ku wschodowi i ku ziemi ozdobnej”     (Ks. Daniela  8:8-9, BG)

Czwarte mocarstwo – Rzym 168 p.n.e. – 476 n.e.    Po panowaniu Grecji czyli po Aleksandrze Wielkim oraz po jego czterech następcach Didochach, nad światem zapanował Rzym:

„Potem spojrzałem i w widzeniu nocnym pojawiło się czwarte zwierzę, straszne i groźne, i nadzwyczaj silne; miało ono potężne żelazne zęby: pożerało i miażdżyło, a co pozostało,deptało swoimi nogami, było ono inne aniżeli wszystkie poprzednie zwierzęta, a miało dziesięć rogów”.  (Ks. Daniela 7:7)

Bóg ukazał Danielowi w widzeniu, że bestia czwarta była niesłychanie silna i miała wielkie żelazne zęby, którymi wszystko pożerała i kruszyła, a co pozostało zdeptała do reszty. Bestia czwarta, określona jako okropna i przerażająca różniła się od wszystkich poprzednich i miała dziesięć rogów:

„gdy uważnie przypatrywałem się rogom, zaczął wyrastać między nimi inny, mały róg, i trzy spośród poprzednich rogów zostały wyrwane. Na tym rogu były oczy jakby oczy ludzkie i usta, które mówiły zuchwałe słowa”.  (Ks. Daniela 7, 8, BW)

Pojawienie się „Małego Roga” na arenie dziejów:   Koniec panowania królów Grecji, czyli Seleukidów nie nastąpił przez zbrojną interwencję Rzymu, lecz przez rozkład wewnętrzny państwa Seleukidów, których terytoria sukcesywnie stawały się bez wojny prowincjami nowej potęgi Rzymu. Seleukidzi i Ptolomeusze toczyli pomiędzy sobą zaciekłe wojny i pogrążyli antyczny świat w morzu krwi, i dopiero po zbrodniach dokonanych przez następców Aleksandra Wielkiego, na arenę historii wyłonił się mały Róg, o którym proroctwo mówi, że on będzie dysponował potężną i niszczycielską siłą. Prześladowcza działalność małego Roga przeciwko Chrystusowi oraz ludowi Bożemu, trwać będzie aż do dnia sądu ostatecznego. Proroctwo opisuje czwarte mocarstwo światowe Rzym, jako najbardziej brutalne i bezwzględne ze wszystkich dotychczas istniejących mocarstw i mały Róg wyrósł z tego czwartego mocarstwa, dziedzicząc jego charakter, Jest zatem mały Róg przedłużeniem cesarstwa rzymskiego i reprezentuje na świecie jego spuściznę:

„Potem chciałem się upewnić co do czwartej bestii, odmiennej od pozostałych i nader strasznej, która miała zęby z żelaza i miedziane pazury, a pożerała, kruszyła i deptała nogami resztę; oraz co do dziesięciu rogów na jej głowie, i co do innego, przed którym, gdy wyrósł, upadły trzy tamte. Róg ten miał oczy i usta, wypowiadające wielkie rzeczy, i wydawał się większy od swoich towarzyszy”.   (Ks. Daniela 7:19-20, BT)

Mały Róg jest bastardem wychowanym na dworze cesarzy Rzymu i on stał się największym i okrutnym prześladowcą ludu Bożego po upadku cesarstwa rzymskiego, o jego pojawieniu się przepowiadają Chrystus Pan oraz apostołowie.

Gdy zbrodniarze dopełnią swej miary:   Proroctwo nazywa cztery królestwa, które powstały z mocarstwa Aleksandra Wielkiego zbrodniarzami, i dopiero gdy miara ich grzechów się dopełni i ich panowanie dobiegnie końca, wtedy na arenie dziejów pojawi się przepowiedziany Mały Róg. Jak już o tym wyżej była mowa, Mały Róg nie wystąpił indywidualnie na scenę historii, lecz on wyrasta na głowie bestii czwartej, czyli Rzymu cesarskiego, który zapanował nad światem pod koniec królowania następców Aleksandra Wielkiego:

„Lecz pod koniec ich królowania, gdy zbrodniarze dopełnią swej miary, powstanie król zuchwały i podstępny.”  (Ks. Daniela 8:23, BW)

Król Antioch IV. Epifanes jest synem Antiocha III. wielkiego, będącego potomkiem następców Aleksandra Wielkiego, którzy toczyli pomiędzy sobą bratobójcze wojny i sprowadzili na ówczesny świat ogrom nieszczęść. Autor pierwszej księgi Machabejskiej, o złych czynach diadochów tak pisze:

„Aleksander zmarł po dwunastoletnim panowaniu, a jego wodzowie objęli władzę, każdy nad swoim działem. Po jego śmierci wszyscy włożyli sobie na głowy diademy [królewskie] – po nich zaś ich synowie przez wiele lat – i dokonali wiele złego na ziemi”. (1 Ks. Mach 1:7-9, BT)

Proroctwo przepowiada, że gdy miara grzechów królów Grecji się dopełni, wtedy na światem zapanuje mocarstwo czwarte, na głowie którego wyrośnie mały Róg, który po upadku cesarstwa rzymskiego pojawi się na świecie. Panowanie Małego Roga, który wywyższy się do samego nieba, trwać będzie aż do nastania sądu ostatecznego:

„Następnie patrzałem i ujrzałem w nocnych widzeniach: a oto czwarta bestia, okropna i przerażająca, o nadzwyczajnej sile. Miała wielkie zęby z żelaza miedziane pazury; pożerała i kruszyła, depcąc nogami to, co pozostawało. Różniła się od wszystkich poprzednich bestii i miała dziesięć rogów. Gdy przypatrywałem się rogom, oto inny mały róg wyrósł między nimi i trzy spośród pierwszych rogów zostały przed nim wyrwane. Miał on oczy podobne do ludzkich oczu i usta, które mówiły wielkie rzeczy.”   (Ks. Daniela 7:7-8, BT)

Jego moc będzie potężna, ale nie dzięki własnej sile:   Mały Róg nie dysponuje własną militarną siłą, lecz on swoimi knowaniami podporządkował sobie królów ziemi, udzielając im swojego pełnomocnictwa, aby prześladowali tych, co nie są posłuszni jego religijnym dogmatom:

„Jego moc będzie potężna, ale nie dzięki własnej sile. Będzie zamierzał rzeczy dziwne i dozna powodzenia w swych poczynaniach; obróci wniwecz potężnych i naród świętych”. (Ks. Daniela 8:24, BT)

Pomimo, że Mały Róg nie dysponuje zbrojną armią, to jego siła jest potężna, ponieważ jest wspierany przez samego Szatana (2 Tess  2:9) oraz królów ziemi, którzy z nim są sprzymierzeni i w jego imieniu niszczyli możnych i lud świętych. Mały Róg w osiągnięciu swoich celów posługuje się podstępem i jego oszustwa mają powodzenie. On przez oszustwo i podstęp przywłaszczył sobie władzę nad Kościołem Bożym i sprowadził go na drogę odstępstwa:

„Działając podstępnie dzięki mądrości, będzie miał powodzenie; będzie pyszny w sercu i wielu zniszczy niespodzianie. Lecz gdy powstanie przeciwko księciu książąt, zostanie zmiażdżony bez udziału ludzkiej ręki”.     (Ks. Daniela 8:25, Biblia Warszawska)

W osiągnięciu swoich celów Mały Róg posługuje się zdradą i morderstwem. Ten oszust przyoblekł się w szaty Chrystusa, a do swojej zbrodniczej działalności powołał świętą Inkwizycję. On inicjował krucjaty do ziemi świętej i prześladował narody, wyznające naukę Chrystusa. On mordował Waldensów, Albigensów oraz Hugonotów, polecił spalić na stosie Jana Husa, Giordano Bruno i wielu wiernych świadków Chrystusa.

I będzie miotał zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu: Mały Róg przywłaszczył sobie nieomylność, która przynależy się tylko Wiekuistemu Bogu i twierdzi, że Chrystus udzielił mu władzy odpuszczania ludziom grzechów. Mały Róg dopuścił się wielkiej  zniewagi miłosiernego Boga, odpuszczając ludziom grzechy za pieniądze oraz opuszcza ludziom grzechy, których jeszcze nie popełnili (Iz 55:1) Antychryst manipuluje religią sugerując światu, że on posiada moc zmarłych osądzić i obwołać  za zbawionych.

„Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu”.  (Ks. Daniela 8;25, BW).

Mały Róg, który mówi zuchwałe słowa i bluźni Bogu, jest tym rogiem, o którego przyjściu mówili, Chrystus Pan oraz apostołowie. Jan i Paweł przepowiedzieli pojawienie się tej mocy w kościele Bożym: (Mt 24:15: 1 List Jana 4:3; 2 Tess 2:3-4). Prorok Daniel widział, że działalność Małego Roga będzie miała dominujący wpływ na historię świata, i że  jego działalność będzie trwać, aż do nastania sądu ostatecznego:

„Potem odbędzie się sąd i pozbawią go władzy, aby ją ostatecznie zniszczyć i obalić”  (Ks. Daniela 7:26, BW)

Przepowiednie prorocze Daniela wypełniły się, co do joty, obecnie żyjemy w końcowym etapie proroctwa Daniela, w którym mały Róg pełni w świecie aktywną i główną rolę. Dzisiaj już wiemy, że te przepowiednie wypełniły się, i że ten zuchwały i podstępny król, w czasie swojej  działalności zniszczył już wiele dzieci Bożych oraz wielu możnych tego świata. (Ks. Daniela 7:25)

„Przy jego przebiegłości i knowanie będzie skuteczne w jego ręku. Stanie się on wyniosłym w sercu i niespodzianie zgotuje zagładę wielu. Powstanie przeciw Najwyższemu Księciu, lecz bez udziału ręki ludzkiej zostanie skruszony”  (Ks. Daniela 8:25)

Działalność Małego Roga jest przede wszystkim skierowana przeciwko zbawczemu dziełu Chrystusa, czyli przeciwko świętej Ewangelii, którą mały Róg „skorygował” przez dokooptowanie do Jezusa Chrystusa –  Maryję, rzekomą matkę Boga, a do Chrystusa jedynego Pośrednika, pomiędzy Bogiem a człowiekiem – dokooptował Maryję, wszechpośredniczkę wszelkich łask oraz współodkupicielkę świata. Mały Róg swoje bluźniercze mowy ogłasza całemu światu: Urbi et Orbi  (miastu i światu).

Mały Róg jest zdolny rozumieć rzeczy tajemne:   Proroctwo opisuje Małego Roga, jako króla przebiegłego, wyróżniającego się wielką inteligencją, który jest zdolnym odczytywać myśli ludzkie. On zna doskonale psychologię mas ludzkich i posługuje się okultyzmem, jako narzędziem pozwalającym mu zdobyć autorytet i posłuch narodów:

„… przy końcu ich panowania, gdy występni dopełnią swej miary, powstanie król o okrutnym obliczu, zdolny rozumieć rzeczy tajemne”.  (Ks. Daniela 8,23, BT)

Okultyzm jest skutecznym narzędziem Małego Roga, którym on się posługuje, w celu osiągnięcia duchowej władzy nad umysłami mieszkańców ziemi. Okultyzm Antychrysta przybiera wielorakie formy, a dominującą formą okultyzmu, jest składanie Bogu ofiar w intencji ludzi zmarłych, jak też zasyłaniem modlitw do zmarłych i proszenie ich o wstawiennictwo u Boga. Mały Róg wykorzystuje zabobon mas ludzkich i poprzez głoszenie demonicznych nauk, działa na wyobraźnię mieszkańców ziemi. Mały Róg jest spirytystą, głoszącym, że zmarli posiadają nieśmiertelne dusze i żyją po śmierci nadal, egzystując, czy to w niebie, czy też w piekle, gdzie cierpią wieczne męki, natomiast dusze znajdujące się w czyśćcu oczekują na pomoc od swoich żyjących bliskich, w postaci odprawienia w ich intencji odpłatnych mszy świętych.

Mały Róg permanentnie sugeruje światu, że on jest w mocy osoby zmarłe, przez kanonizację wyprowadzić z grobu i wprowadzić je do domu Ojca, ogłaszając je za święte i zbawione. Bardzo rozwiniętą formą okultyzmu Antychrysta jest kult obrazów. Antychryst jest wielkim bałwochwalcą i skłania narody do czczenia obrazów, posągów oraz relikwii, które błogosławi i czci, przypisując im magiczną i zbawiającą moc. On przez wiele wieków prześladował i wyklinał lud Boży, który nie był jego okultystycznym praktykom posłuszny, piętnując go, jako bezbożnych heretyków, zasługujących na śmierć w ogniu piekła. Księga Apokalipsy mówi, że stolica Antychrysta jest siedliskiem okultyzmu i kryjówką nieczystych odrażających duchów:

„I wołał głosem potężnym: Upadł, upadł Babilon –stolica. Stała się siedzibą demonów, schronieniem dla wszystkich duchów nieczystych, kryjówką dla wszystkiego ptactwa nieczystego i budzącego odrazę.   (Ks. Apokalipsy 18:2, Biblia Tysiąclecia)

Mały Róg zwodzi narody ziemi fałszywymi cudami:   Apostoł Paweł przepowiedział, że Antychryst pojawi się w Kościele chrześcijańskim z pomocą samego Szatana. On na potwierdzenie prawdziwości swojej misji, powołuje się na kłamliwe cuda, mające dowodzić, że wspiera go sam Wszechmogący Bóg:

„Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów”    (Tess 2:9, BT)

Chrystus Pan ostrzegł lud Boży, przed fałszywymi cudami Antychrysta, którymi on zwiedzie wielkie masy ludzkie i nawet ludzi przez Boga wybranych (Mt 24:24; 2 Tess 2:9). Mały Róg jest oszustem, który ciągle powołuje się na jakieś domniemanie cuda, lecz tych cudów nikt nigdy nie widział i nie istnieją żadne jednoznaczne dowody tych cudów. Ten kłamca powołuje się tylko na cuda, które rzekomo miały miejsce w przeszłości, lecz nie jest w stanie zapowiedzieć ani jednego cudu, który stanie się w przyszłości. Dowodzi tego mistyfikacja z trzema objawieniami z Fatimy, mające być rzekomo maryjnymi przepowiedniami, które stolica apostolska utrzymywała przed światem wiele lat w tajemnicy. Nie może być tajemnica tajemnicą, jeżeli siostra Łucja zaznaczyła, że trzecia tajemnica fatimska jest przeznaczona tylko do samych papieży”.  To jest typowo katolicki sofizmat, że nikt nie zna „tajemnicy”, którą jednak papieże znają. Czy to nie jest ogłupianie narodów? Pytanie jest zatem skierowane do tych, których Bóg obdarzył zdrowym rozsądkiem: Jak może być trzecia tajemnica fatimska tajemnicą? jeżeli już wcześniej znana była papieżowi i przez wiele lat utrzymywana była w ścisłej tajemnicy, a ujawniona została dopiero po wielu latach, gdy sytuacja polityczna na świecie nadawała się do jej ujawnienia. Trzecia tajemnica fatimska, zawierająca rzekomo prorocze przepowiednie Maryi, to nic innego, jak „przepowiednia” przekazana papieżowi in blanco, którą Stolica Apostolska” ujawniła dopiero w dogodnym dla siebie czasie, aby móc przesądnych wyznawców Maryi znów oszukać i wmówić im, że oto teraz maryjna przepowiednia się spełniła! Mistyfikacje Antychrysta pozwalają mu manipulować oraz omamiać masy ludzkie i prowadzić je do demonów ukrywających się w jaskiniach. Daniel przepowiedział, że mały Róg jest przebiegłym religijnym oszustem, któremu udało się zwieść wiele narodów do wiary w fałszywe cuda:

„Przez swoją przebiegłość sprawi, że oszustwo będzie mu przynosić owoce.”  (Ks. Daniela 8:25, Biblia Poznańska)

Antychryst, tych którzy w przeszłości nie dawali posłuchu jego mistyfikacjom i dogmatom, niszczył i skazywał na wieczne potępienie. On przez wiele wieków tyranizował narody grożąc wielkim oraz maluczkim ogniem w piekle. Jego pyszny i wyniosły duch sprzeciwia się miłosierdziu Boga Ojca, dlatego będzie unicestwiony bez udziału ręki ludzkiej:

„Albowiem się już sprawuje tajemnica nieprawości, tylko że ten, który teraz przeszkadza, przeszkadzać będzie, ażby był z pośrodku odjęty. A tedy objawiony będzie on niezbożnik, którego Pan zabije duchem ust swoich i zniesie objawieniem przyjścia swego. Którego niezbożnika przyjście jest podług skutku szatańskiego, ze wszelką mocą i znakami, i cudami kłamliwymi,”    (2 Tess 2:7-9, BG)

Mały Róg czci Trójcę kapitolińską:   Antioch IV Epifanes jest prototypem Antychrysta, o którym proroctwo mówi, że on nie będzie uznawał, ani Boga Biblii, ani innych bogów, natomiast sam będzie się wywyższał i czynił wielkim:

„Nie będzie czcił bogów swoich przodków; ani ulubieńca kobiet, ani żadnego innego boga nie będzie poważał. Wobec wszystkich będzie okazywał się wielki. Zamiast tego będzie czcił boga twierdz; boga, którego nie znali jego przodkowie, będzie czcił złotem i srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami.”   (Ks. Daniela  11:37-38, Biblia Tysiąclecia)

Mały Róg nie będzie czcił Boga, którego znali jego przodkowie, lecz będzie czcił boga twierdz i warowni, (Dan 11:39). „Bóg warowni” jest trójcą bogów złożoną z Jowisza, Junony oraz Minerwy, który był czczony w obronnych warowniach przez Etrusków oraz starożytnych Rzymian już w VI wieku p.n.e. Trójca tych bogów czczonych przez Rzymian zwaną jest kapitolińską, ponieważ Rzymianie wznieśli na Kapitolu dla tej Trójcy świątynię, która była największą i najwspanialszą świątynią Rzymu:

„Nie będzie czcił bogów swoich przodków; ani ulubieńca kobiet, ani żadnego innego boga nie będzie poważał. Wobec wszystkich będzie okazywał się wielki. Zamiast tego będzie czcił boga twierdz; boga, którego nie znali jego przodkowie, będzie czcił złotem i srebrem, drogimi kamieniami i kosztownościami”.   (Ks. Daniela 11:37- 38, BT)

Przeciw Bogu bogów będzie mówił rzeczy obelżywe:   Apostoł Paweł przepowiedział, że mały Róg będzie się wynosił i żądał oddawania mu boskiej czci:

„Król zaś będzie robił, co mu się podoba. Stanie się dumny, wywyższając się ponad wszystkich bogów. Przeciw Bogu bogów będzie mówił rzeczy obelżywe. Będzie mu się powodziło, aż dopełni się miara bluźnierstwa, bo stanie się to, co zapowiedziano”. (Ks. Daniela 11:36)

„Papież siedzi sam w katedrze Świętego Piotra, a nie jako zwykły człowiek, lecz jako człowiek i Bóg.”  (Papież Jan XXII. 1316 – 1334)

Proroctwo Daniela przepowiada, że mały Róg będzie mówił wielkie rzeczy” i dowodził wszystkim narodom, że on dysponuje na ziemi władzą równą Bogu:

„Gdy przypatrywałem się rogom, oto inny mały róg wyrósł między nimi i trzy spośród pierwszych rogów zostały przed nim wyrwane. Miał on oczy podobne do ludzkich oczu i usta, które mówiły wielkie rzeczy”    (Ks. Daniela 7:8, BT)

Prorocze słowa Daniela, że mały Róg wywyższy się ponad Najwyższego Boga wypełniały się w pontyfikacie każdego papieża, którzy uzurpowali sobie, że są bogami na ziemi. Mały Róg religijną władzę nad narodami zdobył przez podstęp i oszustwo. On oszukał chrześcijańskie narody, że Chrystus mianował go głową apostołów i opoką Kościoła Bożego. Wyniosłość małego Roga osiągnęła szczyt, gdy papież Grzegorz VII (1073-1085) sformułował tak zwany. „Dictatus papae„, ujęty w 27 punktach, żądając od wszystkich królów i narodów uznania siebie, za najwyższego i absolutnego władcę świata:

(8) On sam tylko może używać insygniów cesarskich.

(9) Tylko papieża stopy całować mają wszyscy książęta.

(10) Jego jednego imię ma być wspomniane w modlitwach kościelnych.

(12) Jemu wolno władcami rozporządzać, a więc i cesarzy z tronu składać.

(17) Żaden przepis prawny i żadna księga kanonów, to jest praw kościelnych, nie ma                ważności bez jego woli.

(19) Przez nikogo nie może być on [papież] sądzony.

(20) Nikomu nie wolno (sądownie) skazywać apelującego do Stolicy Apostolskiej.

(22) Kościół rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy – wedle świadectwa Pisma           św. – w żaden błąd nie popadnie.   (Wikipedia, Dictatus papae)

Okres średniowiecza był finałem wypełnienia się proroczych słów Pisma, o niesłychanym wywyższeniu się papieży, którzy od wszystkich królów i książąt żądali, aby całowano im stopy i byli posłuszni ich boskiej władzy:

„Z powodu gwaru wielkich słów, jakie wypowiadał róg, patrzałem, aż zabito bestię; ciało jej uległo zniszczeniu i wydano je na spalenie”  (Ks. Daniela 7:11, BT)

Strącenie Władcy wojska i podeptanie jego wojska:   „Wzniósł się on aż do wojska niebieskiego i strącił na ziemię część wojska oraz gwiazd i podeptał je”.   (Ks. Daniela 8:10, BT).

Powyższy tekst jest przenośnią, ukazującą butę i arogancję Małego Roga, który w swojej wyniosłości wywyższył się aż do samego nieba i strącił Chrystusa na ziemię. Strącenie Chrystusa z Niebieskiej świątyni na ziemię, polega na ponownym i nieustannym ofiarowaniu Chrystusa, co odbywa się na eucharystycznych ołtarzach, na których Chrystus rzekomo realnie ofiaruje się Ojcu na polecenie kapłana. Mały Róg strącając Chrystusa na ziemię, spustoszył przybytek niebieski i ogołocił go z ofiary, którą Chrystus Pan, jako prawdziwy Baranek Boży złożył  już raz na Golgocie, aby zgładzić grzechy ludzkie. Strącenie Chrystusa na ziemię jest przeniesieniem zbawczego centrum świata z niebieskiej świątyni na eucharystyczne ołtarze, na których mały Róg ofiaruje Chrystusa ponownie w czarodziejskim misterium Mszy św, w której czyni z Chrystusa opłatkowego bożka, którego następnie składa Bogu Ojcu w ofierze, jako bezkrwawą  ofiarę:

„Na codziennej ofierze dopuszczono się przestępstwa; prawda została powalona na ziemię, a cokolwiek czynił, to mu się udawało”   (Ks. Daniela 8:12, BW)

Mały Róg nie tylko strącił „niektórych z gwiazd” , czyli Chrystusa  (Ks. Ap. 22:16), lecz podeptał także wojsko Księcia, czyli lud Boży.

Ohyda spustoszenia niebieskiego przybytku: Chrystus Pan nawiązując do profanacji przybytku ziemskiego w Jerozolimie, przez króla Antiocha IV Epifanesa w roku 167 p.n.e. przepowiedział, że podobnej profanacji i spustoszenia świątyni niebieskiej w przyszłości dokona mały Róg:

“Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel – kto czyta, niech uważa“   (Mat 24:15, BW)

Antioch Epifanes, wracając z wyprawy wojennej z Egiptu (1 Mach 1:20-24) najechał na Izrael i wyrżnął kilka tysięcy mieszkańców Jerozolimy, a następnie wtargnął do przybytku Pańskiego i zagrabił wszystkie złote przedmioty świątyni, a do miejsca najświętszego wstawił posąg greckiego boga Zeusa, zaś na dziedzińcu świątynnym, na miejscu ołtarza całopalenia ustawił ołtarz grecki, na którym rozkazał składać ofiary ze świń. (1 Mach 1:20-24; Dan 11:30-31, BP). Proroctwo Daniela przepowiada, że mały Róg w przyszłości podobnie zbezcześci świątynię niebieską, tak jak to uczynił król Antioch Epifanes, który zabronił składania całopalnej ofiary wieczornej i porannej, jak również obchodzenia święta Jom Kippur uniemożliwiając ludowi Izraela wyznawanie swoich grzechów i pojednania się z Bogiem. Strącenie Chrystusa z niebieskiego przybytku na ziemskie ołtarze i ponowne ofiarowanie Chrystusa Bogu Ojcu w postaci opłatkowego bożka, jest takim samym spustoszeniem, jakiego dopuścił się król Antioch Epifanes. Mały Róg przez sprowadzenie osoby Chrystusa na ziemię, spustoszył przybytek niebieski i uczynił go pustym, pozbawiając chrześcijańskie narody orędownictwa Chrystusa przed majestatem Boga:

„Wojsko jego wystąpi, by zbezcześcić świątynię-twierdzę, wstrzymają stałą ofiarę i uczynią tam ohydę ziejącą pustką.  (Ks. Daniela 11:31, Biblia Tysiąclecia)

Mały Róg odjął Chrystusowi jego ofiarę:  „Wielkością dosięgał on niemal Władcy wojska, odjął Mu wieczną ofiarę, obalił miejsce Jego przybytku”   (Ks. Daniela 8:11, BT)

Tak jak król Antioch Epifanes IV składał Zeusowi w ofierze świnie na ołtarzu stojącym przed wejściem do przybytku Pańskiego, tak samo mały Róg, w misterium Mszy św. profanuje ofiarę Golgoty i każe Chrystusowi na ołtarzu eucharystycznym ponownie umierać. Konstrukcja słów konsekracji, jest niesłychanym przekrętem słów Pana Jezusa, który powiedział w Wieczerniku do uczniów:

„To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!” (Ew. Łukasza 22:19, BT)

Natomiast Mały Róg wyrwał ze zdania Pana Jezusa słowa: „To jest Ciało moje, [ Hoc est corpus meum …” ]   i pominął orzeczenie tego zdania: „które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!”

Sprawowanie Paschy na pamiątkę, jak polecił to czynić Chrystus Pan, nie jest sprawowaniem dosłownej ofiary krzyżowej, Słowa zaklęcia: „Hoc est corpus meum”, wypowiedziane przez księdza w czarodziejskim misterium Mszy św. mają rzekomo moc przeistoczyć opłatek w realne ciało Chrystusa. Tego opłatkowego bożka, jak nazywa go proroctwo Daniela (Dan 8:12, BT/II) Mały Róg ofiaruje Bogu Ojcu, jako równorzędną ofiarę Golgoty:

Wielkością dosięgał on niemal Władcy wojska, odjął Mu wieczną ofiarę, obalił miejsce Jego przybytku i Jego wojsko. Jako codzienną ofiarę składał występek i prawdę rzucił na ziemię; działał zaś skutecznie.  (Dan 8:12, BT/II)

Mały Róg nawołuje uczestników Mszy świętej, aby modlili się do Boga, o przyjęcie tej bezkrwawej ofiary, z której uczynił opłatkowego bożka:

„Módlcie się, aby moją i waszą ofiarę przyjął Bóg Ojciec wszechmogący”.

Mały Róg nie tylko sprofanował niebieską świątynię, odejmując Chrystusowi jego ofiarę, którą ponawia na eucharystycznym ołtarzu, lecz przekręcił słowa Pana Jezusa, który w Wieczerniku ustanowił obrządek Wieczerzy Pańskiej, którą polecił swoim uczniom obchodzić na pamiątkę dokonanego odkupienia.  (1 Kor 11:23-25, BW)

„A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują.”    (Hebr. 9:27-28, BT)

Obalenie przybytku Nowego Przymierza: Mały Róg obalił przybytek niebieski Nowego Przymierza, w którym Chrystus Pan na mocy swojej przelanej krwi oręduje przed majestatem Bożym za swoim ludem:

Wielkością dosięgał on niemal Władcy wojska, odjął Mu wieczną ofiarę, obalił miejsce Jego przybytku”    (Ks. Daniela 8:11, BT)

Antychryst uznał orędownictwo Chrystusa w przybytku niebieskim za zbędne, zastępując je własnym systemem odpuszczenia grzechów, przez tak zwany „sakrament pokuty” ,w którym ksiądz wysłuchuje spowiedzi w konfesjonale ziemskim i odpuszcza ludziom grzechy. Mały Róg podeptał Nowe Przymierze ustanowione przez Chrystusa w Wieczerniku, według którego każdy chrześcijanin może przyjść w modlitwie do Chrystusa, orędującego w niebieskiej świątyni i bez złożenia krwawej ofiary dostąpić odpuszczenia grzechów (1 Tym 2:5). W Nowym Przymierzu ofiary za grzechy ludzkie definitywnie się skończyły, od czasu, gdy ofiarowany na Golgocie został prawdziwy Baranek Boży, który zgładził grzechy świata. Lecz mały Róg obalił świątynię niebieską, ściągając Chrystusa Orędownika na eucharystyczne ołtarze:

„Sedno zaś wywodów stanowi prawda: takiego mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach, jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie przez człowieka”.   (Hbr 8:1-2, BT)

Strącenie Chrystusa na ołtarz mszalny:   Antychryst sugeruje wszystkim narodom ziemi, że on jest jedynym dysponentem chrystusowego zbawienia, które rzekomo dokonuje się na ołtarzu mszalnym. Dogmat, że zmartwychwstały Chrystus z ciałem i krwią jest dosłownie obecny w Najświętszym Sakramencie, i że na polecenie kapłana, wypowiadającego słowa konsekracji: Hoc est corpus meum” Chrystus rzekomo ponownie ofiaruje się Bogu Ojcu, jest niesłychanym bluźnierstwem. To misterium kapłan celebrant ogłasza wszystkim uczestnikom Mszy świętej, wołając:  oto wielka tajemnica wiary” a podnosząc hostię wysoko ponad siebie, obwieszcza uroczyście: „Oto baranek Boży, który gładzi grzechy świata”.

Ten misteryjny i czarodziejski akt Mszy Świętej, zwany przeistoczeniem (Transsubstancjacja), sprawowany jest w świątyniach Małego Roga, który przywłaszczył sobie dobrodziejstwa Chrystusowej ofiary, złożonej na Golgocie i dysponuje nią w sposób partykularny, ponawiając ją dla dusz w piekle, dla dusz przebywających w tak zwanym czyśćcu . Tego Baranka, który gładzi grzechy świata, ukrywającego się rzekomo w hostii, można też zamówić odpłatnie. Mały Róg skomercjalizował niepowtarzalną i jednorazową ofiarę Golgoty i ponawia tę ofiarę na odpłatne zamówienie: za dusze zmarłych, za dusze w piekle, i za dusze w czyśćcu, i ponawia tę ofiarę przy każdej nadarzającej się okazji:

„A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują”   (Hebr 9:27-28, BT)

Dogmat eucharystyczny o „Nieustającej eucharystycznej ofierze” zmusza wszystkich katolików do wiary, że ofiara Mszy św. jest taką samą ofiarą jak ofiara Golgoty, bez wiary w którą, żaden katolik, ani też niekatolik nie może być zbawiony. Sobór Trydencki wyklina każdego, kto ośmieliłby się podważać transsubstancjację i twierdzić, że Chrystus w symbolach Wieczerzy Pańskiej, jest obecny tylko symbolicznie:

„Jeżeli ktokolwiek zaprzeczy, że ciało i krew razem z duszą i Bóstwem naszego Pana Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus są prawdziwe, rzeczywiste i cieleśnie obecne w sakramencie Przenajświętszej Eucharystii i jeżeli twierdzi, że jest On tam tylko w sposób symboliczny — to niech będzie przeklęty!”   (Kanon I soboru trydenckiego, 1545-63)

Święty katolicki Vianncy głosi:   ”Tam, gdzie nie ma księdza, tam nie ma ofiary, a tam gdzie nie ma ofiary, tam nie ma religii… bez księdza śmierć i cierpienie naszego Pana nie przyniosłoby nam żadnych korzyści… widzicie więc, jaką moc ma ksiądz! Przez jedno słowo wypowiedziane przez siebie, przemienia on kawałek chleba w Boga! Jest to większe dokonanie niż stworzenie świata”    (św. J.B.N. Vianncy)

Prawda została powalona na ziemię:   „Na codziennej ofierze dopuszczono się przestępstwa; prawda została powalona na ziemię, a cokolwiek czynił, to mu się udawało”.  (Ks. Daniela 8:12, BW)

„In frevelhafter Weise setzte es einen anderen Opferdienst an die Stelle des täglichen Opfers und warf so die Wahrheit zu Boden. Alles, was es unternahm, gelang ihm”.  (Ks. Daniela 8:12, Gute Nachricht Bibel)

Apostoł Paweł przepowiedział, że powtórne przyjście Chrystusa nie nastąpi, dopóki Antychryst nie pojawi się w Kościele i nie powali prawdziwej Ewangelii na ziemię:

”Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia”   (2 Tess 2:3 BT).

Mały Róg całkowicie spustoszył fundamentalną prawdę Ewangelii o pośrednictwie Chrystusa w niebieskiej świątyni, uzależniając dostęp do naszego jedynego Orędownika w świątyni niebieskiej, od maryjnego przyzwolenia:

„Albowiem nie mamy najwyższego kapłana, który by nie mógł z nami cierpieć krewkości naszych, lecz skuszonego we wszystkim na podobieństwo nas, oprócz grzechu. Przystąpmyż tedy z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i łaskę znaleźli ku pomocy czasu przygodnego.”   (Hebr. 4:15-16, BT)

Słowa maryjnej modlitwy: „ze Synem swoim nas pojednaj”, sugerującej, że wszystko zależy od Maryi, są straszną herezją i zagrodzeniem narodom świata dostępu do Chrystusa, Najwyższego Kapłana w przybytku niebieskim:

„Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania. Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania.”  (2  Kor 5:18-19, BT)

Patrzałem i róg ten rozpoczął wojnę ze świętymi: „Patrzałem i róg ten rozpoczął wojnę ze świętymi, i zwyciężał ich, aż przybył Przedwieczny i sąd zasiadł, a władzę dano świętym Najwyższego, i aż nadszedł czas, by święci otrzymali królestwo”.   (Dan 7:21-22)

Mały Róg wyrósł z imperium Rzymu, które było najstraszniejsze i najbardziej bestialskie ze wszystkich poprzednich mocarstw. (Dan 7:7), jest zatem Mały Róg, który wyrósł na głowie czwartej bestii kontynuatorem nienawiści, jaką do wyznawców Chrystusa żywił Rzym cesarski:

Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a [święci] będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu“.   (Ks. Daniela 7:25)

Nie sposób wymienić wszystkich zbrodni Antychrysta wobec ludu Bożego, ponieważ jest ich bardzo wiele, jednak niektóre nie da się pominąć, ponieważ są zbrodniami wobec ludzkości. Do nich należy powołanie Inkwizycji przez papieża Grzegorza IX. (1227), której celem było tępienie i prześladowanie heretyków, do których był zaliczony każdy, kto nie wyznawał katolickiej religii oraz papieskich dogmatów. Świat całkiem zapomniał jakich zbrodni dopuściło się papiestwo, które do tępienia innowierców powołało zakon Dominikanów, których dzisiaj wychwala się, za jakieś rzekome zasługi dla europejskiej kultury. Jakim to prawem Bożym da się usprawiedliwić zakon Dominikanów, torturujących niewinne kobiety oskarżone przez katolickich inkwizytorów o rzekome czary? Czy powołanie świętej Inkwizycji przez Kościół katolicki, jest europejską kulturą, którą należy się szczycić? Czy wyprawy krzyżowe, inicjowane przez papieża, były europejską kulturą?

Świat chrześcijański zapomniał, że „Stolica Piotra” zabroniła ludziom, pod groźbą wyklęcia czytania Pisma Świętego, natomiast błogosławiła najbardziej haniebną księgę, jaka została w dziejach ludzkości napisana, czyli: „Młot na czarownice” (Melleus maleficarum). Tę księgę, której autorem jest dominikanin Heinrich Kramer, papież Inocenty VIII. w specjalnej przez siebie wydanej bulli (1487) nakazał wszystkim inkwizytorom, aby metody i rady do przesłuchiwania heretyków oraz czarownic, podane w tej księdze, były ściśle przestrzegane. Dręczenie i spalanie kobiet oskarżonych o czary trwało od połowy 12, aż do końca 18 wieku. Ogrom cierpień zadanych ludziom przez Antychrysta i podległy mu zakon Dominikanów nie jest w stanie wyrazić żaden język ludzki. Historia zanotowała ogrom zbrodni Małego Roga, czyli Stolicy Piotra, lecz chrześcijańskie narody zostały dotknięte duchową ślepotą i tego nie widzą. Pomimo oczywistych anty chrystusowych cech, prawie cały świat będzie darzy Małego Roga, nazwanego człowiekiem grzechu” wielkim autorytetem, i będzie oddawać mu boską cześć, jako zastępcy Boga na ziemi, (2 Tess 2:3-4). Papież Leon XIII obwieścił całemu światu, że papieże, są na ziemi zastępcami Boga Wszechmogącego:

„Na tej ziemi zajmujemy miejsce Boga Wszechmogącego”. (Papież Leon XIII. Encyklika z dnia 20.06.1894).

Proroctwo Apokalipsy mówi, że imiona tych ludzi, co czczą i kłaniają się tej mocy, sprzeciwiającej się świętej Ewangelii, nie są wpisane do księgi żywota:

„Będą mu oddawać pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, ci, których imiona od założenia świata nie są zapisane w księdze Baranka, zabitego na ofiarę.”  . Apokalipsy 13:8, BWP

Antioch Epifanes IV.  prototypem Antychrysta:  Prototypem małego Roga, w księdze Daniela jest król Antioch IV Epifanes (175-164 p.n.e.), który spustoszył przybytek w Jerozolimie i przez cały czas swego panowania gnębił lud Izraela i był bardzo przeciwny przymierzu Izraela z Bogiem (Dan 11:28). Antioch IV Epifanes pojawia się w historii w czasie panowania imperium greckiego, natomiast mały Róg wyrasta na głowie bestii czwartej, czyli z imperium Rzymu, dlatego kojarzenie Antiocha IV Epifanesa z Małym Rogiem jest niedorzecznością. Wroga działalność Antiocha IV Epifanesa przeciw ludowi Izraela oraz przeciw przybytkowi Starego Przymierza, jest odzwierciedleniem rzeczywistego Małego Roga, który pojawił się w Nowym Przymierzu. Historyczne fakty dowodzą bezspornie, że król Antioch IV Epifanes nie jest przez Daniela przepowiedzianym małym Rogiem, lecz jest prototypem małego Roga, który wyrośnie na głowie czwartej bestii, czyli z cesarstwa Rzymu. Jednak wbrew tym faktom katoliccy egzegeci twierdzą, że proroctwo Daniela o Małym Rogu wypełniło się w osobie króla Antiocha IV Epifanesa. Opaczna interpretacja katolickich egzegetów, ma na celu odwrócenie uwagi od rzeczywistego Małego Roga, siedzącego na stolicy świętego Piotra w Rzymie. Historia mówi, że Antioch Epifanes, gdy dowiedział się, że jego wojsko zostało przez Żydów w judzkiej ziemi rozgromione i jego usiłowania zdławienia w narodzie Izraela czci dla Boga Izraela Jahwe spełzły na niczym, król Antioch Epifanes załamał się nerwowo i niedługo po tym zakończył swoje życie w niesławie i w sposób tragiczny:

„Rozbije namioty swojej kwatery między morzem i górą świętej wspaniałości. Dojdzie do swego końca, ale nikt mu nie przyjdzie z pomocą”.   (Ks. Daniela 11:46, BT) (czytaj: 1 Mach. 6:5-16).

Natomiast proroctwo Daniela przepowiada, że mały Róg, który objawił się po upadku cesarstwa rzymskiego, będzie swoją wrogą działalność wobec ludu Bożego,  aż do sądu ostatecznego z powodzeniem czynił. Mały Róg przez wiele wieków tyranizował narody grożąc wielkim oraz maluczkim wiecznym potępieniem w  ogniu piekła. Pyszny i okrutny duch Małego Roga przez wiele wieków unosił się nad Europą i sprzeciwiał się miłosierdziu Boga Ojca, objawionemu w świętej Ewangelii, którą Syn Człowieczy przyszedł zwiastować wszystkim narodom:

„Będzie też bluźnił Najwyższemu i uciskał świętych Najwyższego. Będzie również usiłował zmienić czasy i Prawo, a święci zostaną wydani w jego ręce na czas, wiele czasów i pół czasu. A potem przyjdzie na niego sąd i zostanie pozbawiony władzy, będzie pokonany i starty z ziemi.”    (Ks. Daniela 7:25-26, BWP).

Prorocze słowa Daniela, że mały Róg wywyższy się ponad Najwyższego Boga wypełniały się w pontyfikacie każdego kolejnego papieża. Okres średniowiecza był finałem wypełnienia się proroczych słów Pisma, o niesłychanym wywyższeniu się papiestwa, które swoje królestwo zbudowało w mieście chełpiącym się, że jest „miastem wiecznym”  i stolicą Boga na ziemi:

„Papież siedzi sam w katedrze Świętego Piotra, a nie jako zwykły człowiek, lecz jako człowiek i Bóg.”   (Papież Jan XXII. 1316 – 1334)

Konflikt Małego Roga z narodami wyznającymi arianizm:  Prorok Daniel przepowiedział nie tylko czas wyłonienia się Małego Roga, jako religijnego królestwa, lecz także upadek Imperium Romanum, czego przyczyną były długo trwające wojny pomiędzy trynitarianami a wyznawcami arianizmu, które przyczyniły się do rozkładu zachodniej części imperium rzymskiego. Historia wędrówki ludów jest bardzo złożona i nie wszystkie podane przez historyków fakty są zgodne z prawdą historyczną. Historycy chrześcijaństwa przemilczają i ukrywają jednak bardzo ważny aspekt okresu wędrówki ludów, którym był religijny konflikt pomiędzy arianizmem a trynitaryzmem, będący głównym motywem inspirującym germańskie plemiona do walki z Małym Rogiem o religijną wolność, co było przez kilka wieków zarzewiem wielu wojen. Proroctwo mówi:

„Dziesięć zaś rogów – z tego królestwa powstanie dziesięciu królów, po nich zaś inny powstanie, odmienny od poprzednich, i obali trzech królów”   (Ks. Daniela 7:24, BW)

Prorok Daniel przepowiedział, że Mały Róg, który wyrośnie na głowie czwartej bestii obali trzy królestwa. Obalonymi królestwami przez Małego Roga, czyli Antychrysta były plemiona Herulów, Ostrogotów oraz Wandalów , które wyznawały arianizm. Plemiona ariańskie stały na drodze Małego Roga do zdobycia przez niego absolutnej politycznej oraz religijnej władzy nad narodami. Gdy Imperium Romanum zaczęło chylić się ku upadkowi Odoaker w roku 476 opanował Rzym i zdetronizował ostatniego cesarza Romulusa Augustulusa i sam ogłosił się królem Rzymu, pomimo, że cesarz wschodniego cesarstwa Zeno (474-491), uznał panowanie Odoakera na Italią, to jednak w roku 488, z namowy biskupa Rzymu posłał tam króla Ostrogotów, Teodoryka Wielkiego w celu usunięcia Odoakera. Po trzykrotnej klęsce Odoaker poddał się Teodorykowi, który zaprosił pokonanego wodza Herulów na bankiet z okazji odniesionego zwycięstwa, którego następnie na bankiecie w zdradziecki sposób zamordował. W ten sposób w roku 493 został wyłamany pierwszy z trzech rogów. Głównym oponentem w sporze Małego Roga z arianizmem, jak również przyczyną upadku zachodniego cesarstwa Rzymu, było królestwo Wandalów, założone w północnej Afryce przez Genzeryka, które stało się dobrze prosperującym królestwem (429-534). Wandalowie dysponowali sprawną flotą morską, która zapewniała im bezpieczeństwo oraz materialną egzystencję. Ich doświadczenie w żegludze morskiej pozwalały Wandalom kontrolować drogi morskie basenu Morza Śródziemnego i zadawać ich religijnemu prześladowcy, czyli Imperium Rzymu dotkliwe ciosy, w postaci paraliżowania handlu morskiego i odcięcia dostaw zboża do cesarstwa. Wandalowie w roku 455 pod wodzą Genzeryka złupili Rzym i wielkie skarby wywieźli do swego królestwa. Dominacja Wandalów na Morzu Śródziemnym była główną przyczyną upadku cesarstwa zachodnio rzymskiego, dlatego życiowym celem cesarza Justyniana I Wielkiego (482,  †565, sprawującego urząd papieża (patrz Wikipedia, Państwo Kościelne), było zniszczenie królestwa Wandalów, będącego bastionem arianizmu. Ten cel udało się zrealizować Justynianowi I, przez wygranie dwóch wojen w roku 534 i rozgromić Wandalów pod dowództwem generała Belizariusza. Rozgromienie armii Wandalów było równoznaczne z końcem ich królestwa, którego lud rozproszył się w krajach śródziemnomorskich. Po rozgromieniu Wandalów jedynym królestwem ariańskim pozostali już tylko Ostrogoci. Kampania wojenna przeciwko Ostrogotom pod dowództwem Belizariusza trwała kilkanaście lat, ale już w roku 538 władza Ostrogotów, pod naporem papieskich sojuszników uległa rozkładowi. Obalenie królestwa Ostrogotów było wypełnieniem się proroctwa Daniela, przepowiadające, że Mały Róg na drodze do zdobycia absolutnej religijnej hegemonii nad narodami, obali trzy germańskie królestwa wyznające arianizm:

” a po nich powstanie inny; ten będzie inny niż poprzedni i obali trzech królów.”   (Dan 7: 24)

Historia wielkiej wędrówki ludów germańskich, jest brzemienna od nieprawdziwych mitów, jak na przykład określenie – „barbarzyńskie plemiona”, co nie tylko deformuje prawdziwy motyw wedrówki ludów, lecz ukrywa przyczynę zmuszającą germańskie plemiona do walki o swoją suwerenność oraz religijną wolność. Rzym cesarski uciemiężał graniczące cesarstwem plemiona i zmuszał je do płacenia haraczy, jak również do wyznawania dogmatów trynitaryzmu. Gdy ucisk przebrał miarę, uciemiężone ludy cesarstwa ruszyły ze swych posad, szukać wolności w Imperium Romanum, nie będąc tego świadome, że tym doprowadzą dumne cesarstwo do upadku. Zrządzeniem Bożym było, że zarozumiały panujący nad światem Rzym, chciał zmusić ortodoksyjnych chrześcijan do wiary w trójgłowego Boga, lecz plemiona wyznające jedynego Boga, Stwórcę nieba i ziemi, wędrując w głąb imperium Rzymu za poszukiwaniem wolności, doprowadziły dumny Rzym cesarzy do upadku.

Historia wędrówki ludów jest sfałszowana i pisana jest po myśli państwa kościelnego, w oczach którego arianizm był szkaradną herezją, którą należało zbrojnie zwalczać. Dogmat Trójcy ustanowiony pod dyktando cesarzy Imperium Romanum na soborach w Nicei (325), na soborze konstantynopolitańskim I (381) oraz na soborze chalcedońskim (451), jest zbryzgany krwią milionów chrześcijan zamordowanych z powodu nie wyznawania trynitaryzmu, będącego sztandarowym dogmatem Imperium Romanum. Trynitarny konflikt pomiędzy arianizmem a trynitaryzmem był przyczyną wielu długo trwających wojen i przyczyną rozkładu zachodniego cesarstwa Rzymu i jego upadku.

Trynitarny konflikt jest przez historyków chrześcijaństwa przedstawiany w zupełnie fałszywym świetle, jakoby to były wojny przeciw jakimś zwariowanym heretykom, rzekomo szkalujących świętą religię cesarstwa rzymskiego i wzbraniających się czcić cesarza jako Boga. Deformacja i paszkwile, to były narzędzia państwowej propagandy w walce z ariańskimi narodami wyznającymi biblijny monoteizm. Proroctwo Daniela przepowiada, że mały Róg, który wyrośnie na głowie czwartej Bestii, czyli na głowie Rzymu będzie kontynuatorem prześladowania ortodoksyjnych chrześcijan, którzy wzbraniali się czcić bogów pogańskiej religii Rzymu:

„Patrzałem i róg ten rozpoczął wojnę ze świętymi, i zwyciężał ich, aż przybył Przedwieczny i sąd zasiadł, a władzę dano świętym Najwyższego, i aż nadszedł czas, by święci otrzymali królestwo.”   (Ks. Daniela 7:21-22)

I dał mu Szatan tron swój i stolicę swoją:  “… I przekazał mu smok siłę swoją i tron swój, i wielką moc“  (Ks. Apokalipsy 13:2).

Mały Róg, czyli Antychryst jest religijnym bastardem wychowanym na dworze cesarzy rzymskich, który stał się nielegalnie spadkobiercą wielkiego majątku cesarstwa rzymskiego, przez sfabrykowanie fałszywego testamentu, zwanego „Donacją Konstantyna”. Antychryst nie tylko przywłaszczył sobie majątek zachodniego cesarstwa, łącznie z miastem Rzym, oraz laterańskim pałacem cesarza Konstantyna, lecz jest także spadkobiercą religii Imperium Romanum, oraz dziedzicem tytułu Pontifex Maximus, będącym tytułem boskim, który przysługiwał tylko cesarzowi, czczonego jako boga. Odziedziczenie ogromnego majątku cesarstwa, i jego religijnej schedy, jak też przywłaszczenie sobie religijnej władzy nad narodami przez Małego Roga, zostało przez proroctwo Apokalipsy przepowiedziane. Lecz ta duchowa władza nad narodami, którą mały Róg zdobył przez podstęp i oszustwo zostanie mu odebrana:

„Przy jego przebiegłości i knowanie będzie skuteczne w jego ręku. Stanie się on wyniosłym w sercu i niespodzianie zgotuje zagładę wielu. Powstanie przeciw Najwyższemu Księciu, lecz bez udziału ręki ludzkiej zostanie skruszony. Wtedy odbędzie się sąd i odbiorą mu władzę, by go zniszczyć i zniweczyć doszczętnie”.   (Dan 7:25-26, BT).

Apostoł Paweł pisał, że pojawienie się Małego Roga na świecie, będzie wspierane przez samego Szatana:

Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów”,    (2 Tess 2:9)

Wiem, gdzie mieszkasz: tam, gdzie jest tron szatana:    „Aniołowi Kościoła w Pergamie napisz: To mówi Ten, który ma miecz obosieczny, ostry. Wiem, gdzie mieszkasz: tam, gdzie jest tron szatana, a trzymasz się mego imienia i wiary mojej się nie zaparłeś, nawet we dni Antypasa, wiernego świadka mojego, który został zabity u was, tam gdzie mieszka szatan”.    (Ks. Apokalipsy 2:12-13, BT)

W mieście Pregamon znajdował się największy bałwochwalczy ołtarz cesarstwa rzymskiego. Proroctwo wskazuje na miasto Pergamon, jako symbol i metaforę odnoszącą się do stolicy kościoła rzymskokatolickiego, mieniącego się kościołem Chrystusowym, w którym czczenie pogańskich bożków i demonów osiągnęło taki szczyt, jak w mieście Pergamon. Chrystus Pan udzielił pochwały zborowi w „Pergamonie”, czyli w Rzymie, za wytrwałość i wierność oraz za odważne świadectwo wiary przed bałwochwalcami. Do Rzymu głosić Ewangelię Chrystus Pan posłał swojego wiernego świadka Antypasa, czyli  apostoła Pawła:

„Obronię cię przed ludem i przed poganami, do których cię posyłam, abyś otworzył im oczy i odwrócił od ciemności do światła, od władzy szatana do Boga. Aby przez wiarę we Mnie otrzymali odpuszczenie grzechów i dziedzictwo ze świętymi”.   (Dzieje Ap. 26.17-18)

Paweł, który przed kilkunastoma laty głosił Ewangelię w Rzymie (List do Rzymian 1:15), został do Rzymu sprowadzony ponownie, aby stanąć przez cesarskim sądem, który skazał Pawła na śmierć przez ścięcie mieczem. Pismo Święte identyfikuje to miasto,  w którym śmierć męczeńską poniósł Paweł, jako miasto, w którym mieszka Szatan:

„… gdy Antypas, mój wierny świadek, został zabity u was, tam, gdzie mieszka szatan.”  (Ks. Apokalipsy 2:13, BT)

O tym mieście, w którym mieszka Szatan, a które świat czci, jako miasto namiestnika chrystusowego  – anioł Pański mówi, że jest Babilonem i stolicą okultyzmu:

„I głosem potężnym tak zawołał: «Upadł, upadł Babilon – stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt”   (Ks. Apokalipsy 18:2, BT)

Omamione przez Małego Roga chrześcijańskie narody, uznają to miasto za stolicę apostolską, oraz za stolicę chrześcijańskiej wiary, lecz o tym mieście Chrystus Pan mówi, że jest miastem najciemniejszego bałwochwalstwa oraz miastem krwawym, w którym wylewano krew wiernych świadków Chrystusa jak wodę, i w którym zmuszano naśladowców Chrystusa do czczenia i składania krwawych ofiar demonicznym bożkom oraz cesarzom. To miasto, o dziwo, jest uznawane przez chrześcijańskie narody oślepione blaskiem bałwanów, za „stolicę apostolską”. O swoich wiernych naśladowcach w Rzymie, stolicy Szatana – Chrystus Pan mówi:

„Znam twoje czyny, miłość, wiarę, posługę i twoją wytrwałość, i czyny twoje ostatnie liczniejsze od pierwszych, ale mam przeciw tobie to, że pozwalasz działać niewieście Jezabel, która nazywa siebie prorokinią, a naucza i zwodzi moje sługi, by uprawiali rozpustę i spożywali ofiary składane bożkom.”   (Ks. Apokalipsy  2:19-20, BT)

[ ruzpusta = niewierność Bogu , czczenie bałwanów, Ap 17:2 / gr. Πορνεῦσαι , G4203]

„Lecz mam ci nieco za złe, mianowicie, że są tam tacy, którzy trzymają się nauki Balaama, który nauczał Balaka, jak uwodzić synów izraelskich, by spożywali rzeczy bałwanom ofiarowane i uprawiali nierząd.” [ nierząd = czczenie bałwanów, bałwochwalstwo ] (Ks. Apokalipsy  2:14-15, BW)

Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi:   „A Niewiasta, którą widziałeś, jest to Wielkie Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi.”   (Ks. Apokalipsy 17:18, BT).

Proroctwo mówi, że religijnej stolicy Małego Roga będą hołdować królowie ziemi, i oni zdadzą sprawę przed sądem Bożym, za współudział i zwiedzenie narodów do czczenia demonów. I to wielkie miasto, ociekające krwią wiernych świadków Jezusa, posiada królewską władzę nad królami i narodami ziemi:

„A kiedy zobaczą dymy jej pożaru, płakać będą i biadać królowie ziemscy, którzy uprawiali z nią nierząd i żyli w przepychu”.   (Ks. Apokalipsy 18:9, BWP)

Istnieje tajemnicze przymierze pomiędzy królestwem Małego Roga, a władcami i królami tej ziemi, którzy okazują papieżowi jakąś nie uzasadnioną bałwochwalczą uniżoność, co zapoczątkował już cesarz Konstantyn Wielki, który opuścił w roku 330 Rzym stolicę Imperium Romanum i przeniósł swoją rezydencję do Bizancjum, a Rzym, stolicę pełną demonów i bożków  pozostawił do dyspozycji ówczesnemu papieżowi Sylwestrowi I. Znamienne jest także to, że miasto, które było poddane kultowi Szatana, gdzie odprawiano tajemnicze misteria ku czci boga słońca, i że miasto, które wynosiło się ponad wszystkie królestwa ziemi, żądające od całej reszty świata poddaństwa i czci dla swoich bożków, Szatan zarezerwował Małemu Rogowi, który bluźni Bogu, uznając się za Boga na ziemi.  Żadne inne miasto na świecie nie było lepszym zwierciadłem Szatana, niż stolica cesarskiego Rzymu, w którym swój tron wystawi sobie Mały Róg. „Namiestnik” Chrystusa nie ukoronował siebie koroną cierniową, lecz ukoronował siebie złotą tiarą i usiadł na tronie, który ofiarował mu Smok: „Bestia, którą widziałem, podobna była do pantery, łapy jej – jakby niedźwiedzia, paszcza jej – jakby paszcza lwa. A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę”.  (Ks. Apokalipsy 13:2, Biblia Tysiąclecia)

Wyrocznia zagłady stolicy Antychrysta:  Prorok Ezechiel przepowiedział, że, stolicą Antychrysta jest miastem, które leży w sercu mórz. Bezbłędnym identyfikatorem tego miasta jest fakt, że rzekomy namiestnik Chrystusa w tym mieście wystawił sobie tron i zgłosił roszczenie, że jest Bogiem na ziemi:

„Synu człowieczy, powiedz księciu Tyru: Tak mówi Pan, Jahwe: Ponieważ pyszniłeś się w swym sercu, mówiłeś: Bogiem jestem, mieszkanie Boga zajmuję w sercu mórz. Przecież ty człowiekiem jesteś, nie Bogiem. Swoje serce postawiłeś na równi z sercem Boga”.  (Ks. Ezechiela 28:2, Biblia Poznańska)

Ezechiel prorokował, że księże Tyru (symbol Antychrysta), uznającego się za Boga, jest handlarzem religijnych towarów i przez ten handel bardzo się wzbogacił:

„Dzięki swej przezorności i sprytowi zdobyłeś sobie majątek, a nagromadziłeś złota i srebra w swoich skarbcach. Dzięki swojej wielkiej przezorności, dzięki swoim zdolnościom kupieckim, pomnożyłeś swoje majętności i serce twoje stało się wyniosłe z powodu twego majątku”.    (Ks. Ezechiela 28:4, Biblia Tysiąclecia)

Wyrocznia Boża obwieszcza zagładę stolicy, w której Szatan wystawił sobie swój tron. Do której omamione splendorem i bogactwem chrześcijańskie narody pielgrzymują, pragnąc zbawienia i odpuszczenia swoich grzechów, lecz próżno się łudzą, ponieważ w tej stolicy światło Ewangelii już się nie rozbłyśnie, i głosu Chrystusa i oblubienicy w tej stolicy, już się nigdy nie usłyszy, bo szafarze Ewangelii zamiast ją głosić handlowali nią i sprzedawali, aby się zbogacić, a czarami swoimi omamione zostały wszystkie narody: „I światło lampy już w tobie nie rozbłyśnie. I głosu oblubieńca i oblubienicy już w tobie się nie usłyszy bo kupcy twoi byli możnowładcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostały wszystkie narody”    (Ks Apokalipsy 18:23, BT)

„Biada, biada, wielka stolico, odziana w bisior, purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perłę, bo w jednej godzinie przepadło tak wielkie bogactwo! ” A każdy sternik i każdy żeglarz przybrzeżny, i marynarze, i wszyscy, co pracują na morzu, stanęli z daleka i patrząc na dym jej pożaru, tak wołali: ” Jakież jest miasto podobne do stolicy? ” I rzucali proch sobie na głowy, i wołali płacząc i żaląc się w słowach: „Biada, biada, bo wielka stolica, w której się wzbogacili wszyscy, co mają okręty na morzu, dzięki jej dostatkowi, przepadła w jednej godzinie”. Wesel się nad nią, niebo, i święci, apostołowie, prorocy, bo Bóg przeciw niej rozsądził waszą sprawę”.    (Ks. Apokalipsy 18:16-20, BT)

Trynitaryzm w świetle Biblii

„Przecież jeden jest tylko Bóg, który usprawiedliwia obrzezanego dzięki wierze, a nieobrzezanego – przez wiarę” (List do Rzymian 3:30)

„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus,” (1Tm 2:5)

Trynitarna teologia powołuje się na apostoła Pawła, jakoby jego pisma potwierdzały, że apostolski Zbór (ekklesia) czcił Boga w Trójcy. W celu dostarczenia trynitarnej dogmatyce biblijnych dowodów bez skrupułów manipuluje się tekstami apostoła Pawła, lecz posiadamy wiele dowodów, że zbór apostolski nie wierzył w boga trójosobowego, lecz w Boga Izraela Jahwe:

Filozofia gnostycyzmu była w imperium Rzymu mocno zakorzeniona i poganie nawracający się do chrześcijaństwa nie wyzbywali się swoich gnostyckich wierzeń i przed tymi niebezpiecznymi dla Zboru przesądami ostrzegał zbór w Koryncie Paweł:

„Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który [jest i działa] ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich” (Ef 4:6).

Pod wpływem trynitarnych dogmatów ogłoszonych przez katolickie sobory wiele kluczowych tekstów apostoła Pawła zostało zmanipulowanych, aby potwierdzały trynitarną doktrynę. Jednak pisma apostoła Pawła świadczą, że pierwotny Zbór nie wyznawał wiary w Trójcę:

„Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen” 1Tm 6:15-16 BT.

„I wszystko, cokolwiek działacie słowem lub czynem, wszystko /czyńcie/ w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego”  Kol 3:17 BT.

Bóg Ojciec jest zbawicielem wszystkich ludzi – Mniemanie, że w Biblii tytuł „Zbawiciel“ odnosi się tylko do Chrystusa jest błędem, ponieważ zbawienie oraz życie pochodzi wyłócznie tylko od Boga Ojca, który powołał do bytu swego sługę Mesjasza, aby przez niego wybawić rodzaj ludzki przed wieczną zagładą:

„Który wydał samego siebie za grzechy nasze, aby nas wyrwał z teraźniejszego wieku złego według woli Boga i Ojca naszego”  (Ga 1:4 BG; Iz 12:2, BT/ II).

Bóg jest miłością i on miłował swoje stworzenia zawsze, przeto nie było jego wolą, aby człowiek umierał, dlatego Bóg nie pozostawił upadłej rodziny ludzkiej własnemu losowi, lecz uczynił wszystko, aby ją ratować z przekleństwa grzechu i przywrócić jej pierwotny stan nieśmiertelności. Bóg wybrał Izraela na świadka wpośród wszystkich narodów, aby głosił, że istnieje tylko jeden zbawiający Bóg:

Śpiewajcie dla Jahwe, wszystkie ludy ziemi, ogłaszajcie z dnia na dzień, że jest Zbawicielem!”  1Krn 16:23 Bp.

„Przedstawcie i przytoczcie dowody, owszem, naradźcie się wspólnie: kto zapowiedział to już od dawna i od owej chwili objawił? Czyż nie Ja jestem Jahwe, i nie ma innego boga prócz Mnie? Bóg sprawiedliwy i zbawiający nie istnieje poza Mną”  (Iz 45:21 BT/ II).

Jahwe jest Zbawicielem i ta prawda była naczelną zasadą apostolskiej Ewangelii:

„gdyż trudzimy się i walczymy dlatego, że położyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawicielem wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących”  1Tm 4:10 BW.

Zbór apostolski czcił Boga Ojca jako Zbawcę, a Chrystusa jako swego Pana, i Pomazańca Bożego , który to chwalebne dzieło zbawienia, zlecone mu przez Ojca wykonał:

„Jedynemu Bogu, Zbawicielowi naszemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, niech będzie chwała, uwielbienie, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz, i po wszystkie wieki. Amen”  Jud 1:25 Bw.

Mesjasz Syn Boży nie jest w Piśmie Świętym nigdzie uznany za Boga, lecz jest Pomazańcem wysłannikiem Bożym, mającym objawić światu Ewangelię zbawienia:

„A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa“  Ew. Jana 17:3.

Ratunek i zbawienie świata nie jest dziełem Trójcy, ani też dziełem drugiej osoby Trójcy „Boga Syna“, ani też dziełem Maryji, rzekomej matki Boga, lecz jest to dzieło samego Boga Ojca. Trynitarna ewangelia jest ewangelią fałszywą, jakoby zbawienie świata dokonane zostało przez śmierć i przelanie krwi wcielonego „Boga-Logosa”, posiadającego rzekomo dwie natury Boga i człowieka. (Ap 5:9)

Pomazaniec Boży nie jest Bogiem – Wiele chrześcijan jest przekonanych, że Jezus jest prawdziwym bogiem, lecz to jest przekonanie błędne, i nie jest przez Pismo Święte potwierdzone. Jezus sam powiedział, że jedynym Bogiem godnym chwały jest Bóg Ojciec:

„Jakże możecie wierzyć wy, którzy nawzajem od siebie przyjmujecie chwałę, a nie szukacie chwały pochodzącej od tego, który jedynie jest Bogiem“ , Ew. Jana 5:44 BW.

Chrystus Pan podał wszystkim jego naśladowcom prawdziwą definicję Boga, kto tę definicję relatywizuje, ten nie jest z Boga.

Które jest najpierwsze ze wszystkich przykazanie? A Jezus mu odpowiedział: Najpierwsze ze wszystkich przykazanie jest: Słuchaj, Izraelu! Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest” ,Mk 12:28-29 Bw)

Powyższe słowa Pana Jezusa są ostrzeżeniem dla wszystkich trynitarnych teologów, którzy szpecą i markocą i zwodzą ludzi do wiary w fałszywych bogów:

Twierdzenie, że Jezus jest prawdziwym Bógiem i człowiekiem w jednej osobie jest nauką demoniczną, która pod egidą rzymskich cesarzy została narzucona pierwotnemu, chrześcijaństwu, a na skutek wielowiekowej trynitarnej indoktrynacji chrześcijanie uwierzyli, że Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem, i drugą osobą Trójcy, i że wiara w jego bóstwo, oraz wiara w jego wieczną preegzystencję jest warunkiem zbawienia. Lecz słowa Pana Jezusa tej trynitarnej nauce zaprzeczają.

Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszegoEw. Jana 20:17, BT.

Kto jest Dawcą życia ?  – W trynitarnych przekładacz czyramy, że Żydzi zabili „dawcę” życia, czyli Chrystusa, a przez drukowanie rzeczownika „dawcę” dużą literą celowo sugerują czytelnikom Pisma Świętego, że Chrystus jest „dawcą” życia czyli Bogiem stworzycielem:

„Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami“ ,   Dzieje Ap. 3,15 BT.

Występujące w greckim tekście słowo archegon (ἀρχηγὸν) zostało tendencyjnie przetłumaczone jako „dawca życia”. Wyraz „archegon“ nie oznacza ani „stwórcę“ ani też „dawcę“, lecz oznacza przewodnika, który do życia prowadzi:

„Tego wodza [archegon] i zbawiciela wywyższył Bóg prawicą swoją, aby dał Izraelowi pokutę i odpuszczenie grzechów“,  Dzieje Ap. 5:31, Biblia J. Wujka.

„Patrząc na Jezusa, sprawcę [archegon] i dokonawcę wiary, który mając przed sobą wesele podjął krzyż, nie bacząc na hańbę, i siedzi po prawicy stolicy Bożej“ (Hbr 12:2 Biblia J. Wujka)

Trynitarna sofistyka gmatwa wszystko i nie rozróżnia Boga stwórcy od Syna Bożego, który wyszedł z łona Ojca, i życie od niego otrzymał:

Ktokolwiek miłuje samego Dawcę życia, miłuje również tego, który od owego Dawcy życie otrzymał,   (1Jana 5:2, BP).

Otrzymane od Boga Ojca życie Chrystus Pan za swoich współbraci ludzi poświęcił: Jan 17:19, dlatego Ojciec uczynił Pana Jezusa pośrednikiem życia. Chrystus Pan w imieniu Boga Ojca rozdaje życie wszystkim wierzącym ewangelii:

“i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś” , Ew. Jana 17:2 BT.

Syn Boży swoje istnienie, oraz władzę nad przyszłym światem od Boga Ojca otrzymał, co ukazuje relację pomiedzy Wiekuistym Bogiem Ojcem, a jego Pomazańcem Jezusem:

Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie,   (Ew. Jana 17:7 BT).

Gdyby Chrystus Pan był prawdziwym Bogiem, to miałby wszystko od siebie i niemusiałby wszystko otrzymywać od Boga Ojca. Prawdziwy Bóg niczego nie potrzebuje i Boga nie można niczym obdarowywać:

„Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko”  (Dzieje Ap. 17:24-25 BW).

Do prawdziwego Boga nie można powiedzieć: „Ty jesteś moim Synem, Ja Ciebie dziś zrodziłem“, ponieważ Bóg się nie rodzi, natomiast Jezus potwierdza, że otrzymał życie od od swojego Boga Ojca:

„Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie”,  (Ew. Jana 6:57 BT).

Jezusa, jako rzekomo byłego boga, preegzystującego od wieczności, nie można wywyższyć ponad aniołów, ponieważ, byłoby nonsensem wywyższać kogoś, kto już przedtem jako druga osoba Trójcy i wieczny „Syn-Bóg” był wyższy od aniołów. Jezus jest wyższy od aniołów, ponieważ on jest osobistym jednorodzonym Synem Bożym powołanym do istnienia w wyjątkowy sposób przez poczęcie z Ducha Świętego. Zbawiciel świata Jezus,  jest stworzeniem powołanym do życia bezpośrednio przez Boga Ojca, dlatego jest nazwany Jednorodzonym Synem Bożym:

„On o tyle stał się wyższym od aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię.” „Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził? I znowu: Ja będę Mu Ojcem, a On będzie Mi Synem”  (Hbr 1:4-5 BT) .

Bóg Jezusa Chrystusa – Bóg nie może mieć wobec siebie Boga, lecz Jezus wiele razy nazywał Boga Ojca swoim Bogiem: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”  (Mat 27,46) Tak wołał Chrystus do swojego Boga, gdy umierał na Golgocie, i tak też nazywał swojego Ojca po wzmartwychwstaniu:

Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego» (Ew. Jana 20,17 BT).

Zbór apostolski uznawał tylko Ojca Pana Jezusa za jedynego Boga, i apostoł Paweł modlił się, aby bracia chrześcijanie poznali tę kluczową prawdę:

„[Proszę w nich], aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego”  (Ef 1:17, BT).

Jezus zachęca kościół w „Filadelfii“, aby trwał w wierze w prawdziwego Boga, który jest Ojcem i Bogiem Syna Człowieczego :

„Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już nie wyjdzie na zewnątrz. I na nim imię Boga mojego napiszę i imię miasta Boga mojego, Nowego Jeruzalem, co z nieba zstępuje od mego Boga, i moje nowe imię”  (Ap. 3,12 BT).

Jednorodzony Syn Boży – Trynitaryzm zaprzecza temu, że Jezus jest Jednorodzonym Synem Bożym, zrodzonym w nadzwyczajny sposób z Marii w Betlejem, i twierdzi, że Syn Boży został zrodzony we wieczności przed stworzeniem świata. Natomiast nadzwyczajne zrodzenie w Betlejem jest tylko inkarnacją, czyli druga osoba Trójcy „Bóg Syn“ opuścił rzekomo niebo i wcielił się w człowieka, lecz na potwierdzenie rzekomego wcielenia nie ma świadectwa Pisma Świętego.

Filozofowie trynitarni nie są zgodni kiedy rzekome wcielenie nastąpiło, czy wcielił się już w łonie Marii, czy dopiero po urodzeniu Jezusa? Na potwierdzenie tej metafizycznej teorii nie znajdujemy w Biblii żadnego dowodu. Pismo mówi, że Syn Boży narodził się z Marii, która poczęła z Ducha Świętego w czasie, gdy w Rzymie panował cezar August (Łk 2:1). Trynitarna doktryna wykręca ten fakt i przenosi zrodzenie Syna Bożego do czasu przed stworzeniem świata, natomiast Pismo mówi, że Mesjasz jest jednorodzonym ludzkim synem Boga Ojca zrodzonym na ziemi:

„I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym” (Łk 1:35 BW).

Prorok Zachariasz przepowiedział, że Syn Boży narodzi się w Judzkiej ziemi, jako potomek Dawida, i że nad nim mieszkańcy Jeruzalem będą płakać, jak się płacze nad utratą jedynego oraz pierworodnego syna:

„Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym” (Zah 12:10 BT).

Słowo „jednorodzony“ greckie: monogenes (μονογενής) znaczy tylko jeden raz narodzony. Syn Boży nie został zrodzony dwukrotnie, raz przed stworzeniem świata, a drugi raz w Betlejem. Syn Boży został zrodzony tylko jeden raz, i to zrodzenie i powołanie do istnienia nastąpiło w czasie zwiastowania Marii wesołej nowiny przez anioła Gabriela. O przedwiecznym zrodzeniu Syna Bożego Biblia milczy, natomiast, prorok Izajasz przepowiadał, że sam Jahwe Pan da Izraelitom znak, którym będzie poczęcie dziewicy. To poczęcie z dziewicy jest największym darem Boga Ojca dla upadłej rodziny ludzkiej, dlatego Izajasz wołał:

„Albowiem dziecię narodziło się nam, a syn dany jest nam” (Izaj 9:6).

Naród Izraelski przez wiele wieków oczekiwał na wypełnienie się tej obietnicy danej Dawidowi, i nic Pismo nie mówi o rzekomej wcześniejszej preegzysencji Mesjasza, ani o tym, że Masjasz będzie prawdziwym Bogiem równym Bogu Ojcu, lecz mówi, że Mesjasz będzie synem Dawida pochodzącym z jego potomków, i to jest rzeczywisty początek Mesjasza Syna Bożego:

Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.  (Izaj 7:14).

Mesjasz Syn Boży narodził się na ziemi w dokładnie przepowiedzianym przez proroków czasie: Dan 9:25-26), i naród, który żył w ciemnościach, ujrzał światłość wielką:

Ziemia Zabulona, ziemia Neftalego, droga nadmorska, kraj zajordański, Galilea pogan. Naród, który żył w ciemnościach, ujrzał światłość wielką. Jasność ukazała się nad tymi, którzy mieszkali w mrocznej krainie śmierci. (Ew. Mateusza 4:15-16, BWP)

Zbawienie stało się przez człowieka – Trynitarna doktryna o dwóch naturach Chrystusa ogłoszona przez sobór w Chalcedonie (451) całkowicie zagmatwała naukę Pisma Świętego o odkupieniu, które dokonał Jezus przez swoje posłuszeństwo i śmierć na Golgocie. Rodzaj ludzki nie został zbawiony przez jakiegoś demona, który rzekomo został zrodzony przed stworzeniem świata, a następnie zjawił się na ziemi, i wcielił się w jakiegoś Izraelitę, lecz dzieło zbawienia zostało dokonane przez człowieka:

„Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie” (1Kor 15:21).

Cesarz Konstantyn Wielki zmusił na soborze w Nicei biskupów, aby podpisali, że Chrystus jest Bogiem, natomiast apostoł Jan podał nam niezawodną regułę kim jest Jezus Chrystus, i ta reguła demaskuje fałszywych nauczycieli:

„Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem”   (2Jana 1:7 BT).

Nie trudno zrozumieć, że apostoł Jan pisząc te słowa miał na myśli gnostycyzm, którego podłożem są grecko-rzymskie wierzenia, o bosko-ludzkich naturach i półbogach zstępujących z nieba, aby karać i wtrącać do piekeł tych, co nie czczą bogów, którzy już pomarli oraz bogów, którzy się znowu narodzili. Bóg jest Duchem, (J 4:24), natomiast Mesjasz Syn Boży powstał na ziemi jako człowiek (Iz 11:1-2; J 1:14), i jako człowiek umarł i jako człowiek został przez Boga Ojca do życia wskrzeszony (Dz 2:32), i jako człowiek został wywyższony na prawicę Bożą Mk 14:62. Tak, jak Adam przez swoje nieposłuszeństwo i grzech sprowadził na ludzi przekleństwo, tak drugi Adam Jezus jako niewinny, i wolny od grzechu człowiek sprowadził na rodzaj ludzki błogosławieństwo i pokój z Bogiem Ojcem:

Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni,   (1Kor 15:20-22 Bw)

W liście do Hebrajczyków czytamy, że Chrystus jest bratem rodziny ludzkiej, co jest dowodem, że posiadał on tylko naturę człowieka, i musiał przeciwstawiać się wszystkim pokusom:

Skąd miał być we wszystkiem podobny braciom, aby był miłosiernym i wiernym najwyższym kapłanem w tem, co się u Boga na ubłaganie za grzechy ludzkie dziać miało. Albowiem że sam cierpiał będąc kuszony, może tych, którzy są w pokusach, ratować. (Hbr 2:17-18 Bg).

Syn Boży posiada to samo pochodzenie co posiadają ludzie, i z tej właśnie przyczyny Jezus Chrystus nie wstydzi się ludzi nazwać swoimi braćmi, i nic nie jest autorowi listu do Hebrajczyków wiadomo, że Chrystus jest Bogiem w ciele, lecz natchniony autor wyraźnie mówi, że ten, który uświęca, czyli ten, który nas zbawił i usprawiedliwił, jest tak samo człowiekiem jak my, i tak samo pochodzi od tego samego Boga stwórcy jak my, dlatego Jezus nazywa ludzi swoimi braćmi:

„W ten sposób wszyscy pochodzą od jednego [Ojca]: zarówno ten, który uświęca, jak i ci, którzy uświęcenia dostępują. Dlatego Jezus nie wstydzi się nazywać ludzi swymi braćmi, mówiąc: Ogłoszę [o Boże] Twoje imię moim braciom będę Cię wychwalał wobec całego zgromadzenia”  (Hbr 2:11-12 BP).

Chrystus Pan, jak również ludzie są dziećmi jednego Boga Ojca i są powiązani wspólnotą krwi i ciała, dlatego Syn Boży bez żadnej różnicy z tej ludzkiej wspólnoty pochodzi:

Ponieważ zaś dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i On także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła,   (Hbr 2:14 BT).

Syn Boży bez żadnej różnicy ma udział w człowieczeństwie i trynitarne machinacje i przypisywanie Jezusowi, że jest wiecznym Bogiem i stwórcą świata, jest nauką Antychrysta.

Pomazaniec Jahwe zwyciężcą Szatana – Twierdzenie, że Jezus zwyciężył grzech jako wcielony Bóg zaprzecza nauce Pisma Świętego, które mowi, że, zwycięstwo nad grzechem odniesie potomstwo niewiasty (Rdz 3:15), czyli jeden z potomków wywodzącego się ludu Bożego. Jezus Chrystus jest tym obiecanym synem Dawida, który zwyciężył moce zła, i nie uczynił on tego , jako namaszczony Bóg, lecz jako namaszczony przez Boga Ojca człowiek. Bóg nie może innego Boga namaścić swoim duchem i uczynić go wykonawcą swojej woli. Bóg z natury jest święty i nie można do Boga powiedzieć:

Miłujesz sprawiedliwość, wstrętna ci nieprawość, dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił ciebie olejkiem wesela jak żadnego towatzysza twego”    (Ps 45:9).

Trynitarna doktryna o dwóch naturach Jezusa Chrystusa jest niesłychaną herezją wymierzoną przeciw Ewangelii Bożej, której autorem jest sam Szatan. Szatan nienawidzi Ewangelii, ponieważ na skutek zwycięstwa Pomazańca Bożego, nad złem został on wyrzucony z nieba:

I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym.  Ap 12:10 BT.

Bóg tego świata oślepił narody i skłonił je do wiary, że świat został zbawiony przez „wcielonego boga” oraz do wiary , że ten bóg istnieje od wieczności, że on jest stwórcą świata. Chrystus Pan nie jest Bogiem, lecz jest wyobrażeniem Boga, i obrazem i odblaskiem Bożej miłości do człowieka:

Jeźli tedy zakryta jest Ewangielija nasza, zakryta jest przed tymi, którzy giną. W których bóg świata tego oślepił zmysły, to jest w niewiernych, aby im nie świeciła światłość Ewangielii chwały Chrystusowej, który jest wyobrażeniem Bożem.   2Kor 4:3-4 Bg.

Zwycięstwo nad grzechem nie zostało osięgnięte przez demona o dwóch naturach, lecz przez człowieka , który cierpiał, był kuszony, lecz był posłuszny aż do śmierci, i to zwycięstwo Syna Bożego jest zwycięstwem rodziny ludzkiej nad grzechem i będzie przypisane każdemu, kto wierzy w Chrystusa:

Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom. Nie będzie się spierał ani krzyczał, i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą  (Mt. 12:18-21).

Bóg uczynił Abrahamowi obietnicę, że tym potomkiem niewiasty, który potrze głowę węża będzie jeden z jego dalekich wnuków, którym jest Chrystus,  Gl 3:16.

„Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa”  1Kor 15:57 BT.

Trynitarna sofistyka wzbudza wątpliwości i skłania ludzi do myślenia, że poświęcenie i heroiczna walka Chrystusa ze złem była tylko aktorską grą, ponieważ jako wcielony bóg nie mógł on ani zgrzeszyć, ani też umrzeć, więc jego zmartwychwstanie jest tylko fikcją. Gdzie był wcielony bóg, gdy śmierć obejmowała w swoje posiadanie Jezusa? Czy tchórzliwie opuścił jego ciało, gdy przybijano je do drzewa, aby nie być uśmierconym wraz z synem Dawida? W świecie Bożych stworzeń nie istnieją mieszańce bosko-ludzkie, one istnieją tylko w pogańskiej wyobraźni trynitarnych abstraktów, którzy doszukują się w Biblii bosko-ludzkich demonów. Czy Bóg umarł na ”krzyżu” (stauros) i wołał: „Boże mój Boże mój, czemuś mnie opuścił?” Syn Boży nie zwyciężył grzechu na niby, ani słowa rozpaczy wypowiedziane przez Jezusa na Golgocie nie były aktorską grą, lecz są one niezaprzeczalnym dowodem, że Chrystus nie był wcielonym Bogiem, lecz człowiekiem podlegającym wszystkim słabościom ludzkim:

Za mękę swojej duszy ujrzy światło i jego poznaniem się nasyci. Sprawiedliwy mój sługa wielu usprawiedliwi i sam ich winy poniesie. Dlatego dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami.   (Izaj 53:11-12).

Bóg tego świata używając przywódców żydowskich oskarżył Syna Bożego, że on będąc człowiekiem czynił się rzekomo równym Bogu. To jest znamienne, że tak jak żydowscy przywódcy, tak też trynitarna teologia oczernia Chrystusa, że on jest czynił się Bogiem i wykręca Ewangelię Bożą, aby zakryć przed ludźmi prawdę, że zbawienie zostało osiągnięte przez człowieka.

Powstali królowie ziemi i książęta zeszli się razem przeciw Panu i przeciw Jego Pomazańcowi. Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela, aby uczynić to, co ręka Twoja i myśl zamierzyły.   (Dz 4:26-28 BT).

Walka przeciw Pomazańcowi Bożemu rozpoczęta przez przywódców żydowskich była dalej kontynuowana i ona nie skończyła się na ukrzyżowaniu Pomazańca Bożego przez rzymskich żołdaków (Dan 9:26) lecz od tego czasu Szatan zawrzał wielkim gniewem przeciw tym, którzy uwierzyli w Jezusa-mężczyznę, Apkalipsa 12:12-13. Księże ciemności do walki przeciw Bożemu Pomazańcowi posłużył się jak zawsze oszustwem, ustanawiając na ziemi urząd fałszywego Chrystusa, 1Tes 2:9, i w jego ręce przekazał wielką władzę poddając mu wszyskich królów ziemi:

”… I przekazał mu smok siłę swoją i tron swój, i wielką moc.   Ap 13:2.

Moce ciemności wywodzące się z cesarskiego Rzymu (Dan 7:7) zostały przekazane w ręce fałszywego Chrystusa; (Ap 13:4). Protroctwo mówi, że fałszywy Chrystus zdeformuje Ewangelię świętą i będzie wypowiadał bluźnierstwa przeciw samemu Bogu:

A dano jej usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa, i dano jej możność przetrwania czterdziestu dwu miesięcy. Zatem otworzyła swe usta dla bluźnierstw przeciwko Bogu, by bluźnić Jego imieniu i Jego przybytkowi, i mieszkańcom nieba.   (Ap 13:5-6 BW).

Antychryst sprawujący władzę nad światem sprzeciwia się prawdziwej Ewangelii i dyktuje światu własne dogmaty, i przymusza narody do wiary w fałszywego boga:

Sprawiła [wreszcie], że wszystkim – małym i wielkim, bogatym i ubogim, wolnym i niewolnikom wyciśnięto znamię na prawej ręce lub na czole. Ap 13:16 Bp.

Szatan za pośrednictwem fałszywego Chrystusa i „Wielkiej Nierządnicy” czyli odstępczego kościoła zwiódł wszystkie narody do bałwochwalstwa i czarów, Ap 13:6-7; 14:8; 18:23.

Odpadłe od prawdy chrześcijaństwo jest naznaczone znamieniem fałszywego boga Trójcy:

Za nimi ukazał się trzeci anioł, wołając donośnym głosem: Każdy, kto oddaje pokłon Bestii i jej obrazowi oraz nosi jej znamię na ręku lub na czole, również będzie musiał pić przygotowane wino z kielicha gniewu Bożego, i to wcale nie rozcieńczone wodą. …” (Ap 14:9-10 BP).

Wszystkie królestwa ziemi sprzysięgły się przeciw Ewangelii Jezusa Chrystusa, Ef 6:12, i zjednoczyły się w imieniu trzech nieczystych duchów Trójcy, do walki z Wszechmogącym Bogiem i jego Pomazańcem. (Ap 16:13-14, BT).

Odkupienie przez krew Syna Bożego – Teoria Trójcy ukazuje się w kontekście odkupienia i śmierci Syna Bożego niedorzecznością, gdyż Bóg jest nieśmiertelny i nie umiera: (1Tm 1,17; 6,16). Myśl, że prawdziwy Bóg, czyli czyli druga osoba Trójcy „Bóg Syn“ musiał cierpieć, i być zabity i przelać swą krew za ludzkie grzechy, jest w świetle Pisma Świętego absurdem, ponieważ Bóg jest duchem i nie posiada krwi. Zbawienie świata stało się możliwe dzięki przelaniu krwi Syna Bożego:

Pomyślcie, o ileż surowszej kary stanie się winien ten, kto by podeptał Syna Bożego i zbezcześcił krew Przymierza, przez którą został uświęcony, i obelżywie zachował się wobec Ducha łaski. (Hbr 10:29 BT).

Nie mówi Pismo, że za grzechy ludzkie śmierć poniesie Bóg i nie istnieją także żadne świadectwa, które pozwalałyby wnioskować, że Jesus posiadał dwie natury równocześnie człowieka i Boga i że Jezus, jako wcielony Bóg przelał swoją krew za zbawienie świata:

„Wiecie bowiem, że z waszego, odziedziczonego po przodkach, złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy”    (1P 1:18-19).

Roztrzygającym dowodem, że Syn Boży jest człowiekiem są liczne świadectwa Pisma Świętego, mówiące, że rodzaj ludzki został odkupiony przez krew Mesjasza Syna Bożego:

A kiedy wziął księgę, czworo Zwierząt i dwudziestu czterech Starców upadło przed Barankiem, każdy mając harfę i złote czasze pełne kadzideł, którymi są modlitwy świętych. I taką nową pieśń śpiewają: Godzien jesteś wziąć księgę i jej pieczęcie otworzyć, bo zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją [ludzi] z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu, (Ap 5:8-9 BT).

Syn Boży wysłannikiem Boga Ojca – Jezus nie był posłany z własną nauką; Jan 12,49-50, lecz przyszedł z nauką, którą usłaszał od Boga Ojca, czyli nauką objawioną mu przez Ducha Świętego, którego otrzymał od Ojca:

„Odpowiedział im Jezus mówiąc: «Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał. Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna, czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego” (Ew. Jana 7,16 BT.)

Gdyby Jezus był Bogiem to nie mógłby powiedzieć, że jego nauka nie jest jego nauką, ponieważ to byłoby nieprawdą. Duch panującego Pana napełnił Jezusa wiedzą i mądrością Bożą, i ten Duch Boży pędził Jezusa, aby opowiadał ewangelię ubogim (Łk 4,18). Duch Boga Ojca uczynił Jezusa swoim reprezentantem i Bóg polecił, aby Jezusa wszyscy słuchali (Mt 17:5). Jezus pędzony duchem Jahwe Pana, wypełnił powierzoną mu misję ogłoszenia Bożej Ewangelii:

Duch Pański [ Jahwe] spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana.   (Łk 4:18-19).

Tylko Bóg jest doskonały – Katolicy mówią: „dobrzy ludzie pójdą do nieba, a źli ludzie pójdą do piekła“, lecz według przekonania Jezusa nikt z ludzi nie jest dobry:

„Jezus mu odpowiedział: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg”    (Łk. 18, 19 BT.

Jezus nie pozwolił nazwać siebie dobrym, ponieważ wszystko, co jest dobre i doskonałe pochodzi tylko i wyłącznie od Boga; Jak 1:17. Jezus nie pozwalając nazwać siebie dobrym, uczynił różnicę pomiędzy sobą jako człowiekiem, a Bogiem Ojcem. Gdyby Jezus był Bogiem, to pochwalił by tego człowieka, że nazwał go dobrym, lecz Chrystus Pan pouczył go, że żaden człowiek nie jest dobrym w pełni tego słowa znaczeniu. Prawdziwą chwałę posiada jedyny Bóg, natomiast człowiek jest niedoskonały, i skłonny do złego. Jezus, aby być dobrym, to znaczy być bez grzechu musiał walczyć z pokusami i zwyciężyć je (Hbr 2:18), natomiast Bóg nie podlega pokusom:

„Jakże możecie wierzyć wy, którzy nawzajem od siebie przyjmujecie chwałę, a nie szukacie chwały pochodzącej od tego, który jedynie jest Bogiem?”     (Ew. Jana 5:44.

Tylko Bóg Ojciec jest wszechwiedzący – Jedynie Bóg Ojciec posiada pełne rozeznanie przyszłych dziejów świata, i tylko Bóg zna dzień w którym historia grzechu zostanie zakończona:

Przedstawcie i prztoczce dowody, owszem, naradźcie się wspólnie: Kto zapowidział to już od dawna i od owej chwili objawił? Czy nie Ja jestem Jahwe, a nie ma innego boga prócz mnie? Bóg sprawiedliwy i zbawiający nie istnieje poza Mną.   (Iz 45:21 BT II).

Jezus powiedział, że jemu nie jest ta ostania godzina tego świata znana, lecz jako sługa Boży został posłany na świat, aby wypełnić wolę i plany Boga Ojca:

„Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec” (Mk 13, 32, BT).

Czy „Bóg-Syn” druga osoba „Przenajświętszej Trójcy“, który „wcielił się i stał się rzekomo Bogiem-człowiekiem w jednej osobie“ mógłby o czymś nie wiedzieć? Oświadczenie Jezusa, że czas zakończenia historii grzechu nie jest mu znany dowodzi, że Mesjasz nie jest Bogiem, lecz jest wysłannikiem namszczonym Duchem Bożym, aby obwieścić światu Ewangelię zbawienia:

Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Jahwe Pana. (Ew. Łukasza 4:18-19)

Proście Ojca w moim imieniu

Pośrednik Starego Przymierza  Pośrednictwa Jezusa Chrystusa pomiędzy Bogiem Ojcem a ludem Bożym nie można zrozumieć bez zapoznania się z nauką Pisma Świętego o służbie najwyższego kapłana w przybytku ziemskim, zwanym “Namiotem Spotkania”. Tak jak człowiek był w Starym Testamencie pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, tak też człowiek jest pośrednikiem w Nowym Testamencie. Różnica pomiędzy pośrednikiem w ST a pośrednikiem NT polega na tym, że Jezus grzechu nie uczynił i nie potrzebował za siebie składać krwawych ofiar, jak czynić to musiał najwyższy kapłan w Starym Przymierzu:

„Tak zaś te rzeczy były urządzone, iż do pierwszej części przybytku zawsze wchodzą kapłani sprawujący służbę świętą, do drugiej zaś części jedynie arcykapłan, i to tylko raz w roku, i nie bez krwi, którą składa w ofierze za grzechy swoje i swojego ludu” (List do Hebrajczyków 9:6-7, BT)

Po upadku w grzech pierwszych ludzi, człowiek nie mógł się już z spotykać twarzą w twarz Bogiem i musiał opuścić ogród Eden (Ks. Rodzaju 3:23). Grzechy czyniły zoraz większy rozdział pomiędzy Bogiem a człowiekiem, dlatego Bóg wygnał Kaina z przed swego oblicza (Ks. Rodzaju 4:16).

„Lecz wasze winy wykopały przepaść między wami a waszym Bogiem; wasze grzechy zasłoniły Mu oblicze przed wami tak, iż was nie słucha”. (Ks. Izajasza 59:2, BT/5

Pomimo, że grzechy ludzkie coraz bardziej się wzmogły, to Bóg nie pozostawił rodu ludzkiego własnemu losowi, lecz kontaktował się z ludźmi za pośrednictwem proroków oraz mężów, którzy cieszyli się łaskawością Bożą, do których należał syn Adama Set oraz jego syn Enosz (Ks. Rodzaju 11:26) Wybraniem Bożym cieszył się również Abraham (Ks. Rodzaju 12:1-2), jak również Izaak oraz Jakub. Szczególnym człowiekiem przez którego Bóg kontaktował się z synami Jakuba, czyli Izraela (Ks. Rodzaju 32:28), był Mojżesz, o którym Pismo mówi, że był najpokorniejszym człowiekiem na ziemi:

„A Mojżesz był mąż najpokorniejszy ze wszystkich ludzi, którzy mieszkali na ziemi”. (Ks. Liczb 12:3, BG).

Bóg wybrał Mojżesza, aby wyprowadził Izraelitów z niewoli egipskiej, i jemu Bóg zlecił zbudować Przybytek Pański zwanym Namiotem Spotkania: “I wystawią mi świątynię, abym zamieszkał pośród nich“ (Ks. Wyjścia 25:8, BW

Pomimo, że grzechy ludzkie uczyniły rozdział pomiędzy Bogiem a ludźmi, to Bóg Izraela postanowił zamieszkać wpośród swego ludu, który wyprowadził z niewoli egipskiej:

„Tam będę się spotykał z Izraelitami, i to miejsce będzie uświęcone przez moją chwałę. I poświęcę Namiot Spotkania i ołtarz; Aarona i jego synów poświęcę, aby mi służyli jako kapłani. I będę mieszkał pośród Izraelitów i będę im Bogiem”  (Ks. Wyjścia 29:43-45, BT)

W Piśmie Świętym pośrednictwo Jezusa Chrystusa przed tronem Bożym obrazuje służba sprawowana w świątyni ziemskiej przez najwyższego kapłana. Kulminacją służby najważszego kapłana był obrządek w dniu sądnym Jom Kippur , w którym arzykapłan wchodził poza załonę do miejsca najświętszego przybytku.

Jom Kippur był obchodzony był w dniu 10 Tischri według księżycowego kalendarza i był poprzedzony świętem trąbek, wypadające w dniu nowiu (Ks. Kpł. 23: 24; Ks. Liczb, 29:1). Święto trąbienia jest dziesięciodniowym okresem przygotowania, do dnia sądnego. Dziesięć dni czasu miał każdy Izraelita, aby pojednać się Bogiem i uregulować ewentualne konflikty z bliźnimi i przygotować się na wielki dzień pojednania, aby dostąpić odpuszczenia grzechów:

«Dziesiątego dnia siódmego miesiąca jest Dzień Przebłagania. Będzie to dla was zwołanie święte. Będziecie pościć i będziecie składać Panu ofiary spalane. W tym dniu nie będziecie wykonywać żadnej pracy, bo jest to Dzień Przebłagania, ażeby dokonano przebłagania za wasze winy przed Panem, Bogiem waszym. Każdy człowiek, który nie będzie pościł tego dnia, będzie wyłączony spośród swego ludu” (Ks. Kpłańska 23: 27-29)

W tym dniu Njawyższy kapłan wchodził w imieniu ludu Izraelskiego poza załonę do miejsca najświętszego (Kpł 16:2-4), aby krwią ofiarnego kozła wylosowanego, jako ofiarę za grzechy ludu pokropić skrzynię przymierza (Ks. Kapłańska 16:15-17) i oczyścić lud Izraela z popełnionych grzechów:

“Tak zaś te rzeczy były urządzone, iż do pierwszej części przybytku zawsze wchodzą kapłani sprawujący służbę świętą5, do drugiej zaś części jedynie arcykapłan, i to tylko raz w roku, i nie bez krwi, którą składa w ofierze za grzechy swoje i swojego ludu“ (List do Hebrajczyków 9:6-7)

Urząd pośrednika pomiędzy Bogiem a Izraelem w osobie arcykapłana, był aktualny, aż do osądzenia Chrystusa przez arcykapłana Kaifasza, który był ostanim najwyższym kapłanem-pośrednikiem Starego Przymierza. Wiele mówiącym zrządzeniem Bożym jest przesłuchanie Jezusa przez Kaifasza i oskarżenie Jezusa o bluźnierstwo, że czynił się Bogiem, co oczywiście było oszczerstwem i pretekstem, by móc Jezusa skazać na śmierć. (Ew. Marka 14: 60-64). Kajfasz, rozdzierając swoje kapłańkie szaty (Ew. Mateusza 26:57.63-65), bezwiednie potwierdził koniec arzykapłańskiej służby, i koniec pośrednictwa pomiędzy Bogiem a Izraelem w Starym Przymierzu. Z chwilą śmierci Chrystusa na golgocie, jako prawdziwego Baranka Bożego, kończy się pośrednictwo najwyższych kapłanów w przybytku ziemskim i rozpoczyna się kapłaństwo i pośrednictwo Jezusa w świętyni niebieskiej:

“Sedno zaś wywodów stanowi prawda: takiego mamy arcykapłana, który zasiadł po prawicy tronu Majestatu w niebiosach, jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku zbudowanego przez Pana, a nie przez człowieka“  (List do Hebrajczyków 8:1-2, BT)

Jezus jako ofiarnik i ofiara w jednej osobie nie jest adresatem modlitw ludu Bożego, lecz pośrednikiem przez którego dzieci Boże w Nowym Przymierzu mają dostęp do Boga Ojca:

„Dlatego [Chrystus] jest pośrednikiem Nowego Przymierza: przez śmierć Jego poniesioną dla zgładzenia grzechów, popełnionych [przez ludzi] za czasów pierwszego przymierza, ci, którzy zostali wezwani do odziedziczenia dóbr wiecznych, mogą dostąpić wypełnienia się obietnic” (List do Hebrajczyków 9:15, BWP)

Pośrednik Nowego Przymierza  Przepowiedziany przez proroków Mesjasz, nie był pośrednikiem w Starym Przymierzu, jak twierdzi Pani White, ponieważ Mesjasz Zbawiciel pojawił się na świecie dopiero w ostanich czasach. Niektórzy trynitarni interpretatorzy dopatrują się w Starym Przymierzu jakiejś działalności Jezusa w postaci anioła albo kapłana co nie jest prawdą, ponieważ Jezus przyszedł na świat jako człowiek (Gal 4:4, BW)

Autor listu do Hebrajczyków pisze, że Pan Bóg przemawiał do Ojców Izraela przez proroków, natomiast w ostatecznych dniach przemówił do świata przez swego Syna. Nie przemawiał Chrystus przed wiekami, ponieważ on został przez proroków przepowiedziany na dni ostateczne. Jeżeli jak mówi pismo, Jezus Chrystus jest pośrednikiem Nowego Przymierza, to nie nie mógł być pośrednikiem w Starym Przymierzu, ponieważ Jezus urząd kapłana i pośrednika objął dopiero na końcu wieków, po złożeniu doskonałej ofiary z samego siebie:

“… A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków na zgładzenie grzechów przez ofiarę z samego siebie”  (Hbr 9:26).

„I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy”  (List do Hebrajczyków 9:19, BT)

Tak jak w Starym Przymierzu prośby Izraelitów nie były kierowane do najwyższego kapłana, tak też w Nowym Przymierzu Jezus nie jest adresatem próśb i modlitw, ludu Bożego. Jezus jest pośrednikiem próśb i modlitw zasyłanych do Niebieskiego Ojca, jest zatem fraza z ewangelii Jana 14:13-14 niespójna z nauką Biblii i koliduje z funkcją pośrednika, któremu ta fraza przypisuje spełnianie i wysłuchiwanie modlitewnych próśb.

A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię“   (Ew. Jana 14:13-14 BT)

W powyższej frazie Jezus dwukrotnie poleca swoim naśladowcom, aby, o wszystko prośili Boga Ojca w jego imieniu. Nielogiczność oraz niespójność powyższej frazy ukazuje się w tym, że nie można prosić Jezusa o spełnienie naszych prośb i zarazem powoływać się na jego imię, by nasza prośba w jego imieniu została wysłuchana. Modlić się do Jezusa o spełnienie naszej prośby i zarazem powoływać się na jego imię, jako na kogoś kto się za nami wstawia, jest nonsensem. Nie może jedna i ta sama osoba Jezusa spełniać prośby, i nie może jedna i ta sama osoba pośredniczyć i wspierać nas przed Bogiem, aby Bóg Ojciec naszą prośbę spełnił, ponieważ to jest nielogiczne. W tym tekście brakuje logicznego podmiotu drugiej osoby, (kogo? czego?), dlatego należy oprzeć się na innych licznych frazach, które nie uległy skażeniu, w których Chrystus Pan poleca, aby modlitwy jego naśladowców były zasyłane do niebieskiego Ojca w jego imieniu:

“Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje“   (Ew. Jana 15:16, BT)

Prosić Ojca o wysłuchanie naszej modlitwy w imieniu Jezusa jest właśnie sednem chrystusowego pośrednictwa, pomiędzy Bogiem a ludźmi, sam Jezus w licznych frazach poleca swoim naśladowcom, aby prośby i modlitwy zasyłali do Ojca w jego imieniu. Każdy chrześcijanin powienien wiedzieć, że Jezus jest kapłanem Noweo Testamentu i nikt nie może przyjść do Ojca jak tylko przez Jezusa. (J 14:6) Tylko przez Jezusa Pośrednika lud Boży ma dostęp do jedynego Boga Ojca, w którym mamy swobodę i dostęp do Boga z ufnością przez wiarę w niego”.

(Efez 3:12) No tak powie wyznawca Trójcy, przecież Jezus jest, jednym z trzech bogów Trójcy, więc to nie odgrywa żadnej roli, czy nasze prośby przedkładamy Bogu Ojcu, czy przedkładamy je “Bogu-Synowi“, czy też „Duchowi Świętemu” trzeciej osobie Trójcy. Chrześcijanie wyznający Trójcę twierdzą, że wierzą w jedynego Boga stwórcę nieba i ziemi, lecz modlą się do trzech osób Trójcy, i to do każdej z osobna i przez to zarzucili fundamentalną prawdę Bożej Ewangelii o pośrednictwie Syna Człowieczego pomiędzy Bogiem a człowiekiem:

„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus”   (1 List do Tym 2:5)

Jezsus Chrystus nie pośredniczy pomiędzy bogami Trójcy, lecz Jezus jest przez Boga postanowiony pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi. Jeżeli Pismo Święte mówi, że Jezus jest czlowiekiem pośrednikiem pomiedzy Bogiem a ludźmi, to nie może Jezus zarazem naszych próśb spełniać:

„W owym zaś dniu o nic Mnie nie będziecie pytać. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje”  (J 16:23, BT)

O tym, że ta fraza uległa zniekrztałceniu potwierdza również fakt, że w przekładach tej frazy w języku angielskim, wystąpują duże rozbieżności:

Christian Standard Bible: Whatever you ask in my name, I will do it so that the Father may be glorified in the Son. 14 If you ask me anything in my name, I will do it. (John 14:13-14)

Przekład: “O co tylko ty w moim imieniu zapytasz [ Ojca] ja będę to czynił, aby Ojcu przesporzyć chwały. Jeżeli ty mnie o cokolwiek w moim imieniu zapytasz, to ja to uczynię”   [ Ja wstawię się ] (Ew. Jana 14:13-14)

Posłaniec Boga Ojca – Mediator i Zbawca:  Pośrednictwo Msajasza wysłańca Bożego jest głównym planem zbawienia rodzaju ludzkiego. Mesjasz posłaniec nie jest bogiem, który stworzył świat i nie przyszedł on na świat, jako wcielony Bóg, lecz jest on potomkiem Abrahama przepowiadanym przez proroków, jako mediator, pomiędzy Bogiem a obciążoną grzechem ludzkością. Pismo ani jedym słowem nie mówi przedwieczości Mesjasza, lecz mówi, że on będzie wywodził się z pokolenia Judy (Rodz 49:10), i że będzie on „różdżką”, która wyrośnie z pnia Isajego (Izaj 11:1). Prorocy mówią, że Mesjasz Pomazaniec będzie potomkiem Dawida, Sprawię, że tam wyrośnie Dawidowi potomek, Zgotuję pochodnię pomazańcowi mojemu” (Psalm 132:17, B. Warszawska).

Początek i pochodzenie Mesjasza posłańca i pośrednika jest przez Pismo Święte jasno określone i w rodowodzie Jezusa Mesjasza nie ma żadnej luki, która budziła by jakieś wątpliwości odnośnie jego pochodzenia. Nawet wiemy, że Jezus jest synem dziewicy (Łuk 1:34) wiemy także, że jego narodzenie jest dziełem Najwyższego, (Psalm 22:7-20; Łuk 1:35). W świetle tych biblijnych faktów każdy chrześcijanin musi zadać sobie pytanie, jak doszło do tego, że nominalne chrześcijaństwo wyznaje, że Mesjasz posłaniec jest przedwiecznym Bogiem-Logosem, który rzekomo stworzył świat? A przecież prorocy przepowiadali, że Mesjasz będzie człowiekiem:

„Słuchajcie mnie, wyspy, i uważajcie, wy, dalekie narody! Pan powołał mnie od poczęcia, od łona matki nazwał mnie po imieniu.“ „Teraz zaś mówi Pan, który mnie stworzył swoim sługą od poczęcia, aby nawrócić do niego Jakuba i zebrać dla niego Izraela, gdyż jestem uczczony w oczach Pana, a mój Bóg stał się moją mocą“ (Ks. Izajasza 49:1.5; Biblia Tysiąclecia).

Pośrednictwo Jezusa Chrystusa obejmuje wstawiennictwo Jezusa u Ojca, czyli zastawianie się Jezusa w obronie ludzi, którzy nie są winni własnej śmierci:

„Jeżeli bowiem wskutek przestępstwa popełnionego przez jednego człowieka zapanowała śmierć, to tym bardziej ci, którzy doznali obfitej łaskawości i otrzymali dar usprawiedliwienia, znajdą się w królestwie życia dzięki jednemu człowiekowi, Jezusowi Chrystusowi. A więc jak wskutek przestępstwa jednego człowieka spadło potępienie na wszystkich ludzi, tak też dzięki sprawiedliwemu postępowaniu jednego Człowieka na wszystkich ludzi zstąpiła sprawiedliwość, która napełnia życiem. Jak bowiem przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak dzięki posłuszeństwu Jednego wielu stało się sprawiedliwymi”    (Rzym 5:17-19, Biblia Poznańska)

Matka i bracia Jezusa

Do czasu chrztu w Jordanie, prowadził Jezus całkiem normalne życie i poza jego praktyczną pobożnożcią niczym innym się nie wyróżniał. W kręgu rodziny Jezus był formalnie znany jako syn Józefa (Ew. Łukasza 3:23;4:22), lecz tylko Józef i Maria znali jego rzeczywiste pochodzenie i tajemnicę jego dziewiczego poczęcia z Ducha Świętego, która znana bała również Jezusowi. Gdy podczas powrotu do domu ze świąt Paschy w Jerozolimie, Maria i Józef stracili Jezusa z oczu, wrócili się oni do Jerozolimy szukać Jezusa i odnaleźli go w świątyni. Rodzice uczynili Jezusowi wyrzut, dlaczego się od nich oddalił, a wtedy Jezus odpowiedział im na to:

„Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” (Ew. Łukasza 2:49 BT).

Tymi słowami Jezus był zmuszony przypomnieć swoim rodzicom, co przed dwunastoma latami anioł Gabriel im zwiastował. Cud nadzwyczajnego urodzenia na świat Jezusa został przez Marię i Józefa jakby zapomniany, przeto Jezus był zmuszony o tym im przypomnieć, tym bardziej było to konieczne, ponieważ Jezus od tych świąt Paschy rozpoczynał religijną służbę pełnoprawnego Izraelity:

Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? „Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział, (Ew. Łukasza 2:50 BT).

Pielgrzymka całej rodziny Józefa i Marii do Jerozolimy na święto Paschy, była dla Jezusa bardzo ważnym przeżyciem, ponieważ każdy mężczyzna w Izraelu po ukończeniu dwunastego roku życia, otrzymywał status pełnoprawnego mężczyzny w Izraelu i był zobowiązany aktywnie uczestniczyć w dorocznych świętach obchodzonych w Izraelu:

„Trzy razy w roku zjawią się wszyscy mężczyźni twoi przed obliczem Wszechmocnego, Pana” (Ks. Wyjścia 23:17 BW).

Uczestnictwo w świętach Paschy miało dla Jezusa bardzo wielkie znaczenie, ponieważ pierwszy raz udawał się na święto Paschy jako pełnoprawny Izraelita, co uprawniało go do zabierania głosu w świątynnej dyspucie, i z tego przywileju Jezus chciał koniecznie skorzystać, lecz to wszystko rodzice Jezusa stracili z oczu, i nie tylko to, lecz także coś ważniejszego. Czy nie wiedzieliście zapytał Jezus swoich rodziców? Kto jak kto, ale Maria i Józef nie powinni byli zapomnieć w jaki sposób, i w jakim celu był im Jezus darowany.

Józef i Maryja nie zrozumieli słów jakie Jezus do nich powiedział, z czego wynika, że zwiastowanie archanioła Gabriela i spotkanie z nim zatarły się już Marii i Józefowi w pamięci, (Ew. Łukasza 1,28-33). Czyżby Maria i Józef mogli zapomnieć, że Jezus jest Synem Bożym, poczętym z Ducha Świętego? (Ew. Mateusza 1,20-24). W tej kwestii musimy uznać za prawdę, co mówi Pismo, że oni „jednak nie rozumieli co im powiedział” (Ew. Łukasza 2, 50). Na pytanie dlaczego Jezus tak szorstko potraktował swoich rodziców? Odpowiedzi udziela nam Biblia , otóż każdej pannie w Izraelu znana była historia Anny żony Elkana, którą Jahwe Pan wysłuchał i darował jej potomka płci męskiej (1 Sam 1:1-20). Anna z wdzięczności dla Jahwe Pana złożyła ślubowanie, że jeśli otrzyma potomka płci męskiej, to odda swojego pierworodnego syna do służby w przybytku Pańskim w Szilo. Anna wypełniła to ślubowanie jakie uczyniła Panu, i razem z jej małżonkiem Elkaną poświęcili swego pierworodnego syna Samuela na dożywotnią służbę dla Jahwe (1Ks. Samuela 1,21-28). Gdy Maria po zwiastowaniu anielskim i rozmowie z Elżbietą uświadomiła sobie, jak wielkie rzeczy uczynił jej Najwyższy – wtedy zaśpiewła hymn, Ew. (Łukasza 1:46-56), ten sam, który zaśpiewała Anna żona Elkany (1Ks. Samuela 2,1-10). Posługując się słowami hymnu Anny, Maria dowodzi, że zachowanie Anny jest jej w pełni znane, lecz zachowanie Marii różni się krańcowo od zachowania Anny która nie zapomniała swoich ślubowań, tomiast Maria zapomniała wiele rzeczy, i nie rozumiała tego co Jezus do niej powiedział. Po upływie dwunastu lat Maryja oswoiła się z tym, w jaki sposób ona Jezusa poczęła, i że Jezus jako ich pierworodny syn powinien być poświęcony na służbę dla Pana. Jezus o swojej powinności wobec swojego Boga Ojca musiał Józefowi i Marii przypomnieć. Gdy Maria po urodzeniu Jezusa została matką następnych dzieci, dziewicze poczęcie Jezusa z Ducha Świętego, zacierało się coraz bardziej w jej pamięci. Wszystko wokół Maryji ucichło, a jej życie jako matki licznej rodziny, toczyło się zwyczajnym trybem. Gdy rodzeństwo Jezusa było już starsze i lata mijały, poczęcie Jezusa z Ducha Świętego zostało w kręgu rodziny przez Marię i Józefa okryte milczeniem. Jezus stał się dorosłym, i nikt z jego rodzeństwa nie wiedział o jego dziewiczym poczęciu (Ew. Jana 7:5), i żaden z Jego braci nie widział w Jezusie przyszłego Mesjasza (Ew. Marka 3:21). Rodzeństwo Jezusa było dość liczne (Ew. Marka 6:3), przeto praca i egzystencja rodziny wysunęły się na pierwszy plan. Nie wiemy dokładnie kiedy zmarł Józef, możemy jednak z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że Józef umarł przed ukończeniem przez Jezusa trzydziestego roku życia. Dowodzi tego fakt, że na weselu w Kanie Galilejskiej, Jezus pełnił obowiązki starosty weselnego z racji tego, że był już w tym czasie patriarchą rodziny, co dowodzi, że jego ojciec Józef już nie żył. Że Maria o wszystkim zapomniała świadczy zachowanie Marii w Kanie Galilejskiej, gdzie Maria była, tylko zatroskana, aby gościom weselnym zapewnić dostateczną ilość wina. lecz Pan Jezus jako starosta wesela wiedział, że wina zabraknie, lecz Jezus miał plan aby wszyscy goście mogli się przekonać, że wina wcale nie zabrakło, ponieważ Jezus chciał, aby Goście weselni dowiedzieli się, że On Jezus jest Mesjaszem przepowiedzianym przez proroków i oczekiwanym przez świat. Nie wiemy tego, czy do Marii dotarła wiadomość, że Jezus przed dwoma dniami został przez wielkiego proroka Jana Chrzcciela ogłoszony publicznie że, Jezus jest Mesjaszem i Barankiem Bożym, który zgładzi grzecha świata (Ew. Jana 1:43; 2:12). Jedan szorstkie odezwanie się Jezusa do Marii: „I rzekł do niej Jezus: Czego chcesz ode mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja” (Ew. Jana 2:4 BW), nalegającej aby Jezus dostarczył gościom wina, każe nam sądzić, że Chrystus Pan wiedział, że proklamacja dokonana przez Jana Chrzciciela nie była dla Marii zbyt ważna, lecz tylko dostateczna ilość wina dla weselnych gości.

Sądzimy, że goście weselni z Kany Galilejskiej wiedzieli już, że Jan Chrzciciel przed dwoma dniami ochrzcił Pana Jezusa i proklamował go na Mesjasza, lecz to nie zrobiło ani na Marii ani na gościach weselnych większego wrażenia, dlatego cud w Kanie Galilejskiej miał wszystkich przekonać, że Jezus jest Mesjaszem, (Ew. Jana 1:33-34). Do zwiastowania anioła Gabriela z sprzed trzydziestu laty (Ew. Łukasza 1:35) Maria w tym czasie nie przywiązywała większej wagi, dlatego szorstkie słowa Jezusa: „Czy nie wiedzielście” powiedziane do Józefa i Marii w Jerozolimie tego dowodzą.

Bracia i siostry Jezusa: Rodzeństwo Jezusa było przekonane do powszechnie przyjętej nauki uczonych w Piśmie, dlatego bracia Jezusa bardzo się gorszyli, gdy Jezus publicznie potępiał naukę „uczonych w Piśmie” i nie szanował oficijalnie uznanych autorytetów teologicznych (Ew.Mateusza 15,3-7; Ew. Marka 11,15-18), nazwając ich „Obłudnikami” , „Grobami pobielanymi” oraz „Plemieniem żmijowym” (Ew. Mateusza 23, 15.27.33). Żydzi nazwali Chrystusa „zwodzicielem” i „odszczepieńcem”, bo rzekomo zapierał się ojczystej religii i wiary ojców, a szczytem Jego religijnego awanturnictwa, była profanacja żydowskiej świątyni (Ew. Jana 2,15), oraz nazwanie czcigodnej eminencji ówczesnego kościoła, synami diabła:

„Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrawał, bo prawdy w nim nie ma”  (Ew. Jana 8, 44).

Po takich publicznych wystąpieniach Jezusa, jego matka oraz jego bracia zdystansowali się od Jezusa, i więcej z nim nie chodzili, bo się gorszyli jego zachowaniem, oraz jego sekciarstwem:

„I gorszyli się z niego. A Jezus rzekł im: Nie jest prorok bez czci, chyby tylko w ojczyźnie swojej i w domu swoim” (Ew. Mateusza 13,57 BW)

Jakaż to jest hańba i wstyd! – mówili jego bracia, gdy w rodzinie znajdzie się wyrodek, który zapiera się świętej wiary ojców, więc Maryja i jego bracia, postanowili go pochwycić i uwięzić, bo się obawiali, że Żydzi obarczą ich odpowiedzialnością za ekscesy religijne Jezusa, i będą musieli się tłumaczyć przed Wysoką Radą. Gdy więc jego bracia dowiedzieli się, że Jezus znowu naucza w Kapernaum, udali się tam z zamiarem uwięzienia go:

„I przyszli do domu, i zbiegała się znów rzesza, tak że nie mogli ani chleba spożywać. A gdy to posłyszeli bliscy jego , wyszli ażeby go pojmać, bo mówili, że oszalał” (Ew. Marka :20-21 BW).

Nie przyszła więc Maria i jej synowie, do domu w Kapernaum, aby słuchać nauki Jezusa, lecz przyszli z zamiarem powstrzymania go przed jego dalszymi wystąpieniami. Pod pretekstem powiadomienia go o jakiejś ważnej sprawie, posłali kogoś i kazali go przywołać, ponieważ mieli zamiar go pochwycić i uwięzić:

„A rzesza siedziała około Niego, i powiedziano mu: Oto matka twoja i bracia twoi są przed domem , szukają cię. I odpowiadając, rzekł: Kto jest matka moja i bracia moi ? A spoglądając na tych , którzy około niego siedzieli, rzekł: Oto matka moja i bracia moi. Albowiem kto by czynił wolę Bożą. Ten jest bratem moim i siostrą moją i matką” (Ew. Marka 3:32-35 BW).

To retoryczne pytanie Pana Jezusa: „Kto jest matką moją i kto to bracia moi”? w całej pełni ukazuje różnicę pomiędzy tymi, którzy siedzą wokół Jezusa i słuchają jego nauki, a tymi którzy są na zewnątrz. Ci z zewnątrz przyszli z zamiarem przeszkodzić mu w Jego nauczaniu, bo się za niego wstydzili i lekceważyli go:

„A Jezus mówił im: Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. (Ew. Marka 6,4)

Ponieważ bracia jego nie zdołali odwieść Jezusa od Jego misyjnej działalności w rodzinnej okolicy, zaczęli na niego naciskać, aby się wyniósł z Galilei i poszedł do Judei, bo liczyli na to, że w Jerozolimie kapłani i nauczeni w Piśmie szybko się z nim rozprawią, i to jego „sekciarstwo” nareszcie się skończy:

„Rzekli więc do niego bracia jego: Odejdź stąd a idź do Judei, żeby uczniowie twoi widzieli widzieli dzieła twoje, które czynisz” (Ew. Jana 7:3)

Pomimo, że bracia Jego byli świadkami wielkich cudów i czynów jakich Jezus dokonywał, nie przystali oni do grona jego uczniów, bo nie wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem i nie znali prawdy, o jego dziewiczym urodzeniu:

„I bracia bowiem jego weń nie wierzyli” (Ew. Jana 7:5 BW).

Rodziana Jezusa była głęboko przekonana, że Faryzeusze i uczeni w Piśmie mają rację, i że ich nauka jest prawdą przekazaną im przez praojców, więc nie mieli zamiaru wyrzekać się tradycyjnej wiary powszechnie przez wszystkich wyznawanej, i przysparzać sobie wrogów (Ew. Jana 7:7.10-13). Tak więc „miecz prawdy”, jaki Chrystus Pan przyniósł (Ew. Mateusza 10, 34), w pierwszej kolejności poróżnił rodzinę Jezusa, o czym przed wieloma już wiekami przepowiedziało mesjańskie proroctwo:

„Dla braci moich stałem się obcym i cudzoziemcem dla synów mej matki” (Ks. Psalmów 69,9 BT).

Chrystus Pan stawia każdego człowieka przed dylematem wyboru – jego nauka, albo tradycja ojców – Słowo Boże, albo nauka ludzka. Przyszedł bowiem Chrystus oddzielić syna od ojca, i córkę od matki (Ew. Mateusza 10,35), a tym, którzy by opuścili dla Niego ojca lub matkę, obiecał stokrotną zapłatę (Ew. Mateusza 19,29). Aby być godnym Chrystusa, należy Jego naukę i Jego słowo więcej cenić, niż własną rodzinę:

„Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzień. I kto miłuje syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzień ”  (Ew. Mt 10, 37).

Według Chrystusa tylko ten, kto czyni wolę Ojca, i trwa w jego nauce, należy do Jego rodziny. :

„A gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: ”Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą”. Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi ?” I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką” (Ew. Mateusza 12,46-50, BT)

Powyższe słowa Jezusa w całe pałni odzwierciedlają jego własną sytuację rodzinną, w której pierwsze miejsce zajmowała trydycja ojców, a nie słowo Boże i umiłowanie prawdy.

Pożegnanie Jezusa z swoją matką: Jak sprawozdają ewangeliści Maria nie należała do tych, którzy wierzyli w Jezusa jako Mesjasza, ani do entuzjastek jego nauki. Ewangeliści nie zanotowali ani jednej sceny w której Maria byłaby obecna, jako słuchaczka jego słowa. Jezus nie miał w zasadzie pasownej okazji pożegnania się ze swoją matką przed swoim ukrzyżowaniem. Nie pożegnał się z nią, gdy przebywał w domu Szymona Trędowatego, bo jego matki tam nie było (Ew. Marka 14:3-9). Chwila pożegnania nastąpiła dopiero podczas ukrzyżowania, gdy Jezus kolejny raz z rzędu oświadczył, że on jest Mesjaszem Synem Boga żywego (Ew. Łukasza 22:70-71), co wywołało wielkie zgorszenie i zakończyło się skazaniem Jezusa na śmierć za popełnienie rzekomego bluźnierstwa, że prawdziwego Boga nazwał swoim Ojcem. W sporze czy Jezus był prawdziwym Mesjaszem i Synem Bożym, brakuje nam bardzo ważnego świadka jakim byłaby Maria, która poczęła Jezusa z Ducha Świętego, lecz Maria takiego świadectwa nie wydała. Ewangeliści skrupulatnie zanotowali wszystkie fakty z życia i działalności Jezusa Chrystusa, lecz ani razu nie zanotowali, jakiegoś świadectwa Marii, że Jezus jest Synem Bożym. Maria nigdy nie wyznała, że jej syn Jezus jest Synem Boga żywego poczętego z Ducha świętego. Wobec faktu że Maria odcinała się od swego syna i nie należała do grona jego uczniów, jest to wymowny zbieg okoliczności, że Jezus pożegnał się ze swoją matką dopiero wtedy, gdy zwisnął na krzyżu:

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (Ew. Jana 19:26-27).

Niewiasto, on jest teraz twoim synem, a do ucznia tak powiedział: Ona jest teraz twoją matką. Apostoł Jan zrozumiał co słowa te oznaczają, i jakie zadanie polecił mu Pan Jezus do wypełnienia, dlatego Jan zabrał Marię do swego domu. Jezus nazywając swoją matkę „niewiastą”, a Jana jej „synem” uwolnił ją z dalszego obowiązku bycia matką Mesjasza Syna Bożego. Słowa Pana Jezusa wypowiedziane z krzyża; „Niewiasto oto syn twój” mają głębokie znaczenie. Tymi słowami Jezus pożegnał się ze Marią, i uwolnił ją z moralnej odpowiedzialności za to, co przez niego w Izraelu się wydarzyło. Powierząjąc swą Marię umiłowanemu uczniowi, Jezus nie tylko zapewnił jej godną egzystencję, ale przede wszystkim duchową opiekę, która po tych wszystkich burzliwych wydarzeniach bardzo była jej potrzebna. Maria nie uczestniczyła w misyjnej działalości Pana Jezusa, i nie była obecna w pośród zatrwożonych uczniów (Ew. Łukasza 24:36), a także nie uczestniczyła w pogrzebie Jezusa, jak to uczyniły niewiasty, które za nim przyszły z Galilei; (Ew. Łukasza 23:55; 24:1) to wszysto dowodzi, że Maria nie identyfikowała się z Jezusem. Apostół Jan był najbardziej predysponowany, aby Maryii przypomnieć i wyjaśnić, że jej syn Jezus jest prawdziwym Mesjaszem i Odkupicielem świata, przepowiedzianym przez Pisma. Jan prowadzony Duchem Bożym pomógł Marii zrozumieć głębokie tajemnice Ewangelii, i rozwiać jej wszystkie wątpliwości, jakie nurtowały jej umysł. Katolicki teolog Gean Guitton pyta się i zastanawia, dlaczego Jezus po zmartwychwstaniu spotkał się Marią Magdaleną, i uczniami idącymi do Emaus, a także z Piotrem, a potem z wszystkimi uczniami, lecz ani razu nie spotkał się ze swoją matką ?

„A jednak żadna ewangelia, nawet ta, która jest największą przyjaciółką symboliki nie wspomina o żadnym spotkaniu pomiędzy Matką a Synem Uwielbionym. Czemuż to Matka Jezusa, którą Jan ukazuje nam u stóp krzyża , nie była dwa dni puźniej obecna w tym samym gronie? Czemuż to obecna wśród niewiast cierpiących, jest nieobecna wśród tychże niewiast ożywionych nadzieją i radością?” Gean Guitton, Maryja str. 68.

Nawrócenie Marii oraz braci Jezusa: Dopiero od czasu powierzenia Marii pod opiekę Janowi, Maria uczestniczy we wszystkich zgromadzeniach uczniów. Dopiero po wniebowstąpieniu Jezusa Pismo Święte ukazuje poraz pierwszy Marię, oraz braci Jezusa w gronie wierzących w Jezusa, jako Zbawiciela świata.

Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry , zwaną Oliwną , która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakób i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakób, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda brat Jakuba. Wszyscy ono trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego” (Dzieje Ap. 1:12-14)

Możemy z pewnością powiedzieć, że apostoł Jan pomógł Marii zrozumieć sens prawdziwej wiary, której kwintesencją jest Ewangelia o zbawieniu człowieka i przyszłym królestwie Bożym, i że Jezsu został jako jedyny pośrednik pomiedzy Bogiem a ludźmi wywyższony na prawicę Bożą. Maria oraz bracia Jezusa, jak sprawozdaje Łukasz znajdowali się wśród tych osób, które były świadkami wniebowstąpienia Jezusa (Dzieje Ap. 1:9-14), jak również wpośród tych, na których w dzień Zielonych Świąt wylany został Duch Święty (Dzieje Ap. 2:1). Po dniu Zielonych Świąt Pismo nie wspomina już o Marii ani jednym słowem.

Modlitwa w biblijnym aspekcie

Na wypełnienie obietnic Bożych i na przyjście Królestwa Bożego, naśladowcy Chrystusa muszą jeszcze czekać, aż zamierzony przez Boga Ojca czas się wypełni i nastanie Królestwo Boże (Mat. 24:36). Lud Boży może jednak w modlitwie już teraz Bogu Ojcu dziękować, za wspaniałe obietnice Ewangelii (1 list do Koryntian 2:9), które Bóg przez proroków i przez Pana naszego Jezusa objawił (Apokalipsa 21:3-5). Bóg Ojciec jest niewidzialnym Duchem i tylko przez dziękczynną modlitwę do Boga Ojca chrześcijanie mogą Boga czcić i oddać mu chwałę (Ew. Jana 4:24; (List do Rzymian 1:21), jak również swoje troski Bogu przedłożyć i przez to osiągnąć pokój z Bogiem (1 List Jana 3:20-22).

„O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie”. (List do Filipian 4:6-7, Biblia Tysiąclecia)

Bóg wysłuchuje modlitwy sprawiedliwych i czuwa nad ich losem: Duch Boży zna serce każdego człowieka i opatrzość Boża czuwa nad losem wybranych. Nikt inny nie może ludzkich myśli czytać, jak tylko ten co stworzył ludzki umysł, (Ks. Psalmów 94:9-11). Król Dawid był pewny, że Stwórca wysłuchuje jego modlitwy i przebacza mu jego grzechy:

„Tobie należy się chwała, Boże na Syjonie, I tobie należy spełnić śluby. Ty wysłuchujesz modlitwy, Do ciebie przychodzi wszelki człowiek z wyznaniem grzechów. Gdy zbytnio ciążą nam Występki nasze, Ty je przebaczasz”. (Ks. Psalmów 65:2-4, Biblia Warszawska)

Modlitwy Jezusa do Boga Ojca:  W arcykapłańskiej modlitwie Jezus prosił Boga Ojca, aby sprawił, by świat poznał prawdziwego Boga Jahwe i aby poznali także tego , który został na świat zrodzony, aby zbawić ludzkość. Jezus modlił się i prosił Ojca, aby świat poznał że on jest obiecanym Mesjaszem i Zbawicielem świata:

„To powiedział Jezus, a podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina! Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa”. (Ew. Jana 17:1-3, Biblia Tysiąclecia)

Modlitwy Jezusa do Boga Ojca są przykładem dla jego naśladowcw, że jedynym adresatem ich modlitw powinien być Bóg Ojciec:

On to za swego życia na ziemi z głośnym wołaniem i łzami zanosił modły i błagania do Tego, który mógł Go ocalić od śmierci. I został wysłuchany, bo okazał uległość. (List do Hebrajczyków 5:7, Biblia Poznańska)

Chrystus Pan prosił Boga Ojca za Piotrem, aby on nie zwątpił, że Jezus jest tym Mesjaszem i Zbawcą świata przepowiedzianym przez proroków:

„Szymonie, Szymonie, oto szatan wyprosił sobie, aby was przesiać jak pszenicę. Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja, a ty, gdy się kiedyś nawrócisz, utwierdzaj braci swoich”. (Ew. Łukasza 22:31-32 BW).

Modlitwa Jezusa do Boga Ojca demaskuje trynitarny dogmat o równości trzech osób Trójcy, (ὁμοῦσιος), jako, ludzki sofizmat, ponieważ trynitaryzm jawnie twierdzi, że Jezus jest Bogiem Jahwe, co znaczyłoby, że Jezus Chrystus modliłby się do samego siebie, i również w swoim imieniu polecałby modlić się jego naśladowcm do samego siebie. Chrystus Pan nie modlił się do samego siebie, lecz wznosił modlitwy do Boga Ojca i prosił, aby świat poznał prawdę, że on jest przez Boga Ojca obiecanym Zbawicielem rodzaju ludzkiego:

„Jak mnie posłałeś na świat, tak i ja posłałem ich na świat; i za nich poświęcam siebie samego, aby i oni byli poświęceni w prawdzie. A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie”. (Ew. Jana 17:19-20, BW).

Chrystus Pan prosił Boga Ojca o wskrzeszenie Łazarza do życia:  Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: Ojcze, dziękuję Ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał.(Ew. Jana 11:41-42, Biblia Tysiąclecia)

Nauka Jezusa o modlitwie:  Pan Jezus uczył, aby jego naśladowcy swoje modlitwy zanosili przed oblicze Boga Ojca, który jest w niebie:

”… Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje! Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie” (Ew. Mateusza 6: 9-10)

Modlenie się do Boga Ojca i Stworzyciela nieba i ziemi, jest pryncypialną zasadą chrześcijańskiej wiary, która ukazuje się w osobistej modlitwie do Boga Ojca. Jezsus Chrystus jest dla swoich naśladowców najwyższym autorytetem w sprawach religii, dlatego nauka Jezusa o modlitwie  powinna być  dla jego wyznawców niepodważalną regułą:

„Ale ty, gdy się modlisz, wnijdź do komory swojej, a zawarłszy drzwi swoje, módl się Ojcu twemu, który jest w skrytości; a Ojciec twój, który widzi w skrytości, odda ci jawnie”. (Ew. Mateusza 6:6, Biblia Gdańska)

Jeżeli wierzymy Bogu i żyjemy na tym świecie zgodnie z jego wolą, to Chrystua Pan zapewnia nas, że Bóg Ojciec spełni nasze prośby:

„Dlatego powiadam wam: Wszystko, o cokolwiek byście się modlili i prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam”. (Ew. Marka 11:24, Biblia Warszawska)

Prawdziwa wiara oraz szczere dążenia do pełnienia woli Bożej i zachowania przykazań Bożych, są warunkami wysłuchania modlitw przez Boga Ojca:

„Wówczas o cokolwiek będziemy Go prosić, otrzymamy od Niego, dlatego że zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba”.  (1 List Jana 3:22, Biblia Warszawsko-Praska)

Ponadto Bóg zna zamiary naszych serc, dlatego nie można się modlić i prosić Boga o coś, z fałszywych pobudek:

„A jeśli się modlicie o coś i mimo to nie otrzymujecie, to dlatego, że się źle modlicie, myśląc ciągle o zaspokojeniu tylko własnych pragnień”.(List Jakuba 4:3, Biblia Warszawsko-Praska)

Modlenie się do jedynego Boga Ojca i Stworzyciela nieba i ziemi, jest fudamentalną zasadą podaną przez Jezusa swoim naśladowcom. Odwrócenie się od jedynego Stwórcy nieba i ziemi i zanoszenie modlitw do ludzkich idoli, jest obrazą Wszechmogącego Boga Ojca i jest bałwochwalstwem.  Bałwochwalstwem jest także modlitwa różańcowa do Maryji, która jest typową modlitwą pogańską. Wielomówstwo oraz automatyczne powtarzanie tych samych zwrotów i liczenie modlitw z pomocą paciorków, to nie jest modlitwa ludzi, wierzących w istnienie żywego Boga Stwórzy nieba i ziemi. Chrystus Pan powiedział, że kto w ten sposób się modli, ten jest podobny do pogan:

„Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie”. (Ew. Mateusza  6:7-8)

Maryja Wszechpośredniczka?   Kościół rzymskokatolicki wywraca pryncypialną zasadę Ewangelii o pojednaniu dokonanym przez Chrystusa, i stawia na drodze do Boga jakiś nowy trybunał łaski; „Maryję Niepokalaną” i żąda od narodów czci dla Maryji, obwołując ją „Wszechpośredniczką”, do której należy wznosić modlitwy. Według nauki Jezusa i apostołów żaden człowiek nie może przyjść do Boga bez pośrednictwa Jezusa:

„Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi”. (List do Hebrajczyków 7:25).

Kościół rzymskokstolicki ustanowił nową regułę ewangelii, według której chrześcijanie mają się modlić do Maryji i prosić ją, aby ich pojednała z Synem Człowieczym,  będącym pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi. „ze Synem swoim nas pojednaj” – tak modli sie Kościół rzymskokatolicki, lecz Słowo Boże mówi, że nie z Synem świat ma się pojednać, lecz z Bogiem Ojcem przez Syna:

„Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostępujemy zbawienia przez Jego życie. I nie tylko to – ale chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie”. (Rz. 5, 10-11)

„Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Chrystusa i zlecił na posługę jednania. Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania”. (2 list do Koryntian 5:18-19, BT)

Nauka Kościoła rzymskokatolickiego o pojednamiu się dzieci Bożych z Chrystusam przez Maryję, rzekomą „Matkę Bożą”, nie jest nauką Chrystusa i apostołów. Kościół rzymskokatolicki wcisnął się z „Maryją – Wszechpośredniczką” pomiędzy lud Boży a Chrystusa i zablokował dzieciom Bożym bezpośrednią droge do Chrystusa, jedynego Pośrednika pomiędzy Bogiem a człowiekiem:

„Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę,  (Ew. Jana 6:37,BT)

Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę”. (Ew. Jana 10:9)

Modlitwa   „Pod Twoją Obronę”,  do Maryji nie jest modlitwą chrześcijańską, ponieważ  narusza fundamentalne prawdy Ewangelii Bożej:

Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko, naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza. Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, swojemu Synowi nas oddawaj. Amen. (Adonai.pl portal katolicki)

 „Pod Twoją obronę uciekamy się, święta Boża Rodzicielko”, od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać”. Uciekanie się pod obronę Maryji rzekomej matki Boga, jest pogardzeniem łaską zbawienia, ofiarowanego światu przez Boga Ojca, który wybawił nas od śmierci przez swego  Jednorodzonego Syna:

On to (Jahwe Pan) wybawił nas od tak wielkiego niebezpieczeństwa śmierci i będzie wybawiał. Tak, mamy nadzieję w Nim, że nadal będzie nas wybawiał  (2 list do Koryntian 1:10, Biblia Tysiąclecia)

Modlitwy trynitarne:  Apostołowie Paweł i Jan ostrzegają przed czczeniem i modleniem się do fałszywych bogów: Dzieci strzeżcie się fałszywych bogów.” (1 List Jana 5:21, BP)

Litania do Trójcy Przenajświętszej  (fragmenty)   Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison. Chryste usłysz nas. Chryste wysłuchaj nas. Ojcze Wszechmogący, Stworzycielu świata Boże, zmiłuj się nad nami Synu Przedwieczny, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami Duchu Najświętszy, Uświęcicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami. Święta Trójco, jedyny Boże, w trzech Osobach niepojęty i niewysłowiony, – zmiłuj się nad nami. Święta Trójco, jedyny Boże, przez którego i w którym jest wszystko Święta Trójco, jedyny Boże, którego niebo i ziemia ogarnąć nie mogąŚwięta Trójco, jedyny Boże, który jako Ojciec opatrznością wszystko rządzisz (…) Przez przyczynę Najświętszej Panny Maryi i wszystkich Świętych Twoich…”(ADOREMUS portal dla adorujących)

Modlitwa do każdego z trzech bogów Trójcy, oraz modlenie się do Trójcy, jako zespołu bogów, jest typową modlitwą politeistyczną. Jeżeli Bóg jest jeden, to dlaczego trynitarni chrześcijanie ślą prośby do każdego boga Trójcy z osobna?

  • Oddzielnie do Boga Ojca,
  • Oddzielnie do Boga –  Syna
  • Oddzielnie do Boga – Ducha świętego?

Zaś szczytem ich zbłądzenia jest modlitwa do Trójcy Świętej, co wygląda to tak, jakbyśmy modląc się prosili oddzielnie o coś apostoła Piotra, oddzielnie apostoła Jana i oddzielnie apostoła Pawła, a następnie błagali o pomoc trójcę apostołów, jako jednego zespołu. Modlitwa: “Ojcze nasz“ , której nauczył nas Pan Jezus, obnaża nieprawdziwość dogmatu o trójjedynym Bogu Trójcy. Modlenie się do trzech oddzielnych bogów Trójcy jest odstępstwem od monoteizmu, który jest elementarną nauką Pisma Świętego. Modlitwy zasyłane odzielnie do trzech bogów Trójcy  w pełni ukazują  pogański charkter  takich bałwochwalchych modlitw (Ew. Mateusza 6:9).

Litania do Matki Boskiej Nieustającej Pomocy (fragmenty)    Święta i Niepokalana Dziewico Maryjo, udziel nam Twojej nieustającej pomocy Matko Boska Matko Miłosierdzia Tronie Łaski Bożej Pośredniczko naszego zbawienia (…) Podporo wdów Matko sierot Zbawienie umierających Pani naszych losów Bramo do przybytków niebieskich Królowo nieba i ziemi. (Adonai.PL, portal katolicki)

Modlitwa do Maryji, rzekomej matki Boga, którą Watykan obwołał ”Królową nieba i ziemi”, oraz ”Tronem Łaski Bożej” jest jawnym naruszeniem Ewangelii Bożej, której jedynem Zbawicielem wybranym przez Boga Ojca jest Jezus. Natomiast nazwanie i obwołanie Maryji przez Kościół rzymskokatolicki: ”bramą” do przybytków niebieskich, jest zupełnym zaparciem się Jezusa Chrystusa, będącego jedyną drogą i bramą do przybytów niebieskich.

Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. (Ew. Jana 10:9 BT).

Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. (Ew. Jana 14:6 BT)

Modlenie się do Maryji i proszenie ją o łaskę i miłosierdzie, jak też nazwanie jej zbawieniem umierających”, jest zaparciem się Chrystusa Odkupiciela świata. Chrystus Pan ostrzegł wszystkich fałszywych nauczycieli, którzy głosić będą odstępcze nauki, że jeżeli się nie nawrócą nie będą trwać w jego słowie, to zostaną w ogień wrzuceni i spłoną, jak płonie sucha latorośl:

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. (Ew. Jana 15: 5-7, BT)

Litania do Maryji odmawiana przez Kościół katolicki jest dowodem odpadnięcia od Jezusa i utraty duchowej łączności z Jezusem, który jest krzewem winnym, ludu Bożego, bez którego żaden chrześcijanin, ani żadna religia nie może się ostać, jeżeli nie będzie trwać a nauce Pana Jezusa:

Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem; trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. (Ew. Jana 15:3-4, BW)

Sofistyka trynitarna spowodowała ogromne zamieszanie i zaciemniła Ewangelię Bożą, wskutek czego wielu chrześcijan zostało zwiedzionych do modlenia się do niezliczonych bożków i fałszywych pośredników. Przez zarzucenie nauki Pana Jezusa o modlitwie, trynitarne chrześcijaństwo pogrążyło się w duchowej ciemności. Wierzyć w zmarłych czyli w świętych katolickich  i powierzać się ich orędownictwu przed Bogiem, jest znakiem autentycznego  pogaństwa.

Litania do św. Jana Pawła II    (fragmenty)    Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami. Święta Maryjo – módl się za nami. Święty Janie Pawle, módl się za nami”.(ADOREMUS portal dla adorujących)

„To mówi Jahwe: Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę, a od Jahwe odwraca swe serce. (…) Błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Jahwe, i  Jahwe jest jego nadzieją”.  (Ks. Jeremiasza 17:5.7, BT II)

„Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. Jeżeli zaś posłyszy o mojej nauce, lecz nie będzie jej zachowywał, Ja nie będę go sądził. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, lecz aby go zbawić”. (Ew. Jana 12:46-47, Biblia Warszawsko-Praska)

Modlitwa do Boga Ojca w imieniu Jezusa Chrystusa:  Lud Boży został powołany, aby obwieścić, nie tylko mieszkańcom ziemi, lecz także istotom niebieskim, prawdę  że tylko przez wiarę w Jezusa Chrystusa ludzie mają dostęp do Boga Ojca:

…aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez Kościół różnorodną mądrość Bożą, według odwiecznego postanowienia, które wykonał w Chrystusie Jezusie, Panu naszym, w którym mamy swobodę i dostęp do Boga z ufnością przez wiarę w niego. (List do Efezjan 3:10-12, Biblia Warszawska)

Wolą Boga Ojca jest zbawić wszystkich ludzi, lecz to zbawienie jest osiągalne tylko przez wiarę w Pana Jezusa i jego pośrednictwo przed tronem Bożym:

„Jest to rzecz dobra i miła przed Bogiem, Zbawicielem naszym, który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus”, (1 List do Tymoteusza 2:3-5)

Apostoł Paweł napisał, że Bóg Ojciec chce, aby świat doszedł po poznania prawdy: „że jest tylko jeden Bóg i jeden pośrednik człowiek Jezus Chrystus”. Nie ma w Piśmie Świętym ani jednego polecenia i ani też jednego przykładu modlenia się do Jezusa. Wielu chrześcijan modli się jednak do Jezusa, co jest wynikiem niewiedzy i błędnego nauczania, przez trynitarne kościoły, które zwiodły ludzi modlić się do trójcy bogów oraz do boga Logosa. Pan Jezus uczył, że Lud Boży powinien ze swoimi prośbami zwracać się tylko do Boga Ojca – w imieniu Jezusa:

… Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. (Ew. Jana 16:23),

Apostoł Jan pouczał i pocieszał dzieci Boże, aby w razie jakiegoś upadku i popełnienia grzechu, prosili Boga Ojca o przebaczenie – w imieniu Pana Jezusa:

„Dziatki moje! to wam piszę, abyście nie grzeszyli; i jeźliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa sprawiedliwego”.  (1 List Jana 2:1)

Tego jedynego Pośrednika, powołanego na ten urząd przez Boga Ojca, (List do Hebrajczyków 7:21,BWP), Kościół rzymskokatolicki zlekceważył i ustanowił własnych pośredników, poprzez których żadna modlitwa nie może przyjść przed oblicze Boga Ojca:

Otóż wy jesteście moimi przyjaciółmi, jeżeli tylko czynicie to, co wam nakazałem. Już nie nazywam was sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, lecz nazwałem was przyjaciółmi, albowiem przekazałem wam, wszystko, co usłyszałem od mego Ojca. To nie wyście Mnie wybrali to Ja was wybrałem i kazałem wam iśc i przynieść owoc, i to owoc trwały. Wtedy też wszystko da wam Ojciec, o cokolwiek prosić Go będziecie w imię moje. (Ew. Jana 15:14-16)

Pan Jezus upoważnił swoich naśladowców, aby prosili Boga Ojca w jego imieniu, ponieważ on jest umiłowanym i uwielbionym Synem Bożym, będącym bez grzechu:

”… Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, da wam. (Ew. Jana 16:23, Biblia Warszawska)

Polecenie Pana Jezusa, aby modlić się do Boga Ojca w jego imieniu, nie jest przez trynitarnych nauczycieli respektowane, którzy przekręcają słowa Pana Jezusa i nakazują modlić się do bezpośrednio do Pana Jezusa, który jest Pośrednikiem, a nie adresatem modlitw ludu Bożego:

„A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”.  (spełni się wam) (Ew. Jana 14:13-14, BT)

Nielogiczność oraz niespójność powyższego tekstu okazuje się w tym, że nie można modlić się do Jezusa i prosić go w jego własnym imieniu. W tym tekscie brakuje podmiotu trzeciej osoby, którą można by prosić w imieniu Jezusa, o spełnienie prośb

Modlitwa Apostolskiego Kościoła do Boga Ojca:  Zbór Apostolski wierny nauce swojego Nauczyciela Jezusa, w obliczu grożącego prześladowania, ze strony Żydów i Rzymian, modlił się o pomoc do Boga Ojca Stworzyciela nieba i ziemi:

 

Wysłuchawszy tego podnieśli jednomyślnie głos do Boga i mówili: Wszechwładny Stwórco nieba i ziemi, i morza, i wszystkiego, co w nich istnieje, Tyś przez Ducha Świętego powiedział ustami sługi Twego Dawida: Dlaczego burzą się narody i ludy knują rzeczy próżne? Powstali królowie ziemi i książęta zeszli się razem przeciw Panu i przeciw Jego Pomazańcowi. Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela, aby uczynić to, co ręka Twoja i myśl zamierzyły. (Dzieje Ap. 4:24-28)

Zbór Apostolski nie modlił się do Jezusa z prośbą o uwolnieie Piotra, lecz modlił się i prosił Boga Izraela Jahwe (Dzieje Ap. 12:5), o uwolnienie apostoła Piotra, ponieważ tylko ten jeden i jedyny Bóg, jest w stanie i w mocy wpłynąć na dzieje i losy ludzi, którzy do niego zwracają się o pomoc:

Oczy Jahwe [zwrócone są] ku sprawiedliwym, a Jego uszy na ich wołanie. Wołali, a Jahwe ich wysłuchał i uwolnił od wszystkich przeciwności. Oblicze Jahwe [zwraca się] przeciw źle czyniącym, by pamięć o nich wygładzić z ziemi.(Ks. Psalmów 34:16-18, BT II)

Apostoł Piotr, cytując Psalm 34. pisał do braci chrześcijan, że uszy naszego Boga Jahwe są zawsze gotowe do wysłuchania naszych próśb, lecz oblicze Boga Ojca jest przeciwko tym, co czynią zło:

„Oczy Pańskie bowiem zwrócone są ku sprawiedliwym, a Jego uszy gotowe zawsze do wysłuchania ich próśb. Na złoczyńców zaś spogląda Pan z gniewem”. (1 List Piotra 3:12, Biblia Warszawsko-Praska)

Chrystus Pan zapwenił swoich naśladowców, że jeżeli będą Boga Ojca prosić w jego imieniu, to Ojciec spełni ich prośby:

„To nie wyście Mnie wybrali to Ja was wybrałem i kazałem wam iśc i przynieść owoc, i to owoc trwały. Wtedy też wszystko da wam Ojciec, o cokolwiek prosić Go będziecie w imię moje”. (Ew. Jana 15:16, Biblia Warszawsko-Praska)

Słowa Pana Jezusa powtarza w swoim pierwszym liście apostoł Jan, który pisze, że jeżeli będziemy postępować zgodnie z wolą Ojca, to otrzymamy od niego to, o co prosimy:

„Najmilsi, jeśli sumienie nic nam nie wyrzuca, to możemy mieć pełną ufność w Bogu. Wówczas o cokolwiek będziemy Go prosić, otrzymamy od Niego, dlatego że zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba”. (1List Jana 3:21-22)

„Jahwe jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, wszystkich wzywających Go szczerze. Spełnia wolę tych, którzy się Go boją, usłyszy ich wołanie i przyjdzie im z pomocą. Jahwe strzeże wszystkich, którzy Go miłują, a wytępi wszystkich występnych”

Wielki Bóg Zbawicielm Mesjasza

Wielki Bóg i objawienie się Jego chwały
„… oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa,”   (List do Tytusa 2:13, Biblia Tysiąclecia)

Trynitarna teologia powołuje się na powyższy tekst apostoła Pawła , jako na dowód boskości Jezusa. Teolodzy dowodzą, że słowa Pawła: „Wielkiego Boga” odnoszą się do Jezusa, lecz tak jak w wielu innych tekstach i tym razem słowa apostoła Pawła są błędnie interpretowane. Apostoł Paweł nigdzie w swoich listach nie nazywa Jezusa „Wielkim Bogiem”, lecz zawsze nazywa go Synem Wielkiego Boga:

„Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie”. (List do Efezów 1:3 Biblia Tysiąclecia)

Tego Wielkiego Boga, który tak ubłogosławił rodzinę ludzką w Chrystusie, należy według Pawła w jedności ducha wielbić:

„… i zgodnie jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego Jezusa Chrystusa.”  (List do Rzymian 15:6, Biblia Tysiąclecia)

Kto jest Zbawicielem ?
Piśmie Świętym określenie „Zbawiciel“ odnosi się przede wszystkim do Boga Ojca, a następnie do Jezusa Chrystusa, który jest Pomazańcem Bożym i wykonawcą woli Boga Ojca w dziele zbawienia rodzaju ludzkiego:

„Właśnie o to trudzimy się i walczymy, ponieważ złożyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawcą wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących.” 1List do Tymoteusza 4:10 Biblia Tysiąclecia)

Wielu chrześcijan jest przekonanych, że określenie „Zbawiciel” odnosi się tylko do Jezusa Chrystusa, co nie jest przekonaniem całkiem poprawnym. W Piśmie Świętym „Zbawicielem” przede wszystkim jest Bóg Ojciec, ponieważ inicjatywa zbawienia rodzaju ludzkiego wyszła od Boga Ojca. (Ew. Jana 3:16). Wybawienie od wiecznej śmierci i życiu wiecznym, bez odwołania się do Boga Ojca, który jest Stwórcą człowieka i Dawcą życia, nie byłoby możliwe:

„Przedstawcie i przytoczcie dowody owszem, naradźcie się wspólnie: Kto zapowiedział to już od dawna i od owej chwili objawił? Czyż nie Ja jestem Jahwe, a nie ma innego Boga prócz Mnie? Bóg sprawiedliwy i zbawiający nie istnieje poza Mną”. (Ks. Izajasza 45:21, BT II, 1971)

Wybawienie Syna Bożego ze śmierci
W uszach chrześcijan nie obeznanych Pismem Świętym, mówienie, że Bóg Ojciec jest wybawicielem Jezusa, ze śmierci, z pewnością brzmi jak herezja, lecz to jest prawda, którą przepowiadali prorocy, że Syn Człowieczy czyli  Mesjasz zostanie wyrwany ze szponów śmierci przez wskrzesznie go z martwych, przez Boga Ojca:

„Bo sfora psów mnie opada, osacza mnie zgraja złoczyńców. Przebodli ręce i nogi moje, policzyć mogę wszystkie moje kości. A oni się wpatrują, sycą mym widokiem; moje szaty dzielą między siebie i los rzucają o moją suknię. Ty zaś, o Jahwe, nie stój z daleka; Pomocy moja, spiesz mi na ratunek! Ocal od miecza moje życie, z psich pazurów wyrwij moje jedyne dobro”. (Ks. Psalmów 22:17-21, BT II, 1971)

Psalm 22. nie mówi o jakimś bogu, który rzekomo zstąpił z nieba, lecz o człowieku, którego Bóg powołał do istnienia na ziemi w łonie pobożnej kobiety. (Ks. Psalmów 22:9-11, BT; Ks. Izajasza 49:1, BT). Myśl, którą apostoł Paweł wyraził w liście do Tytus 2:13, odnajdujemy także w mesjańskim Psalmie 89, w którym Mesjasz Syn Boży, wołać będzie do swojego Boga Ojca o ratunek, i zostanie wybawiony:

„On będzie wołał do Mnie: Ty jesteś moim Ojcem, Bogiem moim i Skałą mojego ocalenia”. (Ks. Psalmów 89:27, Biblia Tysiąclecia)

Aby prawidłowo interpretować frazę z listu Pawła do Tytusa Tyt 2:13, należy ją interpretować w kontekście nauki Pawła, który w swoich listach wielokrotnie nazywa Boga Ojca Zbawcą naszego Pana Jezusa. Tak samo autor listu do Hebrajczyków był przekonany, że Zbawcą Jezusa Chrystusa jest Wielki Bóg, do którego Jezus wołał, by wybawił go ze szponów śmierci:

„On to za swego życia na ziemi z głośnym wołaniem i łzami zanosił modły i błagania do Tego, który mógł Go ocalić od śmierci. I został wysłuchany, bo okazał uległość”. (List do Hebrajczyków 5:7, Biblia Poznańska)

Zbawicielem Masjasza Syna Bożego jest Bóg Izraela Jahwe, jest to Bóg Abrahama, i jest to Bóg Izaaka oraz Bóg Jakuba. Prawda, że Zbawcą Mesjasza Syna Bożego jest Bóg Ojciec, przewija się na kartach całej Biblii:

Objawienie się chwały Wielkiego Boga
Lud Boży oczekuje na objawienie się chwały wiekuistego Boga, którego Pan Jezus nam objawił. (Ew. Jana 17:6-7, Biblia Tysiąclecia) Ten Wielki Bóg jest Ojcem chwały i jedynym Bogiem we wszechświecie. W chwale i mocy tego Wielkiego Boga, Syn Człowieczy powróci na ziemię, aby wskrzesić do życia zmarłych:

„Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania”.  (Ew. Mateusza 16:27, BT)

Tym Wielkim Bogiem, który mieszka w światłości nieprzystępnej i jest nieśmiertelny i który jest Panem Panów i Królem Królów, i którego żaden z ludzi nie widział  (1 list do Tym. 6:13-16 BT), ten jest Bogiem i Zbawicielem Jezusa Chrystusa, oraz Zbawicielem wszystkich ludzi, na którego objawienie się chwały rodzaj ludzki oczekuje. (List do Tytusa 2:13, Biblia Warszawsko-Praska)

Tym Wielkim Bógiem, który wywyższył Syna Człowieczego i pozwolił mu usiąść po swojej prawicy i w jego ręce powierzył los wszystkich ludzi, jest Bóg Ojciec, natomiast Chrystus Pan przez wypełnienie woli Boga Ojca stał się naszym Zbawicielem.

„Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie”. (Ew. Jana 17: 6-7, Biblia Tysiąclecia)

„Przed założeniem świata”

„Słowo”, które było na początku u Boga (Ew. Jana J 1,1) nie było Bogiem, jak dowodzi to trynitarna doktryna. Samoistny Bóg nie może być u innego Boga i być w jego dyspozycji, ponieważ to co jest u Boga, jest Bożą własnością i jest w jego mocy. Słowo które było u Boga, było obietnicą zbawienia, i to słowo stało się ciałem, gdy obietnica została spełniona i obiecany Mesjasz narodził się w Betlejem (Ew. Łukasza 1:35; Jan 1:14). Zanim Mesjasz Syn Boży został zrodzony w Betlejem i powołany do istnienia, był on w łonie Ojca (Ew. Jana 1:18). Być w łonie Boga Ojca, znaczy być w zamyśle Boga, ponieważ „łono” jest synonimem rodzenia się życia. Słowo o którym mówi Jan w prologu jest Bożą ideą zbawienia rodzaju ludzkiego, która była u Boga już od samego początku (Rdz 3:15), i ona była przez długie wieki przemilczana i była ukryta w Bożej miłości:

Wskutek tego głoszenia mieli też zrozumieć poganie, czym winno być urzeczywistnienie tajemnicy planów Bożych, zakrytych przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy. (List do Efezjan 3:9, Biblia Warszawsko-Praska)

Mesjańskie przepowiednie mówiły że oczekiwany Mesjasz będzie potomkiem Abrahama i Dawida, i że będzie on ludzkim synem Boga Ojca, i drugim Adamem, którego Bóg wprowadzi na okręg świata (List do Hebrajczyków 1:6) . Apostoł Piotr napisał, że Masjasz był przewidziany przez Boga „przed założeniem świata”:

On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was. (1 List Piotra 1:20 Biblia Tysiąclecia)

Jezus Chrystus czyli Syn Boży nie preegzystował realnie prze stworzeniem świata, lecz Bóg znał i przewidział jaką chwalebną rolę odegra on w Bożym planie ratowania ludzkości przed wieczną zagładą. Chwała Syna Bożego, mającego być nasieniem Abrahama, czyli jego umiłowanie bliźniego, umiłowanie sprawiedliwości i prawdy oraz wierność Bożym ideałom były już znane Wiekuistemu Bogu przed założeniem świata:

„.. a teraz Ty mnie uwielbij, Ojcze, u siebie samego tą chwałą, którą miałem u ciebie, zanim świat powstał. (Ew. Jana 17:5, Biblia Warszawska).

Przedwieczny Bóg Ojciec znał czyny Syna Bożego, one były zapisane w dniach przyszłych, gdy jeszcze żadnego z nich nie było. Chrystus Pan nie istniał w żadnym dniu przeszłości, on zaistniał dopiero w dniach przyszłych:

Oczy twoje widziały czyny moje, w księdze twej zapisane były wszystkie dni przyszłe, Gdy jeszcze żadnego z nich nie było. (Ks. Psalmów 139:16 Biblia Warszawska)

Apostołowie byli świadkami chwały Chrystusa i oni się tej chwały dotykali (1 List Jana 1:2), Apostołowie są wiarygodnymi świadkami Chrystusa, ponieważ oni ujrzeli jego chwalebny charakter i zobaczyli tę chwałę którą Chrystus Pan miał u Ojca zanim narodził się w Betlejem:

A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.  (Ew. Jana 1:14, Biblia Warszawska)

Nie Bóg stał się człowiekiem, jak dowodzą to trynitarne dogmaty, lecz Boża obietnica stała się rzeczywistością w postaci nadzwyczajnego poczęcia dziewicy, i narodzenia się człowieka Jezusa. Bóg jest i był zawsze dobry (Ew. Marka 10:18), i to dobro zamanifestowało się na świecie w postaci człowieka, przez którego Bóg Ojciec wybawił rodzaj ludzki ze śmierci:

Co było od początku, co słyszeliśmy, co oczami naszymi widzieliśmy, na co patrzyliśmy i czego ręce nasze dotykały, o Słowie żywota – a żywot objawiony został, i widzieliśmy, i świadczymy, i zwiastujemy wam ów żywot wieczny, który był u Ojca, a nam objawiony został. (1 List Jana 1:1-2 Biblia Warszawska).

Bóg nigdy nie zaakceptował i nie zaakceptuje istnienia grzechu, gdyż Bożą naturą jest miłość, i ona nigdy nie zaakceptuje śmierci swoich stworzeń, dlatego Bóg w swojej mądrości przewidział ratunek dla człowieka, już przed założeniem świata. Słowa „Przed złożeniem świata“ oznaczają miłość, która jest w Bogu od wieczności (Ks. Przysłów 8:22-23). Jakkolwiek człowiek by nie postąpił, Bóg znajdzie zawsze wyjście i radę, ponieważ Bóg jest miłością, (1 List Jana 4:8-9), i posiada wyjście i radę na każdy zaistniały problem. Chrystus jest odpowiedzią Boga na zaistnienie grzechu, i on jest prawdziwą niedoścignioną mądrością Bożą (1Kor 1:30). Bóg stworzył człowieka z miłości, i w miłości znalazł też rozwiązanie na jego ratunek przed wieczną zagładą:

Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej. (1 List do Koryntów 2:7 BT)

Bóg zna każdego człowieka zanim on pojawi się na świecie gr. προγινώσκω (proginosko G4267), dlatego na podstawie posiadanej przed wiedzy Bóg wybiera i przeznacza każdemu człowiekowi doczesną drogę życia, gr. προορίζω (proorizo G4309). Celem Bożego „poznania“ (proginosko), jak też „przeznaczenia“ (proorizo), jest ratunek każdego człowieka przed wieczną śmiercią, (1Tes 5:9). Boże przeznaczenie (predestynycja) nigdy nie odnosi się do potępienia, lecz zawsze do ratunku i zbawienia, do którego Bóg przeznaczył wszystkich ludzi, już przed założeniem świata, czyli przed powołaniem człowieka do bytu:

W Nim bowiem wybrał nas przez założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. (List do Efezów 1:4 Biblia Tysiącleecia)

Cel predestynacji człowieka jest w Piśmie jasno i wyrażnie objawiony. Wszyscy ludzie są przeznaczeni, aby byli podobni do Chrystusa, i mieli udział w jego chwale:

Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według [Jego] zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał – tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił – tych też obdarzył chwałą. (List do Rzymian 8:28-30 Biblia Tysiąclecia)

Wszyscy ludzie są powołani i przeznaczeni przez Boga Ojca do życia wiecznego, i nikt nie został przeznaczony do zagłady. Chrystus został darowany światu przez Boga Ojca jako ratunek, który ukryty był w Bożej miłości „przed założeniem świata”, czyli od smego początku:

” … Z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa, według postanowienia swej woli, ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym.  (List do Efezów 1:4-5 Biblia Tysiąclecia)

Tak jak Bóg Ojciec wybrał każdego człowieka przed założeniem świata do niezniszczalnego życia, tak też Bóg znał chwałę Chrystusa przed założeniem świata (Ew. Jana 17:5). Prorok Jeremiasz preegzystował w Bożym zamyśle, który był już Bogu znany zanim się urodził:

Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię, nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię, prorokiem dla narodów ustanowiłem cię. (Ks. Jeremia 1:5 Biblia Tysiąclecia)

Tak jak Bóg znał Charakter proroka  Jeremiasza, tak też Bog Ojciec znał też charakter i chwałę przyszłego Mesjasza, czyli drugiego Adama – Syna Bożego. który miał dopiero zaistnieć przez moc Bożą i nadzwyczajne poczęcie z dziewicy (List do Galatów 4:4). Tę chwałę Syna Bożego, który miał się w przyszłości narodzić z dziewicy, Wiekuisty Bóg  objawił prorokom:

„Oto sługa mój, którego popieram, mój wybrany, którego ukochała moja dusza. Natchnąłem go moim duchem, aby nadał narodom prawo. Nie będzie krzyczał ani wołał, ani nie wyda na zewnątrz swojego głosu. Trzciny nadłamanej nie dołamie ani knota gasnącego nie dogasi, ludom ogłosi prawo. Nie upadnie na duchu ani się nie złamie, dopóki nie utrwali prawa na ziemi; a jego nauki wyczekują wyspy. Tak powiedział Bóg, Pan, który stworzył niebo i je rozpostarł, rozciągnął ziemię wraz z jej płodami, daje na niej ludziom tchnienie, a dech życiowy tym, którzy po niej chodzą. Ja, Pan, powołałem cię w sprawiedliwości i ująłem cię za rękę, strzegę cię i uczynię cię pośrednikiem przymierza z ludem, światłością dla narodów, abyś otworzył ślepym oczy, wyprowadził więźniów z zamknięcia, z więzienia tych, którzy siedzą w ciemności.” (Ks. Izajasza 42:1-7 Biblia Warszawska)

Chwałę Chrystusa, czyli jego miłość i jego sprawiedliwość, a także jego nienawiść do zła, Bóg umiłował już przed założeniem świata, pomimo, że to wszystko miało być przez niego dokonane dopiero w ostatnich czasach:

Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał (Ew. Jana 17:4-5, Biblia Tysiąclecia)

Chrystus Pan, jako drugi Adam ukazał światu chwałę Boga Ojca  (Ew. Jana 17:1), gdy wypełnił dzieło odkupienia rodzaju ludzkiego. Typowym przykładem mówienia o rzeczach, które są przewidzane, lecz realnie jeszcze nie istnieją, są słowa Jezusa o przyszłym Królestwie Bożym, o którym Jezus mówi, jakoby ono istniało w niebie, już od założenia świata. Królestwo Boże nie istnieje realnie, ono zostało przez Boga przewidziane i zaplanowane, lecz nastanie dopiero po sądzie ostatecznym:

Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata (Ew. Mateusza 25:34 Biblia Tysiąclecia)

Królestwo Boże nie zostało założone przed stworzeniem świata, ani Chrystus nie istniał przed stworzeniem świata, lecz Królestwo Boże oraz Chrystus był przez Boga Ojca znany i przewidziany przed założeniem świata. Bożym celem i zamiarem jest doprowadzenie rodzaju ludzkiego do jedności i harmonii z Bogiem, gdyż Bóg jest życiem. W Biblii znajduje się wiele przykładów użycia czasu przeszłego odnoszącego się w rzeczywistości do przyszłych wydarzeń i to jest hebrajski sposób mówienia o rzeczach przyszłych, jakby już one istniały, ponieważ to, co Bóg w swoim zamyśle postanowił, jest tak pewne jakby już istniało:

(Jako napisano: Ojcem wielu narodów wystawiłem cię) przed Bogiem, któremu uwierzył, który ożywia umarłe i który przywołuje te rzeczy, których nie masz, i jakoby były. (List do Rzymian 4:17 Biblia Gdańska)

Ani Jeremiasz, ani Jezus Syn Boży nie preegzytowali rzeczywiście przed swoim narodzeniem. Tak jak prorok Jeremiasz nie preegzystował realnie zanim się urodził, tak samo Chrystus nie preegzystował realnie zanim się narodził. Chwała Syna Bożego, który w przyszłości miał się narodzić w nadnaturalny sposób z dziewicy Marii, była już Bogu znana przed założeniem świata. Tę chwałę przyszłego Zbawiciela świata, który miał w przyszłości odnieść zwycięstwo nad grzechem, Bóg objawił Abrahamowi:

Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał /go/ i ucieszył się. (Ew. Jana 8:56 Biblia Tysiąclecia)

Bóg ukazał Abrahamowi w widzeniu Chrystusa i jego przyszłą chwałę, i z tego Abraham bardzo się uradował. Jego radość była tym większa, że przyszły triumfator nad grzechem i śmiercią był jego dalekim potomkiem. Przyszły potomek Abrahama nie istniał już przed Abrahamem i nie preegzystował w niebie, lecz miał dopiero w przyszłości być wzbudzony z jego nasienia:

Lecz Abrahamowi uczynione są obietnice i nasieniu jego; nie mówi: I nasieniom jego, jako o wielu, ale jako o jednem: I nasieniu twemu, które jest Chrystus. (List do Galatów 3:16, Biblia Gdańska)

Chrystus, Syn Boży nie istniał przed założeniem świata, jak wierzy chrześcijaństwo nurtu rzymskiego, lecz Chrystus drugi Adam, był przed założeniem świata przez Boga przewidziany, jako ratunek przed grożącej człowiekowi wiecznej zagładzie. Przyczyną opacznego zrozumienia, że Chrystus istniał jako Bóg przed założeniem świata, jest niezrozumienie hebrajskiej metafory przez filozofów rzymskich, zwanych „Ojcami Kościoła”, będących pod wpływem pogańskiej filozofi Greków i Rzymian. Chrystus nie istniał faktycznie przed Abrahamem , ani też jego śmierć nie nastąpiła przed założeniem świata, lecz Bóg, który jest jedynie mądry przewidział wyjście z katastrofy, którą spowodowało nieposłuszeństwo człowieka. Żaden chrześcijanin oszukany przez trynitarną filozofię gnozy nie będzie mógł powiedzeć, że Chrystus został zabity przed założeniem świata;

I będą się jej kłaniać wszyscy mieszkający na ziemi, których imiona nie są napisane w księgach żywota Baranka zabitego od założenia świata (Ks. Apokalipsy 13:8, Biblia Gdańska)

Tak jak Chrystus nie był zabity przed założeniem świata, tak samo jego chwała nie istniała realnie przed założeniem świata. Słowa: „… Baranka zabitego od założenia świata”, są niepodważalnym dowodem, przeciw preegzystencji Syna Bożego, zrodzonego dopiero w Betlejem. Syn Boży zaistniał i został zrodzony dopiero zgodnie z Bożym przewidzeniem w ostatnim czasie na ziemi (Ps 2:7). Plan ratunku świata był ukryty w Bożej miłości, i tego planu nie znał sam Szatan. Szatan nie był w stanie zrozumieć potęgi Bożej miłości, ponieważ był zaślepiony egoizmem i żądzą panowania. Ratunek człowieka przed wieczną zagładą egzystował w Bożej miłości, już przed założeniem świata, co było tejemnicą

Przejrzanego przed założeniem świata, a objawionego czasów ostatecznych dla was, Którzy przez niego wierzycie w Boga, który go wzbudził od umarłych i dał mu chwałę, aby wiara i nadzieja wasza była w Bogu. (1 List Piotra 1:20-21, Biblia Gdańska)

Wskutek tego głoszenia mieli też zrozumieć poganie, czym winno być urzeczywistnienie tajemnicy planów Bożych, zakrytych przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy. (List do Efezjan 3:9, Biblia Warszawsko-Praska)

Czy Jezus jest Bogiem Jahwe?

Na skutek wielowiekowej trynitarnej indoktrynacji wiele chrześcijan uwierzyło, że Chrystus Pan używając słów: „ja jestem“ z Ewangelii Jana 8:58, rzekomo sugerował, że jest on “wcielonym Bogiem Jahwe“. Trynitarna teologia twierdzi, że zwrot „ἐγώ εἰμι“ (ja jestem), jest rzekomo objawieniem Bożym, i że Jezus jest Bogiem Izraela Jahwe, który 0bjawił się Mojżeszowi (Ks. Wyjścia 3:14). To twierdzenie jest jednak zwykłą spekulacją i dopatrywanie się w słowach „ja jestem“ wyimaginowanego sensu, którego w tym zwrocie nie ma. Hebrajska formuła: „hayah-aher-hayah” (Ks. Wyjścia 3:14), pochodzi od słowa „hayah”, które znaczy „być“ i jest synonimem Bożej transcendencji. W Septuagincie hebrajska formuła „hayah-aher-Hayah” została przetłumaczona: ἐγώ εἰμι ὁ ὤν, co nie jest identyczne ze zwrotem: ἐγὼ εἰμί, z Ewangelii Jana, na który trynitarna teologia się powołuje, jako dowód, że tym potocznym zwrotem Chrystus Pan dawał rzekomo do zrozumienia, że on jest Bogiem Izraela Jahwe, który objawił się Mojżeszowi. (Ks. Wyjścia 3: 14-15; Ks. Pwt. 4:35).  Słowa: ἐγώ εἰμι ὁ ὤν, pochodzą z Septuaginty i, posiadają całkiem inną formę gramatyczną, w której w odróżnieniu od: ego eimi  (ἐγὼ εἰμί), występują dwa zaimki osobowe: ego (ἐγώ),  hon  (ὤν). Chrystus Pan używał tych słów: „ja jestem” wiele razy w potocznej mowie i absolutnie nie sugerował, że on jest Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba, który objawił się Mojżeszowi w imieniu „Jestem który Jestem”. W trynitarnych przekładach Pisma Świętego dopuszczono się w Ewangelii Jana 8:58 manipulacji przez drukowanie zwrotu; „Ja jestem“ dużą początkową literą, aby sugerować czytelnikom Pisma, że Jezus jest Bogiem Jahwe.
Zwrot; „ἐγὼ εἰμί” używany często przez Pana Jezusa nie może być interpretowany, jakoby Pan Jezus sugerował, że on jest Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba, ponieważ Pan Jezus wiele razy  tego czasownika używał w potocznej mowie:

Czy nie wolno mi czynić z tym, co moje, jak chcę? Albo czy oko twoje jest zawistne dlatego, iż  ja jestem dobry?  ( Mt 20:15) .

Żydzi nie wierzyli Jezusowi, że on jest Mesjaszem, dlatego powiedział do nich: jeżeli nie uwierzycie że,  ja jestem (ἐγώ εἰμι), (tym przepowiedzianym Mesjaszem) , to pomrzecie w swoich grzechach, (Ew. Jana 8, 24).  Nie dlatego powiedział Pan Jezus  Żydom, że pomrą w swoich grzechach za to, że nie uwierzyli, że on jest  Bogiem-Jahwe, lecz dlatego pomrą w swoich grzechach, ponieważ nie uwierzyli, że Jezus jest przepowiedzianym Mesjaszem i Zbawicielem świata, który jest jedynym ratunkiem przed wieczną zagładą. Nigdzie w Pismie Świętym nie ma konkretnego potwierdzenia, że ten zwrot: „Ja jestem”, odnosi się do prawdziwego Boga, dlatego dopatrywanie się przez teologów trynitaryzmu w tym zwrocie osoby Wiekuistego Boga Jahwe, jest besensowną imaginacją. Teolodzy, aby dowieść swojej racji, powołują się na scennę pojmania Jezusa z Ewangelii Jana rozdział pierwszy, jakoby to zdarzenie aresztowania Pana Jezusa, dowodziło, że Jezus jest Bogiem Jahwe.

Gdy kapłani zapytali czy on jest Jezusem z Nazaretu? Jezus odpowiadając na pytanie kapłanów potakująco: „Ja jestem”, potwierdzając swoją tożsamość i że w momencie wypowiedzenia tych słów, „Ja jestem” zgraja została rzekomo tymi słowami Jezusa  powalona z nóg. Ta interpretacja jest zupełnie fałszywa, i nie odpowiada temu co właściwie nastąpiło przy pojmaniu Chrystusa. Gdy Judasz przyszedł z sługami kapłańskimi i oddziałem żołnierzy wskazać miejsce pobytu Jezusa, Jezus wyszedł im na przeciw i zapytał, kogo szukacie? odpowiedzieli mu: „Jezusa z Nazaretu“, lecz Judasz spodziewał się, że Jezus i tym razem nie będzie szukał otwartej konfrontacji i ujdzie, tak jak to wcześniej czynił w krytycznych sytuacjach. Lecz tym razem Jezus wyszedł na przeciw całej zgrai a podchodząc do nich całkiem blisko zapytał ich: „Kogo szukacie”?

Odpowiedzieli: Jezusa z Nazaretu. Rzekł do nich Jezus: To Ja jestem. Wśród nich znajdował się również Judasz, który Go zdradził. Gdy Jezus powiedział do nich: To Ja jestem cofnęli się wszyscy i upadli na ziemię. (Ew. Jana 18:5-6, Biblia Warszawsko-Praska)

Zachowanie Jezusa uczyniło na Żydach wielkie wrażenie, ponieważ Jezus wielokrotnie oświaczył publicznie , że on jest Pomazańcem Bożym. To nieoczekiwane zachowanie Chrystusa przeraziło ich, ponieważ ściągnięcie ręki na Pomazańca Bożego było w Izraelu karane śmiercią. Chrystus nie posłużył się mocą Bożą, aby powalić zgraję na ziemię, lecz ich zachowanie było wynikiem konsternacji, jaka w pierwszym momencie wśród nich zapanowała. W wyniku nieoczekiwanego zachowania się Chrystusa, cofnęli się wszyscy do tyłu i uniżyli się ku ziemi, oddając tym Chrystusowi mimowolny pokłon i tak też należy to zdarzenie rozumieć inWystępujący w wierszu  J. 18:6 czasownik „eposan” (ἔπεσαν) Strong 4098, takie właśnie posiada znaczenie i powinien być przetłumaczony „pokłonić się” : Mt 2:11; Łk 8:41; 17:16; J 11:32; Ap 5:14; 7:11; 11:16; 19:4. Czasownik „epesan” znaczy również:  upaść, i uniżyć się przed królem. Skryba manuskryptu, dopatrzył się w mimowolnym pokłonie jaki zgraja oddała Jezusowi cudownego zdarzenia, co w dalszym rozwoju tej manipulacji zaowocowało przypisaniem słowom: „Ja jestem“ jakiejś cudownej mocy. Interpretowanie tego zdarzenia, jako objawienie się mocy Bożej, jest nadinterpretacją, mającą wesprzeć trynitarną tezę, że Chrystus Pan jest prawdziwym Bogiem. Rzekomy cud którego w tym zdarzeniu dopatrują się teolodzy tranitaryzmu, był tak słaby i nieskuteczny, że nie odstraszył tej zgrai, lecz aresztowali Jezusa.  Ewangelista Mateusz opisjąc to samo zdarzenie nie dopatrzył się żadnego cudu, że Jezus posłużył się mocą Bożą, gdy Judasz i wielka zgraja przyszli aresztować Jezusa:

Lecz Jezus powiedział: Przyjacielu, po coś przyszedł? Wówczas rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. (Mt 26:50, BWP)

A oto jeden z towarzyszących Jezusowi wyciągnął rękę, chwycił miecz, uderzył sługę najwyższego kapłana i odciął mu ucho. (Mt 26:51, BWP)

Apostoł Piotr nie dopatrzył się żadnego cudu zwalenia z nóg zgrai, która przyszła pojmać Jezusa, lecz poczuł się w obowiązku bronić swojego Pana i Nauczyciela. (Ew. Jana 18:10-11) Słowa Jezusa powiedziane do Piotra, są dwodem, że Chrystus Pan nie posłużył sie mocą Bożą, aby odstraszyć zgraję, która przyszła go aresztować:

Czy myślisz, że nie mógłbym prosić Ojca, a On przysłałby Mi zaraz na pomoc więcej niż dwanaście legionów aniołów? (Mt 26:53, BWP)

Twierdzenie uczonych, że zwrot: „Ja jestem” dowodzi, że Jezus jest  Bogiem Izraela Jahwe, jest tylko spekulacją mającą poprzeć trynitarny dogmat. Interpretacja, że Jezus użył boskiej mocy, aby powalić zgraję na ziemię, jest  typowym  przesądem pochodzącym z opowiadań  o „żywotach świętych”.

 

Wielka Nierządnica

Identyfikacja Wielkiej Nierządnicy  Potem przyszedł jeden z siedmiu aniołów, mających siedem czasz, i tak odezwał się do mnie: Chodź, ukażę ci sąd na Wielką Nierządnicę, która siedzi nad wielu wodami,” (Ks. Apokalipsy 17:1,BT)

Słowa:siedzi nad wielkimi wodami”, są przenośnią odnoszącą się w proroctwach do narodów: (Ks. Izajasza 17:13 por. Ks. Daniela 7:2-3), nad którymi Wielka Nierządnica posiada swoją siedzibę.  (Ks. Jeremiasza 51:13, Biblia Tysiąclecia. Apokalipsa identyfikuje Wielką Nierządnicę, jako tę, która siedzi nad „wielkimi wodami”, czyli nad narodami, nad którymi sprawuje religijną władzę. W proroctwie Daniela wody morskie są przedstawione w symbolu politycznych mocarstw (Dan 7:2-3). Wiersz pierwszy siedemnastego rozdziału Apokalipsy mówi: że Niewiasta „siedzi nad wielu wodami”, a wiersz piętnasty wyjaśnia, że tymi wodami są: tłumy, narody i języki:

I rzecze do mnie: Wody, które widziałeś, gdzie Nierządnica ma siedzibę, to są ludy i tłumy, narody i języki. (Ks. Apokalipsay 17:15)

Kolejną informacją identyfikującą Wielką Nierządnicę jest wskazówka, że ona jest wielkim i wyjątkowym miastem, do którego żadne inne miasto na ziemi nie jest podobne:

”…Któreż miasto było podobne temu miastu wielkiemu?”   (Ks. Apokalipsy 18:18 Biblia Gdańska)

Proroctwo identyfikuje również geograficzne miejsce, na którym Wielka Nierządnica się rozsiadła:

Tu trzeba umysłu obdarzonego mądrością. Siedem głów, to siedem pagórków, na których rozsiadła się kobieta, i siedmiu jest królów;   (Ks. Apokalipsy 17:9 Biblia Warszawska).

Anioł powiedział Janowi, że do identyfikacji tego miasta potrzebny jest umysł obdarzony mądrością, n.p. potrzebna jest wiedza historyczna, która pozwala rozpoznać, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu:

„A Niewiasta, którą widziałeś, jest to Wielkie Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi”  (Ks. Apokalipsay 17:18, Biblia Tysiąclecia).

Nierządnica – symbol kościoła  Potem przyszedł jeden z siedmiu aniołów, mających siedem czasz, i tak odezwał się do mnie: Chodź, ukażę ci sąd nad Wielką Nierządnicą, która siedzi nad wielu wodami, z którą nierządu się dopuścili królowie ziemi, a mieszkańcy ziemi się upili winem jej nierządu”.   (Ks. Apokalipsy 17:1-2, Biblia Tysiąclecia)

Niewiasta ukazana w 12 rozdziale Apokalipsy jest symbolem Kościoła Bożego Starego i Nowego Przymierza, który jest przyobleczony światłem prawdy; Izaj 60,1-3. Niewiasta obleczona w słońce przedstawia wierny Chrystusowi Kościół: (2 List Koryntów. 11:2; Ap.19:7-8, którego przeciwieństwem jest Wielka Nierządnica odpadła od Chrystusa,  i która przyodziana jest w purpurę i szkarłat; Ap. 17:4. Chrystus Pan objawił swoim naśladowcom, że Wielka Nierządnica, będzie przez wiele wieków krawawo prześladować dzieci Boże.  Gdy świat chrześcijański przekona się, że został przez Wielką Nierządnicę oszukany, która  twierdzi, że jest jedynie prawdziwym i zbawiającym kościołem, a w rzeczywistości napoiła świat fałszywą nauką, wtedy narody odwrócą się od Nierządnicy. Antychrystusowy duch Wielkiej Nierządnicy  objawił się w szowinistycznej zuchwałej deklaracji ogłoszonej przez sobór we Florencji:

Kanon 1. Soboru Trydenckiego „Jeżeli ktokolwiek zaprzeczy, że ciało i krew razem z duszą i Bóstwem naszego Pana Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus są prawdziwe, rzeczywiste i cieleśnie obecne w sakramencie Przenajświętszej Eucharystii i jeżeli twierdzi, że jest On tam tylko w sposób symboliczny – to niech będzie przeklęty!”

Niewiasta uprawia nierząd z królami ziemi  Wielka Nierządnica jest oskarżona o zdradę Chrystusa i kumpelstwo z królami ziemi, z pomocą których zwiodła narody do czczenia fałszywego boga. Potęga Kościoła rzymskokatolickiego zaczęła się w czasie panowania cesarza Konstantyna, który użył państwowej władzy do wymuszenia posłuszeństwa katolickiej religii. Rzymskie chrześcijaństwo zostało narodom narzucone przez królów i możnowładców, którzy ustawami świeckiego państwa wymuszali posłuszeństwo dogmatom ogłoszonym przez sobory. Papiestwo było przez całe średniowiecze najwyższą władzą religijną i cywilną, której hołdowali królowie i cesarze, wzajemnie się wspierając. Ta symbiosa kościoła z państwem i zjednoczenie się ołtarza z koroną, zapewniła Kościołowi rzymskokatolickiemu religijne panowanie nad narodami.

Papież Leon III dnia 25 grudnia 800 roku, koronuje Karola Wielkiego na cesarza, a Papież Jan XII 2 lutego 962 roku, koronuje w Rzymie Ottona na cesarza Rzymu.

Istnieje tylko jeden państwowy kościół na świecie, który w głoszeniu swojej doktryny uciekał się do militarnej siły i z pomocą cesarzy i królów przymuszał narody do wyznawania jego religii.

„Iż z win zapalczywości wszeteczeństwa jego piły wszystkie narody, a królowie ziemi wszeteczeństwo z nim płodzili, i kupcy ziemscy z zbytecznej rozkoszy jego zbogacieli.”  (Ks. Apokalipsy 18:3 Biblia Gdańska)

Nierządnica jest ulubienicą cesarzy i królów I będą płakać i lamentować nad nią królowie ziemi, którzy nierządu z nią się dopuścili i żyli w przepychu, kiedy zobaczą dym jej pożaru”.  (Apokalipsa 18:9, Biblia Tysiąclecia)

Słowo „nierząd” odnosi się do nierządu religijnego, którego dopuściła  babilońska Nierządnica, która skumała się z królami ziemi i przestała być wierna swojemu małżonkowi – Chrystusowi. (Jer 3: 8-9; Ez 16:17). Wizja niewiasty siedzącej na Bestii jest przenośnią ukazującą symbiosę kościoła z państwem. Szkarłatna Bestia jest cesarską władzą Rzymu, na której rozsiadła się Wielka Nierządnica. Jeżeli do IV. wieku noszenie purpurowej szaty, zwaną toga purpurea, była zastrzeżona tylko cesarzowi, to już w piątym wieku, na skutek chylenia się cesarstwa ku upadkowi, insygnia cesarza stopniowo przechodziły na biskupa Rzymu, który przyodział się w czerwony płaszcz schlamys purpurea, i zaczął nosić także czerwone buty, jako najważniejsze insygnia cesarskiej władzy. Wielka Nierządnica siedzi na cesarskiej władzy papiestwa, które jest na ziemi duchowym reprezentantem wszystkich pogańskich potęg religijno-politycznych; (Ks. Apoklipsy 13:2). Czerwony jak szkarłat kolor jest symbolem najwyższej cesarskiej władzy i dostojeństwa, którą biskup Rzymu odziedziczył po upadku Imperium Romanum.

Niewiasta siedzi na łonie Bestii  I zaniósł mnie w stanie zachwycenia na pustynię. I ujrzałem Niewiastę siedzącą na Bestii szkarłatnej, pełen imion bluźnierczych …”  (Ks. Apokalipsy 17:3, BT)

Obraz przedstawiający niewiastę ujeżdżającą dziką Bestię, jest skojarzeniem fałszywym. Słowo „Bestia” (θηρίον), odnosi się do cesarskiej lub królewskiej wadzy, z pomocą której Wielka Nierządnica panuje nad narodami. (Apokalipsa 18:9). Niewiasta utraciła swoją czystość i niewinność, gdy usiadła na łonie Bestii, której Szatan przekazał swoją siłę, swój tron, oraz wielką moc; (Ks. Apokalipsy 13:2). Nierządnica wzgardziła opieką Jahwe (Izaj 54:5), i wybrała opiekę Bestii, która zapewnia jej doczesną chwałę i ziemskie królowanie. Kościół rządzony przez cesarza Konstantyna wywyższył biskupów chrześcijańskich i podniósł ich do rangi dostojników cesarskich, umudurowanych hierarchicznie w sutanny i togi, w celu rozpoznania ich cesarskiej rangi. Kardynałowie , prałaci, oraz biskupi, oznaczeni purpurą i szkarłatem sygnalizowali , że występują w imieniu cesarza, i że ich nakazom nikt bezkarnie nie może się sprzeciwić. Proroctwo informuje, że: Wielka Nierządnica jest przyodziana w purpurę i szkarłat (17:4), co symbolizuje władzę i bogactwo, natomiast w naturze zwierzęcej oznacza  truciznę i śmierć

Bluźniercze imiona Bestii na której siedzi Wielka Nierządnica 

I ujrzałem Niewiastę siedzącą na Bestii szkarłatnej, pełen imion bluźnierczych …” (KS. Apokalipsy 17:3).

Bestia, na której niewiasta siedzi ma oczy i usta” (Dan 7:20), co  ukazauje ludzki charakter Bestii, która przywłaszcza sobie boskie tytuły, przynależące tylko Wszechmogącemu Bogu. Daniel prorokował, że „Mały Rog”, czyli Bestia z księgi Objawienia, będzie wypowiadać wielkie słowa; (Dan 7:8.20) i będzie miotała bluźnierstwami przeciw Bogu:Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu …” (Ks. Daniela 7:25), i wywyższy się ponad wszystkich bogów (Ks. Daniela 11:36). Żadna władza na świecie nie ogłaszała takich pretensji do boskich tytułów, jak papiestwo (2Tes. 2:3-4), i to zostało przepowiedziane zanim biskupi Rzymu pojawili się na arenie dziejów:

„Zatem otworzyła swe usta dla bluźnierstw przeciwko Bogu, by bluźnić Jego imieniu i Jego przybytkowi, i mieszkańcom nieba”. (Ks. Apokalipsy 13:6, Biblia Tysiąclecia).

Proroctwo mówi, że Mały Róg, czyli człowiek grzechu będzie się wywyższał i uwielbi w sercu sam siebie; Dan 7:11.25; 2Tes 2:4. Tak jak wszyscy cesarze antycznego Rzymu uznawali się za bogów, tak samo papieże twierdzą, że nie tylko są widzialnymi zastępcami Chrystusa na ziemi, Vicarius Filii Dei, (Ks. Apokalipsy 18:8-10),  lecz także bogami:

„Papież siedzi sam w katedrze Świętego Piotra, a nie jako zwykły człowiek, lecz jako człowiek i Bóg.”  (Papież Jan XXII. 1316 – 1334)

„Dominum Deum nostrum Papam”Pan Bóg nasz Papież” (Declaramus, Papież Jan XXII. ,”Extravagentes” 1584).

„Na tej ziemi zajmujemy miejsce Boga Wszechmogącego” (Paież Leon XIII. Encklika z dnia 20.06.1894).

Niewiasta ozdobiona złotem i perłami  A Niewiasta była odziana w purpurę i szkarłat, cała zdobna w złoto, drogi kamień i perły, miała w swej ręce złoty puchar pełen obrzydliwości i brudów swego nierządu”. (Apokalipsa 17:4, Biblia Tysiąclecia).

Purpura, szkarłat, złoto, oraz perły mogą być symbolami piękności, lecz w tym miejscu proroctwo ukazuje je, jako symbole fałszywej religii. Bogactwo Wielkiej Nierządnicy zostało nabyte bezprawnie: przez handel odpustami, rozbój, ludobójstwo, fałszowanie testamentów, oraz wiele innych wstrętnych grzechów, których dopuściła się Nierządnica, czyli Kościół rzymskokatolicki w swojej niechlubnej historii.

Bogaty przez Inkwizycję – Niewyczerpanym źródłem dochodów dla Kościoła katolickiego była Inkwizycja. Podstawą prawną do torturowania i mordowania heretyków i czarownic w Europie była aprobata papieża Inocentego VIII. dla księgi „Młot na czarownice“ wydanej w roku 1487. Perfidne oblicze Inkwizycji ukazuje zarządzenie papieża Inocentego III. który rozkazał, że własność heretyków podlega konfiskacie na rzecz stolicy piotrowej. Jak tylko jakiś podejżany o herezję był aresztowany jego majątek został natychmiast skonfiskowany, jeszcze zanim rozpoczął się jego proces i przesłuchanie. Ażeby do kasy papieskiej bez przerwy wpływały pieniądzie, i ażeby wcześniej skonfiskowany majątek oskarżonego o herezję nie trzeba było zwrócić, oskarżeni byli brutalnie torturowani, aby wymusić obciążające ich zeznania. Jak perwersjne były metody Inkwizycji ukazuje prawo, które zezwalało oskarżyć o herezję nie żyjących już przodków, była to perfidna metoda pozwalająca majątek zmarłego odebrać jego spadkobiercom, i to był bardzo skuteczny sposób walki przeciw świadkom prawdy, których kościół katolicki tak nienawidził, że prześladował ich nawet po ich śmierci, wydobywając prochy heretyków z grobów, aby je publicznie hańbić, natomiast majątkiem heretyków się nie brzydził, lecz odebrany heretykom i kacerzom majątek stawał się własnością Pontifex Maximus oraz inkwizytorów. Fak, że za majątki odebrane heretykom zbudowano wiele katolickich katedr, ukazuje jak zakłamany i przeciwny duchowi Chrystusa jest to religijny system..

Bogaty przez zrabowane złoto Indian – Setki tysięcy Indian zostało zamordowanych w czasie zdobywania Ameryki spowodu złota, które Kościoł rzymskokatolicki zrabował narodom Indian. Pierwszym złotem zrabowanem z Południowej Ameryki papież Aleksander VI polecił ozdobić sufit kościoła Santa Maria Maggiore w Rzymie. 1) strona 115 Wymownym symbolem rabunku na indiańskim narodzie jest prawie trzy metry wysoka monstrancja, którą kardynał Cisneros kazał sporządzić dla katedry w Toledo ze złota, które Kolumb przywiózł z Ameryki. 1) Strona 114

Kardynał Cisneros był inkwizytorem i oprócz polecenia sporządzenia wspaniałej monstrancji, osądził również 2500 hiszpańskich Maurów na śmierć przez spalenie na stosie. Hiszpańscy Konkwistadorzy nawracający Indian w imieniu papieża na katolicyzm okazali się niesłychanie chciwi złota, dla którego pozbawili życia tysięce Indian. W oczach zdobywców Ameryki życie nie nawróconego Indianina nie przedstawiało żadnej wartości. Moralnie wspierani bullą Intercaetra, ogłoszoną przez papieża Aleksandra VI. w 1493, która nakazywała barbarzyńskie narody ujarzmiać i siłą przymuszać do katolickiej wiary

Fałszerstwo testamentów – Ażeby kościołowi bogactwa przymnożyć katolickie zakony fałszowały testamenty. Jeżeli biskup czy opat chciał swoją posiadłość powiększyć polecił spożądzić fałszywy zapis dla klasztoru, który następnie zbiegem dziwnych okoliczności był odnaleziony w biskupim archiwum, z którego rzekomo wynikało, że jakiś księże większą część swojego majątku rzekomo przepisał biskupstwu lub klasztorowi. Wobec tych perfidnych praktyk prawowici właściciele ziemi byli bezsilni. Niektóre klasztory były wyspecializowane do fałszowania dokumentów i w tym kierunku kształcili zakonników, którzy wędrowali od klaszoru do klasztoru, aby przez fałszowanie testamentów wspierać zakony i biskupstwa. Zakonnik Gueron wyznał na łożu śmierci, że przewendrował całą Francję, aby dla klasztorów i kościołów sporządzać fałszywe testamenty. 2) strona 83

Bogaty przez wyłudzanie spadków  Ażeby nie być posądzonym o kacerstwo, każdy posiadacz gruntów w chwili śmierci przapisywał część swojej posiadłości Kościołowi, ponieważ także zmarły mógł być oskarżony o kacerstwo, aby można jego potomstwu zrabować odziedziczony majątek. Zmarły członek rodziny podejżany o kacerstwo nie mógł być pogrzebany na poświęconym przez biskupa cmentarzu, i pod wpływem tego moralnego nacisku rosły majątki ziemskie katolickiego Kościoła. Papież Aleksander III. nakazał w roku 1170, że żaden testament nie jest ważny, przy spisywaniu którego nie był obecny katolicki kapłan. Świecki notariusz, który odważyłby się sporządzić testament bez obecności księdza, albo zakonnika, był ukarany klątwą kościelną, a kościół katolicki zastrzegał sobie prawo, że każdy świecki testament jest tylko wtedy prawomocny, jeżeli został przez kanzelarię biskupią potwierdzony. Majątek przepisany kościołowi, według katolickiej nauki uważany był za niezawodny środek, aby cierpienia w czyścu skrócić. Przez wiele wieków kościół katolicki teologią piekła terroryzował ludzi, strasząc ich niekończącymi się cierpieniami, i to był bardzo skuteczny sposób bogacenia się kościoła. Nauka o wiecznych mękach piekelnych, była w średniowieczu przyczyną wielu psychicznych chorób dręczących ludzi. „Ojciec Kościoła Salvian głosił otwarcie w piątym wieku, że kto swój majątek przepisuje swoim dzieciom, ten postępuje niezgodnie z wolą Boga” 3) Strona 504

Bogaty przez  handlowanie odpustpustami  Kupowanie odpustów jest niesłychaną drwiną z Bożej łaski (Efez 1:6), lecz Papież Sykstus IV. ogłosił w 1467, że katolickie odpusty skutecznie przyczyniają się do skrócenia kary dusz znajdujących się w czyścu i osiągnięcia zbawienia.

1) Von Othegraven Friedhelm, Litanei des Weißen Mannes, Struckum 1986.

2) Schmitz Emil-Heinz, Die Kirche und das liebe Geld, Münster 1998.

3) Deschner Karlheinz, Kriminalgeschichte des Christentums, Bd. 3, Rowohlt 1990.

Tajemnicze imię wypisane na czole Wielkiej Nierządnicy  A na czole jej wypisane było imię o tajemniczym znaczeniu: Wielki Babilon, matka wszetecznic i obrzydliwości ziemi”.  (Ks. Apokalipsy 17:5, Biblia Warszawska).

Imię wypisane na czole niewiasty jest imieniem tajemniczego boga, który się maskuje i ukrywa swoją tożsamość. Występujące w oryginalnym tekście słowo: „musterion”, wskazuje, że nie jest to imię Boga objawionego w Biblii, lecz jest to moc tajemnicza, którą niewiasta reprezentuje i czci. Cześć odawana tejemniczemu bogu nazwana jest: „bdelugma”, (βδέλυγμα) co znaczy: „obrzydliwy kult”, albo „przeklęty kult”, Strong # H946. Wiersz drugi siedemnastego rozdziału mówi: że niewiasta dopuściła się nierządu, co w biblijnej przenośni odnosi się do oddawania czci fałszywym bogom; Sędź 8:33-34; 1Kron 5:25; Jer 3:7-9. Słowo „nierząd”, zostało przetłumaczone z greckiego słowa porneias (πορνείας) i w księdze Apokalipsy porneias odnosi się tylko do czczenia obcych bogów, tak jak to zostało zakazane w pierwszym i drugim przykazaniu dekalogu. Niektóre przekłady Pisma Świętego tłumaczą słowo „porneias” na „wszeteczeństwo”, i to jest mylącym uogólnieniem, co jest  błędnie rozumiane, że to słowo odnosi się  do  cudzołóstwa, i nierządu  zabronionego przez siódme przykazanie. W księdze Apokalipsy słowo „porneias” odnosi się wyłącznie czczenia fałszywych bożków

czczenia fałszywego boga. Tak jak królowa Jezabel skłoniła króla Achaba do czczenia Baala; 1Krl 16:30-31, tak też Kościół rzymskokatolicki, którego symbolem jest królowa Jezabel, zwiodł świat do czczenia fałszywego boga:

„… ale mam przeciw tobie to, że pozwalasz działać niewieście Jezabel, która nazywa siebie prorokinią, a naucza i zwodzi moje sługi, by uprawiali rozpustę i spożywali ofiary składane bożkom.” (Ks. Apokalipsy 2:20, Biblia Tysiąclecia)

Nagana jaką Chrystus udzielił kościołowi w Tiatyrze odnosi się do czczenia fałszywego boga. Bóg Pana Jezusa i apostołów nie jest Bogiem, trójgłowym; Ew. Jana 17:3; Ks. Apokalipsy 3:12; 2List do Koryntów 6:16; List do Efezów 4:5. W przeciwieństwie do Wielkiej Wszetecznicy, która ma na czole wypisane imię tajemniczego boga, „bdelugma” czciciele żywego Boga mają na czole wypisane imię Boga Izraela – Jahwe:

Potymem patrzył, a oto Baranek stojąc na górze Syon, a z nim sto czterdzieści i cztery tysiące, mając imię Ojca jego napisane na czelech swych. (Ks. Apokalipsy 14:1, Biblia Brzeska).

Wielka Nierządnica matką nierządnic   A na jej czole wypisane imię – tajemnica: „Wielki Babilon. Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi”.  (Ks. Apokalipsy 17:5, Biblia Tysiąclecia).

Wielka Nierządnica, która nierządem skaziła całą ziemię i jest matką innych nierządnic-kościołów, które również zapierają się żywago Boga Stwórcy. Wszetecznice naśladujące swoją wielką matkę, to są córki Wielkiej Nierządnicy, które otrzymały w posagu naukę o Trójcy  i głoszą narodom fałszywą ewangelię piekła i nieśmiertelnej duszy. Wielka Nierządnica nie reprezentuje jakiegoś „zbiorowego Babilonu”, jak niektórzy to interpretują, lecz Wielka Nierządnica jest matką kościołów, które wyszły z matczynego domu i poszły własną drogą. Proroctwo mówi, że Wielka Nierządnica jest realnym kościołem, mającym siedzibę w Wielkim Mieście:

A Niewiasta, którą widziałeś, jest to Wielkie Miasto, mające władzę królewską nad królami ziemi”  (Ks. Apokalipsy 17:18,  Biblia Tysiąclecia).

Apokalipsa zwiastuje rychły sąd nad Wielką Nierządnicą za to, że kazi ziemię bałwochwalstem, oraz za jej niezmierzone zbrodnie na wiernych sługach Bożych: (Ks. Apokalipsy 19:2).

Bóg oskarża Wielką Nierządnicę o uprawianie magii i czarów 

”…….bo kupcy twoi byli moznowladcami na ziemi, bo twymi czarami omamione zostaly wszystkie narody (Ks. Apokalipsy 18:23.

Wszystkie nauki Wielkiej Nierządnicy posiadają charakter magii i czarów, przez które zwodzi mieszkańców ziemi. Wielka Nierządnica czci boga trójgłowego, Wielka Nerządnica czci ludzi zmarłych, ponieważ wierzy, że oni mają nieśmiertelną duszę. Nierządnica jest mistrzynią pogańskich ceremonii, odprawiając „nieskończoną ofiarę eucharystyczną.

,Ten akt czarodziejstwa odprawiany w Kościele rzymskokatolickim zwany „mszą świętą”. jest wielkim aktem magii, w który lud katolicki, uczestniczący w tym akcie, jest zobowiązany bezwzględnie wierzyć, że ciało Chrystusa jest dosłownie w hostii. Przeistoczenie, zwane przez katolickich teologów: „transubstancjacją”, która rzekomo następuje podczas mszy świętej, przez wypowiedzenie przez kapłana słów: „Hoc est enim Corpus Meum”, opłatek przemienia się w rzeczywiste ciało Jezusa, a wino w rzeczywistą krew Pana Jezusa. Przeistoczenie jest ceremonią pochodzącą z pogńskiego Rzymu, która została przez Kościół katolicki ogłoszona światu, jako dogmat, w który bezwzględnie wszystkie narody powinne wierzyć, jako warunek zbawienia. Lud katolicki nie jest tego świadomy, że jest przez kapłanów – celebrantów omamiany magicznymi ceremoniami mszy świętej, którzy sugerują ludziom, że są w posiadaniu boskiej mocy, którą mogą manipulować w dowolny sposób, z  której to pamiątki odkupienia uczynili nie kończącą się ofiarę  za wszystkich i za wszystko i powtarzają ponownie ofiarę Golgoty (Hbr 9:27-28).

Siedlisko demonów i nieczystych duchów  Potem ujrzałem innego anioła – zstępującego z nieba i mającego wielką władzę, a ziemia od chwały jego rozbłysła.  I głosem potężnym tak zawołał: Upadł, upadł Babilon – stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt”   (Ks. Apokalipsy 18:1-2, Biblia Tysiąclecia)

Kościół rzymskokatolicki jest sukcesorem wszystkich praktyk i wierzeń religijnych pogańskiego Rzymu, do których należy szczególnie kult zmarłych, potępiony przez Słowo Boże, które zabrania czczić osoby zmarłe i wznosić do nich modlitwy. (Iz. 8:19). Wiara w świętych obcowanie jest nauką demoniczną, która posiada w Kościele rzymskokatolickim wiele przybudówek, jak: nauka o nieśmiertelnej duszy, nauka o piekle i czyścu, oraz kult świętych, a także czczenie szczątków zmarłych, jako relikwii. Nie ma bardziej zakłamanej i demonicznej nauki, jak wiara, że umarli żyją i wstawiają się przed tronem Bożym za żywymi. Chrystus Pan udzielił Jezabel, która jest symbolem Wielkiej Nierządnicy surową naganę za składanie bałwanom ofiar i modlenie się do bożków o pomoc i wstawiennictwo przed Bogiem.

… ale mam przeciw tobie to, że pozwalasz działać niewieście Jezabel, która nazywa siebie prorokinią, a naucza i zwodzi moje sługi, by uprawiali rozpustę i spożywali ofiary składane bożkom. Dałem jej czas, by się mogła nawrócić, a ona nie chce się odwrócić od swojej rozpusty. Oto rzucam ją na łoże boleści, a tych, co z nią cudzołożą – w wielkie utrapienie, jeśli od czynów jej się nie odwrócą; i dzieci jej porażę śmiercią. A wszystkie Kościoły poznają, że Ja jestem Ten, co przenika nerki i serca; i dam każdemu z was według waszych czynów. (Ks. Apokalipsy 2:20-23, BibliaTysiąclecia).

Niewiasta pijana krwią świadków Jezusa   I widziałem tę kobietę pijaną krwią świętych i krwią męczenników Jezusowych. A ujrzawszy ją, zdumiałem się bardzo”. (Ks. Apokalipsy. 17:6 Biblia Tysiąclecia)

Chrystus Pan ukazał w proroczej wizji, że Kościół apostolski, gdy stanie się wielki, przerodzi się w zbrodniczy system religijno-polityczny, który będzie bezlitośnie niszczył tych, co trwać będą wiernie w nauce Pana Jezusa. (Ew. Jana 16:1-3; Dzieje Ap 20:29-30). Rzym cesarski nie znosił opornych i tę cechę odziedziczyła po cesarskim Rzymie Wielka Nierządnica, która z pomocą ognia i żelaza nawracała narody do katolickiej wiary. Moralne prawo do stosowania siły i gwałtu w nawracaniu narodów na religię katolicką, dostarczyli kościołowi święty Augustyn, oraz święty Tomasz z Akwinu, którzy propagowali i twierdzili, że nawracanie narodów do katolicyzmu siłą, jest wolą Bożą. Skutki teologicznego usprawiedliwienia świętych wojen, przez Ojców Kościoła są tragiczne i przyczyniły się do ludobójstwa, którego dopuścił się Kościół katolicki. Z błogosławieństwem papieża oraz w imieniu Przenajświętszej Trójcy, chrześcijańscy rycerze wyruszali do wojny nawracać innowierców i niszczyć heretyków, a także konfiskować ich majątki na rzecz świętej matki kościoła, dopuszczając się niesłychanych okrucieństw, za które otrzymywali papieskie odpuszczenie grzechów. „Ecclesia Militans“, to kościół Antychrasta, który, siłą nawracał narody i shańbił imię Boga Ojca i jego Syna Jezusa. (Ew. Jana 16:2-3 BT). Ogrom zbrodni Wielkiej Nierządnicy jest przerażający, o czym świadczą fakty historyczne, oraz dokumenty Inkwizycji. Trudno jest uwierzyć, że to ludobójstwo dokonane zostało na rozkaz tych, którzy twierdzą, że zastępują na ziemi Chrystusa. Tak jak apostoł Jan został wprawiony w zdumienie, gdy Chrystus ukazał mu w proroczej wizji zbrodnie Wielkiej Nierządnicy, tak też narody świata zostaną wprawione w zdumienie, gdy ujrzą plagi spadające na religijną stolicę świata (Ks. Apokalipsy. 18:6-8), która upiła się krwią wiernych świadków Jezusa i oskarżona jest o splugawienie ziemi bałwochwalstem:

Potem usłyszałem jakby donośny głos licznego tłumu w niebie, który mówił: Alleluja! Zbawienie i chwała, i moc Bogu naszemu, gdyż prawdziwe i sprawiedliwe są sądy jego; osądził bowiem wielką wszetecznicę, która skaziła ziemię wszeteczeństwem swoim, i pomścił na niej krew sług swoich. (Ks. Apokalipsy. 19:1-2, Biblia Tysiąclecia)

Zagłada Wielkiej Nierządnicy  Gdy czas się wypełni i sądy Boże spadną na Wielką Nierządnicę i jej stolicę narody świata uwielbiające Wielką Nierządnicą nie będą rozumieły tych wyroków i będą lamentować nad świętym miastem, które przez nich uważane było za stolicę Chrystusa i za ostoję prawdy:

„I będą płakać i lamentować nad nią królowie ziemi, którzy nierządu z nią się dopuścili i żyli w przepychu, kiedy zobaczą dym jej pożaru. Stanąwszy z daleka ze strachu przed jej katuszami, powiedzą: ” Biada, biada, wielka stolico, Babilonie, stolico potężna! Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł!”  (Ks. Apokalipsy 18:9-10, Biblia Tysiąclecia)

Siedemnasty rozdział Apokalipsy kończy się zaskakującą przepowiednią, że Wielka Nierządnica zostanie przez dziesięć rogów (królestw) oraz Bestię  spustoszona:

„A dziesięć rogów, które widziałeś, i Bestia – ci nienawidzić będą Nierządnicy i sprawią, że będzie spustoszona i naga, i będą jedli jej ciało, i spalą ją ogniem”,   (Ks. Apokalipsy. 17:16, Biblia Tysiąclecia)

Dziesięć rogów i Bestia to są ci królowie, pojawiający się na arenie dziejów po upadku Imperium Romanum, czyli po czwartej Bestii , którzy dokonają spustoszenia Wielkiej Nierządnicy. Choć nie rozumiemy szczegółów tego dramatycznego scenariusza, zapowiadającego zagładę Wielkiej Nierządnicy, to możemy być pewni, że prorocze przepowiednie Apokalipsy na pewno się spełnią. Proroctwo mówi, że dziesięć królestw powstałych po upadku Rzymu oraz Bestia zjednoczy się i będą działać jednomyślnie według woli Boga. Bóg natchnie ich serca, aby znienawidzili Wielką Nierządnicę i wykonali Boży zamysł:

„… bo Bóg natchnął ich serca, aby wykonali Jego zamysł i to jeden zamysł wykonali – i dali Bestii królewską swą władzę, aż Boże słowa się spełnią”. (Ks. Apokalipsy 17:17, BibliaTysiłclecia)

Tak jak Jahwe przepowiedział przez Eliasza tragiczną śmierć Izebeli i pożarcie jej ciała przez psy; (1 Ks. Królewska 9:36), tak samo Wielka Nierządnica zostanie spustoszona i spalona przez Bestię i dziesięć królestw. Bóg obwieścił przez proroków, że Babilon – religijne centrum świata, za swoje zbrodnie i bałwochwalstwo, zostanie starte z powierzchni ziemi, i nie uratują ją żadne magiczne zaklęcia, ani żadne ceremonie:

„Zstąp i usiądź w prochu, panno, córko babilońska! Usiądź na ziemi, a nie na tronie, córko chaldejska, gdyż już nie będą cię nazywali milutką i pieszczotką. I powiedziałaś: Na wieki będę i zawsze pozostanę panią. Nie brałaś tego do serca i nie pamiętałaś o tym, jak się to skończy. Lecz teraz słuchaj tego, rozkosznico, która tak bezpieczna się czujesz i która mówisz w swoim sercu: Ja jestem i nie ma żadnej innej, nie pozostanę wdową i nie doznam bezdzietności! Spadną na ciebie te dwa nieszczęścia, znienacka w jednym dniu: bezdzietność i wdowieństwo spadną na ciebie w całej pełni mimo wielu twoich czarów, mimo bardzo licznych twoich zaklęć. A tak czułaś się bezpieczna w swej złości, mówiłaś: Nikt mnie nie widzi. Twoja mądrość i twoja wiedza skłoniły cię do odstępstwa, tak że myślałaś sobie: Ja jestem i nie ma żadnej innej. Lecz przyjdzie na ciebie nieszczęście, od którego nie będziesz umiała się odżegnać, i spadnie na ciebie klęska, której nie potrafisz odwrócić, i niespodzianie zaskoczy cię zagłada, której nie przeczuwasz. Wystąp ze swoimi zaklęciami i z licznymi swoimi czarami, którymi gorliwie się zajmowałaś od swojej młodości, może potrafisz pomóc, może wzbudzisz postrach”. (Ks. Izajasza. 47:1.7-12, Biblia Warszawska)

Czciciele Wielkiej Nierządnicy, będą wołać do przenajświętszej Trójcy o ratunek dla świętego miasta, i będą także wołać o ratunek do niepokalanego serca Maryji, lecz nikt nie przyjdzie na pomoc świętemu miastu. Nie uchroni tego bałwochwalczego miasta żaden cudowny obraz, ani żadna święta relikwia, i nie pomoże żaden kanonizowany święty, i nie pomoże Maryja z Fatimy, ani Maryja z Guadalupe, ani też Maryja z Medziugorie. Nie pomoże obelisk Baala stojący na placu świętego Piotra. Ponieważ wielkie miasto, uchodzące w oczach świata za święte, odwróciło się od Wszechmogącego Boga Stwórcy i cudzołoży z licznymi bożkami, dlatego jest skazane na wieczną chańbę i klęskę:

I będą płakać i lamentować nad nią królowie ziemi, którzy nierządu z nią się dopuścili i żyli w przepychu, kiedy zobaczą dym jej pożaru. Stanąwszy z daleka ze strachu przed jej katuszami, powiedzą: ” Biada, biada, wielka stolico, Babilonie, stolico potężna! Bo w jednej godzinie sąd na ciebie przyszedł!   (Ks. Apokalipsy. 18:9-10, Biblia Tysiąclecia)

„Dlatego, Nierządnico, słuchaj słowa Jahwe! Tak mówi Jahwe: Za to, że odsłaniałaś swą sromotę i odkrywałaś swoją nagość, uprawiając nierząd ze wszystkimi swoimi ohydnymi bożkami, a także za krew twoich synów, których im ofiarowałaś –  za to Ja zgromadzę wszystkich twoich kochanków, w których miałaś upodobanie, i wszystkich tych, których miłowałaś, jak również i tych wszystkich, których nienawidziłaś. Tak, Ja zgromadzę ich ze wszystkich stron przeciwko tobie i odsłonię twą nagość przed nimi, aby zobaczyli całą twoją nagość.  Będę cię sądził tak, jak się sądzi cudzołożnice i zabójczynie. Wydam cię krwawemu gniewowi i zazdrości.”  (Ez 16:35-38, BT II, 1972)

Ludu mój wyjdź Babilonu !!!   Zanim wyroki Boże dotkną Wielką Nierządnicę, zwiedzione i oszukane narody muszą być ostrzeżone. Chrześcijańskie narody nie są świadome zagrażającego im niebezpieczeństwa, ponieważ zostały odurzone magią i czarami Wielkiej Nierządnicy:

„Potem ujrzałem innego anioła – zstępującego z nieba i mającego wielką władzę, a ziemia od chwały jego rozbłysła. I głosem potężnym tak zawołał: Upadł, upadł Babilon – stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt, bo winem zapalczywości swojego nierządu napoiła wszystkie narody, i królowie ziemi dopuścili się z nią nierządu, …”  (Ks. Apokalipsy 18:1-3, Biblia Tysiąclecia)

Chrystus Pan woła do swego ludu znajdujacego sie duchowo w Babilonie, aby niezwłocznie porzucił religijne praktyki Wielkiej Nierządnicy, oddał chwałę prawdziwemu Bogu:

„I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli: bo grzechy jej narosły – aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie.”  (Ks. Apokalipsy 18:4-5, Biblia Tysiąclecia)

 Potem ujrzałem innego anioła lecącego przez środek nieba, mającego odwieczną Dobrą Nowinę do obwieszczenia wśród tych, którzy siedzą na ziemi, wśród każdego narodu, szczepu, języka i ludu.  Wołał on głosem donośnym: «Ulęknijcie się Boga i dajcie Mu chwałę, bo godzina sądu Jego nadeszła. Oddajcie pokłon Temu, co niebo uczynił i ziemię, i morze, i źródła wód!»  A inny anioł, drugi, przyszedł w ślad mówiąc: «Upadł, upadł wielki Babilon co winem zapalczywości swego nierządu  napoił wszystkie narody!»  (Ks Apokalipsy 14:6-8, BT)

Czym jest Duch Święty?

 

Pismo Święte przestrzega chrześcijan przed naukami ludzkimi i przed mądrością ludzką, która w oczach Bożych jest głupstwem (1 List do Koryntów 1:19; 2:5-7). Mądrość ludzka twierdzi, że Duch Boży czyli Duch Święty jest osobą równą i oddzielną od Boga Ojca. To jest jedno z największych kłamstw chrześcijaństwa, które zaakceptowało dogmaty soborowe o istnieniu “Ducha Świętego“, jako trzeciej osoby Trójcy, co jest sprzeczne z nauką Pisma Świętego. Odstępstwo chrześcijaństwa od żydowskiego monoteizmu do rzymskiego trynitaryzmu, zaowocowało wypracowaniem absurdalnej teologii dogmatycznej, która jest powodem zamieszania i zaciemnia naukę Biblii o istocie Boga. Obciążony balastem trynitarnym współczesny czytelnik Pisma Świętego nie jest w stanie należycie zrozumieć biblijnego objawienia o Bogu, i jest animowany do wyciągania zupełnie fałszywych wniosków o istocie Boga. Nauka o trzeciej wyodrębnionej osobie Trójcy została narzucona chrześcijaństwu jako dogmat wiary na soborze w Konstantynopolu w roku 381. Prekursorami tej nauki byli cesarze rzymscy Teodozjusz oraz Valentynian II. którzy przez dekret zmusili chrześcijan do zaakceptowania tego dogmatu i równocześnie przez edykt „cunctus popolus” podnieśli ówczesny Kościół katolicki do rangi kościoła państwowego. Do przekonania o realnym istnieniu trzeciej osoby Trójcy przyczyniają się także nowoczesne przekłady Pisma Świętego, które zostały przetłumaczone w trynitarnym duchu i sugerują czytelnikom we wielu frazach istnienie trzeciej osoby Trójcy. Przykładem świadomego wprowadzania czytelników Pisma Świętego w błąd, jest pisanie nazwy “Ducha świętego” w przekładach Biblii dużymi literami, co nie występuje w oryginalnych manuskryptach, w których używane są litery tylko małe, albo tylko duże. Teologia trynitarana powołuje się na opisy istoty Ducha Bożego przez pisarzy biblijnych, którzy w opisując manifestacje Ducha Bożego posługują się personifikującą przenośnią, przedstawiającą Ducha Bożego w antropomorficznej postaci, na co mają rzekomo wskazywać zaimki osobowe występujące w niektórych opisach Ducha Bożego. Występowanie tych zaimków teologowie interpretują, jako dowód osobowości Ducha Świętego, czyli wyodrębnionej trzeciej osoby Trójcy, lecz ten argument jest w świetle rzetelnej egzegezy Pisma Świętego nie do utrzymania:

Ja jestem Jahwe, i nie ma innego. Poza Mną nie ma Boga. Przypaszę ci broń, chociaż Mnie nie znałeś, aby wiedziano od wschodu słońca aż do zachodu, że beze Mnie nie ma niczego. Ja jestem Jahwe, i nie ma innego. (Ks Izajasza 45:5-6. BT II 1972)

Wszystkie manifestacje Ducha Bożego w Piśmie Świętym odnoszą się tylko do jedynego Boga, który przemawia do ludzi w pierwszej osobie, lub używa pośredników anielskich oraz ludzkich, w których Bóg tchnie swego Ducha i posyła ich jako swoich reprezentantów, którzy przemawiają w imieniu Bożym. Nazwa “Duch Święty” w Nowym Testamencie, tak samo jak w Starym Testamencie odnosi się do najwyższej istoty Boga Ojca, natomiast teologia trynitarna przypisuje manifestacje Ducha Świętego w Nowym Testamencie wyodrębnionej trzeciej osobie Trójcy.

Argumenty rzekomo potwierdzające boskość trzeciej osoby Trójcy
Pismo Święte nigdzie nie nazywa Ducha Świętego Bogiem i mówi o nim, że jest on duchem Boga. Natchnieni autorzy Biblii Starego Testamentu nie modlili się do Ducha Świętego, lecz ich modlitwy płyną bezpośrednio do niebieskiego Ojca. Pan Jezus ilekroć się modlił, zwracał się tylko Ojca i tak też polecił się modlić swoim apostołom, aby zwracali się ze swoimi prośbami do Ojca, lecz w imię Syna. Nigdzie Pismo Święte nie nadaje Duchowi Świętemu imienia Boga, i zwie go Pismo nie Bogiem, lecz tylko duchem Boga. Koronnym argumentem którym zwykło się potwierdzać boskoć Ducha Świętego są słowa Piotra wypowiedziane do Anianiasza:

„Ale Piotr rzekł do niego: Czemu dopuściłeś, żeby szatan zawładnął twoim sercem i nakłonił cię, żebyś skłamał Duchowi Świętemu, zachowując dla siebie część pieniędzy otrzymanych ze sprzedaży ziemi? Przecież była twoją własnością, a gdy ją już sprzedałeś, czyż nie mogłeś dowolnie rozporządzać tym, co za nią otrzymałeś? Jak mogłeś zdecydować się na tak niecny czyn? Przecież nie ludzi okłamałeś, tylko Boga!”  (Dzieje Ap. 5:3-4, Biblia Warszawsko Praska)

Twierdzą telogowie trynitaryzmu: nie ludziom akłamałeś, lecz Bogu, jako że kto kłamie Duchowi Świętemu, kłamie Bogu. Zanim udzielę odpowiedzi, należy w tym miejscu przypomnieć bardzo ważny fakt, a mianowicie to, że w pierwotnym apostolskiej gminie nie egzystowała jeszcze nauka o Trójcy i członkowie pierwszej chrześcijańskiej wspólnoty, wywodzący się z Żydów, znali naukę Pisma i wierzyli, że Bóg jest duchem, a nie Trójcą osob. (Ks. Ezechiela 36:26-27, Biblia Tysiąclecia)

Powracając do słów Piotra, że kłamać przeciw Duchowi świętemu jest było rzekomo uznawane, jako grzech przeciwko  trzeciej osobie Trójcy. Bóg jest Duchem i nie istnieje dwóch boskich duchów, lecz tylko jeden Duch Ojca, który manifestuje swoją obecność przez swego świętego Ducha.  Kto więc znieważa Ducha świętego znieważa Boga:

„Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi. Kto zaś Mną gardzi, gardzi również Tym, który Mnie posłał”. (Ew. Łukasza 10:16, Biblia Warszawsko-Praska)

Powyższe przykłady ukazują, że wzgardzeniem apostołami nie dowodzi, że apostołowie są Chrystusem, podobnie jest ze pierwotną wspólnotą Bożą, którą Bóg Ojciec zarządzał przez Ducha Świętego, jeżeli zatem Ananiasz okłamał Ducha Świętego,  to okłamał Boga, ponieważ Duch Święty jest Duchem Boga Ojca i nie jest oddzielnym Bogiem, czyli trzecią osobą Trójcy.

Bóg wspomaga mocą swojego ducha dzieci Boże
Cechy Ducha Bożego tak szeroko i wszechstronnie opisane przez Pismo Święte dowodzą, że ten emanujący od Boga duch nie jest samodzielną i odrębną istotą boska, lecz jest potężną mocą twórczą, dającą wszystkiemu życie, i jest promieniejącą energią pochodzącą od Wszechmogącego Boga:

„Gdy skryjesz swe oblicze, wpadają w niepokój; gdy im oddech odbierasz, marnieją i powracają do swojego prochu. Stwarzasz je, gdy ślesz swego Ducha i odnawiasz oblicze ziemi.”  (Ks. Psalmów 104:29-30, Biblia Tysiąclecia)

Bóg Ojciec wspiera swoje dzieci, udzielając im swego świętego ducha, którego wylewa na nich jak deszcz, i którym namaszcza ich jak oliwą, aby odnowić ich serca:

„I rzekł do nich Piotr: Nawróćcie się i niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych. Wtedy też otrzymacie w darze Ducha Świętego”. (Dzieje Ap 2:38, Biblia Warszawsko Praska)

Pismo mówi, że chrześcijanie powinni prosić Boga Ojca o ten drogocenny dar Ducha Świętego, ponieważ tylko Bóg Ojciec może tego swojego ducha w serca ludzkie tchnąć.

„Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą”. (Ew. Łukasza 11:13. Biblia Warszawska)

Liczne świadectwa w Piśmie Świętym, dowodzą, że Duch Święty jest duchem Boga Ojca, czyli jest jego osobowością, i tego emanującego od Boga ducha, udziela on jako daru swoim dzieciom:

„Po tym poznajemy, że w nim mieszkamy, a On w nas, że z Ducha swojego nam udzielił”. (1List Jana 4:13, Biblia Warszawska)

Duch Święty nie jest niezależną trzecią osobą trójjedynego bóstwa i Bogiem równym Ojcu, którym można ludzi obdarowywać. Duch Święty jest mocą Boga Ojca, którą on udziela swoim dzieciom jako zadatek, aby mogły się duchowo odnowić i prowadzić sprawiedliwe życie:

„Tym zaś, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie, i który nas namaścił, jest Bóg. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych”. (1List do Koryntów 1:21-22 Biblia Warszawska).

Jeżeli trzecia osoba Trójcy jest rzekomo odrębnym i prawdziwym Bogiem , to według tej trynitarnej tezy nie można tym „bogiem” równym rzekomo Bogu Ojcu i „Bogu-Synowi” obdarowywać ludzi. Trzeciej osoby Trójcy nie można komuś darować w całej: pełni, w podwójnej mierze, lub jako zadatku:

„A Bóg, który nas do tego przeznaczył, dał nam Ducha jako zadatek”. (2 List do Koryntian 5:5, Biblia Tysiaclecia)

Król Dawid uwikłany w grzech cudzołóstwa prosił w pokutnej modlitwie, aby Bóg Izraela nie odebrał mu swego świętego Ducha:

„Nie odrzucaj mnie od oblicza swego I nie odbieraj mi swego Ducha świętego! Przywróć mi radość z wybawienia twego I wesprzyj mnie duchem ochoczym!” (Psalm 51:13-15 Biblia Warszawska)

Dawid prosił Boga Ojca, aby nie odbierał mu swego Świętego Ducha, ponieważ człowiek bez pomocy Ducha Świętego jest niezdolny rozpoznać zła, ani się jemu sprzeciwić. Trynitarny dogmat o trzeciej osobie Trójcy wprowadza do Biblii zamieszanie i jest nauką uniemożliwiającą zrozumieć naukę Pisma Świętego o Bogu. „Ducha Świętego” jako odrębną istotę boską nie można do nikogo posłać, ani go z powrotem przywołać, ponieważ prawdziwy Bóg jest istotą najwyższą, niezależną i sam jest rozkazodawcą.

Natomiast Bóg Ojciec wspiera osobiście swoim duchem dzieci Boże, i Jezus zapewnił swoich naśladowców, że Duch Święty, czyli Bóg Ojciec przyjdzie swoim dzieciom w trudnych chwilach doświadczeń z pomocą, i natchnie ich swoim duchem:

„Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was”. (Ew. Mateusza 10:19-20 Biblia Tysiąclecia)

„Duch Ojca” i „Duch Święty” to jest jeden i ten sam Duch Boży, i tak nauczają ewangeliści: Mateusz i Łukasz, którzy tych wyrażeń używają wymiennie:

„Kiedy was ciągać będą do synagog, urzędów i władz, nie martwcie się, w jaki sposób albo czym macie się bronić lub co mówić, bo Duch Święty nauczy was w tej właśnie godzinie, co należy powiedzieć”. (Ew. Łukasza 12:11-12 Biblia Tysiaclecia)

Duch wszechmogącą mocą Boga Ojca

Bóg jest potęgą duchową i która manifestuje się potężnymi dziełami na niebie i na ziemi:

„Przez słowo Jahwe powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego. On gromadzi wody morskie jak w worze: oceany umieszcza w zbiornikach. Niech cała ziemia boi się Jahwe i niech się Go lękają wszyscy mieszkańcy świata! Bo On przemówił, a wszystko powstało; On rozkazał, a zaczęło istnieć”. (Ks. Psalmów 33:6-9, Biblia Tysiąclecia wydanie drugie 1972)

Bóg udzielał swego świętego Ducha swoim sługom już od zarania dziejów ludzkich:

„I wspominali dawne dni, Mojżesza i jego lud: Gdzież jest Ten, który go wyprowadził z morza, gdzie pasterz jego trzody? Gdzież jest Ten, który włożył Ducha swego Świętego do ich serc?”  (Izajasz 63:11 Biblia Warszawska).

Daru Ducha Świętego pochodzącego Ojca może udzielić tylko osobiście sam Bóg Ojciec, w postaci zadatku (2 List do Kor. 5:5), lub też w pełnym wymiarze (Ew. Łukasza 1:15). Dowodem, że dar Ducha Świętego nie jest oddzielną od Boga istotą, jest fakt, że ta moc jest tylko w dyspozycji Boga Ojca i jest według jego woli udzielana:

„Bóg zaś uwierzytelnił je cudami, znakami przedziwnymi, różnorakimi mocami i udzielaniem Ducha Świętego według swej woli”. (List do Hebrajczyków 2:4, Biblia Tysiąclecia).

Duch Boży autorem Pima Świętego.
Duch Jahwe Pana wspomaga jego posłańców i tych, którzy natchnieni Duchem Jahwe pisali księgi biblijne:

„Dowiedzcie się z księgi Jahwe czytajcie ! – Ani jedno z nich nie zabraknie ! – Bo usta Jego, one rozkazały i Duch Jego, On je zgromadził”  (Ks. Izajasza 34:16, BT II, 1972)

Apostoł Piotr pisał, że Pismo Święte oraz zawarte  nim przepowiednie są słowem Boga Ojca:

„Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym”. (2 List Piotra 1:21, Biblia Warszawska)

Bóg Izraela zapewenił Samuela, że jego Duch będzie go wspomagał wypełniać trudną misją proroka:

„Ciebie też opanuje duch Jahwe i będziesz prorokował wraz z nimi, i staniesz się innym człowiekiem. Gdy ci się spełnią te znaki, uczyń, co zdoła twa ręka, gdyż Bóg będzie z tobą”. (1 Ks. Samuela 10:7-8, BT II, 1972)

Król Izraela Dawid był narzędziem Bożym inspirowanym przez Ducha Bożego w napisaniu Psalmów:

„Duch Jahwe mówi przez mnie i Jego słowo jest na moim języku. Bóg Jakuba przemówił, mówił do mnie On – Skała Izraela. Kto sprawiedliwie rządzi człowiekiem, kto rządzi w Bożej bojaźni”, (2 Ks. Samuela 23:2-3, BT II, 1972)

Daru Ducha Świętego nie udziela trzecia osoba Trójcy, lecz ta moc Ducha jest darem Boga Ojca. Gdyba filozofia trynitarna była prawdą, to ta rzekoma trzecia osoba Trójcy, musiałaby dzielić się sama sobą.

„Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce”. (1 List do Koryntów 12:11, Biblia Tysiąclecia)

Wszystko sprawuje tylko jeden i ten sam Duch Boga Ojca, i nie istnieje jakiś nowy duch w postaci trzeciej osoby Trójcy. Ten dar Ducha Świętego był obiecany wszystkim tym, którzy w przyszłości mieli uwierzyć w Syna Bożego Mesjasza, i ta przepowiednia wypełniła się w dniu Święta Tygodni:

„W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy – sny. Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali”. (Dzieje Ap. 2:17-18 Biblia Tysiąclecia)

Ta rzekoma trzecia osoba Trójcy nie przyszła osobiście do Jezusa i nie wylała się sama, ani nie posłała się sama, lecz tego daru Bożego Bóg Ojciec udzielił Jazusowi w bez miary:

„Albowiem Ten, którego posłał Bóg, głosi Słowa Boże; gdyż Bóg udziela Ducha bez miary”. (Ew. Jana 3:34, Biblia Warszawska)

Liczne teksty Pisma dowodzą, że Duch Święty nie jest osobą boską, lecz jest Duchem Boga Ojca, wspomagającym dzieci Boże, aby mogły żyć w świętości:

„Nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do świętości. A więc kto [to] odrzuca, nie człowieka odrzuca, lecz Boga, który przecież daje wam swego Ducha Świętego”. (1List do Tesaloniczan 4:7, Biblia Tysiąclecia).

Ojciec Mesjasza Syna Bożego
Dowodem, że Duch Święty nie jest oddzielną od Boga osobą, jest fakt, że ojcem Jezusa jest Bóg Izraela Jahwe, który wzbudził Jezusa do bytu z rodu Dawida:

„Wtedy ojciec jego, Zachariasz, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc: Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida”. (Ew. Łukasza 1:67-70, Biblia Tysiąclecia)

Wzbudzenie do bytu Jezusa z rodu Dawida nastąpiło przez moc ducha Boga Ojca, co przepowiadały, masjańskie proroctwa, że ojcem przyszłego Masjasza będzie Bóg Najwyższy Jahwe:

„Wyspy słuchajcie Mnie! Ludy najdalsze uważajcie! Powołał mnie Jahwe już z łona matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię”. (Izajasz 49,1, BT II, 1972)

Duch Wszechmogącego Boga Ojca, jest tym Duchem, który zrodził Jezusa. Chrystus Pan potwierdza, że swoje życie otrzymał od Boga Ojca; (Ew. Jana 6:57; 17:7), i nigdy nie mówi Pan Jezus o rzekomej trzeciej osobie Trójcy, jakoby ona była jego ojcem. Chrystus Pan wielokrotnie wyznał, że Bóg Ojciec jest jego rodzicem. (Ew. Jana 5:18; Ew. Jana 17:3), BW). Przekonującego dowodu przeciw istnieniu trzeciej osoby Trójcy dostarcza nam sam Pan Jezus, który powiedział, że tylko Duch Boga Ojca oraz On sam – zamieszkują w dzieciach Bożych:

„Odpowiedział mu Jezus: Jeśli ktoś Mnie miłuje, zachowuje moją naukę. Dlatego Ojciec mój również go umiłuje; przyjdziemy do niego i będziemy w nim przebywać”. (Ew. Jana 14:23, Biblia Warszawska)

Jeżeli tylko Bóg Ojciec oraz Jezus przyjdą i zamieszkują w dzieciecku Bożym, to należy się zapytać dlaczego przyjdą tylko dwie osoby?  Gdzie przeto podziała się rzekoma trzecia osoba Trójcy? Duch Boży, który zrodził Jezusa, i który w całej pełni zamieszkał w Jezusie, jest Bogiem Ojcem, który nie tylko Jezusa zrodził (Psalm 2:7; Łukasz 1:35), lecz także Jezusa wskrzesił z martwych:

„A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was, tedy Ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha swego, który mieszka w was”. (List do Rzymian 8:11 BW)

Oba wyrażenia: „Duch Boży” i „Duch święty” są synonimami Boga Izraela Jahwe, który wskrzesił Jezusa z martwych. (List do Galatów 1:1)

Czyj Duch spoczął na Jezusie Mesjaszu?
Prorocy przepowiadali, że Mesjasz będzie wyjątkowym człowiekiem i sługą Bożym, który zostanie obdarzony pełnią Ducha Świętego, czyli Duchem Boga Ojca:

„Oto mój Sługa, którego podtrzymuję. Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął”.  (Ks. Izajasza 42:1 Biblia Tysiąclecia)

Słynne proroctwo Izajasza przepowiadało, że Jahwe Pan namaści swojego sługę Mesjasza swoim Duchem, i nic nie było Żydom wiadomo, że ten Duch Jahwe jest oddzielnym Bogiem:

„Duch Jahwe Pana nade mną, bo Jahwe mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę”. (Ks.Izajasaz 61:1, Biblia Tysióclecia).

Jezus nie został napełniony trzecią osobą Trójcy, lecz w Jezusie zamieszkał osobiście Bóg Ojciec przez swego Ducha:

„… o Jezusie z Nazaretu, jak Bóg namaścił go Duchem Świętym i mocą, jak chodził, czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich opętanych przez diabła, bo Bóg był z nim”. (Dzieje Ap. 10:38)

Absurdem jest trynitarne twierdzenie, że Bóg Ojciec posłał trzecią osobę „Boga Ducha”, aby ten namaścił własną osobą drugą osobę Trójcy „Boga-Syna”. Chrystus Pan jako dowód swego prawdziwego posłannictwa, powołał się na własny chrzest, podczas którego został namaszczony Duchem Bożym, jako pieczęcią Boga Ojca; (List do Efezów 1:13.30). Pieczęcią Boga Ojca jest jego święty i wszechmocny Duch, którym Jezus był naznaczony:

”… Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec” (Ew. Jana 6:27)
„A gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody, i oto otworzyły się niebiosa, i ujrzał Ducha Bożego, który zstąpił w postaci gołębicy i spoczął na nim. I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem”. (Ew. Mateusza 3:16-17, BW)

Powyższy tekst jest dowodem, że Duch Boży, a Duch Święty, to jedna i ta sama osoba Boga Ojca, którmu upodobało się zamieszkać w Jezusie.

„A kiedy już będę sądził, sąd mój będzie prawdziwy, bo nie jestem sam, ale, Ja i Ojciec, który Mnie posłał”. (Ew. Jana 8:16, Biblia Poznańska)

Wyrażenia “Duch Boży” i “Duch Święty” są w Biblii używane wymiennnie i odnoszą się do jedynego Boga, ponieważ Bóg jest Duchem. Jeżeli Bogu Ojcu upodobało się zamieszkać w jego synu Jezusie, to nie mogła to być trzecia osoba Trójcy, ponieważ nie dwom duchom upodobało się w Jezusie, lecz tylko Bogu Ojcu, ponieważ Bóg jest Duchem. Prorok Izajasz prorokował, że na Mesjaszu spocznie Duch Jahwe, i ten Święty Duch Jahwe spoczął na Jezusie, i był jego mocą i mądrością:

„I wyrośnie różdżka z pnia Isajego, a pęd z jego korzeni wyda owoc. I spocznie na nim Duch Jahwe; Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch poznania i bojaźni Jahwe”. (Ks. Izajasza 11:1-2 BT II, 1972).

Pan Jezus nie został namaszczony duchem trzeciej osoby Trójcy, lecz Jezus został namaszczony Duchem Jahwe:

„Duch Jahwe Pana nade mną, bo Jahwe mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; aby obwieszczać rok łaski u Jahwe, i dzień pomsty naszego Boga; aby pocieszać wszystkich zasmuconych”, (Ks. Izajasza 61:1-2, BT II, 1972)

Słowa „Duch Pański” odnoszą się do Boga Jahwe, który posłał swojego Syna Mesjasza, aby wykonał misję zbawienia rodzaju ludzkiego. Posłanie Jezusa nie odnosi się do zstąpienia z nieba, lecz jest wzbudzeniem Jezusa do bytu przez moc Ducha Bożego z nasienia Abrahama i Dawida. Bóg Najwyższy Jahwe, mocą swojego Ducha spowodował poczęcie dziewicy, i to jest posłanie Zbawiciela na świat. (Mt 1:18; Łk 1:35; Jan 8:42). Dogmat o istnieniu trzeciej osobie Trójcy został wymyślony dopiero na soborze w Konstantynopolu (381), nie występuje w Piśmie Świętym, a pominięcie tej rzekomej osoby boskiej przez Jezusa dowodzi, że trzecia osoba Trójcy „bóg duch święty” wcale nie istnieje. Pan Jezus nigdy nie wzniósł żadnej modlitwy do trzeciej osoby Trójcy, lecz czcił tylko Boga Ojca, którego uznawał za jedynego Boga i swojego Boga.

„Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego.”  (Ew. Jana 20:17, Biblia Tysiąclecia)

Pominięcie trzeciej osoby Trójcy w doksologii
Apostołowie zupełnie pomijają w swoich listach trzecią osobę Trójcy, i nie przekazali ani jednego pozdrowienia dla Zboru Bożego od tej domniemanej osoby. Dlaczego apostołowie nie oddawają czci duchowi świętemu, jeżeli rzekomo jest Bogiem Trójcy?

„… wszystkim, którzy jesteście w Rzymie, umiłowanym Boga, powołanym świętym: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa” (List do Rzymian 1:7 BW).

„Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i Pana Jezusa Chrystusa.” (1 List do Koryntian 1:3 BW).

„Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i od Pana Jezus Chrystusa!” (List do Efezów 1:2 BT).

Łaska i pokój niech się wam rozmnożą przez poznanie Boga i Pana naszego, Jezusa Chrystusa. (1 List Piotra 1:2 BW)

„Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i od Jezusa Chrystusa, Syna Ojca, niechaj będzie z nami w prawdzie i w miłości.” (2 List Jana 1:3 BT).

Duch święty jest mocą Bożą
Pismo Święte opisuje Ducha Świętego, jako moc Bożą (2Tym 1:7), i ten Duch Boży, dający wszystkiemu życie, odradza i odnawia dzieci Boże i czyni je podobnymi do Boga Ojca (Rz 8:15-16 BW). Duch Święty jest przejawem Bożej obecności, która manifestuje sie w sługach Bożych dokonywaniem mocarnych czynów, które dokonywali prorocy, a które czynił także Jezus. Dowodem, że Bóg Ojciec był w Chrystusie były dzieła, które Jezus czynił mocą Ducha Bożego i w Chrystusie nie było dwóch duchów, lecz był tylko Duch Boga Ojca. Twierdzą teologowie, że Duch święty zstąpił na Jezusa podczas chrztu w krztałcie gołębicy, lecz to był znak mesjański dla Jana Chrzciciela, że Jezus jest tym obiecanym Mesjaszem. (Ew. Jana 1:32-33).  Chrystus Pan powiedział, że tylko  Bóg Ojciec  jest w nim i Pan Jezus nic nie wie o tym, aby w nim była jeszcze  jakaś trzecia osoba:

„Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie. Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu”. (Ew. Jana 10:37-38, Biblia Tysiąclecia)

Chrystus Pan uczynił swoim uczniom obietnicę, że po jego odejściu otrzymają również moc z wysokości:

„A oto Ja zsyłam na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż zostaniecie przyobleczeni mocą z wysokości”. (Ew. Łukasza 24:49 BW).

Wyrażenie: “Moc z wysokości” nie oznacza i nie odnosi się do jakiejś ślepej i brutalnej siły, lecz do Ducha Bożego, który jest nieograniczoną potęgą intelektu, oraz siły twórczej i fizycznej (Ks. Ijoba 34:14-15). Mocarny Duch Boży unosi cały świat (Ks. Izajasza 40:13-14) i ten Duch Jahwe daje wszystkiemu życie (Dzieje Ap. 17:28) i ten Duch jest duchem prawdziwego Boga, naszego Ojca.

Świątynia Ducha Bożego
Bóg jest Duchem miłości, (1Jana 4:8), i w człowieku, w którego sercu jest miłość bliźniego – mieszka Duch Boży. (1List Jana 4:16).

„Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest świętą, a wy nią jesteście.” (1 List do Koryntian 3:16-17, Biblia Tysiąclecia)

To nie trzech bogów Trójcy mieszka w sercach dzieci Bożych, lecz jest to Bóg Ojciec, który mieszka w dzieciach Bożych:

„Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego – według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem”. (2 List do Koryntów 6:16)

Bóg Ojciec przez Ducha Świętego mieszkał w Jezusie
Niepodważalnym dowodem, że Duch święty jest Bogiem Ojcem są słowa Jezusa. Bóg jest niewidzialnym Duchem, i Bóg Ojciec jest tym Duchem Świętym, który był w Jezusie:

„A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną: nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba”. (Ew. Jana 8:29

Kogo zasmucili Hebrajczycy na pustyni ?
Trynitarni teolodzy argumentują, że cechą osobową Ducha Świętego jest fakt, że można go zasmucić, lecz zasmucić Ducha Świętego znaczyło zasmucić Boga Ojca. Izraelici nie zasmucili na pustyni trzeciej osoby Trójcy, gdyż o czymś takim Biblia nigdzie nie mówi. Bóg jest jeden i Izraelici zasmucili prawdziwego Boga, który jest Bogiem niewidzialnym, a objawiał im się w obłoku. (Ks. Liczb 14:14) Obłok był niewidzialnym obliczem Boga Jahwe, który prowadził Izraelitów przez pustynię i tego niewidzialnego Świętego Ducha zasmucili Izraelici:

„Sławić będę dobrodziejstwa Jahwe, chwalebne czyny Jahwe, wszystko, co nam Jahwe wyświadczył, i wielką dobroć dla domu Izraela, jaką nam okazał w swoim miłosierdziu i według mnóstwa swoich łask. (…) Lecz oni się zbuntowali i zasmucili Jego Świętego Ducha. Więc zmienił się dla nich w nieprzyjaciela; On zaczął z nimi walczyć.” (Ks. Izajasza 63:7,BT II,  1972)

Pomimo, że Izraelici byli świadkami potężnych cudów, które czynił niewidzialny Duch Boży, naigrywali się z Ducha Świętego, gdy szydzili: czy Jahwe Pan jest obecny wśród nas?

„I nazwał to miejsce to Massa i Meriba, ponieważ tutaj kłócili się synowie izraelscy i wystawiali Jahwe na próbę, mówiąc: Czy też Jahwe jest rzeczywiście wśród nas, czy nie?” (Ks. Wyjścia 17:7, BT II, 1972).

Dlatego Szczepan, przemawając do Żydzów powiedział, że Żydzi na pustyni zasmucili Ducha Świętego:

„Ludzie twardego karku i opornych serc i uszu, wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu, jak ojcowie wasi, tak i wy!”  (Dzieje Ap. 7:51 Biblia Warszawska).

Psalmista komentując to zdarzenie Massa i Meriba napisał, że Hebrajczycy kusili tam Boga Izraela Jahwe:

„Ileż razy drażnili Go na pustyni i zasmucali Go na pustkowiu! I ponownie Boga wystawiali na próbę, gniewali Świętego Izraela”. (Psalm 78:40-41, Biblia Tysiąclecia).

Trynitarna dogmatyka wyłamuje otwarte drzwi i czyni zamieszanie, przypisując atrybuty Boga Jahwe, nie istniejącej trzeciej osobie trójcy. Bóg Ojciec którego zasmucili Hebrajczycy w Massa i Meriba nie był innym Duchem, niż ten, którego nie wolno zasmucać w Nowym Testamencie:

„I nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia.” (List do Efezjan 4:30, Biblia Tysiąclecia)

Jeden i ten sam Duch Boga Ojca
Żelazną regułą Biblii jest zasada, że Bóg jest jedną osobą (Neh 9:6 BT; Iz 45:5-6 Bw; Mk 12:29 Bw), dlatego przy rozważaniu tekstów Biblii od tej reguły nie wolno odstąpić. Kto przystępuje do studiowania Biblii z przekonaniem, że Bóg Ojciec jest inny, że „Bóg-Syn” jest inny, i że „Duch Święty” jest inny, ten człowiek nigdy nie dojdzie do pełnej prawdy, ponieważ sofistyka Trójcy jest zasłoną na umyśle, i czyni Słowo Boże niezrozumiałem. Bóg jest Duchem, który wszystko powołał do istnienia i Duch Boga przemawiał do człowieka od samego początku dziejów ludzkich. Wyrażenie: „Duch Święty” jest w Biblii utożsamiane z Wszechmogącym Bogiem Jahwe, i tak samo wierzyli i nauczali natchnieni autorzy Nowego Testamentu. Jezus nie został pomazany trzecią osobą Trójcy, lecz Jezus został pomazany świętym Duchem Boga Ojca:

„Tak wypełniły się słowa proroka Izajasza: „Oto mój sługa, którego wybrałem, ukochany mój, którego sobie upodobałem, dam Mu Ducha mojego, i ogłosi sąd narodom pogańskim.”  (Ew. Mateusza 12: 17-18, Biblia Poznańska)

Trynitarna teologia wyłamuje otwarte drzwi i wszystkie cechy Wszechmogącego Boga przypisuje trzeciej osobie Trójcy, aby udowodnić istnienie takiej oddzielnej od Boga osoby. Pismo mówi, że ten Duch Boży, który unaszał się na wodami (Ks. Rodzaju 1:2), jest tym samym duchem Boga Ojca, który posłał Mojżesza do Egiptu. Ten sam Duch przemawiał także przez proroka Ezechiela (Ks. Ezechiela 11:5), i ten sam Duch posłał proroka Izajasza:

” [Tak] więc teraz Pan Jahwe posłał mnie ze swoim Duchem” (Ks. Izajasza 48:16, BT II, 1972)

„Duch Jahwe przemówił przeze mnie. Jego słowa są na moich ustach”. (2 Ks. Samuela 23:2,BWP)

„Wtedy przypomnieli sobie swoje dni minione oraz Mojżesza, sługę Jego. Gdzie jest Ten, co wyprowadził z morza pasterza swej trzody? Gdzie jest Ten, co tchnął w Mojżesza swego Świętego Ducha?” (Ks. Izajasza 63:11 BT).

Ten sam Duch Święty panującego Pana zrodził Mesjasza Syna Bożego (Ew. Łukasza 1.35), i ten sam Duch panującego Pana był z Jezusem (Ew. Łukasza 4:18), i ten Duch zstąpił w Święto Tygodni na wielką rzeszę wierzących (Dzieje Ap. 2:4). Ten sam Duch prowadził i pocieszał Zbór Boży po wniebowstąpieniu Chrystua Pana (Ew. Jana 14:16-17), i ten sam Duch Boży posłał Saula oraz Barnabę w podróż misyjną do Seleucji (Dzieje Ap. 13:4), i ten Duch został obiecany dzieciom Bożym, oczekującym na powtórne przyjście Pana Jezusa:

„W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze, młodzieńcy wasi widzenia mieć będą, a starcy – sny. Nawet na niewolników i niewolnice moje wyleję w owych dniach Ducha mego, i będą prorokowali. I sprawię dziwy na górze – na niebie, i znaki na dole – na ziemi. Krew i ogień, i kłęby dymu, słońce zamieni się w ciemności, a księżyc w krew, zanim nadejdzie dzień Pański, wielki i wspaniały”.  (Dzieje Ap. 2:17-20).

Nadzieja wszystkich dzieci Bożych, które zasnęły i spoczywają w prochu ziemi, jest zbudowana na obietnicy Wszechmogącego Boga Ojca, który obiecał, że on przywróci dech życia swoim dzieciom:

„Tak mówi Jahwe Pan: Oto ja wam daję ducha po to, abyście się stały żywe. Chcę was otoczyć ścięgnami i sprawić, byście obrosły ciałem, i przybrać was w skórę, i dać wam ducha po to, abyście ożyły i poznały, że ja jestem Jahwe”. (Ezechiela 37: 5-6, BT II, 1972).

Fałszywa Ewangelia

Chrystus Pan oraz apostołowie przepowiedzieli, że w późniejszym czasie w kościele Bożym nastąpi odstępstwo od nauki Pisma Świętego i sprzeniewierzenie Ewangelii Bożej. Apostoł Piotr ostrzegał braci chrześcijan przed fałszywymi nauczycielami, którzy pojawią w Kościele Bożym i szerzyć będą zgubne nauki:

Lecz jak kiedyś znaleźli się wśród ludu fałszywi prorocy, tak i teraz pojawią się między wami fałszywi nauczyciele, którzy poczną szerzyć zgubne błędy. (2 List Piotra 2:1a, Biblia Warszawsko-Praska)

Apostoł Piotr wskazał, że błędy fałszywych nauczycieli dotyczyć będą osoby Mesjasza, co nastąpiło wkrótce po odejściu apostołów.

Rzymscy filozofowie zaparli się żydowskiego zbawiciela odpuszczającego grzechy i umierającego na krzyżu (Dzieje Ap. 5:31), będącego tylko pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi (1 List do Tymetousza 2:5), a zwrócili się do Boga, istniejącego przed wszystkimi czasami, który wszystko stworzył. Panujący w Rzymie i filozofowie cesarstwa nie darzyli Żyda imieniem Jezus poważaniem, mówiącego o jakimś przyszłym królestwie ducha, dlatego wybrali sobie „Chrystusa-Logosa”, który stworzył świat i jest równy najwyższemu Bogu. Cesarze Rzymu, a także cesarz Konstantyn Wieki nie darzyli czcią Boga Izraela Jahwe, lecz czcili bogów Imperium Romanum, z pośród których największą czcią cieszyli się Sol Invictus oraz Jowisz.
Cesarz Konstantyn nie dziękował za swoje militarne zwycięstwa Chrystusowi, lecz bogu słońca Sol Inviktus. Chrystus był dla cesarza bogiem mizernym, pozwalającym bić się po twarzy.

Dlatego w krótce po swoim zawycięstwie nad Lycyniuszem w roku 324 cesarz Konstantyn  zwołał sobór w Nicei (325) gdzie z pokornego i sponiewieranego sługę Bożego Jezusa uczynił Boga równemu najwyższemu Bogu, obwołując go Bogiem współistotnym Bogu Ojcu i stwórcą świata. Sobór w Nicei w uzasadnieniu tego dogmatu posłużył się niebiblijnymi i filozoficznymi terminami: “homoousia“ oraz “hipostaza“. Proces definiowania nowej doktryny rzymskokatolickiego Boga Trójcy, był kontynuowany przez kolejne sobory, którym przewodniczyli cesarze Rzymu. Chrystus i apostołowie przepowiadali to odstępstwo:

„Nie dajcie się zwieść nikomu w żaden sposób. Wiadomo bowiem, że dzień Pański nie nadejdzie, dopóki nie stwierdzi się wielkiego odstępstwa [od wiary] i nie przyjdzie człowiek grzechu, syn zatracenia. Będzie się on sprzeciwiał i wynosił ponad wszystko, co człowiek nazywa Bogiem i co adoruje jako Boga. W końcu zasiądzie nawet w świątyni Bożej i będzie się podawał za samego Boga (2 Tes 2:3-4, BWP)

Prorocza księga Apokalipsy to odstępstwo również przepowiada, które zainicjowane zostanie przez pojawienie się w kościele mocy, która będzie sprzeciwiać się prawdzie Bożej i ogłaszać bluźnierstrwa (Ks. Apokalipsy 13:6). Apostołowie: Jan i Paweł dokładnie przepowiedzeli, że odstępstwo od Ewangelii Bożej będzie dotyczyło osoby Mesjasza i że istotą sprawy będzie, kwestia, czy Mesjasz jest człowiekiem, czy jest Bogiem?

Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem. (2 List Jana 7, Biblia Tysiąclecia)

O pojawieniu się religijnej mocy, wypowiadającej bluźnierstwa odnośnie istoty Boga oraz Mesjasza Pańskiego pisze również apostoł Jan w swoim pierwszym liście, i nazwał tę moc Antychrystem:

„Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha (1 List Jana 2:18-19, BT)

Nie wszyscy byli apostolskiego ducha, co przyszli do Kościoła Bożego, lecz ci co przyszli po apostołach w krótce zaczęli głosić nauki przeciwne Pismu. Podobnie jak apostoł Jan pisze Paweł, który przepowiadał że w kościele pojawi się człowiek, który będzie rościł pretensje, że on jest jedynem zastępcą Chrystusa na ziemi, i że Kościół Boży został poddany jego wyłącznej jurysdykcji:

, „… tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem  (2 Tes 2:4b, BT)

Księga Apokalipsy, objawia, że: “Człowiek grzechu“ otrzyma władzę nad ludem Bożym za pomocą Szatana, (Apokalipsa 13:2. BT), co zostało w pełni potwierdzone przez historię. Nie wdawając się w szczegóły historyczne można skonkludować, że Imperium Romanum, czyli bestia czwarta,  Ks. Daniela 7:23-25; 8:23-25), nadal żyje i jest na świecie reprezentowane przez papieża i jego tron. Apostoł Paweł napisał, że “człowiek grzechu“ będzie się sprzeciwiał wszystkiemu, co objawione zostało przez Pismo Święte odnośnie Boga. wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem”. Paweł przepowiedział także, że „człowiek grzechu“ władzę nad kościołem Bożym zdobędzie przez oszustwo, a jako dowód swojej autentyczności, ten uzurpator będzie powoływał się na pozorne i kłamliwe cuda, mające rzekomo dziać się wpośród mnóstwa jego bożków, obrazów i relikwii:

A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić.  (2 Tes 2:9-10)

Przepowiedziane odstępstwo od Chrystusowej nauki rozpoczęło się na soborze w Nicei (325), który był przełomowym momentem w historii chrześcijaństwa. Sobór nicejski orzekł, że wcielony Chrystus jest wiecznym Bogiem równym Ojcu, który przybył na ziemię z nieba, jako współistotny Bogu Ojcu „Logos-Syn”, i wcielił się w Jezusa, stając się indywiduum o dwóch pomieszanych naturach (homousios). Prawowierni chrześcijanie (Arienie), którzy w te niebiblijne sofizmaty nie uwierzyli i trwali w nauce apostołów, byli wyzywani heretykami i prześladowani:

A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami; (2 List Piotra 2:2, Biblia Tysiąclecia)

Wyznanie wiary ogłoszone przez sobór w Chalcedonie, że Jezus z Nazaretu przed zrodzeniem na ziemi najpierw był „Bogiem-Logosem” a następnie stał się człowiekiem, jest fałszerstwem i przekrętem prawdziwej Ewangelii, o której Paweł tak pisał:

A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism. (1 list do Koryntian 15:1-4)

Ani jednym słowem Paweł nie mówi, że Jezus istniał przed zrodzeniem w Betlejem, lecz wyprowadza pochodzenie Jezusa z rodu Dawida, który umarł i został z martwych wskrzeszony, i taki jest początek apostolskiej Ewangelii:

Rozważ, co mówię, a Pan da ci właściwe zrozumienie wszystkiego. Miej w pamięci Jezusa Chrystusa, który został wskrzeszony z martwych, jest z rodu Dawidowego, według mojej ewangelii. (2 List do Tymoteusza 2:7-8, Biblia Warszawska)

Katolicka religia cesarskiego Rzymu, zwana dzisiaj chrześcijańską i ortodoksyjną, nie jest religią apostolską, pochodzącą z Żydów, (Ew. Jana 4:22, BW), lecz jest to religia władców Imperium Romanum, którzy byli wyznawcami gnostycyzmu. Chrześcijanie w cesarstwie rzymskim do wiary w Boga-Logosa, rzekomo “zrodzonego przed wszystkimi wiekami“ i równego Bogu Ojcu przymuszeni zostali państwowymi dekretami cesarzy, którzy przewodzili katolickim soborom. Zwyciąstwo trynitaryzmu nad Ewangelią Chrystusową, było wynikiem polityki cesarzy, preferujących „Boga-Logosa”, którzy do Ewangelii żydowskiego Chrystusa nie byli przekonani. “Ewangelia“ cesarska a później papieska, rodem z Rzymu nie jest ewangelią apostolską, ani zbawiciel świata zrodzony “przed wszystkimi wiekami“ nie jest zbawicielem pochodządzym z Żydów. (Ew. Jana 4:22). Narody Europy do wyznawania rzymskiej ewangelii,  przymuszone zostały przez możnowładców i królów (Ks. Apokalipsy 18:3). Chrześcijańskie narody Europy nie przyjęły ewangelii dobrowolnie, poprzedzone nauczaniem posłańców Bożych, lecz do tej ewangelii przymuszono ich dekretami królewskimi. Trynitarne dogmaty ogłoszone przez katolickie sobory, są po dzień dzisiejszy wyznawane jako nieomylne kredo przez wszystkie instytucjonalne kościoły, uznające siebie za Chrystusowe. Wyznawanie Chrystusa metafizycznego, będącego rzekomo Bogiem i stwórcą świata, jest kłamstwem i zaparciem się Jezusa ukrzyżowanego, i to jest wypełnieniem się przepowiedzianego przez apostołów odstępstwa:

Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, [ krwią swoją] a sprowadzą na siebie rychłą zgubę, (2 List Piotra 2:1)

W chrześcijańskich kościołach ludzie są przymuszeni do wyznawania ślepego dogmatyzmu, którego fundamentem jest teologia trzech bogów, równających się rzekomo jednemu bogu: (1+1+1=1). To twierdzenie powoduje dezorientację i jest bez sensu i sprzeciwia się ludzkiemu rozomowi. Jednak w chrześcijańskich kościołach można w imię “religii“, albo w imię “tajemnicy“ bezkarnie ludzi okłamywać. Teologia trynitarna posługuje się przewrotną i kłamliwą sofistyką typu: zrodzony a nie stworzony“,  zrodzony przed wszystkimi wiekami“,  przez niego wszystko się stało“, ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału , te absurdy same w sobie sprzeczne, wymyślone przez filozofów rzymskich zostały ogłoszone jako nieomylne dogmaty chrześcijańskiej wiary. Jak wytłumaczą się przed Chrystusem profesorowie teologii ze słów: “Zrodzony a nie stworzony“ ?  Czym różni się ten sofizmat od powiedzenia: “że to jest rękodzieło, ale nie ręką zrobione“ ? (aus: Trinity and Incarnation: In Search of Contemporary Orthodoxy,” Ex Auditu, 1991, p. 83.)

A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich. (1 List do Tymoteusza 4:1-2)

Fundamentalną prawdą mesjańskich przepowiedni jest nauka, że Mesjasz jest człowiekiem, czyli odroślą i potomkiem Dawida (Apokalipsa 22:16), lecz trynitarne chrześcijaństwo wyznaje Mesjasza metafizycznego, będącego rzekomo wiecznym Bogiem i stwórcą świata:

Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. (2 List do Tymoteusza 4:3-4, BW)

Rodowód oraz tożsamość Mesjasza zostały w Biblii na wiele wieków przed jego zrodzeniem objawione. Pomimo, że Pismo Święte jasno i zrozumiale objawia początek i pochodzenie Mesjasza, to chrześcijaństwo tego objawienia Biblii nie wyznaje, lecz wyznaje, że Jezus posiada „przedludzkie“ pochodzenie:

Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa, którego myśmy nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie otrzymaliście, lub inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosicie to z łatwością. (2 list do Koryntian 11:4, Biblia Warszawska).

Pochodzenie Jezusa, będącego Żydem i zrodzonego z niewiasty i ukrzyżowanego, było dla Greków i Rzymian obrazą oraz głupstwem (1 Kor 1:22-24), dlatego, gdy chrystianizm stał się w imprerium rzymskim religią państwową, rządzący w Rzymie postarali się pochodzenie i tożsamość żydowskiego Mesjasza skorygować, co zostało postanowione na soborach w Nicei (325), Konstatnynopolu (381) oraz w Chalcedonie (451). Sobór w Nicei orzekł, że Jezus jest z natury Bogiem równym Ojcu, co zostało wyrażone w formule: homousios, według której Jezus posiada tę samą substancję, co Bóg Ojciec. Dogmat, że Jezus Mesjasz posiada tę samą substancję co nieśmiertelny Bóg Ojciec, jest ewangelią Szatana.

Fałszywa Ewangelia: Biblijny początek Jezusa genesis (Mat 1:1), nie jest przez trynitarne kościoły zrzeszone w wspólnocie ekumenicznej wyznawany. Kościoły chrześcijańskie nurtu rzymskokatolickiego wyznawają Nicejsko-Konstantynopolitańskie Credo, które zaprzecza początkowi Mesjasza objawionego przez Pismo Święte. Trynitaryzm dla uzasadnienia tezy o przedwiecznym zrodzeniu Jezusa-Logosa posługuje się sofistyczną argumentacją w dowodzeniu, że Jezus Mesjasz jest Bogiem:

Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w Jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. (Credo Nicejsko-Konstantynopolitańskie 381)

Na ten przekręt i kłamstwo, że jednorodzony Syn Boży Jezus został zrodzony przed wszystkimi wiekami, nie ma świadectwa Pisma Świętego. Biblijny rodowód i pochodzenie Mesjasza został przez trynitaryzm zastąpiony rodowodem metafizycznym. Chrystus Biblii i proroków jest synem Abrahama i synem Dawida (Mat 1:1), który wyszedł z pokolenia Judy (Ks. Rodzaju 49:10; Ks. Apokalipsy 5:5). Proroctwa przepowiadały, że Mesjasz będzie Judejczykiem, i wskazuje także ród i miejsce z którego Mesjasz wyjdzie: lecz wybrał pokolenie Judy, górę Syjon, którą umiłował. (Ks. Psalmów 78:68). Z Jakuba wywiodę potomstwo, z Judy – dziedzica mych gór …“ (Ks. Izajasza 65:9). Prorok Daniel przepowiadział czas zrodzenia Mesjasza (Ks. Daniela 9:25-26, BWP) i ta przepowiednia Daniela nie odnosi się do zrodzenia przed wszystkimi wiekami. O zrodzeniu Mesjasza Syna Bożego przed wszystkimi wiekami Pismo Święte milczy. Uczeni żydowscy zgromadzeni przez króla Heroda nic nie wiedzieli, że Mesjasz król żydowski urodził się rzekomo przed wszystkimi wiekami, lecz na pytanie Heroda, gdzie ma się narodzić król żydowski? Odpowiedzieli Herodowi, że w ziemi judzkiej, bo tak napisał prorok, (Ew. Mateusza 2:6).

A ty, Betlejem Efrata, tak małe wśród judzkich pokoleń! Lecz właśnie z ciebie wyjdzie Ten, który będzie panował nad całym Izraelem. Swymi początkami sięga bardzo zamierzchłych czasów, do dni już dawno minionych. (Ks. Micheasza 5:1, Biblia Warszawsko-Praska)

Orzeczenie: “Swymi początkami sięga bardzo zamierzchłych czasów“ odnosi się do obietnicy wybawienia rodzaju ludzkiego z grzechu, którą Bóg od zamierzchłych czasów obiecywał mieszkańcom ziemi, (Ks. Rodzaju 3:15; (Ks. Rodzaju 22:18). Pismo Święte jasno wskazuje datę i miejsce urodzenia Mesjasza Syna Bożego, lecz teologowie trynitarni sfałszowali metrykę urodzenia objawioną przez Boga i twierdzą, że Jezus-Logos został zrodzony w nieznanym przedwiecznym czasie. Pochodzić z Betlejem, to naprawdę liche pochodzenie, i nie ma się czym szczycić. Wyniosły duch Antychrysta zaprzecza że Syn Boży jest człowiekiem, zrodzonym w Betlejem i twierdzi, że Jezus jest istniejącym już przed wszystkimi wiekami Bogiem, przez którego rzekomo wszystko się stało. Przed fałszywymi naukami, mającymi pojawić się w kościele chrześcijańskim przestrzegał braci chrześcijan apostoł Jan, który przepowiedział, że główną herezją będzie nauka, że Jezus jest wiecznym Bogiem Logosem, posiadającym tę samą substancję, co nieśmiertelny Duch Wiekuistego Boga:

Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem. Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat. Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. (1List Jana 4:1-2, Biblia Warszawska)

W zrozumieniu apostołów zdanie : “przyjść w ciele znaczy przyjść jak człowiek. co odnosi się do greckiego słowa “sarx“, i to słowo jest synonimem odnoszącym w Piśmie Świętym się do ludzkiego ciała, czyli do człowieka:

W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało (sarx) (Dzieje Apost. 2:17, B T). I ogląda wszelkie ciało (sarx) zbawienie Boże. (Ew. Łukasza 3:6, BG).

Jezus nigdy nie uczynił żadnej sugestii, że on jest Bogiem, a jego boskie czyny, były dziełem Ducha Bożego, który był z Jezusem (Ew. Jana 3:2; 14:10-11). Jezus mówił, że jedynym Bogiem jest tylko Ojciec: (Ew. Jana 17:3; 20:17-18, BT). Świadecta Pisma Świętego przeciwko bóstwu Pana Jezusa są jasne i nie budzą żadnych wątpliwości. Sam Pan Jezus wielokrotnie oświadczył, że jedynem Bogiem jest jego Ojciec:

Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię. Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów. (Apokalipsa 3:12-13, BW)

Wszelki duch który wyznaje że Jezus jest Logosem – nie jest z Boga:  Bóg w proroczym słowie objawił na czym będzie polegało zwiedzenie wszystkich chrześcijan przez Antychrysta, lecz to objawienie nie uchroniło chrześcijaństwa przed dzwiedzeniem, ponieważ wielu czyta Pismo Święte, lecz nie poddają się jego nauce, dlatego nigdy nie zrozumią i nie poznają prawdy. Zrozumcie wszyscy chrześcijanie! – czy jest Jezus Bogiem, zrodzonym przed wszystkimi wiekami, czyli duchem, który rzekomo stworzył świat? Czy jest Jezus Synem Człowieczym zrodzonym z Marii, który umarł i swoją krwią obmył nas z grzechów naszych i wskrzeszony jest z martwych dla usprawiedliwienia naszego:

Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie. (1 List Jana 4:3, Biblia Warszawska)

Pismo Święte świadczy, że Jezus nie jest Bogiem, lecz te liczne świadectwa Pisma są przez trynitarne chrześcijaństwo przewrotnie interpretowane. Chrystus Pan wiedział jakie perturbacje jego naśladowcy będą w przyszłości przeżywali, co do jego osoby, dlatego po wskrzeszeniu go z martwych przez Boga Ojca, aby wykluczyć wszelkie wątpliwości, co do jego osoby, wielokrotnie przekonywał apostołów, że on nie jest Bogiem:

I rzekł im: Czemuście się zatrwożyli, i czemu myśli wstępują do serc waszych? Oglądajcie ręce moje i nogi moje, żemci ja jest on; dotykajcie się mnie, a obaczcie; bo duch nie ma ciała ani kości, jako widzicie, że ja mam. (Ew. Łukasza 24: 40 , BG)

Czy po tym zdumiewającym zmartwychwstaniu Jezusa nie było wskazane, i nie zachodziła potrzeba, aby Jezus uczniom objawił, że on jest Bogiem Abrahama, Jakuba oraz Izaaka – Jahwe? Natomiast Jezus tego nie uczynił, lecz przekonywał uczniów, że on jest człowiekiem. Jezus aby przekonać niedowierzających uczniów, że on jest osobą ludzką, poddaną wszystkim fizjologicznym, czyli naturalnym czynnością organizmu, powiedział do nich:

Czy macie tu coś do jedzenia? Podali Mu tedy kawałek pieczonej ryby, a On, wziąwszy jadł na ich oczach.   (Ew. Łukasza 24:38-42, Biblia Tysiąclecia)

Mesjasz, który spożywa pokarmy podlega również naturalnym fizjologicznym procesom, którym Bóg, będący duchem nie podlega. (Dzieje Apost. 17:24-25, BT). Bóg, będący Duchem nie spożywa pokarów, a kto spożywa pokarmy, ten jest także zmuszony załatwiać fizjologiczne potrzeby, i kto mimo tego twierdzi, że Jezus jest prawdziwym Bogiem, ten nie jest z Boga. Święty Augustyn, aby uniknąć absurdu, że wcielony Bóg-Logos, przez którego rzekomo wszystko się stało, leżał trzy dni martwy w grobie, dowodził, że Jezus Chrystus wskrzesił się z martwych sam przez własną moc, lecz to jego twierdzenie jest w świetle Pisma absurdem: Dzieje Ap: 4:10; List do Rzymian 8:11; List do Efezian 1:20; 1 List Piotra 1:20. Apostołowie świadczą, że Chrystus Pan był człowiekiem, który umarł i jako człowiek został przez Boga Ojca wskrzeszony z martwych (Dzieje Ap 2:32). Wyznanie wiary, Kościoła katolickigo że Jezus jest Bogiem czyli duchem o dwóch bosko ludzkich naturach: “homousios“, nierozdzielnie ze sobą zjednoczonych, jest nauką demoniczną, czyli jak mówi apostoł Jan jest nauką Antychrysta. Nieomylnym kryterium Pisma Świętego o ludzkiej naturze Jezusa Mesjasza, jest prawda, że Jezus jest synem Dawida, (Ew. Łukasza 1:68-69; 2 List do Tymoteusza 2:7-8). Sobór Chalcedoński (451) sprzeciwił się nauce Pisma, że Jezus jest synem Dawida orzekając, że Jezus jest, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem w jednej osobie przed wiekami z Ojca zrodzonym:

Idąc za świętymi Ojcami, uczymy jednogłośnie wyznawać, że jest jeden i ten sam Syn, nasz Pan Jezus Chrystus, doskonały w Bóstwie i doskonały w człowieczeństwie, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, złożony z duszy rozumnej i z ciała, współistotny Ojcu co do Bóstwa, współistotny nam co do człowieczeństwa, „we wszystkim… z wyjątkiem grzechu” (Hbr 4, 15). Przed wiekami zrodzony z Ojca jako Bóg, w ostatnich czasach narodził się dla nas i dla naszego zbawienia jako człowiek z Maryi Dziewicy, Bożej Rodzicielki. Katechizm Kościoła Katolickiego 467

Ten anty biblijny dogmat wyznawania Chrystusa metafizycznego, który został rzekomo “Przed wiekami zrodzony z Ojca jako Bóg“, który ponownie narodził się dla nas z Maryi Bożej Rodzicielki, nie jest ewangelią apostolską, lecz jest ewangelią Antychrysta:

Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie. (2 Kor 11:4 BT).

Sofistyczne twierdzenia katolickich soborów są ewangelią fałszywą, sprzeciwiającej się prawdzie, że wykupienie rodzaju ludzkiego zostało osiągnięte przez śmierć Jezusa. (Kol 1:20; Hbr 2:14, BWP). Sobór w Chalcedonie orzekł, że natura Jezusa jest taką samą, jak natura Boga Ojca, co oznacza, że na golgocie nie nastąpiła śmierć Jezusa, ponieważ jest lgiczym, że kto jest nieśmiertelnym Bogiem, ten nie może umrzeć:

Jeden i ten sam Chrystus Pan, Syn Jednorodzony, ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału i bez rozłączenia. Nigdy nie została usunięta różnica natur przez ich zjednoczenie, lecz właściwości każdej z nich są zachowane i zjednoczone w jednej osobie i w jednej hipostazie (Sobór Chalcedoński: DS, 301-302).

Jeżeli chalcedoński Jezus jest współistotny Bogu Ojcu, to jest on takim samym Bogiem jak Ojciec, to znaczy, że on wcale nie poniósł śmierci, i nie przelał swojej krwi na oczyszczenie naszych grzechów, ponieważ prawdziwy Bóg jest nieśmiertelnym Duchem, (1Tym 6:16; 1 List Jana 1:7, BT). Wdług trynitarnej sofistyki „Jezus-Logos” , będąc rzekomo wiecznym i nieśmiertelnym Bogiem nie mógł, ani umrzeć, ani też przelać swojej krwi na oczyszczenie naszych grzechów, lecz sednem Bożej Ewangelii jest prawda, że odkupienie rodzaju ludzkiego zostało osiągnięte przez śmierć i przez przelanie krwi Baranka Bożego:

I mówi do mnie jeden ze Starców: Przestań płakać: Oto zwyciężył Lew z pokolenia Judy, Odrośl Dawida, tak że otworzy księgę i siedem jej pieczęci. (…) I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, (Ks Apokalipsy 5:5.9),

Mesjasz przepowiedziany przez proroków i oczekiwany przez Izraela jest człowiekiem z nieba, ponieważ został powołany do egzystencji przez samego Boga: (Ks. Psalmów 22:10-11; Iz 42:1; Ew. Łuk 1:31-32, BT), którego Bóg Ojciec osobiście namaścił i napełnił mocą swego Ducha. (Hbr 1:9, BWP)  Mesjasz nie jest stwórcą świata, lecz jest człowiekiem zrodzonym na świat przez Boga Ojca z dziewicy Marii (Ew. Łk 1:35)

Każdy, kto wierzy, iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził, a każdy, kto miłuje tego, który go zrodził, miłuje też tego, który się z niego narodził. (1 List Jana 5:1, BW)

Nic więcej nie mówi Pismo o Mesjaszu, jak tylko to, że on jest człowiekiem, zrodzonym na świat przez Boga Ojca w oznaczonym czasie:

„Lecz kiedy nadeszła [z dawna określona] pełnia czasu, posłał Bóg Syna swego ľ który narodził się z niewiasty i był poddany przepisom Prawa [żydowskiego]  (Gal 4:4, BWP)

Duch, który implikuje Mesjaszowi, że jest Bogiem równym Bogu Ojcu i stwórcą świata – nie jest z Boga:

“ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału i bez rozłączenia“ (Sobór Chalceddoński 451),

Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. (2 List Jana 1:7, Biblia Tysiąclecia)

Zapierać się Mesjasza, to znaczy twierdzić, że Mesjasz jest Bogiem, to jest ta przyczyna zamieszania, która przez wiele wieków była przyczyną wojen i przelewu krwi. Apostołowie nie nauczali, że Masjasz jest Bogiem Jahwe, ani też, w Piśmie Świętym nie wystąpuje trynitarny sofizmat np. “unia hipostatyczna“. Fundamentalną prawdą Bożej Ewangelii jest prawda, że Mesjasz jest Synem Człowieczym, który życie otrzymał od Boga, i kto tę naukę wyznaje, ten jest z Boga:

„Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha. Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą  (1 List Jana 2:19-20, BT)

Bóg Ojciec nie zrodził drugiego Boga, ponieważ jest rzeczą niemożliwą, aby jeden i ten sam rodził siebie samego, dlatego rodzący Ojciec wraz z zrodzonym Synem nie są jednym Bogiem:

Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził, i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał  (1 List Jana 5:1, BT)

Duch Szatana nie uznaje różnicy pomiędzy Stwórcą a stworzeniem i twierdzi, że syn jest równy ojcu, a Ojciec synowi. Antychryst sługa Szatana nie został w prawdzie, lecz czyni zamieszanie, którego celem jest zniwelować różnicę pomiędzy Bogiem Ojcem a Masjaszem zrodzonym, przez Boga Ojca. Bóg Ojciec nie otrzymał życia od syna, lecz syn otrzymał życie od Ojca. (Ew. Jana 5:26; 6:57). Mesjasz proroków apostołów nie jest Bogiem katolickich soborów, które z Syna czynią Ojca, a z Ojca czynią Syna. Ta nauka nie jest z Boga i kto tak naucza, ten nie ma Boga:

Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie.  (1 List Jana 4:2-3, BW).

Nie jest prawdą to, co przyszło po apostołach, podyktowane przez cesarzy i papieży, lecz prawdą jest to, co było od początku. Apostoł Jan podał nam nieomylną regułę rozpoznania fałszywej nauki, że kto nie wierzy temu, co mówią Mojżesz i prorocy, ten nie jest z Boga:

My jesteśmy z Boga. Ten, który zna Boga, słucha nas. Kto nie jest z Boga, nas nie słucha. W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu. (1 List Jana 4:6, BT)

Natchniony duchem Bożym apostoł Jan napisał, że osoba Mesjasza stanie się w przyszłości przedmiotem matactw i takimi są właśnie sofizmaty ogłoszone w Chalcedonie: “że z prawdziwego Boga drugi prawdziwy Bóg wyszedł“ oraz, że Mesjasz posiada “dwie nierozdzielne natury“. Czy Mojżesz, prorocy oraz apostołowie nie znali prawdziwego Boga? Czy dopiero sobory zwołane z inicjatywy rzymskich cesarzy, i pod ich przewodnictwem musiały pouczyć pierwotnych chrześcijan, w jakiego Mesjasza mają wierzyć? Czy nauka naszego Pana Jezusa i apostołów nie była dostatecznie jasna i wystarczająca, ażeby rzymscy cesarze oraz papieże musieli dopiero w IV-VI wieku na nowo zdefiniować wyznawcom Chrystusa istotę prawdziwego Boga oraz istotę Mesjasza? O przyjściu tego fałszywego ducha na świat, który twierdzi, że Jezus jest wiecznym Bogiem przepowiadali apostołowie i ten fałszywy duch całkowicie opanował nominalne chrześcijaństwo, które wyznaje fałszywą ewangelię:

Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. Lecz my zawsze winniśmy dziękować Bogu za was, bracia umiłowani przez Pana, że wybrał was Bóg do zbawienia jako pierwociny przez uświęcenie Ducha i wiarę w prawdę. (2 Tes 2:11-13, BT)

Trynitarne manipulacje w liście do Hebrajczyków

Manipulacja frazy Heb, 1:8-9  Nominalne chrześcijaństwo wyznające dogmat Trójcy, powołuje się na frazę z listu do Hebrajczyków 1:8-9, jako dowodu boskości Jezusa. Fraza z listu do Hebrajczyków, jest cytatem z Psalmu 45 i ten cytat został w liście do Hebrajczyków zmanipulowany, i jego treść całkowicie przekręcona:

Do Syna zaś: Tron Twój, Boże [ o, elohim ] na wieki wieków, berło sprawiedliwości berłem królestwa Twego. Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość, dlatego namaścił Cię, Boże, Bóg [ Bóg = JHWH ] Twój olejkiem radości bardziej niż Twych towarzyszy. (Heb 1:8-9, BT)

Psalm 45 nie jest traktatem teologicznym o rzekomo boskiej istocie przepowiedzianego Mesjasza, lecz jest hymnem pochwalnym na cześć Mesjasza, o którym proroctwa przepowidały, że będzie on biologicznym potomkiem Dawida (2 Ks. Samuela 7:16; Ew. Łukasza 1; 69-70), a jego królestwo będzie królestwem miłości i sprawiedliwości:

Ty kochasz prawdę, a nieprawości nienawidzisz, dlatego Bóg, [ Bóg = JHWH ] Twój Bóg, pomazał Cię olejkiem wesela i postawił ponad wszystkimi braćmi Twymi. (Psalm 45:8, BWP)

Charakter przyszłego Mesjasza    Autor Psalmu 45 pisze, że ten mesjański hymn na cześć królewskiego księcia, czyli Mesjasza otrzymał z natchniena Ducha Bożego. Jego serce było na skutek tych pięknych słów, które słyszał od Boga uniesione w ekstazie, i wtedy nie mógł się powstrzymać od chwalenia przepowiedzianego Mesjasza:

“Tyś najpiękniejszy z spośród wszystkich synów ludzkich, zawołał w uniesieniu“, “Tyś najwspanialszym królem spośród wszystkich królów świata”. “Ty umiłowałeś sprawiedliwość a znienawidziłeś nieprawości, dlatego twój Bóg błogosławić ci będzie wiecznie”. (Psalm 45:3)

Przyszłym rządom Mesjasza, czyli Syna Człowieczego, będzie towarzyszyło błogosławieństwo Boga Stwórcy:

Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół u nóg swoich. Jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem jest rzucone pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który Mu wszystko poddał.     (1 list do Koryntian 15: 25-27, BWP)

Władza nad całym światem będzie przekazana w ręce Jezusa (Ew. Jana 3:35). Przyszły władca świata będzie w swoim królestwie panował sprawiedliwie, dlatego Psalmista w uniesieniu ducha Bożego zawołał:

Z mego serca tryska piękne słowo: utwór mój głoszę dla króla; mój język jest jak rylec biegłego pisarza. Tyś najpiękniejszy z synów ludzkich, wdzięk rozlał się na twoich wargach: przeto pobłogosławił tobie Bóg na wieki. (Ks. Psalmów 45:2-3, BT)

Od niepamiętnych czasów prorocy przepowiedali, (Dzieje Ap. 3:24-26, BT), że narodzi się człowiek, którego Bóg wzbudzi do bytu z nasienia Abrahama (Ks. Rodz. 18:18), i któremu Bóg udzieli pełni swojego ducha. Prorok Izajasz przepowiedział, że Mesjasz będzie człowiekiem wywodzącym się z rodu Dawida i na nim spocznie Duch Jahwe: (Ks. Izajasza 11:2, BT).

Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom. (Ew. Mateusza 12:18 BT)

Tego człowieka Bóg Ojciec wywyższył ponad wszystkie stworzenia i nazwał go swoim Synem (List do Filipian 2:9), ponieważ był Bogu posłuszny aż do śmierci na Golgocie:

Uniżył samego siebie, stał się posłuszny aż do śmierci i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wywyższył Go ponad wszystko i darował Mu imię, które jest ponad wszelkie imię. (List do Filipian 2:8-9, BP)

Tego człowieka, Bóg nazwał swoim Synem i wskrzesił go z umarłych, obdarzając go mocą życia, aby tym życiem otrzymanym od Ojca mógł innych obdarowywać, i wszystkie sprawy przyszłego królestwa Bożego, Bóg powierzył w ręce Syna Człowieczego:

Podobnie jak Ojciec ma życie w sobie, tak również dał Synowi: mieć życie w sobie samym. Przekazał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym. (Ew. Jana 5:26-27, BT)

Bóg Ojciec intronizował Jezusa z Nazartetu na króla Izraela, lecz uczynili to także żołnierze rzymscy, poprzez ukoronowanie go cierniową koroną:

„A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. Potem podchodzili do Niego i mówili: Witaj, królu żydowski! I policzkowali Go”. (Ew. Jana 19:2-3, BT)

Towarzyszami Jezusa, jako króla żydowskiego są królowie Izraela, którzy jednak nie panowali sprawiedliwie, dlatego Bóg Ojciec z wielką radością namaścił Jezusa swoim duchem na króla Izraela:

”Miłujesz sprawiedliwość, a nienawidzisz bezprawia; Dlatego pomazał cię Bóg… twój Bóg Olejkiem wesela jak żadnego towarzysza twego”   (Ks. Psalmów 45:8, Biblia Warszawska)

Fraza z listu do Herajczyków 1:8 jest cytatem z Psalmu 45, w którym imię Boże Jahwe (JHWH) zostało w odpisach Septuaginty przez chrześcijańskich kopistów zastąpione greckim tytułem Pan  gr. kyrios”. (patrz przypis do Hebr 1:8 w BT). W najstarszych rękopisach Septuaginty, pochodzących z przed chrześcijańskiej ery, używanych przez Żydów mieszkających poza granicami Palestyny, imię Jahwe nie było tłumaczone, lecz było tylko przepisywane pismem hebrajskim w formie tetrogramu YHWH, co zostało potwierdzone przez zwoje odkryte w Qumran, w których fragmenty Septuaginty z II wieku p.n.e zawierają tetrogram imienia Bożego. Natomiast odpisy Septuaginty sporządzone w pierwszych wiekach chrześcjańskiej ery, przez kopistów chrześcijańskich, będących już pod wpływem trynitarnej teologii, tetrogram został całkowicie z Septuaginty wyeliminowany i zastąpiony tytułem Κύριος.

Błędne twierdzenia chrześcijańskich egzegetów   Zastąpienie w Septuagincie imienia Bożego Jahwe (YHWH), tytułem kyrios uczeni usprawiedliwiają, tym, że oparli się na Septuagincie, która w ich przekonaniu jest starszym tekstem, aniżeli tekst masorecki, co nie jest rzetelnym argumentem, ponieważ imię Boże JHWH zostało zastąpione tytułem “pan” gr. kyrios, dopiero w nowych wersjach Septuaginty, pochodzących z IV-VI wieku n.e. Twierdzenie chrześcijańskich egzegetów, że tekst Septuaginty jest starszy, aniżeli tekst masorecki, jest twierdzeniem zgoła błędnym, mającym usprawiedliwić wyrugowanie z Biblii imienia Bożego Jahwe, czego dowodzą niepodważalne fakty o pochodzeniu proto hebrajskich ksiąg Biblii, sprzed czasu drugiej świątyni. (Ks. Ezdrasza 7:6; Ks. Nehemiasza 8:3; 8;8, BT)

Kolejnym błędnem chrześcijańskich egzegetów jest twierdzenie, że Masoreci oraz opracowane przez nich teksty pochodzą z VI-X wieku n.e. co rzekomo ma dowodzić, że teksty Septuaginty są starsze, i na nich opierano się w przekładaniu Biblii. Ten argument, że masoreckie teksty pochodzą z VI wieku n.e. jest dyletancki, ponieważ pomija i przemilcza fakt, że Mesoreci nie są autorami hebrajskich tekstów, które przez Masoretów zostały w celu uniknięcia błędnych interpretacji uzupełnione smogłoskami oraz znakami interpunkcyjnymi. Masoreci ten pierwotny hebrajski spółgłoskowy tekst nie zmienili, lecz tylko na obrzeżach tego tekstu poczynili precyzyjne i systemowe notatki, wskazujące w jaki sposób spółgłoskowy tekst powinien być czytany. Hebrajskie teksty Biblii egzystowały już długo przed Masoretami, którzy aby zapobiec błędniej trynitarnej intertpretacji, proto hebrajskich tekstów przez chrześcijńskich egzegetów, uzupełnili spółgłoskowy pierwotny tekst przypisami. W tym miejscu należy wspomnieć, że w IV-VI wiekach rozgorzał telogiczny spór pomiędzy żydowskim monoteizmem a chrześcijańskim trynitaryzmem, i że wiele hebrajskich manuskryptów zostało zniszczonych. Fakt, że zachowały się tylko kompletne manuskrypty Septuaginty (LXX), czyli Codex Vaticanus oraz Kodeks Aleksandryjski, datowane na IV-V wiek n.e. dowodzi, że są to manuskrypty o nowe o charakterze trynitarnym. Z faktu, że nie zachowały się proto – hebrajskie teksty, nie można wyciągać wniosków, że teksty Septuaginty są starsze niź teksty masoreckie, ponieważ Masoreci nie są autorami tekstów nazwanych ich imieniem, lecz są tylko wiernymi kopistami proto-hebrajskich tekstów. W przekazywaniu proto hebrajskiego tekstu Masoreci byli niesłychanie dokładni i precyzyjni, co potwierdziło porównanie tych tekstów z odkrytymi zwojami znad Morza Martwego. Skrupulatność Masoretów w przekazywaniu tekstów biblijnych ksiąg jest zdumiewająca, gdyż na końcu każdej księgi podawali sumę słów zawartej w księdze, oraz sumę liter występujących księgach proto-hebrajskich, o czym wspomniał też Chrystus Pan (Mat 5:18).

Trynitarny motyw manipulacji w liście do Hebrajczyków   Zastąpienie imienia Bożego Jahwe ( YHWH ), w greckiej Biblii (VXX) ST tytułem kyrios, występującego w hebrajskiej Biblii około 6800 razy, jest wielkim fałszerstwem, co jest powodem zamieszania, gdyż przez to, imię Jahwe zostało zrównane z słowem kyrios, odnoszącym się do ludzi, jak też do pogańskich bożków. Ponieważ słowo kyrios, odnosi się w NT do Mesjasza, przez to utworzona została przesłanka, że jeżeli w Septuagincie Bóg Jahwe jest kyrios i Mesjasz jest kyrios, to znaczy, że oboje są na równi Bogami. Nadmienić należy także, że uczeni w redagowaniu Pisma Świętego, nie oparli się na oryginalnej wersji Septuaginty, będącej w użyciu przez żydowską diasporę przed n.e, lecz oparli się na błędnych wersjach zmanipulowanych w IV-VI wieku n.e. przez chrześcijańskich kopistów, którzy imię Jahwe zastąpili słowem kyrios.

Judochrześcijanie aleksandryjscy, posługujący się rękopisami Septuaginty z przed naszej ery, nie mieli żadnych trudności w rozpoznaniu, jaki tytuł odnosi się do panów ziemskich a jaki do Boga Izraela Jahwe. Prorocy i nauczyciele starego Izraela byli monoteistami i nigdy nie pomylili panów ludzkich z jedynym Bogiem Jahwe. Autor listu do Hebrajczyków jest Żydem i pisze do Żydów, i jest absurdem twierdzić, że Żyd pisał list do Hebrajczyków i przekonywał ich, że jest dwóch prawdziwych panów Bogów, zwanych „kyrios“, jak to sugerowane jest w zmanipulowanym tekście listu do Hebrajczyków 1:8-12.  Dlatego prawdziwym motywem ignorowania masoreckich tekstów przez egzegetów chrześcijańskich i faforyzowanie zmanipulowanych odpisów Septuaginty, jest motyw trynitarny, pozwalający teologom trynitaryzmu twierdzić, że grecki tytuł kyrios jest boskim tytułem Boga Ojca. To potwierdza nie będący przypadkiem fakt, że imię Boże Jahwe ( YHWH ), występujące w proto hebrajskich tekstach 6800 razy, zostało z nowoczesnych przekładów Pisma Świętego wyrugowane i zastąpione słowami: „Pan“ gr. kyrios oraz „Bóg“  gr. theos.

Zdemaskowanie trynitarnych interpolacji    Apostoł Piotr w dniu zesłania Ducha Świętego oświadczył przed wielotysięczną rzeszą, że Bóg Ojciec uczynił ukrzyżowanego Jezusa Panem, ( kyrios ) przyszłego królestwie Bożego.

Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg [ Jahwe ] i Panem, [ kyrios ] i Mesjaszem. (Dzieje Ap. 2:36, BT)

Wywyższenie Jezusa i uczynienie go Panem, w prawdziwym tego słowa znaczenieu, jest wypełnieniem obietnicy danej Dawidowi przez Boga Izraela Jahwe:

„Raz przysiągłem na moją świętość: na pewno nie skłamię Dawidowi. Potomstwo jego trwać będzie wiecznie i tron jego będzie przede Mną jak słońce”,  (Ks. Psalmów 89:36-37)

Jezus syn Dawida na urząd królewski został pomazany przez samego Wszechmogącego Boga: Dlatego pomazał cię Bóg … twój Bóg,” słowa te odnoszą się do syna dawidowego, który nie jest Bogiem, lecz człowiekiem i w nim Bóg Ojciec znalazł upodobanie. (Ew. Mateusza 3:16-17; 2 List Piotra 1:17). Nigdy żaden ziemski król nie został namaszczony olejem wesela” przez samego Boga, lecz Jezus został przez swojego Boga Ojca namaszczony. Ta natchniona wypowiedź nie pozostawia najmniejszej wątpliwości, że syn Dawida Jezus nie jest Bogiem, lecz jest Pomazańcem Bożym i królem Izraela, desygnowany na ten urząd przez Boga Ojca. Wyrażenie: jak żadnego towarzysza twego“ ukazuje, że Jezus jest człowiekiem, tak jak jego współtowarzysze królowie Izraela, którzy jednak nie rządzili sprawiedliwie i czynili bezprawie.

Trynitarny przekręt redaktorów Listu do Hebrajczyków, którzy Synowi – Mesjaszowi przypisują boskość oraz stworzenie świata, jest zupełnym przekrętem biblijnej nauki, według której Mesjasz został wywiedziony z nasienia: Abrahama, Izaaka i Jakuba (Ks. Izajasza 65:9), i jest istotą ludzką (Izaj 49:1, BT/II), oraz potomkiem Dawida (1Ks.Kronik 17:11-12), w którym Bóg Ojciec znalazł upodobanie, poprzez obdarowanie go pełnią swojego ducha:

Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom. (Ew. Mateusza 12:18),

Jezus jest jedynym zwyciężcą grzechu i jego królestwo będzie zbudowane na prawie i miłości, dlatego o Mesjaszu psalmista w uniesieniu ducha zawołał: że Mesjasz jest możnym elohimem, i niepokonanym bohaterem w walce z grzechem oraz niesprawiedliwością, dlatego Królestwo Boże, które Ojciec przekaże Synowi, będzie zbudowane na prawości.

Jak bardzo tekst w liście do Hebrajczyków proklamujący Mesjasza na władcę Królestwa Bożego został zmanipulowany, należy wyłuszczyć z tych manipulacji kilka istotnych kłamstw:

  • Nie nazywa Jahwe Pan  Syna „Bogiem”, lecz nazywa Syna:  o, elohim, H430.
  • Nie mówi Pismo, że Syn jest Stwórcą świata: „… przez  Niego też stworzył wszechświat” (Hebr 1:2), lecz Pismo mówi,: „Ty (Jahwe) niegdyś  założyłeś ziemię  i niebo jest dziełem rąk Twoich” (Ks. Psalmów 102:26 BT).
  • Nie namaszcza Jahwe Chrystusa jako Boga, ponieważ Bóg jest  najwyższą istotą , i jest doskonałym Duchem, i Boga nie można namaszczać: Tron Twój, o Boże (….) dlatego Bóg, twój Bóg, twój Bóg namaścił ciebie olejem radości hojniej niż równych ci losem” (Ks. Psalmów 45:8)

Wielu chrześcijan opierających się na pierwszym rozdziale listu do Hebrajczyków, jako rzekomo niezbitym dowodzie boskości Jezusa, zostało oszukanych i są nieświadomi tego, że ta fraza jest manipulacją, wspierającą trynitarny dogmat. Królestwem Bożym nie będzie władała druga osoba Trójcy „Bóg-Syn”, lecz królestwem Bożym będzie władał Syn Człowieczy, (Mat. 16:27; Mt 25:31), który jest najpiękniejszym spośród wszystkich synów ludzkich (Psalm 89:27-28, BT; Psalm 45:3), dlatego Bóg Ojciec w jego ręce przekazał królestwo:

To wy wytrwaliście przy Mnie podczas wszystkich przeciwności moich. Dlatego Ja przekazuję królestwo wam, tak jak Mnie przekazał je mój Ojciec. Żebyście mogli jeść i pić przy moim stole w moim królestwie i zasiadać na tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela. (Ew. Łukasza 22:28-30, BWP)

Bogowie i panowie fałszywej religii (1 Kor 8:5-6, BG)   Natchnieni autorzy NT uczynili w swoich pismach zasadnicze rozróżnienie, pomiędzy prawdziwym Bogiem a panami ludzkimi, i panem (kyrios) nazywali Pana Jezusa i nigdy Boga Ojca: Rzym. 1:7; 1Kor 1:3; 2Kor 1:2; Gal. 1:3; Efez. 1:2; Efez 6:23; Flp. 1:2; 2Tes. 1:2; 1Tym. 1:2; 2Tym 1:2; Flm. 1:3; 2 Pt. 1:2. Paweł – apostoł narodów dokładnie zdefiniował, na czym polega różnica pomiędzy poganami a ludem Bożym: Ale my mamy jednego Boga Ojca, … i jednego Pana Jezusa: Bo choć są, którzy bogami nazywani bywają i na niebie, i na ziemi: jakoż jest wiele bogów i wiele panów. Ale my mamy jednego Boga Ojca, = Jahwe / YHWH, z którego wszystko, a my w nim; i jednego Pana Jezusa Chrystusa, = κύριος, przez którego wszystko, = odpuszczenie grzechów i zbawienie: Dzieje Ap. 13: 38-39, a my przezeń. “… iż Syna swego jednorodzonego posłał Bóg na świat, abyśmy przezeń żyli. (1Jana 4:8, BW)

Czy Jezus z Nazaretu , to ten, który na początku stworzył świat ?  W wyniku manipulacji wcześniej wspomnianych, redaktorzy listu do Hebrajczyków, występujący w tym liście cytat z psalmu 102 przekręcili i stworzenie świata, które w Psalmie 102 odnosi się do Boga Izraela Jahwe (Psalm 102:20-23. 26-27, BT/II), w liście do Hebrajczyków przypisali Mesjaszowi, to znaczy Jezusowi z Nazaretu:

Oraz: [ Psalmista mówi do Jahwe ] Tyś, Panie, na początku osadził ziemię, dziełem też rąk Twoich są niebiosa. One przeminą, ale Ty zostaniesz i wszystko jak szata się zestarzeje, i jak płaszcz je zwiniesz, jak odzienie, i odmienią się. Ty zaś jesteś Ten sam, a Twoje lata się nie skończą. (Hebr 1:10-12, BT)

Manipulanci nie przypuszczali, że nadejdą kiedyś czasy, w których ich fałszerstwo zostanie zdemaskowane. Pomijając egzegezę filologiczną, każdy prostolinijny czytelnik Pisma Świętego z łatwością może się przekonać o tej manipulacji, poprzez porównanie frazy Hebr 1:10-12, z kontekstem Psalmu 102 oraz Psalmu 103. Natchniony autor Psalmu 102, jest hebrajczykiem i dla niego tym, który na początku stworzył ziemię, jest jedynie Bóg Izraela Jahwe.

Jahwe, Boże Zastępów, któż równy jest Tobie? Potężny jesteś, Jahwe, a wierność Twoja w krąg Ciebie otacza. Ty ujarzmiasz pyszne morze, Ty poskramiasz jego wzdęte bałwany. Ty podeptałeś Rahaba jak padlinę, rozproszyłeś Twych wrogów możnym Twym ramieniem. Twoje jest niebo i Twoja jest ziemia; Ty założyłeś świat wraz z tym, co go napełnia; Ty stworzyłeś północ i południe; Tabor i Hermon wykrzykują radośnie na cześć Twego imienia. (Ks. Psalmów 89:9-13, BT/II)

Dlatego fałszerze listu do Hebrajczyków, głoszących że Mesjasz zrodzony w Betlejem, którego Bóg Jahwe uczynił: i Panem, i Mesjaszem (Dzieje. Ap.. 2:36), jest Wszechmogącym Bogiem, który stworzył świat, jest  grzechem przeciw  prawdzie.  Że list do Hebrajczyków uległ wielu trynitarnym manipulacjom potwierdza fakt, że redaktorzy tego listu przez długi okres czasu nie mogli nikomu z natchnionych autorów NT przypisać jego autorstwa, ponieważ nie pozwalała na to trynitarna doktryna katolicka, która sprzeciwiała się żydowskiemu monoteizmowi. Autor listu do Hebrajczyków jest znakomitym znawcą Pisma Świętego, co wykazał przez cytowanie wielu mesjańskich tekstów, ukazujących, że Mesjasz jest człowiekiem, którego matką była Żydówka Maria, a ojcem Żyd Józef, a Synem Bożym został nazwany za to, że był człowiekiem prawdziwie posłusznym Bogu i bez grzechu (Filip 2:8-9) Lecz takie synostwo Boże Jezusa nie odpowiadało trynitarnym prekursorom, którzy kanoniczność tego listu zaakceptowali dopiero po dokonaniu trynitarnych manipulacji, co nastąpiło po upływie kilku wieków na Soborze Trydenckim (1545–1563), gdy świat skłonił się już do wyznawania trynitarnej doktryny.

Niewiasta Syjon

Niewiasta i jej potomstwo
Najstarsza przepowiednia mesjańska Biblii, zwana protoewangelią, jest wyrokiem ogłoszonym Wężowi przez Jahwe Pana, że jeden z potomstwa “niewiasty“ zmiażdży głowę węża, co jest przenośnią odnoszącą się do wybawienia rodu ludzkiego z mocy Węża:

Wtedy Jahwe Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. (Ks. Rodzaju 3.15, BT/II),

Symbolika „Niewiasty“ oraz jej „Potmstwa“ przewija się przez wszystkie karty Biblii, w której symbole „niewiasty“ i jej „potomstwa“ utożsamiane są z żywym kościołem Bożym, czyli z ludem Izraela:

Wyśpiewuj, Córo Syjońska! Podnieś radosny okrzyk, Izraelu! Ciesz się i wesel z całego serca, Córo Jeruzalem!  (Ks. Sofoniasza 3:14, BT)

„Niewiasta“ symbolizuje naród wybrany Izraela, z którym Jahwe Pan uczynił przemierze, polegające na obopólnej wierności zasadom sprawiedliwości oraz miłości (Ks. Ezechiela 16:6-8; 59-61). Protoewangelia oznajmuje, że pomiędzy „Wężem“ a „Niewiastą“ oraz pomiędzy potomstwem “Węża“ a potomstwem “Niewiasty“ będzie panować wieczna nieprzyjaźń, i że jeden z potomków Niewiasty zmiażdży głowę Węża (1 List Jana 3:8). Do potomstwa „Niewiasty“, czyli kościoła Bożego należy Abraham, (Hebr. 11:12), któremu. Bóg Najwyższy uczynił obietnicę, że w jego potomstwie, błogosławione będą wszystkie narody ziemi:

Otóż to właśnie Abrahamowi i jego potomstwu dano obietnice. I nie mówi /Pismo/: i potomkom, co wskazywałoby na wielu, ale /wskazano/ na jednego: i potomkowi twojemu, którym jest Chrystus. (List do Galatów 3:16, BT)

Prorocy przepowiadali, że potomek Niewiasty będzie się wywodził z Izraela, i tę obietnicę Bóg ponowił ludowi Izraela pod górą Synai ustami Mojżesza:

Jahwe, twój Bóg, wzbudzi wam spośród waszych braci proroka takiego jak ja. Będziecie go słuchać. (5 Moj 18:15, BWP).

Przepowiednie mesjańskie mówią, że Masjasz potomek „niewiasty“, będzie Judejczykiem: “Z Jakuba wywiodę potomstwo, z Judy – dziedzica mych gór …“ (Ks. Izajasza 65:9), oraz to, że Mesjasz przyszły władca kólestwa Bożego, będzie zrodzony w Betlejem Judzkim:

A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela. (Ew. Mateusza 2:6, BT).

Znakiem Bożej łaski dla rodu ludzkiego, jest dziewicze zrodzenie Jezusa w Betlejem, co prorok Izajasz natchniony Duchem Bożym opiewał, wołając:

Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju. Wielkie będzie Jego panowanie w pokoju bez granic na tronie Dawida i nad Jego królestwem, które On utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki. Zazdrosna miłość Jahwe Zastępów tego dokona. (Ks. Izajasza 9:5-6, BT/II))

Niewiasta rodząca w bólach
Syjońska Niewiasta zanim „poczęła“ swego potomka, wiła się z boleści, co odnosi się do tragicznych dziejów narodu izraelskiego i jego eksterminacji przez ościenne potęgi religijno-polityczne, Babilonu, Persji, Grecji oraz Rzymu:

A ty, Wieżo Trzody, Ostojo Córy Syjonu, do ciebie dawna władza powróci, władza królewska – do Córy Jeruzalem. Czemu teraz tak szlochasz? Czy nie ma króla u ciebie albo zginęli twoi doradcy, że chwycił cię ból jak rodzącą? Wij się z bólu i jęcz jak rodząca, Córo Syjonu, bo teraz musisz wyjść z miasta i w polu zamieszkać. Pójdziesz aż do Babilonu, tam będziesz ocalona, tam cię odkupi Pan z ręki twych nieprzyjaciół. Zebrało się teraz przeciw tobie wiele narodów, które mówią: Niech będzie zbezczeszczona, niech się nasycą oczy nasze [ruiną] Syjonu! (Ks. Micheasza 4:8-11, Biblia Tysiąclecia)

Córa Syjonu, będąca symbolem żywego kościoła Bożego, jest także nazwana „matką“, ponieważ jest matką niezliczonej ilości dzieci, (Lis do Hebr. 11:12). Pomimo, że Córa Syjonu dosłownie nigdy nie rodziła, to jest ona matką niezliczonego potomstwa:

Raduj się; niewiasto niepłodna, któraś nigdy nie miała potomstwa; wołaj ze szczęścia ty, któraś nigdy nie zaznała bólów rodzenia. Bo niezamężna więcej będzie mieć dzieci niż ta, która posiada małżonka. (Gal 4:27, BWP)

Niezamężna niewiasta przebywa na skalanej grzechem ziemi, odłączona od swojego oblubieńca Chrystusa. Syjońska niewiasta zanim „poczęła“ swego potomka Chrystusa, wiła się z wielkich boleści, które symbolizują tragiczne dzieje narodu hebrajczyków, uciśnionych przez starożytny Babilon oraz imperium Seleucydów, jak też przez cesarstwo rzymskie:

Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia. (Apokalipsa 12:1-2, Biblia Tysiąclecia)

Nienawiść ościennych potęg religijnych do Izraela, bardzo się wzmogła, gdy czas narodzenia się przepowiedzianego Mesjasza się zbliżył, i pogańskie moce inspirowane przez Węża, księcia ciemności, czychały już w pogotowiu, aby zniszczyć Mesjasza potomka niewiasty:

Ukazał się również inny znak na niebie: Smok wielki barwy ognistej. Miał siedem głów i dziesięć rogów, a na głowach – siedem diademów. Ogonem zmiótł trzecią część gwiazd niebieskich i strącił je na ziemię. I stanął Smok przed Niewiastą, która miała rodzić, żeby, gdy porodzi, pożreć jej dziecię. (Apokaliosa 12:3-4, BWP),

Palestyna w czasie narodzenia Mesjasza była pod okupacją Rzymu, w której królował Herod Wielki, z łaski rzymian król Palestyny i sługus rzymian. Król Herod, był okrutnym tyranem, który nie wzdrygał się zabić swojego pierworodnego syna Antipatros z pierwszej żony Doris, a także swoich dwóch synów. Alexandros oraz Aristobulos z drugiego małżeństwa z Mariamne. Ponieważ król Herod miał, co najmniej osiem żon, wielu najbliższych krewnych zostało przez tego tyrana zamordowanych. Tą wyzutą z wszelkich ludzkich uczuć kreaturę, Smok posłużył się, aby zniszczyć przepowiedzianego przez proroków Mesjasza. Herod Wielki był królem w Palestynie z łaski Rzymu, czyli był reprezentantem czwartej światowej potęgi religijno-politycznej (Ks. Daniel 7:7-8/23-25), był zatem Herod narzędziem Smoka wykonawcą woli Szatana, aby zniszczyć Jezusa:

“… I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię. (Apokalipsy. 12:4b)

Ponieważ opatrzność Boża czuwała nad Jezusem, dlatego zamiar Heroda zabicia Jezusa nie powiodł się, lecz to niepowodzenie unicestwienia Jezusa spotęgowało jego złość, którą wyładował na niewinne dzieci:

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma. (Ew. Mateusza 2:16).

Proroctwo mówi, że zrodzony przez Niewiastę-Syjon, mężczyzna, będzie przyszłym władcą królestwa Bożego (Ks. Psalmów 2:6-9; Psalm 89:27-30), i on panować będzie nad wszystkimi narodami:

I porodziła syna – mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu. (Apokalipsa 12:5).

Nienawiść Smoka do Niewiasty-Syjon, po zrodzeniu mężczyzny, czyli do Mesjasza jeszcze bardziej się wzmogła (Ew. Jana 16:1-3), wtedy Somk całą swoją wściekłość skierował przeciw reszcie potomstwa niewiasty:

I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa. (Apokalipsa 12:17, BT)

Od czasu zburzenia Jerozolimy w 70 roku, rozpoczyna się dla narodu Izraelskiego prawdziwa gehenna, czyli wielowiekowa droga przez mękę. Zbrodnicze ramię czwartego mocarstwa czyli Imperium Romanum, skierowane zostało przeciwko Żydom wyznającym mozaizm oraz żydom, mającym świadectwo Jezusa. Zarówno wyznawcy judaizmu, jak też judochrześcijanie byli wyznawcymi monoteizmu , za co byli przez Rzymian znienawidzonymi heretykami. Wrogość przeciw żydom posiada długą historię i sięga aż dostarożytnej Syrii. Od czasu wczesnego chrześcijaństwa ukrztałtował się negatywny stosunek do żydów oparty tylko na mitach oraz sterotypach, które przetrwały w krajach rzymskiego chrześcijaństwa, aż do nowożytnych czasów. Decydującym motywem wrogości wobec żydów wyznających mozaizm, jak też judochrześcijan było wyznawanie przez nich monoteizmu i nie akceptowanie rzymskich, czyli katolickich zwyczajów i praktyk, przez co byli uznawani za heretyków i szkalujących chrześcijan.

Czas ucisku ludu Bożego
Czas wielkiego ucisku i prześladowania (Ew. Marka 13;19), pokrywa się okresem zwanym przez historyków „Ciemnym Średniowieczem“ (Apokalipsa 11:2). Według proroczych przepowiedni Daniela oraz Apokalipsy, prześladowanie kościoła Bożego, czyli niewiasty Syjon trwać będzie 1260 lat. (Ks. Daniela 7:25; Apokalipsa 12:6).

(Proroczy czas = 1rok = 12 miesięcy. Biblijne czasy = dwa lata = 2×12 = 24 miesiące. Połowa czasu 1/2 roku = 6 miesięcy = 12+24+6=42 symbolicznych miesięcy, czyli  42 x 30 = 1260 dni.  Biblijny miesiąc = 30 dni, co w proroczej rachubie oznacza 1260 lat.

Judochrześcijanie, wierni ewngelicznej prawdzie, czyli mający świadectwo Jezusa Chrystusa, zostali przez wroga prawdy prześladowani i nie mogli swobodnie wyznawać swojej wiary w Jezusa bez niebezpieczeństwa utraty życia, zatem Kościół – Niewiasta była zmuszona ukywać się w miejscach bezludnych, aby mogła wyznawać Chrystusową prawdę i pozostać przy życiu:

A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię, począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę. I dano niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, aby leciała od obliczności wężowej na pustynię, na miejsce swoje, gdzie by ją żywiono przez czas i czasy, i połowę czasu. (Apokalipsa 12:13-14, BT)

Narzędziami Szatana w prześladowaniu kościoła Bożego, jest Bestia oraz dziesięć rogów, czyli dziesięć królestw, które po upadku cesarstwa rzymskiego zjenoczyło się z Bestią do walki przeciw Barankowi i jego prawdzie:

A dziesięć rogów, które widziałeś, to dziesięciu jest królów, którzy władzy królewskiej jeszcze nie objęli, lecz wezmą władzę jakby królowie na jedną godzinę wraz z Bestią. Ci mają jeden zamysł, a potęgę i władzę swą dają oni Bestii. Ci będą walczyć z Barankiem, a Baranek ich zwycięży, bo Panem jest panów i Królem królów – a także ci, co z Nim są: powołani, wybrani i wierni. (Apokalipsa 17:12-14, Biblia Tysiąclecia)

Bestia, zwana w księdze Daniela „małym rogiem“ (Ks. Dan. 7:8/24-25), jest tym rogiem, który wyrósł wpośród dziesięciu rogów na głowie bestii czwartej. Dziesięć rogów wyrosłych na czwartej bestii, są królestwami, które wyrosły na zgliszczach cesarstwa rzymskiego. Proroctwo mówi, że dziesięć królestw które ukonstytuowały się po upadku cesarstwa odda swą władzę do dyspozycji „małego Rogu“ czyli Bestii, aby wspólnie walczyć przeciw Chrystusowi i jego oblubienicy. Ostanimi mocami i potęgami ziemskimi, będącymi na usługach Smoka, prześladującymi syjońską niewiastę, jest „mały róg“, i jego dziesięć sprzymierzeńców, (Ks. Daniela 7: 8; Ks. Dan 7.24-25). Nienawiść Szatana do syjońskiej-niewiasty, trwać będzie aż do dnia sądnego. (Ks. Dan 7:21-22),

Potomek niewiasty zwycięża Smoka
Koronną obietnicą Ewangelii Bożej uczynioną Izraelowi Starego oraz Nowego Testamentu, jest obietnica ratunku z przekleństwa grzechu i tragizmu śmierci (Ks. Izajasza 25:8-9), obejmującą wszystkich wierzących w Chrystusa, który przez zwycięstwo nad grzechem i śmiercią zadał Szatanowi druzgocący cios, co jest wypełnieniem się proroctwa, o zmiażdżeniu głowy Węża przez potomka Niewiasty:

Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. (Ks. Rodzaju 3.15),

Zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią (Jana 16:33; 19:30), zostanie ostatecznie sfinalizowane, gdy Chrystus Pan powróci na sąd (Ew. Mateusza 25:31-32). Na skutek zwycięstwa mężczyzny na Golgocie, władca tego świata Szatan został już osądzony (Ew. Jana 16:11), i zostanie z tej ziemi usunięty (Ew. Jana 12:31). Potomek Niewiasty Chrystus po odniesieniu zwycięstwa i dokonaniu odkupienia rodzaju ludzkiego, został wzniesiony do tronu Bożego, (List do Efezów. 1:20-21), wtedy Smok skierował całą swoją nienawiść przeciw reszcie potomstwa Niewiasty:

I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa. (Apokalipsa 12:17, BT)

Smok pała wielką nienawiścią przeciw reszcie potomstwa niewiasty, którzy mają świadectwo Jezusa i są wierni chrystusowej nauce. Golgota jest synonimem wybawienia człowieka z wiecznej śmierci (Ew. Jana 19:30), gdzie „mężczyzna”, potomek Niewiasty, usprawiedliwił ród ludzki z grzechu i wyzwolił narody z okowów śmierci. „Reszta“ potomstwa niewiasty, to wierny Chrystusowi lud, który nie wstydzi się swojej wiary w Jezusa Chrystusa, i żyje nadzieją dostąpienia przyszłego zmartwychwstania:

Nie wstydź się więc świadectwa o Panu naszym, ani mnie, więźnia jego, ale cierp wespół ze mną dla ewangelii, wsparty mocą Boga, który nas wybawił i powołał powołaniem świętym, nie na podstawie uczynków naszych, lecz według postanowienia swojego i łaski, danej nam w Chrystusie Jezusie przed dawnymi wiekami, a teraz objawionej przez przyjście Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, który śmierć zniszczył, a żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł przez ewangelię, (2 List do Tymoteusza 1:8-10, BW)

Niewiasta obleczona w słońce
Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. (Apokalipsa 12:1, Biblia Tysiąclecia)

Syjońska niewiasta mająca na głowie wieniec z dwunwstu gwiazd, została przez Chrystusa obmyta z grzechu i obleczona w słoneczne szaty sprawiedliwości. Chrystusowa oblubienica z utęsknieniem oczekuje na swego oblubieńca Chrystusa, aby wprowadził ją do niebieskich komnat:

I zaraz usłyszałem jakby wołanie wielkiej rzeszy, jakby szum wielkich wód i echo grzmotów wielkich, które wołały: Alleluja! Zakrólował bowiem Pan, Bóg nasz, Wszechmogący. Weselmy się tedy i radujmy się, i cześć Mu oddawajmy. Nadszedł już bowiem czas godów Baranka, a Jego Oblubienica już się przystroiła. (Apokalipsa 19:6-7, BWP

Niewiasta-Kościół, już bardzo długo przebywa na skalanej grzechem ziemi, dlatego z tęsknotą oczekuje na powrót swego oblubieńca i na upragniony dzień godów Baranka:

I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża. I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi. (Apokalipsa 21:2-3, BT)

Kimże jest ta, która świeci z wysoka jak zorza, piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce, groźna jak zbrojne zastępy? (Pieśń nad pieśniami 6:10, BT)

Maryja Współodkupicielką świata?

Kościół rzymskokatolicki wyznaje fałszywą ewangelię, przez wysławianie Maryi, jako rzekomej “współodkupicielki“ rodu ludzkiego. Nabożeństwo do Maryi jest całkowicie sprzeczne nauką Pisma Świętego. Przypisywanie Maryi przez Kościół rzymskokatolicki, zbawiającej mocy i nazywanie Maryi „Współodkupicielką”, świata jest ze wszech miar przeciwne nauce Pisma Świętego i jest wzgardzeniem Ewangelią Bożą:

„I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni.” (Dzieje Apost. 4:12)

Maryjna „ewangelia” jest zaparciem się Chrystsa
Sednem chrześcijańskiej wiary jest prawda, że Wszechmogący i Wiekuisty Bóg, w poselstwie Ewangelii objawił światu swoją miłość do rodzaju ludzkiego, wyrywając go przez swego Jednorodzonego Syna ze szponów śmierci:

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Ew. Jana 3:16, BT).

Chrystus Pan przez swoje bezgraniczne posłuszeństwo Bogu Ojcu, aż do końca, odniósł zwycięstwo nad grzechem i przez to usprawiedliwił rodzaj ludzki z grzechu:

A więc jak wskutek przestępstwa jednego człowieka spadło potępienie na wszystkich ludzi, tak też dzięki sprawiedliwemu postępowaniu jednego Człowieka na wszystkich ludzi zstąpiła sprawiedliwość, która napełnia życiem. Jak bowiem przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak dzięki posłuszeństwu Jednego wielu stało się sprawiedliwymi. (List do Rzymian 5:18-19, Biblia Poznańska)

Afrontem wobec Ewangelii Bożej objawionej światu przez Jezusa (Ew. Jana 17:3), jest ogłoszenie przez Kościół rzemskokatolicki w roku 1954 dogmatu o niepokalnym poczęciu Maryi, co znaczy, że Maryja urodziła się bez tzw. zmazy grzechu pierworodnego, innymi słowy Maryja urodziła wolna od grzechu, czyli według interpretacji mariologów katolickich Maria narodziła się na świat bez grzechu, zatem krew Jezusa Chrystusa przelana za grzechy świata a Golgocie  była dla Maryi zbędną. (List do Rzymian 3:10, BG)

Czczenie Maryi przez Kościół rzymskokatolicki. jako „Niepokalanej grzechem dziewicy”, oraz nazywanie Maryi „Współodkupicielką” świata jest wzgardzeniem świętej Ewangelii objawionej światu w Chrystusie:

„… który wydał samego siebie za grzechy nasze, aby nas wyzwolić z teraźniejszego wieku złego według woli Boga i Ojca naszego” (List do Galatów 1:4). „W Nim mamy odkupienie przez Jego krew – odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski” (List do Efezjan 1:7).

Pismo Święte milczy o zbawiającej roli Maryi
Katolicka ewangelia, że Maryja jest „Trybunałem Łaski” przed który powinny przychodzić wszystkie ludy i narody, jest tradycją pochodzącą z pogaństwa i jest w świetle Pisma Świętego bałwochwalstwem. Warunkiem dostąpienia zbawiającej łaski Bożej jest wiara w Jezusa Chrystusa, który jest jedynem pośrednikiem, przez którego lud Boży ma dostęp do Boga:

Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi. (List do Hebrajczyków 7:25).

Ponieważ nie ma innej ewangelii, ani innego Zbawcy oprócz Chrystusa, i nie ma też żadnej innej „współodkupicielki”, ani też innej „wszechpośredniczki”, zatem kto głosi inną odmienną ewangelię, ten ściąga na siebie przekleństwo Boże:

Dziwię się, że od tego, który, powołał was za łaską Chrystusa odchodzicie tak szybko ku innej ewangelii. Tymczasem nie ma innej ewangelii; są tylko ludzie, którzy siejąc wśród was zamęt, chcieliby odmienić Ewangelię Chrystusa. I jeśli znalazłby się ktoś mniejsza o to, kto by to był: my sami czy jakiś anioł z nieba –kto głosiłby inną Ewangelię niż ta, którą myśmy wam głosili niech będzie przeklęty. Już powiedzieliśmy to, a teraz jeszcze raz powtarzamy: niech będzie przeklęty każdy, kto by wam głosił ewangelię inną niż ta, którą otrzymaliście. (List do Galatów 1:6-9, Biblia Warszawsko-Praska)

W księdze ”Dziejow Apostolskich” wymienionych jest wiele zacnych chrześcijan, którzy głosili dobrą nowinę o zbawieniu przez Chrystusa, lecz Łukasz ani jednym słowem nie mówi, o zbawczej roli Maryi w Kościele Bożym. Kodem nie pozwalającym słałszować prawdziwej Ewangelii, jest krew Chrystusa, która przelana została dla zbawienia świata:

Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (List do Rzymian 5:9-10, BW)

Dzieło odkupienia rodzaju ludzkiego, jest dziełem Boga Ojca, (Psalm 25:4-5, BT/II), który tak umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy wierzący w Jezusa był zbawiony, (Jan 3:16). Kto tę prawdę odmienia i odwraca się od Boga Ojca i jego Jednorodzonego Syna, ten nie osiągnie życia wiecznego:

A świadectwo jest takie: że Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w Jego Synu. Ten, kto ma Syna, ma życie, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia. (1 List Jana 5:11-12),

Nie ma w Piśmie Świętym żadnej informacji, że Maryja pełni zbawiającą rolę w odkupieniu świata. Słowa katolickiej modlitwy: „ze Synem swoim nas pojednaj”, są w świetle Ewangelii Bożej bałamutne i są wyłamywaniem otwartych drzwi do dostąpienia miłosierdzia Bożego, ponieważ nie z Jezusem ma rzekomo Maryja pojednać świat, lecz Bóg Ojciec, przez Jezusa Chrystusa pojednał świat ze sobą:

„Wszystko zaś to pochodzi od Boga, który pojednał nas z sobą przez Jezusa Chrystusa i zlecił nam posługę jednania. Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania. (2 Kor. 5:18-19 BT)

W tej fundamentalnej nauce Pisma Świętego o pojednaniu człowieka z Bogiem, Kościół rzymski dokonał wyłomu i wiedzie narody do zupełnie fałszywej instancji – Maryi:

” …. z Synem swoim nas pojednaj” – taką ewangelię głosi światu Kościół rzymskokatolicki, lecz Pismo mówi, że nie z Synem świat ma się pojednać, lecz z Bogiem Ojcem przez Syna:

Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostępujemy zbawienia przez Jego życie. I nie tylko to – ale chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie” (List do Rzymian 5, 10-11 BT).

Maryja nie pełni żadnej funkcji zbawczej, w dziele zbawienia świata i Maryja musi tak jak każdy inny człowiek zdać się na łaskę Boga, by dostąpić zbawienia. (Ew. Łukasza 1:46-47 BT), Bóg Ojciec okazał światu wielką łaskę i pojednał go z sobą przez swego umiłowanego Syna, aby każdy kto wierzy w Jezusa miał udział w jego zmartwychwstaniu. Apostołowie przysięgają na Boga żywego, że nikt nie może zmienić reguł świętej Ewangelii i sposobu pojednania grzesznika z Bogiem. Kto zatem głosi fałszywą ewangelię, ten ściąga na siebie gniew Boga:

Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą /od nas/ otrzymaliście – niech będzie przeklęty!   (List do Galatów 1:8-9 BT).

Matka Teresa z Kalkuty (Prśba o piąty dogmat Maryjny)

Jego Świątobliwość Papież Jan Paweł II
Miasto Watykan
Rzym, Włochy

Jego Świątobliwość:

Z synowską miłością, my wierni, pragniemy z pokorą prosić Ciebie, Zastępcę Chrystusa, o uroczyste zdefiniowanie jako dogmatu chrześcijańskiego stałego nauczania Kościoła o roli Maryi jako Współodkupicielki z Chrystusem Odkupicielem ludzkości. Wierzymy, iż takie określenie naświetli całą prawdę o Maryi, Córce Ojca, Matce Syna, Oblubienicy Ducha Świętego i Matce Kościoła. Dlatego też modlimy się, aby Duch Święty prowadził Cię, Ojcze Święty, do zdefiniowania i ogłoszenia Błogosławionej Dziewicy Maryi Współodkupicielką, Pośredniczką wszystkich łask i Orędowniczką Ludu Bożego.

Przedłożono z szacunkiem,

Imię: M. Teresa MC

Uzasadnienie dogmatu:

„Oczywiście że Maryja jest Współodkupicielką. Ona dała Jezusowi Jego ciało, a to właśnie Jego ciało zbawiło nas”, wyjaśniła Matka Teresa (13 sierpnia 1993).

Punkt kulminacyjny współodkupicielstwa Maryi ma miejsce u stóp Krzyża, kiedy to cierpienie Serca Matki jest złączone z cierpieniem Serca Jej Syna (por. J 19, 26-27). Tak jak uczy nas nasz Ojciec święty Jan Paweł II, Maryja była na Kalwarii „ukrzyżowana duchowo wraz z Jej ukrzyżowanym Synem”, a „Jej rola Współodkupicielki nie skończyła się wraz z wejściem do chwały Jej Syna” (Przemówienie Papieskie, 31 stycznia 1985 r., Guayaquil, Ekwador). Współodkupicielstwo Maryi trwa nadal w rozdzielaniu nam zbawczych łask Kalwarii. „Maryja jest Pośredniczką wszystkich łask. Ona dała nam Jezusa i jako nasza Matka uprasza nam wszystkie Jego łaski. ”Kiedy Maryja wypowiedziała swoje „tak” w odpowiedzi na zaproszenie Archanioła Gabriela, przekazała światu Jezusa Chrystusa, Źródło i Dawcę wszelkich łask. Tak więc Maryja jest Pośredniczką wszystkich łask, ponieważ przez swoje dobrowolne „tak” podczas Zwiastowania (por. Łk 1, 38), przekazała ludzkości Jezusa z wszystkimi Jego łaskami. https://www.gloria.tv/article/gX2ioNtWxY7U23B6kUC1cZeYE

Wyabstrahowana maryjna ewangelia
Apostoł narodów Paweł ostrzega chrześcijan przed filozofią i tradycją ludzką, nie mającą potwierdzenia w Piśmie: Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie.  (List  do Kolosensów 2: 8)

Fatimskie poselstwo Maryi o jakimś niezdefiniowanym zwycięstwie niepokalanej Maryi, jest bezpodmiotowe i jest obce ewangelicznej nauce.  Dla jasności i zrozumienia, należy jednak zapytać, nad czym to wyimaginowane zwycięstwo Maryi ma polegać, i kto oraz co ma być zwyciężone?

Twierdzenie, że tylko przez niepokalane serce Maryi przyjdzie jakieś bliżej nieokreślone zwycięstwo, jest spirytystyczną propagandą księcia ciemnożci. Chrystus Pan osiągnął już zwycięstwo, nad grzechem, oraz nad śmiercią (Ew. Jana 16:33) i zwyciężył zło – dzieło Szatana (1 List Jana 3:8). Natomiast przepowiadanie jakichś nie określonych bliżej zdarzeń, pochodzących z ciemnej groty, to typowe zwodzenie fałszywych proroków:

Tak mówi Jahwe Pan: Biada prorokom głupim, którzy idą za własnym rozumieniem, a niczego nie widzieli. (Ks. Ezechiela 13:3, BT/II)

Smutnym jest jednak to, że wielu chrześcijan w te nieprawdziwe opowieści uwierzyło, że jakaś „Matka Boga“ mieszkająca w ciemnej jaskini, nazywająca siebie „niepokalanym poczęciem“ kieruje do świata orędzia o swoim triumfie, i mającym rychło nadejść zwycięstwie. Wielu chrześcijan, jest nieświadomych tego, że zostali zwiedzeni i wprowadzeni na drogę straszliwego błędu i oszustwa, przed którym naśladowcow Chrystusa ostrzegał Paweł :

Duch wyraźnie mówi o tym, że w czasach ostatnich niektórzy odstąpią od wiary, ulegając zwodniczym duchom i naukom szatańskim, przez obłudę kłamców, którzy swoje własne sumienie naznaczyli piętnem występku. (1 List do Tymoteusza 4:1-2, BP)Tajemnicę wzięcia Maryi do nieba z ciałem i duszą ogłosił jako dogmat wiary 1 listopada 1950 r. papież Pius XII. Czczenie Maryi w Kościele katolickim jako „Współodkupicielkę“ rodu ludzkiego, ponieważ rzekomo narodziła się na świat bez grzechu pierworodnego, jest pogańskim przesądem i nauką ludzką:

Szczególnym jej głosicielem był m.in. św. Jan Damasceński: „Potrzeba było, by Ta, która rodząc zachowała nienaruszone dziewictwo, zachowała również i po śmierci swe ciało bez żadnego skażenia. Potrzeba było, by Ta, która Stwórcę w swym łonie jako Dziecię nosiła, przebywała w Boskich przybytkach. Potrzeba było, by Oblubienica poślubiona przez Ojca zamieszkała w niebieskich komnatach. Potrzeba było, by Ta, która widziała Syna swego na krzyżu i doznała w serce ciosu miecza boleści, uniknąwszy go przy rodzeniu, oglądała tegoż Syna zasiadającego wraz z Ojcem. Potrzeba było, by Matka Boża posiadała to, co do Syna przynależy i otrzymywała cześć od całego stworzenia jako Matka Boga i służebnica zarazem”    (cyt. za Munificentissimus Deus, Sanctus.pl)

Gdzie w Piśmie Świętym jest napisane, jak pisze portal katolicki „Opoka“, że Bóg Najświętszą Maryję Pannę wyjął spod ogólnego prawa grzechu i śmierci?

„Bo Chrystus zwyciężył grzech i śmierć własną Swą śmiercią; a kto przez chrzest, w sposób nadprzyrodzony, na nowo się narodził, zwyciężył grzech i śmierć dzięki temuż Chrystusowi. Jednakże Bóg nie chce przed końcem świata udzielić sprawiedliwym, jako prawa ogólnego – pełnego skutku zwycięstwa nad śmiercią. Dlatego też również i ciała sprawiedliwych po śmierci rozpadają się i w ostatni dopiero dzień połączy się każde ze swoją duszą uwielbioną. Ale spod tego rodzaju ogólnego prawa zechciał Bóg wyjąć Najświętszą Maryję Pannę. Ona to, na mocy zupełnie szczególnego przywileju, swoim Niepokalanym Poczęciem zwyciężyła grzech, i dlatego nie podlega temu prawu trwania w rozkładzie grobowym, ani nie musiała aż do końca świata czekać na wybawienie swego ciała.“    (portal opoka.org.pl oraz serwisy opoka.news i opoka.photo.)

Gdzie jest ten dowód, że Maryja nie umarła?, lecz z ciałem i rzekomo z  duszą nieśmiertelną, wniebowzięta została do nieba?

Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli…“ (List do Rzymian 5:12, BT)

Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. (List do Rzymian 5:15, BT)

Twierdzenie, katolickich mariologów że Maryja została bez doznania śmierci, z duszą i ciałem zabrana do nieba obala apostoł Jan, który kategorycznie stwierdził, że nikt oprócz Pana Jezusa nie został wniebowzięty:

I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego. (Ew. Jana 3:13, BT)

O pochodzeniu oraz motywiach Maryjnego kultu, mającego swoją kolebkę w mieście Efez, sprawozdaje ewnagelista Łukasz (Dzieje Ap. 19:27). Pogański przezsąd, że posąg Wielkiej Artemidy spadł z nieba, jest tym samym przesądem, że Maryja z ciałem i duszą wniebowzięta została do nieba:

W końcu sekretarz uspokoił tłum i powiedział: Efezjanie, czyż istnieje człowiek, któremu nie byłoby wiadomo, że miasto otacza czcią wielką Artemidę oraz jej posąg zesłany nam z nieba? (Dzieje Ap. 19:35)

Bogini Maryja, czyli schrystianizowana Wielka Artemida, czczona jest przez katolików na całym świecie, jako bogini, która dała rzekomo życie „Bogu Stwóry“, czyli Jezusowi, który umarł na krzyżu?

Nauka Kościoła rzymskokatolickiego o niepokalanej grzechem Maryji, czczonej faktycznie w Kościele katolickim jako nieoficjalną „Współodkupicielkę“ rodzaju ludzkiego, jest w świetle Pisma Świętego herezją, ponieważ podważa prawdziwą Ewangelię, o jedynym zbawieniu dokonanym przez Jezusa Chrystusa:

“wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie. (List do Rzymian 3:23-24, BT) I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni. (Dzieje Ap. 4:12, BT)

Maria obdarzona łaską Boga Ojca
Nie bój się, Maryjo, powiedział anioł Gabriel do Maryi – znalazłaś bowiem łaskę u Boga (Ew. Łukasza 1:30). To nie Maryja wybrała siebie, aby być matką Mesjasza Syna Bożego, lecz gdy nadszedł przewidziany czas (List do Galatów 4:4), Bóg wybrał Maryję, na matkę Jezusa, okazując jej przez to wielką łaskę. To nie Maryja udała się do anioła Gabriela, lecz anioł Gabriel został posłany przez Boga do Maryi, aby powiadomić ją, że znalazła u Boga wielką łaskę i że zostanie matką Zbawiciela świata:

I wszedłszy do niej, rzekł: Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między niewiastami. (Ew. Łuk. 1:28 BW

To nie przez Maryję świat został zbawiony, lecz przez Boga Ojca: Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. (Ew. Jana 3:16)

Żadna z niewiast tego świata, nie doznała tak wielkiej łaski (gr. χαρις charis), ze strony Boga Ojca jak Maria, gdyż spośród wielu niewiast, ją wybrał Jahwe Pan, aby była matką Jezusa Chrystusa. Jest to łaska, która wypływa z dobroci i przychylności Boga, za którą nie można się zrewanżować i nikt nie może sobie na nią zasłużyć. Maryja została tak samo obdarzona łaską zbawienia, jak Bóg całą grzeszną ludzkość w Chrystusie łaską obdarzył:

Przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej, Ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej, którą nas obdarzył w Umiłowanym; (List do Efezów 1:5-6)

Milczenie apostoła Jana o Maryi
Apostół Jan był umiłowanym uczniem Pana Jezusa i jemu Pan Jezus polecił, aby otoczył Maryję swoją opieką, znał więc Jan koniec życia Maryi, i ani jednym słowem w swoich pismach o jej rzekomej zbawiającej roli w Kościele Bożym nie wspomniał. Jan był najdłużej żyjącym apostołem, i jego księga ewangelii, oraz jego listy są najpóźniej sporządzonymi pismami Nowego Testamentu, lecz Jan nie uczynił ani jednej wzmianki o Maryi, a przecież Maryja była pod jego opieką, aż do końca swego życia, i Jan ją pogrzebał. Dlaczego ap. Jan nie wie nic, że Maryja, jest rzekomo ”Wszechpośredniczką” Kościoła Bożego, lecz tenże Jan pisze, że nikt nie może przed tron Boży przyjść, jak tylko przez Pana Jezusa:

“… Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. (Ew. Jana 14:6)

Apostoł Jan spędził z Maryją ostatnie godziny jej życia, i nic Janowi nie było wiadomo, o tej zbawczej roli jaką Maryja pełni w Kościele rzymskokatolickim, lecz poleca wierzącym, aby w razie popełnienia jakiegoś grzechu,  prosili Boga Ojca o przebaczenie,  w imieniu Jezusa Chrystusa, jedynego Pośrednika pomiędzy Bogiem a ludźmi:

Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli, a jeśliby kto zgrzeszył mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy  (1Jana 2:1 BW).

Dziwnym jest, że Jan będąc opiekunem Maryi, nic nie wie o triumfalnym wniebowzięciu Maryi do nieba, lecz pisze i stwierdza kategorycznie, że nikt oprócz Pana Jezusa nie wstąpił do nieba:

I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego. (Ew. Jana 3:13, BT)

Dlaczego ap. Jan nic nie wie o tym, że naśladowcy Chrystusa, jak twierdzi kościół katolicki, że tylko przez Maryję chrześcijanie mają dostęp do Pana Jazusa? Gdzie Pismo Święte mówi, że Maryja jest pośredniczką pomiędzy Jezusem a naśladowcami Pana Jezusa?  A także to, gdzie Pismo Święte mówi, że Maryja jest przez Boga Ojca ustanowiona ”Matką Kościoła”, a także „Królową nieba”, a także  „Królową aniołów” , a także „Królową wszechświata”?

Jak mógł Jan najdłużej żyjący apostoł z którym Chrystus Pan bezpośrednio się komunikował (Apokalipsa 1:17), nie wiedzieć, że Maryja została rzekomo intronizowana na „Królowę Apostołów”? Janowi Chrystus Pan objawił w księdze Apokalipsy dzieje Kościoła Bożego od zarania chrześcijaństwa, aż do nastania Królestwa Bożego, i Jan widział tron Boży i widział tron Baranka, lecz Jan nie widział w niebie Maryi. ani jej tronu:

I ujrzałem, i usłyszałem głos wielu aniołów dokoła tronu i Zwierząt, i Starców, a liczba ich była miriady miriad i tysiące tysięcy, mówiących głosem donośnym: Baranek zabity jest godzien wziąć potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo.
(Apokalipsa 5:11-12, BT)

Wizja Kościoła Bożege bez Matki Kościoła” ?
„Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojących przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: Zbawienie Bogu naszemu, Zasiadającemu na tronie i Barankowi: A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt, i na obliche padli przed tronem i pokłon oddali Bogu, mówiąc: Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków. Amen.”  (Apokalipsa 7, 9-12 BT).

W tej wizji nieba ukazanej przez Chrystusa Janowi, Jan widział walne zgromadzenie ludu Bożego, czyli cały zbawiony lud Boży, lecz Jan nie widział Maryi rzekomej „Matki Kościoła”. Jan widział 24. dostojnych starców, lecz Jan nie widział Maryi rzekomej „Królowej Wszechświata”. Jan widział wszystkich aniołów, lecz o dziwo, Jan nie widział Maryi rzekomej „Królowej Aniołów”. Jan widział wszystkich zbawionych i odkupionych, lecz Jan nie widział Maryi rzekomej „Współodkupicielki” ludu Bożego:

Potemem widział, a oto lud wielki, którego nie mógł nikt zliczyć, z każdego narodu i pokolenia, i ludzi, i języków, którzy stali przed stolicą i przed oblicznością Baranka, obleczeni w szaty białe, a palmy były w rękach ich. I wołali głosem wielkim, mówiąc: Zbawienie należy Bogu naszemu, siedzącemu na stolicy i Barankowi. (Apokalipsa 7:9-10, Biblia Gdańska)

Jan widział i Jan słyszał, jak wszyscy zbawieni wołali głosem wielkim i dziękowali za zbawienie Bogu i Barankowi, lecz Jan nie słyszał, aby ktokolwiek dziękował Maryi jako Współodkupicielce” świata za zbawienie? Czyż potrzebny jest jeszcze bardziej przekonywujący dowód z Pisma Świętego, że to nabożeństwo do Maryji i czczenie jej jako matki Boga, jest wielkim i tragicznym zbłądzeniem i odpadnięciem od Jezusa Chrystusa, jedynego Zbawiciela świata i Pośrednika pomiędzy Bogiem a ludźmi.

Kim jest Melchisedek?

Trynitarna doktryna dowodzi, że tajemniczy kapłan Malchizedek z księgi Rodzaju 14:18-20, jest preegzystującą drugą osobą przenajświęteszej Trójcy “Bogiem Synem“. Pismo mówi, że Malchizedek był królem miasta Szalem i kapłanem Boga Najwyższego, który wyszedł na spotkanie Abrahamowi, gdy ten wracał do domu po zwycięskiej bitwie nad królem Kedorlaomerem i jego sprzymierzeńcami. (Rdz 14:17-19).
Melchizedek był królem w mieście Szalem, to znaczy, że był on osobą realną i nie był to jakiś bóg, czy anioł, jak twierdzą trynitarianie, lecz był to człowiek z ciała i krwi, któremu Abraham oddał dziesięcinę, i to dowodzi, że Melchizedek był człowiekiem, który odziedziczył władzę królewską po swoim ojcu i pełnił obowiązki kapłana Boga Najwyższego.

Autor listu do Hebrajczyków nie mówi, że Melchizedek jest osobą boską, ani nie przypisuje mu żadnych cech boskich, natomiast informuje, że rodowód Melchizedeka, a zatem jego pochodzienie są nieznane. Król Melchizedek jest osobą wyjątkową, ponieważ wszystkie znaczące postacie biblijne posiadają rodowód i obowiązkiem każdego Hebrajczyka było dopilnowanie, aby jego potomkowie zostali wpisani do ksiąg rodowych, natomiast pochodzenie i rodowód Melchizedeka nie zostały w żadnym registrze zanotowane.

Bez wzmianki o ojcu czy matce, bez rodowodu, bez wskazania początku dni i końca życia – upodobniony zatem do Syna Bożego – pozostaje kapłanem na wieki. (Hebr 7:3, BP)

Czy to, że rodowód Melchizedeka nie jest znany jest dowodem, że on nie miał ojca ani matki? Przeciwnie, Malchizedek miał ojca i matkę, lecz jego rodowód nie został w żadnym genealogicznym registrze zanotowany. Porządek, czyli system kapłański, według którego Melchizedek sprawował urząd arcykapłana nie jest znany, dlatego też początek jego kapłaństwa, jak również koniec jego kapłaństwa są jakby bez początku i bez końca, i ten stan istniejący w kapłaństwie Melchizedeka autor listu do Hebrajczyków porównał z niekończącym się i wiecznym kapłaństwem Chrystusa.

Kapłańska służba Melchizedeka
Kapłanem Najwyższego Boga może być tylko człowiek. Służby kapłańskiej nie może sprawować osoba Boga, ponieważ kapłan jest pośrednikiem pomiędzy Najwyższym Bogiem a ludźmi. Osoba Boga nie może być pośrednikem pomiędzy Bogiem a człowiekm i osoba Boga nie może także przelewać krwi zwierząd, ofiarowanych przez lud na oczyszczenie z grzechu:

Albowiem każdy arcykapłan, wzięty spośród ludzi, bywa ustanawiany z ramienia ludzi w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. (Hebr. 5:1, BW)

Bóg nie moży być kapłanem smego siebie, Bóg nie może też składać ofiar za własne grzechy i za grzechy ludu, jak czynił to arcykapłan Melchizedek:

“ wszak musi tak za lud, jak i za siebie składać ofiarę za grzechy“ (Hbr. 5:3, BP)

Kapłan Melchizedak nie pochodził z nieba jak interpretują to trynitarianie, i nie był to anioł, ani też preegzystujący rzekomo Bóg-Syn, lecz był to człowiek historyczny, sprawujący urząd arcykapłana, i będący zarazem królem miasta Salem, któremu Abraham okazał szacunek, oddając mu dziesiątą część swojej zdobyczy:

Widzicie więc, jak wielki był ten, któremu Abraham jako głowa narodu dał dziesiątą część z najlepszych zdobyczy. (Hbr. 7:4, BP)

Przyjęcie dziesięciny przez Arcykapłana Melchizedeka dowdzi, że był to realny człowiek, który utrzymywał się z dziesięcin odawanych mu przez mieszkańców Soaru. Ponieważ kapłani Boga Najwyższego nie zajmowali się rolnictwem i wypasaniem bydła, Bóg przeznaczył na ich utrzymanie dziesięcinę oddawaną przez lud, aby mogli całkowicie poświęcić się służbie Bożej.

Trynitarne spekulacje
Relacja autora listu do Hebrajczyków o arcykapłanie Melchizedeku jest przez tłumaczy przekładów Pisma Świętego naciągana i stała się przedmiotem trynitarnych spekulacji. Dla przykładu zacytuję dwa polskie przekłady Pisma Świętego:

Bez ojca, bez matki, bez rodowodu, nie ma ani początku dni, ani też końca życia, upodobniony zaś do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze. (Hbr. 7:3 , BT)

Powyższy przekład Biblii Tysięclecia sugeruje że Melchizedek jest posiadaczem wiecznego życia, które rzekomo nie ma początku, ani nigdy się nie zakończyło. To jest zupełny przekręt Pisma Świętego, które nigdzie nie mówi, że Melchizedek istnieje i nadal żyje, lecz mówi jedynie, że służba kapłańska Melchizedeka była podobna do kapłaństwa Chrystusowego. Początek i koniec życia Melchizedeka nie zostały w Piśmie Świętym objawione i to jest zupełnie czymś innym, niż twierdzenie, że Melchizedek “nie ma“ początku ani końca życia. To potwierdza przekład Biblii Warszawsko Praskiej, który mówi, że nikt nie zna ojca ani matki Malchizedeka i nikt nie zna jego przodków, ani też dnia jego narodzin, ani też dnia jego śmierci:

Nikt nie zna jego ojca ani matki, ani żadnego spośród jego przodków; nigdzie nie mówi się ani o jego narodzinach, ani śmierci. Jest pod tym względem podobny do Syna Człowieczego. (Hbr 7:3, BWP)

To jest bardzo wielka różnica, czy Melchizedek jest osobą nieśmiertelną, czy koniec życia Melchizedeka jest nieznany. Jeżeli życiorys Melchizedeka nie jest znany, to nie można twierdzić, że on nie miał końca życia i twierdzić, że Malchizedek był preegzystującym Chrystusem. Kapłaństwo Melchizedeka jest tyłko podobne do kapłaństwa Chrystusowego, ponieważ nikt nie zna końca jego kapłaństwa i ten fakt obrazuje niekończące się kapłaństwo Chrystusa. Jeżeli w porządku kapłaństwa Aarona urząd najwyższego kapłana przechodził z ojca na syna , to w przypadku Melchizedeka urząd kapłana nie przeszedł na jego syna i Melchizedek pełnił funkcję arcykapłana aż do końca swojego życia. To, że kapłaństwo Melchizedeka nigdy nie ustało, nie odnosi się do jego osoby, to znaczy do jego rzekomej wieczności, lecz tylko do jego kapłaństwa, które nie zostało na kogoś innego przeniesione ani też odwołane. Kapłani porządku lewickiego mogli pełnić urząd kapłański dopiero po osiągnięciu dwudziestego piątego roku życia i mogli ten urząd pełnić tylko do osiągnięcia pięćdziesiątego roku życia, natomiast Melchizedek pełnił funkcję Arcykapłana dożywotnio i pod tym względem Melchizedek pozostał kapłanem na zawsze. Ponieważ ludzie w czasie Abrahama byli długowieczni, dlatego służba kapłańska Melchizedeka trwała bardzo długo i nie została ona przeniesiona na kogoś innego. Autor listu do Hebrajczyków przyrównuje kapłaństwo Melchizedeka z kapłaństwem Chrystusa, ponieważ tak jak kapłaństwo Melchizedeka nie podlegało żadnej sukcesji, tak też kapłaństwo Chrystusa nie podlega żadnej sukcesji, lecz autor listu do Hebrajczyków uczynił jednak bardzo wielką różnicę pomiędzy Melchizedekiem a Chrystusam, a minowicie tę, że Melchizedek był kapłanem śmiertelnym, natomiast Chrystus odziedziczył życie nieśmiertelne, dlatego kapłaństwo Chrystusa jest doskonałe i wieczne:

Dlatego Jezus jest poręczycielem lepszego przymierza. Tamtych kapłanów było wielu, bo śmierć przeszkadzała im w spełnianiu funkcji. On natomiast, ponieważ trwa na wieki, posiada kapłaństwo nieprzemijające. (Hbr. 7:22-24, BP)

Gdyby kapłaństwo Melchizedeka było nieprzemijające i doskonałe, to autor listu do Hebrajczyków nie napisałby, że kapłaństwo Jezusa Chrystusa jest lepszym przymierzem, oraz nieprzemijające. Ponieważ kapłaństwo Chrystusa przewyższa ziemskie kapłaństwo Melchizedeka oraz Aarona, dlatego jest kapłaństwem nieprzemijającym i doskonałym:

I gdy tamtych wielu było kapłanami, gdyż śmierć nie zezwalała im trwać przy życiu, Ten właśnie, ponieważ trwa na wieki, ma kapłaństwo nieprzemijające. Przeto i zbawiać na wieki może całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi. (Hebr. 7:23-25,Biblia Tysiąclecia)

Chrześcijańskie religie uważające się za monoteistyczne, aby mieć potwierdzenie dla swego trynitarnego creda twierdzą, że Melchizedek jest drugą osobą Trójcy, lecz to twierdzenie obala biblijna zasada, że kapłani są sługami Boga Najwyższego i Wszechmogący Bóg nie jest i nie może być sam sobie kapłanem. Jak może Jezus według trynitarnego poglądu, być przez Boga powołanym na urząd Arcykapłana, jeżeli sam jest rzekomo Bogiem? Czy Bóg czyni siebie samego Arcykapłanem ? Czy prawdziwy Bóg może innego prawdziwego Boga uczynić swoim arcykapłanem, aby składał ofiary za grzechy? Urząd kapłana Boga Najwyższego, może sprawować tylko osoba ludzka i takimi ludźmi byli wszyscy kapłani łącznie z Melchizedekiem.

Obalenie trynitarnych spekulacji o Melchizedeku
Teolodzy trynitarni tzwierdzą, że Melchizedek był objawieniem Chrystusa, lecz to jest przekonanie błędne, ponieważ temu zaprzecza porównanie, jakie autor listu do Hebrajczyków uczynił pomiędzy Chrystusem a Malchizedekiem:

“… Jest pod tym względem podobny do Syna Człowieczego. (Hbr. 7:3, BWP))

Gdyby autor listu do Habrajczyków był przekonany, że Malchizedek jest Chrystusem, to nie uczyniłby tego porównania, ponieważ porównanie Melchizedeka z Chrystusem byłoby porównaniem jednej i tej samej osoby, co byłoby nonsensem. Porównania można dokonywać tylko pomiedzy różnymi osobami, posiadającymi wspólne cechy. Melchizedek nie jest Chrystusem, lecz jego kapłaństwo zostało z kapłaństwem Chrystusowym porównane. Gdyby Melchizedek był Chrystusem, to nauka Pisma Świętego, że Chrystus stał się arcykapłanem według porządku Melchizedeka byłaby również nonsensem, ponieważ Chrystus Pan stałby się arcykapłanem według własnego porządku:

“… gdzie jako poprzednik wszedł za nas Jezus, stawszy się arcykapłanem według porządku Melchisedeka na wieki. (Hbr. 6:20, BW)

Gdyby arcykapłan Melchizedek był Chrystusem, to Chrystus, o którym autor listu do Hebrajczyków mówi, że jego kapłaństwo jest wyższe od kapłaństwa ziemskiego – oznaczyłoby, że Chrystus przewyższa samego siebie. Proroctwa mesjańskie nie tylko przepowiadały zrodzenie Mesjasza jako Odkupiciela świata, lecz przepowiadały także zrodzenie nieskazitelnego Arcykapłana w osobie Mesjasza :

Wyrocznia Jahwe dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy. (…) Przy Tobie panowanie w dniu Twej potęgi, w świętych szatach [będziesz]. Z łona jutrzenki jak rosę Cię zrodziłem. Jahwe przysiągł i żal Mu nie będzie: Tyś Kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka. (Psalm 110:1.3-4, BT, II/ 1971)

Autor listu do Hebrajczyków stwiedza, że mesjańska przepowiednia o zrodzeniu Masjasza była również przepowiednią o zrodzeniu arcykapłana Nowego Testamentu:

Chrystus również nie sam według własnego uznania zdobył sobie sławę przez to, że stał się arcykapłanem. Uczynił to Ten, który powiedział do Niego: Jesteś moim Synem. Ja dziś Ciebie zrodziłem. (Hbr. 5:5, BWP)

Zrodzenie Mesjasza i Arcykapłana Nowego Testamentu nie nastąpiło przed stworzeniem świata, lecz te mesjańskie przepowiednie wypełniły się w czasie teraźniejszym, gdy Mesjasz zgodnie z obietnicą został zrodzony przez moc Bożą na świat. (Zach. 6:12-13; Dzieje Ap. 13:23, BT). Pismo mówi, że Chrystus pełni urząd arcykapłana dopiero po złożeniu odkupieńczej ofiary i przelaniu swojej krwi za grzechy świata:

“… a wiadomo przecież, że pojawił się właśnie teraz u kresu czasów, i to jeden raz tylko, żeby zgładzić grzechy ludzkie przez ofiarę, jaką złożył z samego siebie. (Hbr 9:26 , BWP)

“Otóż, gdyby był na ziemi, nie byłby kapłanem, …“ (Hebr. 8:4, BW).

„Takiego to przystało nam mieć arcykapłana, świętego, niewinnego, nieskalanego, odłączonego od grzeszników i wywyższonego nad niebiosa; (Hebr. 7:26, BW)

Śmiertelność ziemskich arcykapłanów
Melchizedek był człowiekiem, który umarł, lecz o jego śmierci Pismo Święte nie sprawozdaje, i z tego powodu jego kapłaństwo było nie skończone. Zasadnicza różnica pomiędzy kapłaństwem Melchizedeka, jak też porządku Lewiego polegała na tym, że zarówno Melchizedek jak też kapłani porządku Lewiego umierali, dlatego ich kapłaństwo nie mogło być doskonałe, natomiast kapłaństwo Chrystusa nigdy się nie skończy ponieważ on został przez Boga Ojca wskrzeszony do życia wiecznego:

“gdy tamtych wielu było kapłanami, gdyż śmierć nie zezwalała im trwać przy życiu, Ten właśnie, ponieważ trwa na wieki, ma kapłaństwo nieprzemijające. (Hebr 7: 23-24 BT)

Wyższość kapłaństwa Chrystusa nad kapłaństwem ziemskim
Kapłaństwo Melchizedeka zostało porównane do kapłaństwa Chrystusowego, jednak autor listu do Hebrajczyków ukazuje wyższość kapłaństwa Chrstusa nad ziemskim kapłaństwem Melchizedeka oraz Aarona. Kapłani ziemscy stawali się kapłanami bez przysięgi, natomiast Chrystus Pan został arcykapłanem przez przysięgę:

Tym więcej, iż stało się to nie bez złożenia przysięgi. Gdy bowiem tamci bez przysięgi stawali się kapłanami, Ten właśnie przez przysięgę Tego, który do Niego powiedział: Poprzysiągł Pan, a nie będzie żałował: Ty jesteś kapłanem na wieki. (Hbr. 7:20-21)

Tylko Jezus Chrystus został powołany na urzad arcykapłana przez samego Boga Izraela Jahwe przez przysięgę:

Przysiągł Pan [ Jahwe ] , a nie będzie tego żałował, mówiąc: Tyś jest kapłanem na wieki według porządku Melchisedechowego.  (Psalm 110:4)

Nieosiągalną doskonałością Chrystusowego kapłaństwa jest to, że kapłani ziemscy musieli najpierw składać ofiary na własne oczyszczenie, a następnie na oczyszczenie ludu, natomiast Chrystus Pan, będąc bez grzechu przelał własną krew na odkupienie świata:

“… takiego, który nie jest obowiązany, jak inni arcykapłani, do składania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczynił raz na zawsze, ofiarując samego siebie.  (Hebr. 7:27)

I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu,  (Obj. 5:9 BW).

Czy Chrystus jest Bogiem ponad wszystko? (Rz 9:5)

Wielu studentów Biblii jest głęboko przekonanych, że Jezus jest prawdziwym Bogiem. W tym przekonaniu utwierdza ich tekst z listu do Rzymian 9:5, który we wszyskich przekładach Biblii tak został sformułowany, jakoby Paweł uczył o tym, że Chrystus jest Bogiem ponad wszystko:

„Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen“  (Rz. 9:5 BT).

Wielu czytelników Biblii nie przypuszcza, że ten tekst jest zmanipulowany i że jego wypowiedź jest całkowicie przeciwna nauczaniu apostoła Pawła, który w innych swoich pismach mówi o Jezusie i jego tożsamości. Nigdzie Paweł nie mówi tego, że Chrystus jest: Błogosławionym Bogiem ponad wszystko”.

Przyczyną błędnego przetłumaczenia tej frazy jest to, że greckie rękopisy były pisane jednym ciągiem bez znaków przestankowych, dlatego tłumacze o trynitarnym przekonaniu, tak stawiali znaki przestankowe, jak im to sugerowało ich własne trynitarne zrozumienie.

Aby właściwie zrozumieć, co Paweł powiedział w Rz 9:5, należy zapoznać się z innymi paralelnymi jego wypowiedziami na temat istoty Boga Ojca 0raz Mesjasza syna Ojca.  Apostoł Paweł jako Żyd stosował biblijną nomenklaturę odnośnie Najwyższego Boga, (Ps 41:14 Ps 72:18 BT). We wszystkich swoich wypowiedziach Paweł czyni zawsze wyraźną różnicę pomiedzy Bogiem Ojcem a jego synem Chrystusem. Żydzi wyrażając się o Najwyższym Bogu rzadko używali własnego imienia Bożego, lecz mówiąc o Bogu używali przymiotnika: “Błogosławionego”, lub “Świętego”,  i tak też  mówi o Najwyższym Bogu arcykapłan Kajfasz podczas przesłuchania Jezusa:

Lecz On milczał i nic nie odpowiedział. Najwyższy kapłan zapytał Go ponownie: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego? (Mk 14:61).

Przymiotnik „błogosławiony“ gr. eulogetou (εὐλογητοῦ) został osiem razy użyty w Nowym Testamencie i tylko w odniesieniu do Boga Ojca:

Błogosławiony (eulogetou) Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i dokonał jego odkupienia, I wzbudził nam mocarnego Zbawiciela w domu Dawida sługi swego“   (Łk 1:68-69).

Wyraz eulogetos w nomenklaturze Pawła jest używany tylko w odniesieniu do Boga Ojca, i nigdy nie został przez Pawła użyty w odniesieniu do Mesjasza Syna Bożego:

„ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony (eulogetos) na wieki. Amen.“   (Rz 1:25).

„Błogosławiony (eulogetos) Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy“    (2Ko 1:3).

„Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ten, który jest błogosławiony (eulogetos) na wieki, wie, że nie kłamię“ 2Ko 11:31.

„Niech będzie błogosławiony (eulogetos) Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie“      (Ef 1:3).

Powyższe teksty dowodzą, że błogosławionym Bogiem dla apostoła Pawła jest jedynie Bóg Ojciec, lecz tłumacze Biblii uczynili z jednorodzonego syna Ojca i Pomazańca Bożego, ponad wszystkim  „błogosławionego Boga“. Apostoł Paweł nie jest w swojej nauce odosobniony, dokładnie tak samo uczy apostoł Piotr, dla którego błogosławionym Bogiem jest tylko Bóg, i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa:

„Niech będzie błogosławiony (eulogetos) Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim wielkim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei“   (1Pt 1:3).

Dla apostołów Piotra i Pawła błogsławionym Bogiem i ojcem naszego Pana Jezusa jest tylko niebieski Ojciec, lecz apologeci trynitarni wmawiają, maluczkim, że apostoł Paweł w liście do Rzymian 9:5 uczynił wyjątek i nazwał Mesjasza nie tylko błogosławionym Bogiem , lecz także Bogiem ponad wszystko. Chrystus Pawła nie jest Bogiem ponad wszystko i nauka o Trójcy w listach apostoła Pawła nie występuje, a jednym Ojcem i Bogiem wszystkich ludzi, był dla Pawła jedynie Bóg Ojciec:

„ „jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich“   (Ef 4:6 BW).

Nauka Pawła o jedynym i błogosławionym Bogu:  „Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista! Amen“   (1Tym 6:15-16 BT).

Rzymian 9:5, według trynitarnego przekładu stoi w rażącej sprzeczności z wiarą i nauką natchnionych autorów Pisma, dla których istniał tylko jeden Bóg: Czyż nie mamy wszyscy jednego Ojca? Czyż nie stworzył nas jeden Bóg? Dlaczego oszukujemy jeden drugiego, znieważając przymierze naszych przodków? (Mal 2:10)

Izraelici jako naród przez Boga wybrany mają szczególne powody chwalenia Boga, ponieważ zostali przez niego obdarzeni wielkimi przywilejami, do których należy: wybranie Abrahama, którego potomkiem jest Chrystus.

Izraelitom Bóg objawił przez proroków prawdę o prawdziwej wierze i służbie Bogu.  Izraelitom  Bóg objawił swoje święte i wieczne prawo miłości. Izraelitom Bóg objawił i zawierzył wszystkie obietnice Ewangelii Bożej.  Z Izraela pochodzi Zbawiciel świata Jezus, i ponad tym wszystkim, stoi jedyny i ,błogosławiony na wieki Bóg:

Z nich są patriarchowie i z nich wywodzi się Chrystus według rodowodu. Bóg, który jest ponad (tym) wszystkim, niech będzie błogosławiony na wieki. Amen.  (Rzym 9:5, przekład własny Szołtysek)

 

Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym Ojcem

Chrystus Pan nakazał swoim naśladowcom, aby żadnego człowieka nie obdarzać boską czcią i nie uznawać ojcem religii, decydującym w co należy wierzyć, ponieważ jedynym nieomylnym autorytetem w kwestii wiary i zbawienia jest Bóg:

„Każde dobro jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępuje z góry, od Ojca światłości, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności” (Jak 1:17).

Prawdziwą światłością oświecającego każdego człowieka jest Jezus Chrystus: „Ja przyszed łem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności.” (Ew. Jana 12:46)

Naśladowcy Jezusa Chrystusa czynią wolę Ojca, który jest w niebie (Mat 7,21), a przez wiarę w jego Syna stają się synami Boga Ojca (Gal 3:26). Świat nie poznał Boga Ojca (Jan 17,25), dlatego dzieci Boże zmuszene są odłączyć się od tych co zamiast Boga czczą stworzenie;

Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami – mówi Pan Wszechmogący” (2 Kor 6:17-18 BT)

Boga Ojca nie można czcić według nauk i dogmatów ludzkich (Mar 7,7), lecz jedynie zgodnie z jego wolą objawioną w Piśmie Świętym. (Jan 4, 23-24), Bóg jest miłością, dlatego czcić Boga znaczy miłować ludzi (1Jan 4,7-8), co można okazać tylko przez stosowanie się do przykazań Bożych (Jan 15, 8-10). Kto nie czci Boga Ojca w duchu, to znaczy przez posłuszeństwo jego przykazaniom, zabraniającym czcić obrazy, ten nie czci Boga wcale, gdyż Bóg jest duchem i nie można go czcić przez adorowanie obrazów i figur, ani przez odprawianie ceremonii mszy świętej i składanie Bogu ofiar, lecz jedynie przez posłuszeństwo jego woli objawionej w świętym dekalogu:

Miłość zaś polega na tym, abyśmy postępowali według Jego przykazań. Jest to przykazanie, o jakim słyszeliście od początku, że według niego macie postępować. Każdy kto wybiega zbyt naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto trwa w nauce (Chrystusa), ten ma i Ojca , i Syna”  (2 Jan 6)

Zadaniem Jezusa Chrystusa na ziemi było objawienie ludziom woli Ojca niebieskiego (Jan 6,40). Jezus zrodzony przez Ducha Bożego przyszedł na świat, aby wszystko naprawić i uchronić rodzinę ludzką z przekleństwa grzechu, którym jest śmierć i wieczny niebyt:

„Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga” (Jan 16,27).

Jezus jako nowy Adam przyszedł w imieniu Ojca, przeto ci co w Chrystusa wierzą, chrzczą się w Jego imię i zawierają z Bogiem Ojcem nowe przymierze (Hebr 8,10-11), i stają się uczniami Boga Ojca. (Jan 6,45). Nie uznawają więc dzieci Boże żadnego autorytetu ziemskiego w sprawach wiary, jak tylko Jezusa Chrystusa, którego Ojciec posłał, jako swojego proroka, natchnionego Duchem Ojca. Jedynie ten, który przez Boga Ojca został zrodzony opowidział nam o Ojcu (Ew. Jana 12:-49-50). Dla chrześcijan istnieje tylko jedno ojcostwo i jedno synostwo, które od Boga pochodzi (Ef 3:14-15). Dlatego dzieci Boże nie zginają kolan przed człowiekiem, który ośmiela się zwać „ojcem świętym” i przywłaszcza sobie chwałę, która jedynie Bogu Ojcu się należy:

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. (Ef 1,3).

Apostoł Piotr poleca wierzącym, aby czcić tylko tego, który w synu swoim okazał światu swoje miłosierdzie:

„Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On w swoim miłosierdziu przez powstanie z martwych Jezusa Chrystusa na nowo zrodził nas do żywej nadziei” (1Piotr 1,3)

Przywłaszczenie sobie przez biskupa Rzymu tytułu: „Ojciec święty”, jest zaparciem się Chrystusa i pokory panującej wśród apostołów. Kto został przez Boga do służby w Kościele Boga żywego powołany, temu jest wywyższenie i rywalizacja o pierwszeństwo całkowicie obca:

„Nie tak ma być między wami; ale ktokolwiek by chciał między wami być wielki, niech będzie sługą waszym. I ktokolwiek by chciał być między wami pierwszy, niech będzie sługą waszym” (Mt 20:26-27 Bw).

Chrystus Pan nie ustanowił w pośród swojej trzody żadnej hierarchicznej władzy na czele z papieżem, o czym pouczył nas apostoł Paweł:

„I on ustanowił jednych apostołami, innych prorokami, innych ewangelistami, innych pasterzami i nauczycielami” (Ef 4:11).

Do sprawowania urzędów w Kościele Bożym powoływał sam Bóg, obdarzając powołanych specjalnym darem łaski, gr. χαρισμα (charisma). Daru Ducha Świętego uzdalniającego do pełnienia posługi w Kościele Bożym nie można było kupić za pieniądze (Dzieje Ap 8,20), jak to praktykowano jeszcze do niedawna w Kościele rzymskokatolickim, ponieważ o tym, komu ten charyzmatyczny dar łaski miał być udzielony decydował tylko Bóg:

„Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla (wspólnego) dobra. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak jak chce” 1Kor 12:4-7.11 BT.

W apostolskiej wspólnocie sprawowane były różne posługi do budowania „Ciała Chrystusowego” (Ef 4:11-12), Pismo Święte wyszczególnia wszystkie z tych posług, a nawet te najbardziej proste (1Kor 12:8-10 BW), lecz nigdzie nie wymienia tak ważnej funkcji, rzekomo przez Chrystusa ustanowionej, jaką jest „Prymat Piotra” sprawowany w Kościele rzymskim:

„I mianowicie niektórych Bóg postanowił w kościele: najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, następnie dar mocy, potem dary uzdrawiania, wspomagania, rządzenia, różności języków, tłumaczenia mów” (1Kor 12:28 BW)

W księdze Dziejów Apostolskich opisane są dzieje i rozwój Kościoła Bożego na przestrzeni około 30-tu lat po wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa, i nie znajdujemy w tej księdze ani jednej wzmianki o Piotrze, jako „opoce” na której budowany miał być Kościoł Boży. Działalność misyjna Piotra, jest w Piśmie Świętym szeroko opisana, lecz o jego rzekomej kierowniczej roli w apostolskim Kościele pisarze Nowego Testamentu nie wspominają ani jednym słowem. Dary Ducha Świętego były udzielane w celu wykonywania posługi duszpasterskiej i nie miały charekteru władzy: wykonawczej, ustawodawczej, sądowniczej, ani też politycznej. Dlatego Chrystus Pan, ze szczególnym naciskiem polecił swoim naśladowcom, aby nie pozwalali tytułować się przywódcami:

”Ani nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami, gdyż jeden jest przewodnik wasz, Chrystus” (Mat 23,10).

Występujący w tym wierszu grecki wyraz: kathegetes (καθηγετης) znaczy „przewodnik” odnoszący się do przywództwa, co trafnie oddaje język niemiecki słowami: Führer“ oraz Hegemonie“. Chrystus Pan oświadczył kategorycznie swoim uczniom, że jego Kościół nie będzie rządzony według praw tego świata:

„A on rzekł do nich: Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy przyjmują nazwę dobroczyńców (Łuk 22,25), lecz „Nie tak będzie między wami” (Mat 20,26)

„Nie tak będzie między wami” powiedział Chrystus Pan do swoich uczniów. To zarządzenie Chrystusa zostało przez rzekomych następców Piotra odrzucone i podeptane, gdyż od czasów cesarza Konstantyna Kościół rzymskokatolicki jest królestwem rządzonym według praw tego świata. Odstępstwo rozpoczęło się w IV. wieku, gdy sukcesję po cesarzu Konstantynie przejęli biskupi Rzymu, którzy po przeniesieniu stolicy cesarstwa przez cesarza do Konstantynopola, zgłosili pretensję do cesarskiego tytułu „Pontifex Maximus„ i przyjęli go ze wszystkimi przysługującymi mu honorami, jako władcy świeccy, i jako kapłani pogańskiej religii Rzymu. Chrystus Pan powiedział do swoich uczniów: nie tak będzie między wami  ,lecz ci rzekomi następcy Chrystusa sięgnęli po władzę nad całą ziemią i włożyli na swoje głowy nie tylko pojedynczą, lecz potrójną koronę, a tym, którzy odważyli się zakwestionować ich roszczenia, wyklinali i grozili ogniem piekelnym (patrz dictatus papae).

Chrystus Pan powiedział do uczniów;  nie zdobywajcie złota ani srebra …” (Mat 10,9), a oni oślepieni rządzą bogactwa wyklinali królów sprzeciwiających się ich nieumiarkowanej żądzy bgactwa. Chrystus nakazał swoim uczniom, aby się strzegli, i nie odważyli się z dobrodziejstw świętej Ewangelii uczynić procederu handlu i zysku:

„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”  (Mat 10,8), a oni łaskę i miłosierdzie Boga Ojca sprzedawają za pieniądze, i handlują odpuszczeniem grzechów.

Papieże przeniknięci rządzą bogactwa i władzy, pod pretekstem obrony wiary katolickiej, zwoływali rycerstwo katolickiej Europy, i organizowali wyprawy krzyżowe. Tym zaś, którzy w tych wyprawach brali udział, gwarantowali i obiecywali sowitą zapłatę, i dorzywotne odpuszczenie grzechów. Taką pseudo ewangelię głosili przez wiele wieków. Ci „święci ojcowie”, są odpowiedzialni za śmierć niezliczonej rzeszy istnień ludzkich, i za niesłychany ogrom cierpień, jakie oni w imieniu Boga i Chrystusa zadali ludziom, Oni swoimi haniebnymi czynami zniesławiali imię Boga Ojca, oraz jego Syna Jezusa Chrystusa, i zamiast głosić ewangelię miłości teroryzowali świat i straszyli narody ogniem piekelnym. Wyklinali, skazywali ludzi na wygnanie i śmierć, a ich szczególnym osiągnięciem jest powołanie świętej Inkwizycji, której udzielili swojego ojcowskiego błogosławieństwa. Papieże swoimi grzechami wołającymi o pomstę Bożą do nieba zhańbili imię Boga i jego Ewangelię. Oni nazwali siebie zastępcami Chrystusa na ziemi ,„VICARIVS FILII DIE” i zwiedli narody do czczenia obrazów i uprawiania bałwochwalstwa.

O mającej się w kościele Chrystusa pojawić się odstępczej mocy, nazwanej „człowiekiem grzechu”, oraz „synem zatracenia” przepowiadali prorocy i apostołowie:

”Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem” 2 Tes 2:3-4 BT.

Żadna ziemska władza na świecie tak się nie wywyższyła, jak rzekomi następcy Chrystusa, którzy przywłaszyli sobie władzę samego Boga Ojca i żądają dla siebie boskiej i ojcowskiej czci. Umiłowany uczeń Pana Jezusa Jan, przestrzegał wiernych, że Antychryst przyjdzie do Kościoła Bożego (1Jan 2,18), lecz jego przestrogi nie uchroniły ludu Bożego przed zwiedzeniem, Dz 2:,28-30; Ap 2:12-17. Haniebne uczynki papieskich ojców znane są całemu światu, lecz pozorni chrześcijanie zamykają na te fakty oczy i popierają ten religijny system (2Tes 2:11-12), i tym narażają siebie na przyszły gniew Boży i utratę zbawienia, (2Tes 1,8)

Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. Lecz my zawsze winniśmy dziękować Bogu za was, bracia umiłowani przez Pana, że wybrał was Bóg do zbawienia jako pierwociny przez uświęcenie Ducha i wiarę w prawdę. (2 List do Tesaloniczan 2:11-13, BT))

Objawem religijnej ciemności i kompletnej nieznajomości Pisma Świętego przez katolików, jest oddawanie boskiej czci Ojcu Świętemu Janowi-Pawłu II, który zezwalał na to, aby ludzie upadali przed nim na kolana i oddawali mu boską cześć. Czyżby papieżowi nie znane były słowa Chrystusa Pana, że cześć i chwała należy się wyłącznie Bogu Ojcu? Tego papież nie nauczył się od apostoła Piotra, ponieważ on nigdy, by na coś takiego nie zezwolił, (Dzieje Ap 10:26). Tego nie nauczył się też papież od anioła Bożego, który stanowczo wzbraniał się przyjąć pokłon od Jana, Ap 17:10. Czcić papieża jak Boga i padać przed nim na kolana, jak to czyni lud katolicki, jest bałwochwalstwem, i nie ma z Chrystusową religią nic wspólnego. Kto modli się do zmarłego człowieka o wstawiennnictwo przed Bogiem, ten popełnia grzech bałwochwalstwa, przestępując przykazanie Boże, i jawnie znieważa swego Stwórcę:

„abyście nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej podobiznę mężczyzny lub kobiety“ (5 Mojż 4, 16).

Cóż to za chrześcijanie, że nie wiedzą jak Chrystus uczył swoich naśladowców czcić Boga Ojca ?

Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!” (Mat 6,9).

Cześć i uwielbienie oddawane zmarłemu papieżowi Janowi Pawłowi jest świadectwem kompletnej ignorancji nauki Chrystusa przez katolików. Tak samo modlili się poganie do swoich bożków, których sami sobie uczynili, przypisując im boskie atrybuty, co oczywiście było złudą i zabobonem. Tak jak dawniej poganie żądali włączenia swoich idoli do rzymskiego panteonu bogów, (świętych) tak samo lud katolicki, domaga się, aby papież Jan-Paweł II został niezwłocznie kanonizowany i wyniesiony na ołtarze. Dlaczego to robią, dlaczego uciekają się do ludzkich idolów, dlaczego nie wierzą w pośrednictwo Chrystusa? Dlaczego modlą się do śmiertelnego człowieka, który spoczywa w grobie i proszą go, aby się za nimi przed obliczem Boga wstawiał ? Czyżby nie słyszeli i nie czytali tych jasnych słów Pisma Świętego:

„Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus” (1Tym 2:5 BT).

Tylko przez Chrystusa, który zmartwychwstał i został wywyższony na prawicę Bożą, dzieci Boże mają przystęp do Boga Ojca (Efez 2,18), lecz Kościół katolicki zasłonił pośrednictwo Chrystusa, stawiając na drodze do niego Maryję. W Kościele rzymskokatolickim jedyny Bóg i Ojciec Pana Jezusa, został ogołocony z przynależnej mu chwały, a jedyne pośrednictwo Chrystusa zostało zastąpione pośrednictwem Maryji, rzekomej matki Bożej.

„Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym Ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie”  (Mat 23:9 BT).

 

 

Czym jest „logos” w Janowym prologu?

Wokół Janowego prologu  toczy się już bardzo długo namiętny spór, czym jest „logos” w Janowym prologu. Interpretacja prologu powinna być interpretowana w kontekście biblijnym, ponieważ autorem tego prologu nie jest  jakiś filozof grecki, lecz Izraelita znający doskonale Pisma.  Każdy student Pisma Świętego musi sobie sam wyrobić zdanie czym, albo kim jest Logos w prologu Jana. Apostoł Jan pisząc ten prolog z całą pewnoścą nie miał na myśli więcej bogów, niż tylko jednego Boga, dlatego trynitarna interpretacja prologu jest nadużyciem tego, co miał na myśli apostoł Jan. Nie mógł apostoł Jan pisać o jakiejś rzekomej drugiej osobie Trójcy, ponieważ był Żydem wyznającym monoteizm i odwoływanie się trynitarnych teologów do prologu Jana, jako dowodu istnienia Trójcy oraz preegzystencji Chrystusa jest deformacją nauki apostoła Jana.

Prolog Jana 1:1-2 jest interpretowany w oderwaniu od kontekstu Biblii. (Ks. Izajasza. 43:11-13). „Słowo” w prologu Jana nie jest drugą osobą Trójcy, lecz jest mocą Wszechmogącego Boga. W greckim tekście Janowego prologu czytamy: „kai theos en ho logos“, co znaczy, że nie jakiś inny Bóg był tym „słowem”, lecz logos, czyli  słowo Boga Ojca było tym słowem:

Wtedy Bóg rzekł: „Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość”. (Rodzaju 1:3) Wyrzeczone słowo Wszechmogącego Boga jest Duchem przez którego wszystko się stało. Jeżeli we wszystkich bibliach świata (Ew. Jana 1:1) jest napisane: A Bogiem był Logos (Słowo) i wszystko przez logos powstało, to dlaczego trynitarne chrześcijaństwo w to nie wierzy? Jeżeli pierwsze zdanie Pisma Świętego mówi, że: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” , to jest oczywiste, że niebo i ziemię stworzył Pan Bóg przez swoje wszechmocne słowo „logos”, lecz trynitaryzm dopatruje się, że tym „logos” jest druga osoba Trójcy Bóg-Syn.  Jeżeli pierwsze zdanie Biblii mówi, że „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” , to skąd nagle trynitarienie dopatrzyli się w prologu Jana drugiego Bóga, „Logosa – stworzyciela”?  Apostoł Jan był czcicielem jedynego Boga Ojca, tak samo jak czcicielem Boga Ojca był Pan Jezus, (Ew. Jana 8:49), który uczynił uczonym w piśmie zarzut, że nie oddają czci jedynemu Bogu:

Jakże możecie wierzyć wy, którzy nawzajem od siebie przyjmujecie chwałę, a nie szukacie chwały pochodzącej od tego, który jedynie jest Bogiem? (Ew. Jana 5:44, BW)

Skąd nagle według interpretacji trynitarian, pojawia się w prologu drugi Bóg Trójcy? Ten drugi Bóg, którego dopatrzyli się w prologu tranitarianie jest równy Bogu Ojcu, i świat rzekomo przez niego został stworzony, o czym Mojżesz i prorocy nic nie wiedzą. Apostoł Jan w prologu objawił wielką prawdę Ewangelii Bożej, że tak jak wszystko zostało powołane do bytu przez słowo Wszechmogącego Boga (Ks. Malachiasza 2:10), tak też zbawienie świata stało się przez Logos, czyli przez słowo Jahwe, które próżno się nie wraca:

„… tak słowo raz wypowiedziane, do mych ust już nie wraca, póki nie spowoduje skutków i tego, co chciałem, i nie wypełni swego posłannictwa. (Ks Izajasza 55:11)

Tak jak wszystko zostało powołane do bytu przez wszechmocne słowo Boże, (List do Hebrajczyków 11:3, BT; 2 List Piotra 3:5, BW), tak samo też zbawienie świata dokonane zostało przez wszechmocne słowo Jahwe Zastpów.

Ja od początku zwiastowałem to, co będzie, i z dawna to, co jeszcze się nie stało. Ja wypowiadam swój zamysł, i spełnia się on, i dokonuję wszystkiego, czego chcę. Przywołuję ze Wschodu ptaka drapieżnego, a z ziemi dalekiej męża, który wykona mój zamysł; jak powiedziałem, tak to wykonuję, jak postanowiłem, tak to czynię. (Ks. Izajasza 46:10-11, BW)

Jahwe Zastępów postanowił ród ludzki wybawić przed wieczną zagładą, tę obietnicę Bóg uczynił tysiącom pokoleń ludzkich już w czasie zaprzeszłym, (1 Ks. Kronik 16:15), i ten swój zamiar Jahwe Zastępów objawił Abrahamowi:

„… a Jahwe mówił sobie: czyż miałbym zataić przed Abrahamem to, co zamierzam uczynić? Przecież ma się on stać ojcem wielkiego i potężnego narodu, i przez niego otrzymają błogosławieństwo wszystkie ludy ziemi” (Ks. Rodzaju 18:17-18, BT II)

Obietnica jaką Bóg uczynił światu w nasieniu Abrahama, była od wieków i rodzajów zakryta (Kol 1:26; List do Rzymian 16:25), lecz gdy wypełnił się czas (Gal 4:4), to słowo obietnicy (logos) tało się rzeczywistością i Chrystus Pan narodził się na świat:

A Słowo stało się człowiekiem i zamieszkało między nami, i widzieliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką otrzymał od Ojca Jednorodzony, pełen łaski i prawdy. (Ew. Jana 1:14, BP)

Czy Logos-słowo, które  było Bogiem Jahwe stało się drugim Bogiem? To nie druga osoba Trójcy „Bóg-Syn” stał się ciałem, lecz słowo obietnicy Bożej  stało się „ciałem” i Jezus zrodzony z dziewicy Marii narodził się na świat, jako Jednorodzony Syn Boży.

Trynitarny wykład, że logos-słowo w prologu Jana jest drugim Bogiem Trójcy, przez którego świat został stworzony, nie jest nauką Biblii, lecz jest deformacją nauki apostoła Jana. Trynitarni teolodzy wykręcają prolog przypisując Janowi, że uczy o istnieniu dwóch Bogów.  Jan w pełni identyfikował się z nauką Pana Jezusa, który, wyjaśnił Magdalenie w sposób nie budzący najmniejszej wątpliwości, że jego Bogiem oraz  Bogiem jego braci, jest Bóg Ojciec:

Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. (Ew. Jana 20:17, BT)

Kościół rzymskokatolicki w wyznaniu Nicejsko-Konstantynopolitańskim (381), zapiera się Chrystusa Nazareńskiego, zrodzonego w Betlejem. Katolickich interpretatorów prologu Jana, całkowicie dyskwalifikuje trynitarny politeizm, potępiony przez Pismo Święte, jako grzech bałwochwalstwa. Mesjańskie proroctwa przepowiadały, że Mesjasz Syn Boży będzie pochodził spośród braci Izraela (Ks. Pwt 5:18:15), dlatego trynitarna interpretacja prologu, że Jezus Syn Boży jest drugą osobą Trójcy, zrodzoną przed wszystkimi wiekami jest wielkim religijnym oszustwem, w które wierzy wiele chrześcijan. Katolicki dogmat że, Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa jest Bogiem trójjedynym, istniejącym jako trzy egzystencje, zwane, hypostazami”, nie jest nauką Pisma Świętego.

Znaczenie słowa Logos w Starym Testamencie:  W Piśmie Świętym „słowo” znaczy o wiele więcej niź tylko zbiór dźwięków o okryślonym znaczeniu. Słowo Boga wychodzące z ust Bożych posiada moc i działanie wykonawcze:

Wtedy Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość. (Rodz 1:3). Przez słowo Pana powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego. (Ps 33:6)

Dowodem obalającym trynitarną filozofię, o twórczej mocy drugiej osoby Trójcy Boga-Syna, który stworzył świat i który stał się człowiekiem, jest fakt, że tego byłego Boga-Logosa potrzeba było po ukrzyżowaniu wskrzesić z martwych, a także to, że tego byłego Boga-Logosa, rzekomego stwórcy świata, potrzeba było wywyższyć ponad wszelką zwierzchność i posadzić po prawicy Boga. Czy byłego „Boga-Logosa można było zdegradować, a następnie posadzić po prawicy Boga?

Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. (List do Efezjan 1:20-21, Biblia Tysiąclecia)

Pierworodny i Jednorodzony Syn Boga Ojca:  Pieczęciami które nie pozwalają sfałszować pochodzenia i początku Jezusa Chrystusa, są biblijne terminy: pierworodny, hebrajskie – bekôr oraz greckie – prōtotokos.

Nowotestamentowe słowo: jednorodzony czyli greckie monogenēs jest niezawodnym weryfikatorem ukazującym prawdziwe pochodzenie Jezusa Chrystusa, który został zrodzony tylko jeden raz i nie przed wszystkimi wiekami, lecz w Betlejem Judzkim, o czym napisał apostoł Jan (Ew Jana 7:42), natomiast prorok Zachariasz prorokował, że Izrael śmierć Mesjasza opłakiwać będzie jako utratę jedynaka i jako utratę pierworodnego Syna:

Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym. (Ks. Zachariasza 12:10, BT)

Słowo bekôr pochodzi z wielowiekowej kultury starego Izraela, w którym pierworództwo miało bardzo ważne socjalne znaczenie. Bekôr znaczy “pierwszy syn“, i to słowo nie posiadało w hebrajskim języku ontologicznego znaczenia, jak twierdzą trynitarni teolodzy, aby zaciemnić i zagmatwać jego biblijne znaczenie. Słowo bekôr wyklucza istnienie dwóch pierworodnych synów, ponieważ tylko pierworodny syn jest dziedzicem i tylko jemu należy się spadek po ojcu, (Ew. Mateusza 21:38). Bóg Ojciec nie posiada dwóch pierworodnych synów, jednego zrodzonego rzekomo przed wszystkimi wiekami, a drugiego zrodzonego w Betlejem.  Tylko ten jeden Syn zrodzony na ziemi, którego widzieli apostołowie jest Jednorodzonym Synem Bożym (Ew. Jana 1.14)

Nicejsko – konstantynopolitańskie wyznanie wiary jest fałszerstwem Ewangelii Bożej ponieważ biblijny termin: jednorodzony odnosi się wyłącznie do stworzeń, a nie do Boga ponieważ, kto jest zrodzony nie jest i nie może być Bogiem. Kwintesencją Ewangelii Bożej jest prawda, że, Bóg tak umiłował świat, że powołał do bytu Jednorodzonego Syna, aby uratować ludzi przed wieczną zagładą:

Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Ew. Jana 3:16, BT)

Trynitarni egzegeci Pisma Świętego, aby poprzeć trynitarną sofistykę, wzbili się na szczyt absurdu, tłumacząc werset 18 z pierwszego rozdziału ewangelii Jana, że Bóg dla zbawienia świata zrodził na świat Boga. Sformułowanie: “Ten Jednorodzony Bóg“ (Ew. Jana 1:18, BT), jest absurdem, ponieważ Bóg nie może być zrodzony, gdyż jest bez początku. Mesjańskie przepowiednie demaskują konstantynopolitańskie wyznanie wiary o zrodzeniu Pana Jezusa Chrystusa przed wszystkimi wiekami, jako nonsens, ponieważ przepowiadać kogoś w mesjańskich proroctwach, jako kogoś, kto już od wieczności rzekomo egzystuje, jako druga osoba Trójcy, jest niedorzecznością. Apostoł Paweł napisał, że gdy nadszedł przez Boga przewidziany czas Bóg posłał, czyli zrodził swego Syna, który narodził się z niewiasty:

Lecz kiedy nadeszła [z dawna określona] pełnia czasu, posłał Bóg Syna swego, który narodził się z niewiasty i był poddany przepisom Prawa [żydowskiego]  (List do Galatów 4:4, BWP)

Bóg sam wskazał kto jest jego Jednorodzonym Synem, i nie miały tego objawić dopiero w puźniejszych wiekach katolickie sobory, lecz Pismo objawia, że umiłowanym synem Boga Ojca jest Jezus z Nazaretu:

Jego sam Bóg Ojciec obdarzył czcią i chwałą, kiedy to dał się słyszeć głos pochodzący od Majestatu Bożego: Oto Syn mój miły, w którym znalazłem upodobanie. To myśmy słyszeli ten głos z nieba, będąc razem z Nim na górze świętej. (2 List Piotra 1:17-18).

Bóg przez swoich posłańców proroków obwieścił światu, że jego Jednorodzonym Synem jest Jezus zrodzony w Betlejem Judzkim. Mesjańskie przepowiednie proroków demaskują trynitarny dogmat o zrodzeniu Syna Bożego przed wszystkimi wiekami, jako kłamstwo, ponieważ wszystkie proroctwa przepowiadają,  że  Mesjasz Syn Boży narodzi się dopiero w przyszłości:

Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem, …”  (2 Ks. Samuela 7:12-14, BT)

Bóg Najwyższy Jahwe mówi przez proroka: Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem” ta relacja pomiędzy Ojcem a Synem nastąpiła dopiero po nadzwyczajnym poczęciu Marii z Ducha Świętego i narodzeniu się Pierworodnego Syna Bożego. Nie było Syna Bożego, przed stworzeniem świata, ponieważ został dopiero zrodzony z Marii, a Synem Bożym był nazwany dopiero później (Ew. Łukasza 1:35). Nazwanie Jezusa przez Boga Ojca umiłowanym Synem Bożym nastąpiło podczas chrztu, jak też na Górze Przemienienia, czego i świadkami byli uczniowie, Piotr, Jakub i Jan:

„Otrzymał bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki oto głos Go doszedł od wspaniałego Majestatu: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. I słyszeliśmy, jak ten głos doszedł z nieba, kiedy z Nim razem byliśmy na górze świętej.” (2 List Piotra 1:17-18, BT)

Katolicki dogmat, że “Bóg-Logos“ jest drugą osobą Trójcy oraz Pierworodnym Synem Boga Ojca, zrodzonym przed stworzeniem świata, jest oszustwem, w które uwierzyło wiele narodów. Mesjańskie obietnice i narodzenie Mesjasza przepowiadane przez proroków Bożych nie mają z trynitarnym Bogiem, rzekomo „zrodzonym a nie stworzonym” żadnego związku. Mesjasz Pański przepowiedziany przez Pisma jest sługą Bożym i wykonawcą woli Ojca:

Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom, (Ew. Mateusza 12:17-18, Biblia Tysiąclecia)

Bóg Ojciec wywyższył Jezusa swego umiłowanego Syna na prawicę Bożą, dopiero po dokonaniu przez niego odkupienia świata. Przed czasem stworzenia świata nikt nie nosił imienia zacniejszego niż Jezus z Nazaretu, który po odkupieniu rodzaju ludzkiego otrzymał imię zacniejsze od aniołów:

“… dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach i stał się o tyle możniejszym od aniołów, o ile znamienitsze od nich odziedziczył imię. (Hbr 1:3-4, BW)

Autor listu do Habrajczyków napisał, że Bóg Ojciec nigdy do żadnego mieszkańca nieba nie powiedział, że jest jego synem:

Albowiem któremuż kiedy z Aniołów rzekł: Tyś jest syn mój, jam cię dziś spłodził? I zasię: Ja mu będę ojcem, a on mnie będzie synem? (Hbr 1:5, BG)

Nikt przed stworzeniem świata nie nosił imienia Syn Boży, lecz Chrystus Pan to imię odziedziczył wskutek osiągnięcia duchowej harmonii z Bogiem Ojcem (Ew. Jana 10:30)  i przelaniu swojej krwi za swoich braci ludzi:

Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. (List do Filipian 2: 9-10, Biblia Tysiąclecia)

Początek stworzenia [ Kościoła ] Bożego  Aniołowi Kościoła w Laodycei napisz: To mówi Amen, Świadek wierny i prawdomówny, Początek stworzenia Bożego, (Apokalipsa 3:14)

Według trynitarnej wykładni początkiem „Stworzenia Bożego” jest rzekomo „Logos-Bóg” , czyli druga osoba Trójcy przez, którą świat został stworzony, co jest interpretacją całkowicie chybioną, ponieważ zdanie:Początek stworzenia Bożegoodnosi się do Syna Człowieczego, który jest pierwszym człowiekiem bez grzechu oraz pierwszym człowiekiem, który na skutek swojej bezgrzeszności mógł zostać z martwych wskrzeszony, (Dzieje Ap. 2:24) dlatego jest Jezus  początkiem (nowego) „Bożego stworzenia”

On też jest głową ciała, to jest kościoła, który jest początkiem i pierworodnym z umarłych, aby on między wszystkimi przodkował” (List do Kolosan 1:18)

Janowy prolog nie odnosi się do stworzenia świata, „a przez nie (słowo) wszystko się stało, co się stało”, jak interpretują to trynitarni teolodzy, lecz te słowa odnoszą się do zbawienia świata, którego dokonał Jezus Chrystus. Jezus nie przedstawia się kościołowi w Laodycei, jako stwórca, lecz jako ten, który jest pierwszym, z umarłach który zmartwychwstał, czyli jest, „… pierworodnym między wielu braćmi. (List do Rzymian 8:29) Paweł nazywa Jezusa Chrystusa nowym Adamem czyli Pierworodnym Synem Bożym nowego rodu ludzkiego, ponieważ w Jezusie, jako pierwszym człowieku bez grzechu (1List Piotra 2:22), rozpoczyna nowy rozdział rodziny ludzkiej. Pan Jezus jest pierwszym z ludzi, który został z martwych wskrzeszony, (Dzieieje Ap. 26:23; 1 list do Koryntian 15:20. 22-23, BW), dlatego jest nazwany: pierworodnym z umarłych. (Apokalipsa 1:5, BW).

Syn Boży oskarżony o bluźnierstwo?

Wyznawcy Trójcy w argumentacji, że Jezus jest Bogiem, oparli się na fałszywym oskarżeniu Żydów, jakoby Pan Jezus uważał się za Boga, ponieważ Boga nazywał swoim Ojcem:

„Dlatego więc usiłowali Żydzi tym bardziej Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu.” (Ew. Jana 5:18, Biblia Tysiąclecia)

Trynitarni teolodzy nie oparli się na świadectwie największego proroka Jana Chrzciciela, (Ew. Mateusza 11:11), który wydał świadectwo, że Jezus jest przepowiedzianym Mesjaszem i Synem Bożym. lecz oparli się na oszczerstwie uczonych w Piśmie, którzy pomówili Pana Jezusa, że czyni się Bogiem. Pan Jezus za nazwanie Boga swoim ojcem, był zmuszony przed Żydami się usprawiedliwiać. Powołując na Psalm 82, Chrystus odparł kapłanom, że nie popełnił żadnego bluźnierstwa, ponieważ Pismo Święte nazywa również sędziów i królów Izraela „bogami” (elohim) oraz „Synami Bożymi”, a nie może Pismo się mylić:

Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeżeli [Pismo] nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym?” (Ew Jana 10, 34-36 BT).

Trynitarianie, aby mieć dowód, że Jezus jest Bogiem równym Ojcu stanęli po stronie oskarżycieli Jezusa, opierając swoje dowodzenie boskości Jezusa na fałszywym oskarżeniu, i tym samym akceptują oni niesłuszne skazanie Jezusa przez żydowskich przywódców na śmierć (Ew, Mateusza 26:65-66).

Tynitariani teolodzy powinni odpowiedzieć na pytanie: Czy oskarżenie Żydów przeciwko Jezusowi było uzasadnione? Czy rzeczywiście Pan Jezus dopuścił się bluźnierstwa, nazywając Boga swoim ojcem? Nie przypuszczam, ażeby ktokolwiek z wierzących w Jezusa dał twierdzącą odpowiedź, że Żydzi słusznie oskarżyli Pana Jezusa o bluźnierstwo, że czynił się Bogiem:

Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali fałszywego świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić. (Ew. Mateusza 26:59, BT)

Oskarżenie, jakie Żydzi wnieśli przeciwko Jezusowi do procesu sądowego przed Piłatem, było oszczerstwem, które miało brzemienne skutki, ponieważ na podstawie tego oskarżenia Chrystus Pan został skazany na śmierć przez ukrzyżowanie, a przecież Pismo mówi, że Pan Jezus był bez grzechu.  Lecz pomimo tego katoliccy teologowie oparli się na tym fałszywym pomówieniu Żydów, jako argumencie mającym dowodzić, że Pan Jezus jest prawdziwym Bogiem. Interesujące w tym kontekście było stanowisko Piłata, który sprawiedliwie osądził Pana Jezusa, nie dopatrując się w Jezusie żadnej winy, pomimo, że był wyznawcą pogńskiej religii. Mając na uwadze powyższe fakty, nikt z ludzi uważających siebie za wierzących w Pana Jezusa, nie może twierdzić, że Pan Jezus dopuścił się grzechu bluźnierstwa, ponieważ rzekomo uważał się za Boga.

 

Manipulacje w Piśmie Świętym

Chrześcijanie instytucjonalnych kościołów są głęboko przekonani że dogmat o Trójcy posiada grunt biblijny i nie przypuszczają, że ta doktryna została wprowadzona do chrześcijaństwa w czasach po apostolskich pod wpływem której wiele fragmentów Biblii zostało sfałszowanych. Dowody permanentnego faszowania rękopisów Biblii są niezaprzeczalne, ten proceder rozpoczął się gdy chrześcijaństwo stało się religią państwową cesarskiego Rzymu. Na podstawie istniejących jeszcze manuskryptów można dowieść, że kluczowe frazy na których opiera się trynitarna doktryna uległy manipulacji. Można z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że wiele takstów Pisma Świętego zostało pod wpływem i naciskiem trynitarnej doktryny skorumpowanych, a niektóre są zwykłą interpolacją. Wielki wkład do przeróbki biblijnych ksiąg włożył święty katolickiego Kościoła Hieronim, który dokonał rewizji istniejącej już wczśniej łacińskiej wersji Nowego Testamentu zwanej “Itala” (vetus latina). Ponieważ stara wersja Latiny nie harmonozowała z duchem Nicei, Papież Damazy I. (366-384) zlecił Hieronimowi dokonać rewizji starych ksiąg i „zharmonizować” je z nicejskim wyznaniem wiary. Zadanie było niesłychanie trudne i skomplikowane, któremu Hieronim poświęcił 24 lata żmudnej pracy, wymagająej nie tylko poświęcenia, lecz także przełamania własnego sumienia, które nie pozwalało mu ingerować w treść biblijnych ksiąg. Nie chcąc okazać nieposłuszeństwa względem najwyższego biskupa totalitarnej religii, Hieronim postanowił napisać list do ówczesnego papierza Damazego I. w którym wyjaśnia, że nie jest on całkowicie wolny w dokonywaniu przeróbek, i że to przedsięwzięcie jest bardzo ryzykowne, ponieważ greckie manuskrypty, a także vetus latina są w łacińskim świecie szeroko rozpowszechnione, przeto własne pióro należy trzymać na wodzy:

”Ty zmuszasz mię nowe dzieło ze starego stworzyć, i równocześnie sprawować sędziego nad księgami Biblii (łacińskiej), które już długo w całym świecie są rozpowszechnione, i które z autentycznym greckim tekstem się zgadzają. To jest zadanie, które wymaga poświęcenia, i jest niebezpieczne a także zuchwałe , aby innych osądzać i przez to samemu poddany być osądowi; za ingerencję w mowę starców, za odmianę ich sędziwego świata, za przeniesienie ich do wczesnej młodości. Znajdzie się tylko jeden, czy to uczony , czy nie uczony, co moją księgę do ręki wejźmie i stwierdzi, że to, co tu czyta nie odpowiada temu smakowi, co on już jednego razu zasmakował, zacznie wrzeszczeć na całe gardło i łajać mię jako fałszerza i bluźniercę, ponieważ ja tą bezczelność miałem, niektóre rzeczy w starych księgach; zmienić, poprawić albo coś dodać.

Dwa fakty mię uspokajają, które ułatwiają mi tę odrazę i niechęć do mnie wziąść na siebie : po pierwsze, że ty, jesteś najwyższym w randze biskupem, i ty zleciłeś mi to uczynić: po drugie, że moi potwarcy potwierdzić muszą, że w rozbieżnych interpretacjach tekstów trudno jest w prawdę trafić. Jeżeli do łacińskich tekstów powinno się mieć zaufanie, to proszę powiedzieć: Do których? Przecież istnieje wiele form literackich, tak samo jak wiele kopii. Właściwa forma literacka powinna być z porównania wielu kopii ustalona , dlaczego nie zwrócić się zaraz do greckiego oryginału i wszystkie błędy poprawić, powstałe przez niegodnych zaufania tłumaczy, czy przez błędne poprawki odważnych, ale nie kompetentnych krytyków tekstu. (…) Ja mówię o Nowym Testamencie (…) Mateusz, Marek, Łukasz, Jan: one przez nas po porównaniu z greckimi rękopisami – oczywiście ze starymi – zostały na nowo przepracowane. By jednak wielkich odchyleń od treści tekstu łacińskiego, jak to z jego czytania jesteśmy przyzwyczajeni – uniknąć, trzymaliśmy nasze pióro na wodzy, i tylko tam poprawić, gdzie zmiany wydawały się sensowne, wszystko zaś pozostałe zaaprobowaliśmy tak jak było.”

(Łaciński tekst korespondencji Hieronima do papieża Damazego I. cytuje w swoim dziele: J. P. Migne, Patroogiae cursus completus, series Graeca (MPG) 29, Sp. 525 ff.)

Jest udowodnione, że kościół podniesiony w roku 380 do rangi państwowej religii swoją nieograniczoną władzę od samego początku wykorzystał do wpływania na treść biblijnych ksiąg, i ujednolicenia ich z nauką katolicką. Istnieją dowody, że Kościół jako instytucja państwowa z rozkazu cesarza Teodozjusza systymatycznie niszczył stare biblijne manuskrypty. Nie jest dziełem przypadku, że krótko po tym jak Hieronim w Rzymie “ujednolicił” kanon biblijnych ksiąg zwanych Wulgatą, spłonęła w Aleksandrii najwiękasza biblioteka antycznego świata. Hieronim pisał o istnieniu praewangelii Mateusza z całkowicie inną treścią, niż ta, którą znamy z naszej Biblii. Odnośnie mateuszowej Ewangelii istnieje wiele wątpliwości, a zaginięcie prawie wszystkich aramejskich rękopisów z przed IV wieku, o których pisze Papiasz, wzbudza nieufność do aktualnej greckiej wersji, która została sporządzona w IV wieku po Chr. Papiasz pisał o wielu istniejących odpisach i przekładach Ewangelii Mateusza, spośród których niestety nie przetrwała do dnia dziesiejszego żadna wersja, oprócz tej jedynej w jezyku greckim znanej nam dzisiaj. Większość uczonych jest zgodnych, że w tekście znanej nam greckiej wersji ewangelii Mateusza dokonano wielu przeróbek.

Faktem skłaniającym do zachowania daleko idącej ostrożności w traktowaniu Wulgaty, jako wiarygodnego przekładu, jest nienawiść Hieronima do żydowskiej religii, co zupełnie dyskwalifikuje go jako obiektywnego tłumacza żydowskich pism. Szczególną plamą hańbiącą tego uczonego jest jego nietolerancja i nienawiść do inaczej wierzących, a szczególnie do Żydów oraz judaizujących chrześcijan, co osobiście wielokrotnie wyrażał w swoich licznych pismach, które również przyczyniły się do utrwalenia skrajnego antysemityzmu w cesarstwie rzymskim. Hieronim twierdził, że zwyczaje żydowskie zawierają dla chrześcijan zgubę i śmierć. Kto je zachowuje, czy to chrześcijanin pochodzenia żydowskiego czy też pogańskiego, ten jest “Draniem uległym diabłu”. Skrajny antysemityzm Hieronima tkwi w jego komentarzu do księgi Izajasza, w którym wyszydza nadzieję i oczekiwanie Żydów na królestwo Boże. Awersja Hieronima do wszystkiego co było żydowskie osiągnęła swój szczyt w jego oświadczeniu, że eschatologia żydowska, czyli ich nadzieja na przyjście Królestwa Bożego jest kłamstwem. Z elokwencją, lecz w nie okiełzanym tonie deformuje Hieronim inaczej wierzących chrześcijan, nazywając ich: “heretykami” i “świniami” przeznaczonymi do piekła jako “Bydło rzeźne”, których nie należy nazywać chrześcijanami, lecz “diabłami”. Hieronim uczestniczy także w nagonce przeciw Oryginesowi po tym jak uprzednio osobiście przyczynił się do rozpowszechnienia jego nauki na łacińskim zachodzie. Z zachwytem przetłumaczył wiele jego dzieł, nazywając Oryginesa: “największym po apostołach nauczycielem kościoła“, oraz “nieśmiertelnym geniuszem”. Naukę Oryginesa wyznawało wielu wpływowych ojców kościoła, lecz niektóre jego nauki nie odpowiadały nowemu prądowi i nowej religii, znajdującej się pod szczególną opieką cesarzów Rzymu. Gdy ówczesny papież Anastazjusz potępił naukę Oryginesa, a z nim biskupi: Mediolanu, Aleksandrii oraz Jerozolimy, front zmienił także Hieronim, zapierając się bezwstydnie swojego nauczyciela i przez jedną noc zmienił swoje upierzenie, stając się rozjuszonym antyoryginesem.

W kręgu krytyków tekstu Pisma Świętego Hieronim jest pierwszym podejżanym o dokonanie manipulacji w tekście ewangelii Mateusza w rozdziale 16 Mateusza, który jest kompilacją rozdziału 16 oraz 17. Pisma patrystyczne dowodzą, że również trynitarna formuła z Mat 28,19 jest późniejszą interpolacją. W Nowym Testamentcie formuła ta nigdzie więcej nie została powtórzona, pomimo że jest to rzekomo ostatnie testamentalne polecenie Chrystusa pozostawione uczniom. Wątpliwości co do autentyczności trynitarnej formuły z Mat 28,19 potwierdza zachowanie się uczniów, którzy temu rzekomemu rozkazowi Chrystusa nie są posłuszni, i zamiast stosować trynitarną formułę z Mt 28:19, udzielają chrztu tylko w imię Pana Jezusa.

Innym zuchwałym fałszerstwem jast zmiana tekstu zwanego “Protoewanglią” z księgi Rodzaju 3, 15. Hieronim zredagował w swojej Wulgacie własną wersję protoewangelii, według której Maryja zmiażdży głowę Szatanowi. Zdanie: “ono (nasienie niewiasty), zmiażdży ci głowę” Hieronim zamienił na: ipsa conteret “Ona zmiażdży” (Maryja), to znaczy, że nie Chrystus (Gal 3,16), zmiażdżył głowę Szatanowi, lecz dokonała tego Maryja.

To jest oczywiste, że przekłady Biblii wydane przez trynitarne Towarzystwa Biblijne nie są obiektywne, i że tłumacze nie tylko wczytują w oryginalny tekst trynitarne przekonanie, lecz dokonali także licznych interpolacji oraz fałszerstw. Uczciwi ludzie czytający Pismo Święte nie przypuszczają jak perfidnie i bez skrupułów zostali przez uczonych oszukani, i jak ich szczera wiara w Boga została zmanipulowana do wierzenia w fałszywego Boga zwanego Trójcą. Sobór Trydencki w roku 1545 ogłosił “zredagowaną” przez Hieronima Wulgatę za natchnione “Słowo Boże” i obowiązującą regułę wiary i nauczania w Kościele rzymskokatolickim. Tenże sobór nie wspomniał jednak nic o dodatkach i zmianach dokonanaych po śmierci Hieronima, ani też o tym, że Hieronim nie włączył do Wulgaty tak ważnego dla trynitarnej doktryny fragmentu zwanego „Comma Johanneum” (1J 5;7), ponieważ to fałszerstwo powstało dopiero po jego czasie. natomiast do Wulgaty, którą Sobór Trydencki uznał za natchnioną, «Comma Johanneum» dziwnym zbiegem okoliczności został włączony, i takie manipulacje Kościoł katolicki ośmiela się nazywać natchnionym Słowym Bożym. Nie jest dzisiaj już tajemicą, że Rzym cesarski, który po soborze nicejskim samowolnie decydował w co powinni wierzyć chrześcijanie systymatycznie niszczył Manuskrypty, które zostały sporządzone przed Soborem w Nicei (325), dotyczy to też ewangelii Mateusza napisanej w języku hebrajskim. Wielu chrześcijan broni z uporem Nicejskiego wyznania wiary i nie są tego świadomi, że nie bronią prawdy Pisma Świętego, które w wielu miejscach przez rzymskich możnowładców zostało zmanipulowane.

Aneks: Z dużym oporem piszę o tych manipulacjach, ponieważ absolutnie nie chcę podważać zufania do Biblii, którą uważam za Słowo Boże, lecz bezsporne fakty fałszerstwa dokonane przez tłumaczy nie wynikają z obiektywnych przyczyn językowych, lecz są dokonane z przyczyn doktrynalnych. Czytelnicy Biblii muszą się dowiedzieć, że trynitarna doktryna, a także kult maryjny nie mają w Piśmie Świętym potwierdzenia. Rzym cesarski, a także Rzym papieski nie wzdrygali się przed ingerencją w teksty Pisma Świętego, aby umocnić swoje panowanie nad narodami i nad „duszami” maluczkich, grożąc im wiecznym potępieniem w piekelnym ogniu.

 

Czy Syn Człowieczy zstąpił z nieba?

Według żydowskiej, czyli biblijnej zasady wszystko co pochodzi od Boga pochodzi z nieba (List Jakuba 1;17). Syn Boży Jezus nie egzystował na świecie przed poczęciem swojej matki Marii, lecz jego przyjście na świat zainicjował sam Bóg mocą i potęgą swego Ducha. Dla właściwego zrozumienia w jaki sposób Jezus zstąpił z nieba, Paweł w pierwszym liście do Koryntów, uczynił porównanie pomiędzy pierwszym człowiekiem Adamem oraz drugim Adamem Chrystusem.

„Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, drugi Człowiek – z nieba”. (1 list do Koryntian 15:47).

Nie mówi Paweł, że Chrystus Pan dosłownie zstąpił z nieba. Porównanie Adama z Chrystusem, jest porównaniem alegorycznym. Pierwsze stworzenie, którego początkiem jest Adam jest materialne z ziemi , natomiast drugie stworzenie, którym jest Chrystus, jest duchowe z nieba.

Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi,

W Adamie jesteśmy stworzeniami z ziemi, i gdyby Chrystus nas nie wykupił, powrócilibyśmy na zawsze do ziemi (Ks. Rodzaju 3:19), natomiast w Chrystusie jesteśmy nowymi stworzeniami, narodzonemi z ducha (2 list do Koryntian 5:17. Duchowe odrodzenie czyni wierzących w Jezusa obywatelami nieba, (List do Filipian 3:19-20). Pierwszy człowiek Adam jest z ziemi, natomiast drugi człowiek Jezus pochodzi z nieba, i nie dlatego, że dosłownie zstąpił z nieba, lecz dlatego, że Duch Boży czyli sam Bóg jest ojcem Jezusa Syna Bożego (Psalm 22:11), który został ukrztałtowany w łonie Marii:

„I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym”. (Ew. Łukasza 1:35)

Nie mówi Paweł, że Adam jest człowiekiem a Jezus jest Bogiem, ponieważ w takim przypadku nie mógłby Paweł czynić porównania pomiędzy Adamem a Jezusem, gdyby Jezus był Bogiem.

Tranitarianie twierdzą że Jezus dosłownie preegzystował, ponieważ słowa: „który z nieba zstąpił”  tego dowodzą. To „zstąpienie z nieba” nie odnosi się do osoby Mesjasza, lecz do jego misji, do jakiej został przez zrodzenie z Ducha św. powołany. Dosłowna interpretacja tych słów jest błędem, ponieważ to zstąpienie Mesjasza jest alegorią odnoszącą się do Ewangelii Bożej, która jest dla każdego człowieka „chlebem życia”

„I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego”. (Ew. Jana 3:13)

Jezus nazywa siebie chlebem, który zstąpił z nieba, lecz Żydzi gorszyli się z tego, ponieważ rozumowali, że Jezus dosłownie zstąpił z nieba:

Ale Żydzi szemrali przeciwko Niemu, dlatego że powiedział: Jam jest chleb, który z nieba zstąpił. I mówili: Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem. (Ew. Jana 6:40-42, Biblia Tysiąclecia)

Żydzi szemrali ponieważ rozumieli dosłownie, pomimo że w ich języku ta alegoria była powszechnie znana,   gorszyli się żydzi, ponieważ nie chcieli przyjąć nuki Jezusa i uznać, że Jezus jest Mesjaszem, który od Boga wyszedł:

” albowiem sam Ojciec miłuje was, dlatego że wyście mnie umiłowali i uwierzyli, że Ja od Boga wyszedłem. (Ew. Jana 16:27)

Jezus nie wyszedł od Boga, jako Bóg, ponieważ Bóg od nikogo nie wychodzi. Prawdziwy Bóg nie może też być u innego Boga, ponieważ nie ma dwóch Bogów. Chrystus Pan wyszedł od Boga, bo został przez Boga Ojca do bytu powołany i od tego jedynego Boga Ojca życie otrzymał:

Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił (…) Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki.” (Ew. Jana 6:57-58)

Tak jak Izraelici spożywali Paschę, czyli baranka, co uchroniło ich przed zagładą w Egipcie, tak też wszyscy naśladowcy Jezusa muszą spożywać chleb duchowy, darowany światu przez Ojca niebieskiego. Jezus jest chlebem żywym, kto więc  wierzy w Jezusa i przyjmuje jego naukę, ten nie umrze śmiercią wieczną:

„Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze.” (Ew. Jana 6:48-50, BT)

Trynitarna filozofia na te prznośne przykłady się powołuje, dowodząc, że Jezus Mesjasz zstąpił z nieba, gdzie jako Logos i druga osoba Trójcy  “Bóg-Syn“ został rzekomo zrodzony przed wszystkimi wiekami.  „Zstąpienie z nieba” odnosi się do nauki Syna Bożego i zwiastowania Ewangelii, którą Pan Jezus  obwieścił, i nie tylko słowem, lecz całą swoją osobowością, dlatego jest Pan Jezus  dla świata „chlebem życia”, ponieważ on oddał swoje ciało za żywot świata:

 Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił; jeśli kto spożywać będzie ten chleb, żyć będzie na wieki; a chleb, który Ja dam, to ciało moje, które Ja oddam za żywot świata. (Ew. Jana 6:51)

Gdyby  dosłowna trynitarna intrpretacja była prawdą, że Jezus dosłownie zstąpił z nieba, to apostołowie również byliby prawdziwymi Bogami, którzy z nieba zstąpili, ponieważ Pan Jezus powiedział, że tak jak on nie jest z tego świata, tak też jego uczniowie nie są z tego świata:

„Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. (Ew. Jana 17:14). Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata”  (Ew. Jana 17:16).

Tak jak niemożliwością jest dosłownie spożywać ciała Jezusa, tak też Jezus nie zstąpił literalnie z nieba. Słowa Jezusa o zstąpieniu“ z nieba mają duchowe i prznośne znaczenie:

Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. (Ew. Jana 6:63, BT)

Słowa Jezusa: ciało na nic się nie przyda“ nie  odnoszą się do literalnego pojmowania, co jest błędem. Trynitarny dosłowny sposób interpretacji, że Bóg-Logos zstąpił z nieba i wcielił się w Jezusa poczętego w łonie Marii, wprowadził kościoły chrześcijańskie na bezdroża trynitarnej sofistyki i jest przyczyną utraty przez nie prawdziwej Ewangelii. Kolejnym nie do obalenia dowodem, że Bóg-Logos nie zstąpił z nieba jest fakt, że Syn Człowieczy został na Pomazańca Bożego wyświęcony dopiero w czasie chrztu:

„Jan dał takie świadectwo: Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim”. (Ew. Jana 1:32)

Jezus według teologii trynitarnej jest człowiekiem, rzekomo posłanym z nieba, w którego z kolei wcielił się  „Logos-Syn”, posłany z nieba, aby wcielił w Jezusa poczętego w łonie Marii, aby przez inkarnację narodzić się Bogiem i człowiekiem w jednej osobie. To byłby absurd, że przedwieczny „Bóg-Logos” trzecia osoba Trójcy „Bóg Duch Święty” zstąpił na drugą osobę Trójcy „Boga-Syna”. To, że Jezus został posłany przez Boga nie mówi o tym, gdzie był ten wyjściowy punkt wysłania, ponieważ to Boże „Posłanie“ nie odnosi się do przebycia jakiejś odległości i przybycia do celu, lecz to Boże posłanie jest wypełnieniem posłannictwa zleconego przez Boga. Wszyscy prorocy od Mojżesza aż do Jonasza byli posłańcami Bożymi i byli przez Boga posłani, lecz to nie znaczy, że oni przed posłaniem preegzystowali w niebie. Posłańcami Bożymi są ci, którzy są natchnieni Duchem Bożym, (Ks. Izajasza 61:1-2: 2 List Piotra 1:21, BG). Tak było również z Janem Chrzcicielem, kóry był posłany przez Boga:

„Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię”. (Ew. Jana 1:6).

Także Jan Chrzciciel nie przyszedł od Boga z nieba, lecz to posłanie jest duchowym powołaniem przez Ducha Bożego, który inspirował Jana Chrzciciela do wypełnienia zleconej mu przez Boga misji:

„Ja Go nie znałem, ale Ten, który mnie posłał chrzcić wodą, rzekł mi: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i pozostającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. (Ew. Jana 1:33, Biblia Poznańska)

Genealogia Jezusa sporządzona przez Mateusza mówi, że Jezus jest biologicznym potomkiem Abrahama i Dawida:

„Księga o rodzie Jezusa Chrystusa, syna Dawidowego, syna Abrahamowego. Abraham spłodził (gennao) Izaaka, a Izaak spłodził gennao) Jakóba, a Jakób spłodził (gennao) Judę, i braci jego”. (Ew. Mateusza 1:1-2)

Nowy Testament wielokrotnie nazywa Masjasza Synem Człowieczym, co w kontekście biblijnego monoteizmu wyklucza jakąkolwiek substancjonalną jedność Jezusa z nieśmiertelnym i Wiekuistym Bogiem. Syn Boży Jezus według mesjańskich zapowiedzi do egzystencji został powołany przez bezpośrednią interwencję Boga Ojca:

„Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i wyzwolił go, i moc zbawczą nam wzbudził w domu sługi swego, Dawida: jak zapowiedział to z dawien dawna przez usta swych świętych proroków”  (Ew. Łukasza 1:68-70, Biblia Tysiąclecia)

Jezus niebieski człowiek:  Potomkowie Abrahama i Dawida zostali spłodzeni przez swych ojców, natomiast ojcem Jezusa jest sam Bóg, co znaczy, że pochodzenie Jezusa jest niebieskie, dlatego Pismo mówi, że Syn Boży pochodzi z nieba, (Ew Jana 3:13; 6:32-33). Nie mówi Pismo, że Jezus jest Bogiem z nieba, lecz mówi, że Jezus jest człowiekiem z nieba, ponieważ posiada schlachetny charakter i jest bez grzechu:

„Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, drugi Człowiek – z nieba. (…) A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka], tak też nosić będziemy obraz [człowieka] niebieskiego.” (1 list do Koryntian 15:47.49, Biblia Tysiąclecia)

Pochodzenie Jezusa jest niebieskie, nie dlatego, że on jest rzekomo współistotny z Bogiem Ojcem, lecz dlatego jego pochodzenie jest boskie, ponieważ został przez Boga zrodzony. (1 List Jana 5:1, BT) i namaszczony Duchem niebieskiego Ojca (Ew. Łukasza 4:18). Niebieski człowiek, to taki człowiek, który jest bez grzechu i grzeszyć nie może. (1 List Jana 5:18, Biblia Gdańska) Jezus jest człowiekiem, zrodzonym przez Boga, dlatego  nienawidził grzechu, o czym przepowiadało mesjańskie proroctwo:

Miłujesz sprawiedliwość, wstrętna ci nieprawość, dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił ciebie olejkiem radości hojniej niż równych ci losem;  (Ks. Psalmów 45:8, BT).

Prorok Izajasz prorokował, że przyszły Mesjasz będzie sługą Bożym na którym spocznie Duch Pański:

I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. (Izajasz 11:1-2)

Jezus powiedział, że jego uczniowie nie są z tego świata, tak jak i Jezus nie jest z tego świata, czy to znaczy, że apostołowie zstąpili z nieba? Tak jak apostłowie nie zstąpili z nieba, tak też i Chrystus Pan nie zstąpił z nieba:

Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Ew. Jana 17:15-16)

 

Wiara Szczepana

Pod wpływem trynitarnej teolgii, dowodzącej, że należy modlić się do wszystkich trzech osób Przenajświętszej Trójcy, scena kamienowania Szczepana została zmanipulowana i przetłumaczona po myśli trynitarnej dogmatyki. Analiza oryginalego tekstu, z Dziejów Ap. 7:59, ukazuje że ta fraza została zmanipulowana, aby uzasadnić modlenie się trynitarian do drugiej osoby Trójcy „Boga-Syna”. Występujący we frazie 7:59 czasownik: ἐπικαλούμενον, który znaczy: wołać, wzywać, (G-1941), został tendencyjnie przetłumaczony na, „modlić (się)”. W oryginalnych manuskryptach do określenia czynności modlenia się używany jest czasownik: προσεύχησθε / proseuchomai, (G-4336), który w oryginalnej frazie (7:59) nie występuje. Tłumacze nowoczesnych przekładów, aby stworzyć przesłankę modlenia się Szczepana do Jezusa, przetłumaczyli ἐπικαλούμενον (G-1904), na modlić (się)”. Słowo epikaloumenon występuje w greckim manuskrypcie NT około 30 razy, i nigdy nie zostało ono przetłumaczone na ”modlić się”, lecz tylko we frazie z Dziejów Apostolskich 7:59, ten czasownik tendencyjnie przetłumaczono na: „modlić (się)”. Wznoszenie modlitw do Jezusa, jako pośrednika pomiędzy Bogiem a ludźmi jest niespójne z nauką Pisma Świętego i nie było przez pierwszych chrześcijan praktykowane. Szczepan nie modlił się do Jezusa w czasie kamienowania go, lecz wyznał wiarę w Boga Ojca oraz wiarę w Pana Jezusa stojcego po prawicy Bożej. Tę frazę John Wycliff (1330) przetłumaczył prawidłowo, opierając się na starych manuskryptach, znajdujących się pod kluczem w watykańskiej bibliotece. Przekład Jana Wiclifa demaskuje manipulacje w nowoczesnych przekładach, w których ta fraza została ogołocona z głównego podmiotu Boga Ojca. Wiersz 7:59 jest cytatem z Psalmu 31,6, na który Chrystus Pan się powołał w chwili swojej śmierci na golgocie:

Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha. (Ew. Łukasza 23:46, BT)

Mowa obronna Szczepana przed Sanhedrynem: Szczepan oskarżony przez Żydów o bluźnierstwo, był zmuszony się bronić i wyjaśnić podstawy swojej wiary, (Dieje Ap 7: 1-60), zarzucając Żydom, że nie byli wierni przymierzu z pod góry Synaj, co rozgniewało ich bardzo: „wtedy zawrzały niewem ich serca”, a miarka ich gniewu się przebrała, gdy Szczepan wyznał, że widzi chwałę Boga Ojca oraz Syna Człowieczego stojącego po prawicy Boga;

A on, pełen Ducha Świętego, wzniósł oczy ku niebu, oglądając chwałę Bożą i Jezusa stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga! (Dzieje Apost. 7:55-56, Biblia Warszawsko-Praska)

Wyznanie wiary Szczepana tak rozwścieczyło żydowskich przywódców, że postanowili Szczepana zabić:

A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, …”   (Dzieje Apost. 7:57-58, BT)

Wzywanie imienia Bożego:  Szczepan uderzany kamieniami wołał donośnym głosem i wzywał imię Boże JAHWE, co potwierdzają anglojęzyczne przekłady Pisma Świętego:

A kiedy już upadł na kolana, zawołał głośno: Panie, nie uważaj ich za winnych tego grzechu! I po tych słowach skonał. A Szaweł godził się na zamordowanie Szczepana.   (Dzieje Apost. 7:60, BWP)

Choć w nowoczesnych przekładach imię Boga Ojca Jahwe zostało przemilczane, istnieją mocne przesłanki, że Szczepan powierzył swoje życie w ręce Boga Ojca, osobiście nie rostrzygam ostatecznie tej kwestii, ponieważ, tak jak Ojciec jest dawcą życia (1 List do Koryntian 6:14), tak też i Syn otrzymał życie od Ojca (Ew. Jana 5:26; 1 List Jana 5:11). Szczepan powołał się na te same słowa Psalmu 31, na które także Chrystus Pan się powołał, powierzając swojego ducha w ręce Boga Ojca. (Ew. Łukasza 23:46, BT). Wezwanie imienia Jahwe przez Pana Jezusa i powierzenie swego tchnienia życia w ręce Ojca, stało się dla autorów NT inspiracją do rozwinięcia i odkrycia tej fundamentalnej prawdy, że życie każdego człowieka jest w rękach Boga. (Ks. Hioba 12:9-10; Psalmów 85:7). Tę ewangeliczną prawdę głosił prorok Joel, (Ks. Joela 3:5, BT II) i tę prawdę powtórzył apostoł Piotr, (Dzieje Ap 2:21), jak również apostoł Paweł, (List do Rzymian 10:13, BT). Chrystus Pan nie modlił się, gdy umierał na golgocie, lecz skarżył się na długotrwałe cierpienie, które nie chciało się skończyć i trwało aż do wieczora:

Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: Eli, Eli, lema sabachthani? to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?  (Ew. Mateusza 27:46)

Tak jak Pan Jezus nie modlił się w swoim cierpieniu, tak samo Szczepan się nie modlił do Pana Jezusa, gdy go kamienowano, lecz wołał do Boga Ojca i wzywał jego imię:

„W ręce Twoje powierzam ducha mojego: Ty mnie odkupujesz , Jahwe, Boże wierny! (Ks. Psalmów 31:6, BT) „

 

 

Maria zawsze dziewica?

Pod pozorem czczenia chwalebnego imienia Pana Jezusa Kościół rzymskokstolicki wymyślił pozdrowienie, którego celem jest wpoić wiernym, że Maryja jest „zawsze dziewicą” i niepokalana grzechem, co rzekomo znaczy, że Maryja urodziła się bez grzechu, czyli bez tkw. grzechu pierworodnego i przez to nie jest zależna od odkupienia dokonanego przez Zbawiciela Jezusa Chrystusa.

Imię Pana Jezusa wymienia się w Kościele katolickim tylko jako parawan, za którym prawdziwie czczony jest Najświętszy Sakrament, oraz Maryja „Bogurodzica”.

„Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus ! i Maryja zawsze dziewica” Odpowiedź wiernych na to pozdrowienie brzmi: Teraz i zawsze !

Ponieważ dogmat o niepokalnym poczęciu Maryji nie posiada biblijnego gruntu, posłużono się chwalebnym imieniem Jezusa Chrystusa, jako parawanem, aby pod pozorem czczenia imienia Jezusa wpoić wiernym, że Maryja jest niepokalana grzechem pierworodnym i zawsze dziewicą. Rzekome ślubowanie Marii dozgonnego dziewictwa, jak twierdzą katoliccy teologowie, jest w świetle Pisma Świętego absurdem, czego dowodem jest zawarcie związku małżeńskiego Marii z Józefem. (Ew. Mt. 1:19-20, BT). Biblijny zwyczaj zawierania związku małżeńskiego był porozmieniem i umową, którą w imieniu młodej pary zawierali rodzice obu stron. Kontrakt ślubny był zawierany na krótko przed osiągnięciem dojżałego wieku przez młodą parę. Gdy kontrakt ślubny był ostatecznie zawarty, osoby umowy ślubnej uznane były za zamężne, i prawnie zarejestrowane jako mąż i żona. Jednak pożycie małżeńskie nie zostało natychmiast podjęte, lecz małżonka, jak również małżonek w dalszym ciągu mieszkali w swoich domach rodzinnych, aż do czasu osiągnięcia przez nich dojżałego wieku, oraz co najmniej jeden rok czasu przed terminem wesela, uzgodnionego przez obie strony. Ten okres przed terminem ślubu był sprawdzianem, czy panna młoda jest rzeczywiście dziewicą, gdyby w okresie oczekiwania na termin wesela okazało się, że panna młoda jest brzemienną, groziły jej poważne konsekwencje prawne, oraz publiczne napiętnowanie. Gdyby niewiasta związana kontraktem ślubnym dobrowolnie współżyła z innym mężczyzną, groziło ukamienowanie (5 Moj 22, 23-24). Jeśli natomiast rok upłynął i panna młoda zdała egzamin czystości, młody pan udawał się do jej domu, i z wielkim orszakiem weselnych gości przyprowdzał pannę młodą do swojego domu w którym odbyło się wesele. Wprowadzenie panny młodej do domu młodego pana było początkiem fizycznego współżycia małżeńskiego, i na tym tle zwyczajowym powinna być historia Józefa i Marii rozważana. Gdy Józef i Maria znajdowali się w okresie oczekiwania na wyznaczony termin wesela, anioł Gabriel zwiastował Marii, że Najwyższy wybrał ją (Łk 1:29-35), że będzie matką Mesjasza Syna Bożego:

„A narodzenie Jezusa Chrystusa takie było: Albowiem gdy Maryja, matka jego, poślubiona była Józefowi, pierwej niżeli się zeszli, znaleziona jest brzemienną z Ducha Świętego”  (Ew. Mt 1:18 BG).

Gdy się okazało, że małżonka Józefa jest brzemienna, pomimo, że czas oczekiwania jeszcze się nie zakończył, Marii groziły konsekwencje prawne i zniesławienie. Wiadomość, że Maria jest w odmiennym stanie przeraziła Józefa, skonsternowany chciał Marii potajemnie dać list rozwodny, i zwolnić ją z zawartej umowy małżeńskiej. Chociaż niewiele o Józefie wiemy, to wiemy, że był tą sytuacją wstrząśnięty i postanowił w tajemnicy opuścić Nazaret. Zachowanie Józefa jest dowodem jego szlachetności i miłości do Marii, którą chciał za wszelką cenę uchronić przed grożącymi jej konsekwencjami. Gdyby Józef ujawnił sędziom miasta Nazaret, że jego małżonka w okresie oczekiwania na termin wesela jest w odmiennym stanie, to groziły poważne konsekwencje i zniesławienie. Józef chcąc uchronić Marię przed uniesławieniem postanowił Marii wręczyć list rozwodny i opuścić Nazaret, lecz anioł Pański powstrzymał go od tego zamiaru. (Ew. Mt 1:20) Kościół rzymski, aby nie poddawać w wątpliwość dogmatu o nieustającym dziewictwie Maryji, wymyślił legendę, że Maria złożyła rzekomo ślub dozgonnego dziewictwa, pomimo tego, że zawarła z Józefem związek małżeński. Zachowanie się Józefa całkowicie przeczy temu, że Maria rzekomo uczyniła ślubowanie dozgonnego dziewictwa. Jeżeli Józef miał być tylko opiekunem Marii, jak twierdzą katoliccy mariolodzy, to zamiar wręczenia Marii listu rozwodnego przez Józefa, oraz zamiar opuszczenia Nazaretu dowdzi, że Józef traktował Marię, jako swoją małżonkę, która w okresie wyczekiwania na dzień wesela  współżyła z innym mężczyzną. Zachowanie Józefa w pełni demaskuje kłamstwo katolickich mariologów, że Józef był tylko opiekunem Marii i jej dziecka. Lecz małżonek Marii Józef, gdy się dowiedział, że jego małżonka jest w odmiennym stanie, natychmiast postanowił  małeństwo unieważnić, ponieważ dziewictwo przyszłej małżonki posiadało dla każdego Izraelity wielką wartość moralną. Zamiar opuszczenia Marii przez Józefa i wręczenie jej listu rozwodnego jest dowodem, że przywiązywał, jak każdy Izraelita wielką wagę do utraty dziewictwa przez Marię. Wystąpujący w oryginalnym tekście czasownik: «απολυσαι» (apulusai), który znaczy „zwolnić” z małżeńskiej umowy (Mt 19:7 BT) , jest dowodem, że bajka o starym Józefie jest wymyślona, aby harmonizowała z twierdzeniem KK, że Maria rzekomo ślubowała dozgonne dziewictwo. Zawierać związek małżeński z Józefem i zarazem ślubować dozgonne dziewictwo, to jest zupełny absurd, i tylko ktoś niespełna rozumu mógłby coś takiego uczynić. Pismo sprawozdaje, że Maria jako młoda dziewczyna była poślubiona swojemu równieśnikowi Józefowi, ponieważ oboje planowali założyć rodzinę w której przychodziłyby na świat dzieci z czystego łoża małeńskiego. Mając powyższe na uwadze twierdzenie katolickich mariologów, że Maria złożyła ślub dozgonnego dziewictwa, jest bezbożnym wykręcaniem Pisma Świętego. Niepodważalnym dowodem ukazującym absurdalość dogmatu o nieustającym dziewictwie Maryi, jest sprawozdanie Łukasza, że Maria według żydowskiego prawa poddała się połogowemu oczyszczeniu (Kpł 12:4-7). Okres połogowej kwarantanny dla kobiet po urodzeniu dziecka trwał trzydzieści i trzy dni, po tym okresie Maria mogła dopiero przekroczyć progi świątyni, aby razem z swoim małżonkiem Józefem stawić Panu ich pierworodnego syna Jezusa, zgodnie z prawem, obowiązującym w Izraelu, że każdy pierworodny syn jest własnością Boga:

„Gdy się też wypełniły dni oczyszczenia jej według zakonu Mojżeszowego, przynieśli go do Jeruzalemu, aby go stawili Panu”  (Ew. Łk 2,22 BG).

Fakt, że Maria i Józef musieli odczekać, aż się skończy poporodowa kwarantanna Marii, jest dowodem, że Maria porodziła Jezusa jak każda normalna kobieta. Biblia sprawozdaje, że każda rodząca kobieta w Izraelu odbywała kwarantannę, to znaczy, że w tym czasie kobieta nie mogła przekroczyć dziedzińca świątyni przez trzydzieści i trzy dni, aż rany dróg rodnych, których doznała w wyniku porodu się wygoiły. Po okresie połogu, gdy z dróg rodnych kobiety nie wydobywały się już żadne krwawe wydzieliny, kobieta udawała się do kapłana złożyć ofiarę oczyszczenia:

„Kiedy zaś skończą się dni jej oczyszczenia po urodzeniu syna lub córki, przyniesie kapłanowi, przed wejście do Namiotu Spotkania, jednorocznego baranka na ofiarę całopalną i młodego gołębia lub synogarlicę na ofiarę przebłagalną. Kapłan złoży to w ofierze przed Panem, aby za nią dokonać przebłagania. W ten sposób będzie ona oczyszczona od upływu krwi. To jest prawo dotyczące tej, która urodziła syna lub córkę”  (Pwt 13:6-7)

Ewangelista Łukasz sprawozdaje, że po okresie kwarantanny Maria stawiła się przed kapłanem, i złożyła ofiarę na oczyszczenie. Następnie oboje Józef i Maria udali się ponownie do świątyni, aby ich pierworodnego syna stawić przed najwyższym kapłanem i wykupić go, ponieważ każdy pierworodny syn był własnością Jahwe i musiał być wykupiony:

„Poświęćcie Mi wszystko pierworodne. U synów Izraela do Mnie należeć będą pierwociny łona matczynego – zarówno człowiek, jak i zwierzę”   (Wj 13:2 BT).

Jezus jako pierworodny syn Józefa i Marii musiał być wykupiony przez przyniesienie do świętyni odpowiedniej ofiary, jak wymagało to prawo wykupu pierworodnych w Izraelu:

„Każde zaś pierworodne oślę odkupisz barankiem; a jeźlibyś nie odkupił, tedy złamiesz mu szyję; a każde pierworodne człowieka między synami twoimi odkupisz ”    (Wj 13:13 BG).

Fakt, że Maria udała się do Najwyższego Kapłana złożyć ofiarę za własne popołogowe oczyszczenie, ukazuje absurdalność dogmatu o nieustającym dziewictwie Maryji. Tłumacze Biblii Tysiąclecia, aby ukryć fakt oczyszczania się Marii z połogowej nieczystości, przetłumaczyli zaimek „ona“ na „oni“, to znaczy, że Józef i Maria się oczyszczali, i to jest pospolita manipulacja tłumaczy, aby ludzie nie zrozumieli o jakie właściwie oczyszczenie chodzi. Żaden mężczyzna w Izraelu nie oczyszczał się z popołogowej nieczystości, gdyż to było wymagane tylko od kobiet po urodzeniu dziecka. (Patrz Biblia Brzeska Łk 2:22, oraz przypis do Łk 2:22 w Biblii Tysiąclecia wydanie drugie 1971). Kościół katolicki, aby nie poddać w wątpliwość dogmatu o nieustającym dziewictwie Maryji fałszuje Pismo Święte, aby zatuszować prawdę, że Maria odbywała połogową kwarantannę, co jest dowodem, że przez poród Jezusa przestała być dziewicą.

Przepowiednie odstępstwa w Kościele Bożym

 Chrystus Pan oraz apostołowie przepowiedzieli, że w późniejszym czasie w Kościele Bożym nastąpi odstępstwo od nauki Pisma Świętego i sprzeniewierzenie Ewangelii Bożej. (2Tes. 2:3). Apostoł Piotr ostrzegał braci chrześcijan przed fałszywymi nauczycielami, którzy pojawią w Kościele Bożym i szerzyć będą zgubne nauki:

Lecz jak kiedyś znaleźli się wśród ludu fałszywi prorocy, tak i teraz pojawią się między wami fałszywi nauczyciele, którzy poczną szerzyć zgubne błędy. (2 List Piotra 2:1a, Biblia Warszawsko-Praska)

Apostoł Piotr wskazał, że błędy fałszywych nauczycieli dotyczyć będą osoby Mesjasza, co nastąpiło wkrótce po odejściu apostołów. Rzymscy filozofowie zaparli się żydowskiego zbawiciela odpuszczającego grzechy i umierającego na krzyżu (Ks. Dziejów Ap 5:31), będącego tylko pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi (1 List do Tymetousza 2:5), a zwrócili się do Boga, istniejącego przed wszystkimi czasami, który wszystko stworzył. Panujący w Rzymie i filozofowie cesarstwa nie darzyli Żyda imieniem Jezus poważaniem, mówiącego o jakimś przyszłym królestwie ducha, dlatego wybrali sobie Mesjasza-Logosa, który stworzył świat i jest równy najwyższemu Bogu. Cesarze Rzymu, a także cesarz Konstantyn Wieki nie darzyli czcią Boga Izraela Jahwe, lecz czcili bogów Imperium Romanum, z pośród których największą czcią cieszyli się Sol Invictus oraz Jowisz. Cesarz Konstantyn nie dziękował za swoje militarne zwycięstwa Chrystusowi, lecz bogu słońca Sol Inviktus. Chrystus był dla cesarza bogiem mizernym, pozwalającym bić się po twarzy.

Dlatego w krótce po swoim zawycięstwie nad Lycyniuszem w 324. zwołał sobór w Nicei (325) gdzie pokornego i sponiewieranego sługę Bożego Jezusa wywyższył na najwyższy piedestał, obwołując go Bogiem wielkim współistotnym Bogu Ojcu i stwórcą świata. Sobór w Nicei w uzasadnieniu tego dogmatu posłużył się niebiblijnymi i filozoficznymi terminami: “homoousia“ oraz “hipostaza“. Proces definiowania nowej doktryny rzymskokatolickiego Boga Trójcy był kontynuowany przez kolejne sobory, którym przewodniczyli cesarze Rzymu. Chrystus i apostołowie przepowiadali to odstępstwo. (Ew. Marka 13:22-23). Prorocza księga Apokalipsy to odstępstwo również przepowiada, które zainicjowane sostanie przez pojawienie się w kościele mocy, która będzie sprzeciwiać prawdzie Bożej i ogłaszać bluźnierstrwa. (Ks. Apokalipsy 13:6), Apostoł Paweł napisał, że będzie to człowiek o autorytarnym chrakterze: “który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem …“ (2 List do Tesaloniczan 2:4). Apostołowie: Jan i Paweł dokładnie przepowiedzeli, że odstępstwo od Ewangelii Bożej będzie dotyczyło osoby Mesjasza i że istotą sprawy będzie, kwestia, czy Mesjasz jest człowiekiem, czy jest Bogiem?

Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem. (2 List Jana 7, Biblia Tysiąclecia)

O pojawieniu się religijnej mocy, wypowiadającej bluźnierstwa odnośnie istoty Boga oraz Mesjasza Pańskiego pisze również apostoł Jan w swoim pierwszym liście, i nazwał tę moc Antychrystem:

Dzieci, jest już ostatnia godzina, i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha. (1List Jana 2:18-19, Biblia Tysiaclecia)

Nie wszyscy byli apostolskiego ducha, co przyszli do Kościoła Bożego, lecz ci co przyszli po apostołach w krótce zaczęli głosić nauki przeciwne Pismu. Podobnie jak apostoł Jan pisze Paweł, który przepowiadał że w kościele pojawi się człowiek, który będzie rościł pretensje, że on jest jedynem zastępcą Chrystusa na ziemi, i że Kościół Boży został poddany jego wyłącznej jurysdykcji:

Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem. (2 List do Tesaloniczan 2:3-4, Biblia Tysiąclecia)

Księga Apokalipsy, objawia, że: “Człowiek grzechu“ otrzyma władzę nad ludem Bożym za pomocą Szatana, (Apokalipsa 13:2. BT), co zostało w pełni potwierdzone przez historię. Nie wdawając się w szczegóły historyczne można skonkludować, że Imperium Romanum, czyli bestia czwarta, Ks. Daniela 7:23-25; 8:23-25), nadal żyje i jest na świecie reprezentowane przez papieża i jego tron. Apostoł Paweł napisał, że “człowiek grzechu“ będzie się sprzeciwiał wszystkiemu, co objawione zostało przez Pismo Święte odnośnie Boga. (wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem). Paweł przepowiedział także, że „człowiek grzechu“ władzę nad Kościołem Bożym zdobędzie przez oszustwo, a jako dowód swojej autentyczności, ten uzurpator będzie powoływał się na pozorne i kłamliwe cuda, mające rzekomo dziać się wpośród mnóstwa jego bożków, obrazów i relikwii:

A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić. (2 List do Tesaloniczan 2:9-10, Biblia Warszawska)

Przepowiedziane odstępstwo od Chrystusowej nauki rozpoczęło się na soborze w Nicei (325), który był przełomowym momentem w historii chrześcijaństwa. Sobór nicejski orzekł, że Masjasz jest wiecznym Bogiem równym Ojcu, który przybył na ziemię z nieba, czyli: “z filozofii gnostycyzmu“ , jako współistotny Bogu Ojcu „Logos-Syn”, i wcielił się w Jezusa, stając się indywiduum o dwóch pomieszanych naturach (homousios). Prawowierni chrześcijanie (Arienie), którzy w te niebiblijne sofizmaty nie uwierzyli i trwali w nauce apostołów, byli wyzywani heretykami i prześladowani:

A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami; (2 List Piotra 2:2, Biblia Tysiąclecia)

Wyznanie wiary ogłoszone przez sobór w Chalcedonie, że Jezus z Nazaretu przed zrodzeniem na ziemi najpierw był „Bogiem-Logosem” a następnie stał się człowiekiem, jest fałszerstwem i przekrętem prawdziwej Ewangelii, o której Paweł tak pisał:

A przypominam wam, bracia, ewangelię, którą wam zwiastowałem, którą też przyjęliście i w której trwacie, i przez którą zbawieni jesteście, jeśli ją tylko zachowujecie tak, jak wam ją zwiastowałem, chyba że nadaremnie uwierzyliście. Najpierw bowiem podałem wam to, co i ja przejąłem, że Chrystus umarł za grzechy nasze według Pism i że został pogrzebany, i że dnia trzeciego został z martwych wzbudzony według Pism, (1 list do Koryntian 15:1-4)

Ani jednym słowem Paweł nie mówi, że Jezus istniał przed zrodzeniem w Betlejem, lecz wyprowadza pochodzenie Jezusa z rodu Dawida, który umarł i został z martwych wskrzeszony, i taki jest początek apostolskiej Ewangelii:

Rozważ, co mówię, a Pan da ci właściwe zrozumienie wszystkiego. Miej w pamięci Jezusa Chrystusa, który został wskrzeszony z martwych, jest z rodu Dawidowego, według mojej ewangelii, (2 List do Tymoteusza 2:7-8, Biblia Warszawska)

Katolicka religia cesarskiego Rzymu, zwana dzisiaj chrześcijańską i ortodoksyjną, nie jest religią apostolską, pochodzącą z Żydów, (Ew. Jana 4:22, B W), lecz jest to religia władców Imperium Romanum, którzy byli wyznawcami gnostycyzmu. Chrześcijanie w cesarstwie rzymskim do wiary w Boga-Logosa, rzekomo “zrodzonego przed wszystkimi wiekami“ i równego Bogu Ojcu przymuszeni zostali państwowymi dekretami cesarzy, którzy przewodzili katolickim soborom. Zwyciąstwo trynitaryzmu nad Ewangelią Chrystusową, było wynikiem polityki cesarzy, preferujących „Boga-Logosa”, którzy do Ewangelii żydowskiego Chrystusa nie byli przekonani. “Ewangelia“ cesarska a później papieska, rodem z Rzymu nie jest ewangelią apostolską, ani Zbawiciel świata zrodzony przed wszystkimi wiekami nie jest zbawicielem pochodządzym z Żydów. (Ew. Jana 4:22). Narody Europy do wyznawania rzymskiej ewangelii, przymuszone zostały przez możnowładców i królów (Ks. Apokalipsy 18:3). Chrześcijańskie narody Europy nie przyjęły ewangelii dobrowolnie, poprzedzone nauczaniem posłańców Bożych, lecz do tej ewangelii przymuszono ich dekretami królewskimi. Trynitarne dogmaty ogłoszone przez katolickie sobory, są po dzień dzisiejszy wyznawane jako nieomylne kredo przez wszystkie instytucjonalne kościoły, uznające siebie za Chrystusowe. Wyznawanie Mesjasza metafizycznego, będącego rzekomo Bogiem i stwórcą świata, jest kłamstwem i zaparciem się Mesjasza ukrzyżowanego, i to jest wypełnieniem się przepowiedzianego przez apostołów odstępstwa:

Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, [ krwią swoją] a sprowadzą na siebie rychłą zgubę, (2 List Piotra 2:1)

W chrześcijańskich kościołach ludzie są przymuszeni do wyznawania ślepego dogmatyzmu, którego fundamentem jest teologia trzech bogów, równających się jednemu bogu: “1+1+1=1“. To twierdzenie powoduje dezorientację i jest bez sensu i sprzeciwia się ludzkiemu rozomowi. Jednak w chrześcijańskich kościołach można w imię “religii“, albo w imię “tajemnicy“ bezkarnie ludzi okłamywać. Teologia trynitarna posługuje się przewrotną i kłamliwą sofistyką typu: zrodzony a nie stworzony“, “zrodzony przed wszystkimi wiekami“, “przez niego wszystko się stało“, “ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału“ , te absurdy same w sobie sprzeczne, wymyślone przez filozofów rzymskich zostały ogłoszone jako nieomylne dogmaty chrześcijańskiej wiary. Jak wytłumaczą się przed Chrystusem profesorowie teologii ze słów: “Zrodzony a nie stworzony“ ?, Czym różni się ten sofizmat od powiedzenia, na przykład: “że to jest rękodzieło, ale nie ręką zrobione“ ? (aus: Trinity and Incarnation: In Search of Contemporary Orthodoxy,” Ex Auditu, 1991, p. 83.)

A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich. (1 List do Tymoteusza 4:1-2)

Fundamentalną prawdą mesjańskich przepowiedni jest nauka, że Mesjasz jest człowiekiem, czyli odroślą i potomkiem Dawida (Apokalipsa 22:16), lecz trynitarne chrześcijaństwo wyznaje Mesjasza metafizycznego będącego rzekomo wiecznym Bogiem i stwórcą świata:

Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom. (2 List do Tymoteusza 4:3-4, BW)

Rodowód oraz tożsamość Mesjasza zostały w Biblii na wiele wieków przed jego zrodzeniem objawione. Pomimo, że Pismo Święte jasno i zrozumiale objawia początek i pochodzenie Mesjasza, to chrześcijaństwo tego objawienia Biblii nie wyznaje, lecz wyznaje, że Jezus posiada „przedludzkie“ pochodzenie.

Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa, którego myśmy nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie otrzymaliście, lub inną ewangelię, której nie przyjęliście, znosicie to z łatwością. (2 list do Koryntian 11:4, Biblia Warszawska).

Pochodzenie Jezusa, będącego Żydem i zrodzonego z niewiasty i ukrzyżowanego było dla Greków i Rzymian obrazą oraz głupstwem (1 List do Koryntian 1:22-24), dlatego, gdy chrystianizm stał się w imprerium rzymskim religią państwową, rządzący w Rzymie postarali się pochodzenie i tożsamość żydowskiego Mesjasza skorygować, co zostało postanowione na soborach w Nicei (325), Konstatnynopolu (381) oraz w Chalcedonie (451). Sobór w Nicei orzekł, że Jezus jest z natury Bogiem równym Ojcu, co zostało wyrażone w formule: homousios, według której Jezus posiada tę samą substancję, co Bóg Ojciec. Dogmat, że Jezus Mesjasz posiada tę samą substancję co nieśmiertelny Bóg Ojciec, jest ewangelią Szatana.

Fałszywa Ewangelia Biblijny początek Jezusa genesis (Mat 1:1), nie jest przez trynitarne kościoły zrzeszone w wspólnocie ekumenicznej wyznawany. Kościoły chrześcijańskie nurtu rzymskokatolickiego wyznawają Nicejsko-Konstantynopolitańskie Credo, które zaprzecza początkowi Mesjasza objawionego przez Pismo Święte. Trynitaryzm dla uzasadnienia tezy o przedwiecznym zrodzeniu Jezusa-Logosa posługuje się sofistyczną argumentacją w dowodzeniu, że Jezus Mesjasz jest Bogiem:

Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w Jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. (Credo Nicejsko-Konstantynopolitańskie 381)

Na ten przekręt i kłamstwo, że jednorodzony Syn Boży Jezus został zrodzony przed wszystkimi wiekami, nie ma świadectwa Pisma Świętego. Biblijny rodowód i pochodzenie Mesjasza został przez trynitaryzm zastąpiony rodowodem metafizycznym. Chrystus Biblii i proroków jest synem Abrahama i synem Dawida (Mat 1:1), który wyszedł z pokolenia Judy (Ks. Rodzaju 49:10; Ks Apokalipsy 5:5). Proroctwa przepowiadały, że Mesjasz będzie Judejczykiem, i wskazuje także ród i miejsce z którego Mesjasz wyjdzie: lecz wybrał pokolenie Judy, górę Syjon, którą umiłował. (Ks. Psalmów 78:68) 9). Z Jakuba wywiodę potomstwo, z Judy – dziedzica mych gór …“ (Ks. Izajasza 65:9). Prorok Daniel przepowiadział czas zrodzenia Mesjasza (Ks Daniela 9:25-26 Biblia Warszawsko Praska) i ta przepowiednia Daniela nie odnosi się do zrodzenia przed wszystkimi wiekami. O zrodzeniu Mesjasza Syna Bożego przed wszystkimi wiekami Pismo Święte milczy. Uczeni żydowscy zgromadzeni przez króla Heroda nic nie wiedzieli, że Mesjasz król żydowski urodził się rzekomo przed wszystkimi wiekami, lecz na pytanie Heroda, gdzie ma się narodzić król żydowski? Odpowiedzieli Herodowi, że w ziemi judzkiej, bo tak napisał prorok, (Ew. Mateusza 2:6).

A ty, Betlejem Efrata, tak małe wśród judzkich pokoleń! Lecz właśnie z ciebie wyjdzie Ten, który będzie panował nad całym Izraelem. Swymi początkami sięga bardzo zamierzchłych czasów, do dni już dawno minionych. (Ks. Micheasza 5:1, Biblia Warszawsko-Praska)

Orzeczenie: “Swymi początkami sięga bardzo zamierzchłych czasów“ odnosi się do obietnicy wybawienia rodzaju ludzkiego z grzechu, którą Bóg od zamierzchłych czasów obiecywał mieszkańcom ziemi, (Ks. Rodzaju 3:15; (Ks. Rodzaju 22:18). Pismo Święte jasno wskazuje datę i miejsce urodzenia Mesjasza Syna Bożego, lecz teologowie trynitarni sfałszowali metrykę urodzenia objawioną przez Boga i twierdzą, że Jezus-Logos został zrodzony w nieznanym przedwiecznym czasie. Pochodzić z Betlejem, to naprawdę liche pochodzenie, i nie ma się czym szczycić. Wyniosły duch Antychrysta zaprzecza że Syn Boży jest człowiekiem, zrodzonym w Betlejem i twierdzi, że Jezus jest istniejącym już przed wszystkimi wiekami Bogiem, przez którego rzekomo wszystko się stało. Przed fałszywymi naukami, mającymi pojawić się w kościele chrześcijańskim przestrzegał braci chrześcijan apostoł Jan, który przepowiedział, że główną herezją będzie nauka, że Jezus jest wiecznym Bogiem Logosem, posiadającym tę samą substancję, co nieśmiertelny Duch Wiekuistego Boga:

Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem. Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat. Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. (1List Jana 4:1-2, Biblia Warszawska)

W zrozumieniu apostołów zdanie : “przyjść w ciele“ znaczy przyjść jako człowiek i greckie słowo “sarx“ jest synonimem odnoszącym w Piśmie Świętym się do ludzkiego ciała, czyli do człowieka:

W ostatnich dniach – mówi Bóg – wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało, (Dzieje Apost. 2:17, B T). I ogląda wszelkie ciało zbawienie Boże. (Ew. Łukasza 3:6, B G).

Jezus nigdy nie uczynił żadnej sugestii, że on jest Bogiem, a jego boskie czyny, były dziełem Ducha Bożego, który był z Jezusem (Jan 3:2; 14:10-11). Jezus mówił, że jedynym Bogiem jest tylko Ojciec: Ew. Jana 17:3; 20:17-18 BT. Świadecta Pisma Świętegom przeciwko bóstwu Pana Jezusa są jasne i nie budzą żadnych wątpliwości. Sam Pan Jezus wielokrotnie oświadczył, że jedynem Bogiem jest jego Ojciec:

Zwycięzcę uczynię filarem w świątyni Boga mojego i już z niej nie wyjdzie, i wypiszę na nim imię Boga mojego, i nazwę miasta Boga mojego, nowego Jeruzalem, które zstępuje z nieba od Boga mojego, i moje nowe imię. Kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do zborów. (Apokalipsa 3:12-13, Biblia Warszawska)

Wszelki duch który wyznaje że Jezus jest Logosem – nie jest z Boga:  Bóg w proroczym słowie objawił na czym będzie polegało zwiedzenie wszystkich chrześcijan przez Antychrysta, lecz to objawienie nie uchroniło chrześcijaństwa przed dzwiedzeniem, ponieważ wielu czyta Pismo Święte, lecz nie poddają się jego nauce, dlatego nigdy nie zrozumią i nie poznają prawdy. Zrozumcie wszyscy chrześcijanie! – jest Jezus Bogiem, zrodzonym przed wszystkimi wiekami, czyli duchem, który rzekomo stworzył świat? Czy jest Jezus Synem Człowieczym zrodzonym z Marii, który umarł i swoją krwią obmył nas z grzechów naszych i wskrzeszony jest z martwych dla usprawiedliwienia naszego:

Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie. (1 List Jana 4:3, Biblia Warszawska)

Pismo Święte świadczy, że Jezus nie jest Bogiem, lecz te liczne świadectwa Pisma są przez trynitarne chrześcijaństwo przewrotnie interpretowane. Chrystus Pan wiedział jakie perturbacje jego naśladowcy będą w przyszłości przeżywali, co do jego osoby, dlatego po wskrzeszeniu go z martwych przez Boga Ojca, aby wykluczyć wszelkie wątpliwości, co do jego osoby, wielokrotnie przekonywał apostołów, że on nie jest Bogiem:

I rzekł im: Czemuście się zatrwożyli, i czemu myśli wstępują do serc waszych? Oglądajcie ręce moje i nogi moje, żemci ja jest on; dotykajcie się mnie, a obaczcie; bo duch nie ma ciała ani kości, jako widzicie, że ja mam. (Ew. Łukasza 24: 40 , Biblia Gdańska)

Czy po tym zdumiewającym zmartwychwstaniu Jezusa nie było wskazane, i nie zachodziła potrzeba, aby uczniom objawić, że on jest Bogiem Abrahama, Jakuba oraz Izaaka, natomiast Jezus tego nie uczynił, lecz przekonywał uczniów, że on jest człowiekiem. Jezus aby przekonać niedowierzających uczniów, że on jest osobą ludzką, poddaną wszystkim fizjologicznym, czyli naturalnym czynnością organizmu, powiedział do nich:

Czy macie tu coś do jedzenia? Podali Mu tedy kawałek pieczonej ryby, a On, wziąwszy jadł na ich oczach. (Ew. Łukasza 24:38-42, Biblia Tysiąclecia)

Mesjasz, który spożywa pokarmy podlega również naturalnym fizjologicznym procesom, którym Bóg, będący duchem nie podlega. (Dzieje Apost. 17:24-25, BT). Bóg, będący Duchem nie spożywa pokarów a kto spożywa pokarmy, ten jest także zmuszony załatwiać fizjologiczne potrzeby i kto mimo tego twierdzi, że Jezus jest prawdziwym Bogiem, ten nie jest z Boga. Święty Augustyn, aby uniknąć absurdu, że wcielony Bóg-Logos, przez którego rzekomo wszystko się stało, leżał trzy dni martwy w grobie, dowodził, że Jezus Chrystus wskrzesił się z martwych sam przez własną moc, lecz to jego twierdzenie jest w świetle Pisma absurdem: Dzieje Ap: 4:10; List do Rzymian 8:11; List do Efezian 1:20; 1 List Piotra 1:20. Apostołowie świadczą, że Chrystus Pan był człowiekiem, który umarł i jako człowiek został przez Boga Ojca wskrzeszony z martwych (Dzieje Ap 2:32). Wyznanie wiary, Kościoła katolickigo że Jezus jest Bogiem czyli duchem o dwóch bosko ludzkich naturach: “homousios“, nierozdzielnie ze sobą zjednoczonych, jest nauką demoniczną, czyli jak mówi apostoł Jan jest nauką Antychrysta. Nieomylnym kryterium Pisma Świętego o ludzkiej naturze Jezusa Mesjasza, jest prawda, że Jezus jest synem Dawida, (Ew. Łukasza 1:68-69; 2 List do Tymoteusza 2:7-8). Sobór Chalcedoński (451) sprzeciwił się nauce Pisma, że Jezus jest synem Dawida orzekając, że Jezus jest, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem w jednej osobie przed wiekami z Ojca zrodzonym:

Idąc za świętymi Ojcami, uczymy jednogłośnie wyznawać, że jest jeden i ten sam Syn, nasz Pan Jezus Chrystus, doskonały w Bóstwie i doskonały w człowieczeństwie, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, złożony z duszy rozumnej i z ciała, współistotny Ojcu co do Bóstwa, współistotny nam co do człowieczeństwa, „we wszystkim… z wyjątkiem grzechu” (Hbr 4, 15). Przed wiekami zrodzony z Ojca jako Bóg, w ostatnich czasach narodził się dla nas i dla naszego zbawienia jako człowiek z Maryi Dziewicy, Bożej Rodzicielki. Katechizm Kościoła Katolickiego 467

Ten anty biblijny dogmat wyznawania Chrystusa metafizycznego, który został rzekomo “Przed wiekami zrodzony z Ojca jako Bóg“, który ponownie narodził się dla nas z Maryi Bożej Rodzicielki, nie jest ewangelią apostolską, lecz jest ewangelią Antychrysta:

Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli – znosicie to spokojnie. (2List do Koryntian 11:4 Biblia Tysiąclecia).

Sofistyczne twierdzenia katolickich soborów są ewangelią fałszywą, sprzeciwiającej się prawdzie, że wykupienie rodzaju ludzkiego zostało osiągnięte przez śmierć Jezusa. (List do Kolosan 1:20; List do Hebrajczyków 2:14, BWP). Sobór w Chalcedonie orzekł, że natura Jezusa jest taką samą, jak natura Boga Ojca, co oznacza, że na golgocie nie nastąpiła śmierć Jezusa, ponieważ jest lgiczym, że kto jest nieśmiertelnym Bogiem, ten nie może umrzeć:

Jeden i ten sam Chrystus Pan, Syn Jednorodzony, ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału i bez rozłączenia. Nigdy nie została usunięta różnica natur przez ich zjednoczenie, lecz właściwości każdej z nich są zachowane i zjednoczone w jednej osobie i w jednej hipostazie (Sobór Chalcedoński: DS 301-302).

Jeżeli chalcedoński Jezus jest współistotny Bogu Ojcu, to jest on takim samym Bogiem jak Ojciec, to znaczy, że on wcale nie poniósł śmierci, i nie przelał swojej krwi na oczyszczenie naszych grzechów, ponieważ prawdziwy Bóg jest nieśmiertelnym Duchem, (1Tym 6:16; 1 List Jana 1:7,BT). Wdług trynitarnej sofistyki „Jezus-Logos” , będąc rzekomo wiecznym i nieśmiertelnym Bogiem nie mógł, ani umrzeć, ani też przelać swojej krwi na oczyszczenie naszych grzechów, lecz sednem Bożej Ewangelii jest prawda, że odkupienie rodzaju ludzkiego zostało osiągnięte przez śmierć i przez przelanie krwi Baranka Bożego:

I mówi do mnie jeden ze Starców: Przestań płakać: Oto zwyciężył Lew z pokolenia Judy, Odrośl Dawida, tak że otworzy księgę i siedem jej pieczęci. (…) I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, (Księga Apokalipsy 5:5.9),

Mesjasz przepowiedziany przez proroków i oczekiwany przez Izraela jest człowiekiem z nieba, ponieważ został powołany do egzystencji przez samego Boga: (Ks. Psalmów 22:10-11; Izajasza 42:1; Ew. Łukasza 1:31-32, BT), którego Bóg Ojciec osobiście namaścił i napełnił mocą swego Ducha. (List do Hebrajczyków 1:9, Biblia Warszawsko-Praska) Mesjasz nie jest stwórcą świata, lecz jest człowiekiem zrodzonym na świat przez Boga Ojca z dziewicy Marii (Ew. Łukasza 1:35)

Każdy, kto wierzy, iż Jezus jest Chrystusem, z Boga się narodził, a każdy, kto miłuje tego, który go zrodził, miłuje też tego, który się z niego narodził. (1 List Jana 5:1, Biblia Warszawska)

Nic więcej nie mówi Pismo o Mesjaszu, jak tylko to, że on jest człowiekiem, zrodzonym na świat przez Boga Ojca w oznaczonym czasie. Duch, który implikuje Mesjaszowi, że jest Bogiem równym Bogu Ojcu i stwórcą świata – nie jest z Boga:

“ma być uznany w dwóch naturach bez pomieszania, bez zamiany, bez podziału i bez rozłączenia“ (Sobór Chalceddoński 451),

Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. (2 List Jana 1:7, Biblia Tysiąclecia)

Zapierać się Mesjasza, to znaczy twierdzić, że Mesjasz jest Bogiem, to jest ta przyczyna zamieszania, która przez wiele wieków była przyczyną wojen i przelewu krwi. Apostołowie nie nauczali, że Masjasz jest Bogiem Jahwe, ani też, w Piśmie Świętym nie wystąpuje trynitarny sofizmat: “unia hipostatyczna“. Fundamentalną prawdą Bożej Ewangelii jest prawda, że Mesjasz jest Synem Człowieczym, który życie otrzymał od Boga, i kto tę naukę wyznaje, ten jest z Boga:

Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha. Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą. (1 List Jana 2:19-20, Biblia Tysiąclecia)

Bóg Ojciec nie zrodził drugiego Boga, ponieważ jest rzeczą niemożliwą, aby jeden i ten sam rodził siebie samego, dlatego rodzący Ojciec wraz z zrodzonym Synem nie są jednym Bogiem:

Każdy, kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził, i każdy miłujący Tego, który dał życie, miłuje również tego, który życie od Niego otrzymał. (1 List Jana 5:1, Biblia Tysiąclecia)

Duch Szatana nie uznaje różnicy pomiędzy Stwórcą a stworzeniem i twierdzi, że syn jest równy ojcu, a Ojciec synowi. Antychryst sługa Szatana nie został w prawdzie lecz czyni zamieszanie, którego celem jest zniwelować różnicę pomiędzy Bogiem Ojcem a Masjaszem zrodzonym, przez Boga Ojca. Bóg Ojciec nie otrzymał życia od syna, lecz syn otrzymał życie od Ojca. (Ew. Jana 5:26; 6:57). Mesjasz proroków apostołów nie jest Bogiem katolickich soborów, które z Syna czynią Ojca, a z Ojca czynią Syna. Ta nauka nie jest z Boga i kto tak naucza, ten nie ma Boga:

Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie. (1 List Jana 4:2-3 Biblia Warszawska).

Nie jest prawdą to, co przyszło po apostołach, podyktowane przez cesarzy i papieży, lecz prawdą jest to, co było od początku. Apostoł Jan podał nam nieomylną regułę rozpoznania fałszywej nauki, że kto nie wierzy temu, co mówią Mojżesz i prorocy, ten nie jest z Boga:

My jesteśmy z Boga. Ten, który zna Boga, słucha nas. Kto nie jest z Boga, nas nie słucha. W ten sposób poznajemy ducha prawdy i ducha fałszu. (1 List Jana 4:6, Biblia Tysiąclecia)

Natchniony duchem Bożym apostoł Jan napisał, że osoba Mesjasza stanie się w przyszłości przedmiotem matactw i takimi są właśnie sofizmaty ogłoszone w Chalcedonie: “że z prawdziwego Boga drugi prawdziwy Bóg wyszedł“ oraz, że Mesjasz posiada “dwie nierozdzielne natury“. Czy Mojżesz, prorocy oraz apostołowie nie znali prawdziwego Boga? Czy dopiero sobory zwołane z inicjatywy rzymskich cesarzy, i pod ich przewodnictwem musiały pouczyć pierwotnych chrześcijan, w jakiego Mesjasza mają wierzyć? Czy nauka naszego Pana Jezusa i apostołów nie była dostatecznie jasna i wystarczająca, ażeby rzymscy cesarze oraz papieże musieli dopiero w IV-VI wieku na nowo zdefiniować wyznawcom Chrystusa istotę prawdziwego Boga oraz istotę Mesjasza? O przyjściu tego fałszywego ducha na świat, który twierdzi, że Jezus jest wiecznym Bogiem przepowiadali apostołowie i ten fałszywy duch całkowicie opanował nominalne chrześcijaństwo, które wyznaje fałszywą ewangelię:

Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. Lecz my zawsze winniśmy dziękować Bogu za was, bracia umiłowani przez Pana, że wybrał was Bóg do zbawienia jako pierwociny przez uświęcenie Ducha i wiarę w prawdę. (2 List do Tesaloniczan 2:11-13, Biblia Tysiąclecia)

 

Maria i bracia Jezusa

Do czasu chrztu w Jordanie, prowadził Jezus całkiem normalne życie i poza jego praktyczną pobożnożcią niczym innym się nie wyróżniał. W kręgu rodziny Jezus był formalnie znany jako syn Józefa (Łk 3:23;4:22), lecz tylko Józef i Maria znali jego rzeczywiste pochodzenie i tajemnicę jego dziewiczego poczęcia z Ducha Świętego, która znana bała również Jezusowi. Gdy podczas powrotu do domu ze świąt Paschy w Jerozolimie, Maria i Józef stracili Jezusa z oczu, wrócili się oni do Jerozolimy szukać Jezusa i odnaleźli go w świątyni. Rodzice uczynili Jezusowi wyrzut, dlaczego się od nich oddalił, a wtedy Jezus odpowiedział im na to:

„Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” (Łk 2:49 BT).

Tymi słowami Jezus był zmuszony przypomnieć swoim rodzicom, co przed dwunastoma latami anioł Gabriel im zwiastował. Cud nadzwyczajnego poczęcia i przyjście Jezusa na świat i zwiastowanie anioła Gabriela zostały przez Marię i Józefa jakby zapomniane, przeto Jezus był zmuszony o tym im przypomnieć, tym bardziej było to konieczne, ponieważ Jezus od tych świąt Paschy rozpoczynał religijną służbę pełnoprawnego Izraelity:

Lecz On im odpowiedział: «Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?   „Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział,  (Łk 2:50 BT).

Pielgrzymka całej rodziny Józefa i Marii do Jerozolimy na święto Paschy, była dla Jezusa bardzo ważnym przeżyciem, ponieważ każdy mężczyzna w Izraelu po ukończeniu dwunastego roku życia, otrzymywał status pełnoprawnego mężczyzny, który był zobowiązany aktywnie uczestniczyć w dorocznych świętach i życiu religijnym w Izraelu:

„Trzy razy w roku zjawią się wszyscy mężczyźni twoi przed obliczem Wszechmocnego, Pana” (Wj 23:17 BW).

Uczestnictwo w świętach Paschy miało dla Jezusa bardzo wielkie znaczenie, ponieważ pierwszy raz udawał się na święto Paschy jako pełnoprawny Izraelita, co uprawniało go do zabierania głosu w świątynnej dyspucie, i z tego przywileju Jezus chciał koniecznie skorzystać, lecz to wszystko rodzice Jezusa stracili z oczu, i nie tylko to, lecz także coś ważniejszego. Czy nie wiedzieliście zapytał Jezus swoich rodziców? Kto jak kto, ale Maria i Józef nie powinni byli zapomnieć w jaki sposób, i w jakim celu był im Jezus darowany. O tym, co powiedział anioł Pański do Józefa to poszło w zapomnienie:  „Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (Mt 1:21) 

Józef i Maryja nie zrozumieli słów jakie Jezus do nich powiedział, z czego wynika, że zwiastowanie archanioła Gabriela i spotkanie z nim zatarły się już Marii i Józefowi w pamięci, (Łuk 1,28-33). Czyżby Maria i Józef mogli zapomnieć, że Jezus jest Synem Bożym, poczętym z Ducha Świętego? (Mat 1,20-24). W tej kwestii musimy uznać za prawdę, co mówi Pismo, że oni „jednak nie rozumieli co im powiedział” (Łuk 2, 50). Na pytanie dlaczego Jezus tak szorstko potraktował swoich rodziców? Odpowiedzi udziela nam Biblia , otóż każdej pannie w Izraelu znana była historia Anny żony Elkana, którą Jahwe Pan wysłuchał i darował jej potomka płci męskiej (1 Sam 1:1-20). Anna z wdzięczności dla Jahwe Pana złożyła ślubowanie, że jeśli otrzyma potomka płci męskiej, to odda swojego pierworodnego syna do służby w przybytku Pańskim w Szilo. Anna wypełniła to ślubowanie jakie uczyniła Panu, i razem z jej małżonkiem Elkaną poświęcili swego pierworodnego syna Samuela na dożywotnią służbę dla Jahwe (1Sam 1,21-28). Gdy Maria po zwiastowaniu anielskim i rozmowie z Elżbietą uświadomiła sobie, jak wielkie rzeczy uczynił jej Najwyższy – wtedy zaśpiewła hymn, (Łk 1:46-56), ten sam, który zaśpiewała Anna żona Elkany (1Sam 2,1-10). Posługując się słowami hymnu Anny, Maria dowodzi, że zachowanie Anny jest jej w pełni znane, lecz zachowanie Marii różni się krańcowo od zachowania Anny która nie zapomniała swoich ślubowań, tomiast Maria zapomniała wiele rzeczy, i nie rozumiała tego co Jezus do niej powiedział. Po upływie dwunastu lat Maryja oswoiła się z tym, w jaki sposób ona Jezusa poczęła, i że Jezus jako ich pierworodny syn powinien być poświęcony na służbę dla Pana. Jezus o swojej powinności wobec swojego Boga Ojca musiał Józefowi i Marii przypomnieć. Gdy Maria po urodzeniu Jezusa została matką następnych dzieci, dziewicze poczęcie Jezusa z Ducha Świętego, zacierało się coraz bardziej w jej pamięci. Wszystko wokół Maryji ucichło, a jej życie jako matki licznej rodziny, toczyło się zwyczajnym trybem. Gdy rodzeństwo Jezusa było już starsze i lata mijały, poczęcie Jezusa z Ducha Świętego zostało w kręgu rodziny przez Marię i Józefa okryte milczeniem. Jezus stał się dorosłym, i nikt z jego rodzeństwa nie wiedział o jego dziewiczym poczęciu (Jan 7:5), i żaden z Jego braci nie widział w Jezusie przyszłego Mesjasza (Mar 3:21). Rodzeństwo Jezusa było dość liczne (Mar 6:3), przeto praca i egzystencja rodziny wysunęły się na pierwszy plan. Nie wiemy dokładnie kiedy zmarł Józef, możemy jednak z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że Józef umarł przed ukończeniem przez Jezusa trzydziestego roku życia. Dowodzi tego fakt, że na weselu w Kanie Galilejskiej, Jezus pełnił obowiązki starosty weselnego z racji tego, że musiał już w tym czasie być patriarchą rodziny, co dowodzi, że jego ojciec Józef już nie żył. Że Maria o wszystkim zapomniała świadczy także epizod w Kanie Galilejskiej, gdzie Maria była zatroskana tylko o sprawy doczesne, i widziała w Jezusie tylko normalnego mężczyznę. Maria widziała w Jezusie tylko starostę wesela, którego obowiązkiem było zapewnić gościom weselnym dostateczną ilość wina, lecz Jezus myślał o czymś niesłychanie wyższym, o czym Maria zapomniała i to potwierdzają słowa Jezusa powiedziane do niej:

„I rzekł do niej Jezus: Czego chcesz ode mnie, niewiasto? Jeszcze nie nadeszła godzina moja”  (Jan 2:4 BW).

Do Marii oraz gości weselnch w Kanie Galilejskiej doszła już wiadomość że Jan Chrzciciel przed dwoma dniami ogłosił publicznie że, Jezus jest Mesjaszem, (Ew. Jana 1:43; 2:12), lecz to nie zrobiło ani na Marii ani na gościach weselnych większego wrażenia. Jan Chrzciciel oświadczył przed całym Izraelem, że Jezus jest Mesjaszem, i Synem Najwyższego, przepowiedzianym przez przez proroków. Do zwiastowania anioła Gabriela z sprzed trzydziestu laty (Łk 1:35) Maria w tym czasie nie przywiązywała już większej wagi, dlatego szorstkie słowa Jezusa: „Czy nie wiedzielście”  powiedziane do Marii tego dowodzą.

Bracia i siostry Jezusa: Rodzeństwo Jezusa było przekonane do powszechnie przyjętej nauki uczonych w Piśmie, dlatego bracia Jezusa bardzo się gorszyli, gdy Jezus publicznie potępiał naukę „uczonych w Piśmie” i nie szanował oficijalnie uznanych autorytetów teologicznych (Mat 15,3-7; Mar 11,15-18), nazwając ich „obłudnikami” , „grobami pobielanymi” oraz „plemieniem żmijowym” (Mat 23, 15.27.33). Żydzi nazwali Chrystusa „zwodzicielem” i „odszczepieńcem”, bo rzekomo zapierał się ojczystej religii i wiary ojców, a szczytem Jego religijnego awanturnictwa, była profanacja żydowskiej świątyni (Jan 2,15), oraz nazwanie czcigodnej eminencji ówczesneko kościoła, synami diabła:

„Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrawał, bo prawdy w nim nie ma” (Jan 8, 44).

Po takich publicznych wystąpieniach Jezusa, jego matka oraz jego bracia zdystansowali się od Jezusa, i więcej z nim nie chodzili, bo się gorszyli jego zachowaniem i uznawali go za sekciarza:

„I gorszyli się z niego. A Jezus rzekł im: Nie jest prorok bez czci, chyby tylko w ojczyźnie swojej i w domu swoim”  (Mt 13,57 BW)

Jakaż to jest hańba i wstyd! – mówili jego bracia, gdy w rodzinie znajdzie się wyrodek, który zapiera się świętej wiary ojców, więc Maria i jego bracia, postanowili go pochwycić i uwięzić, bo się obawiali, że Żydzi obarczą ich odpowiedzialnością za ekscesy religijne Jezusa, i będą musieli się tłumaczyć przed Wysoką Radą. Gdy więc bracia Jego dowiedzieli się, że Jezus znowu naucza w Kapernaum, udali się tam z zamiarem uwięzienia go:

„I przyszli do domu, i zbiegała się znów rzesza, tak że nie mogli ani chleba spożywać. A gdy to posłyszeli bliscy jego , wyszli ażeby go pojmać, bo mówili, że oszalał”  (Mk :20-21 BW).

Nie przyszła więc Maria i jej synowie, do domu w Kapernaum, aby słuchać nauki Jezusa, lecz przyszli z zamiarem powstrzymania go przed jego dalszymi wystąpieniami. Pod pretekstem powiadomienia go o jakiejś ważnej sprawie, posłali kogoś i kazali go przywołać, ponieważ mieli zamiar go pochwycić i uwięzić:

„A rzesza siedziała około Niego, i powiedziano mu: Oto matka twoja i bracia twoi są przed domem , szukają cię. I odpowiadając, rzekł: Kto jest matka moja i bracia moi ? A spoglądając na tych , którzy około niego siedzieli, rzekł: Oto matka moja i bracia moi. Albowiem kto by czynił wolę Bożą. Ten jest bratem moim i siostrą moją i matką” (Mar 3:32-35 BW).

To retoryczne pytanie Pana Jezusa: „Kto jest matką moją i kto to bracia moi?” w całej pełni ukazuje różnicę pomiędzy tymi, którzy siedzą wokół niego i słuchają jego nauki, a tymi którzy są na zewnątrz. Ci z zewnątrz przyszli z zamiarem przeszkodzić mu w Jego nauczaniu, bo się za niego wstydzili i lekceważyli go:

„A Jezus mówił im: Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. (Mk 6,4)

Ponieważ bracia jego nie zdołali odwieść Jezusa od Jego misyjnej działalności w rodzinnej okolicy, zaczęli na niego naciskać, aby się wyniósł z Galilei i poszedł do Judei, bo liczyli na to, że w Jerozolimie kapłani i nauczeni w Piśmie szybko się z nim rozprawią, i to jego „sekciarstwo” nareszcie się skończy:

„Rzekli więc do niego bracia jego: Odejdź stąd a idź do Judei, żeby uczniowie twoi widzieli dzieła twoje, które czynisz” (Ew. Jana 7:3)

Pomimo, że bracia Jego byli świadkami wielkich cudów i czynów jakich Jezus dokonywał, nie przystali oni do grona jego uczniów, bo nie wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem i nie znali prawdy, o jego dziewiczym urodzeniu:

„I bracia bowiem jego weń nie wierzyli” (Ew. Jana 7:5, BW).

Rodziana Jezusa była głęboko przekonana, że Faryzeusze i uczeni w Piśmie mają rację, i że ich nauka jest prawdą przekazaną im przez praojców, więc nie mieli zamiaru wyrzekać się tradycyjnej wiary powszechnie przez wszystkich wyznawanej, i przysparzać sobie wrogów (Jan 7:7.10-13). Tak więc „miecz prawdy”, jaki Chrystus Pan przyniósł (Mat 10, 34), w pierwszej kolejności poróżnił rodzinę Jezusa, o czym przed wieloma już wiekami przepowiedziało mesjańskie proroctwo:

„Dla braci moich stałem się obcym i cudzoziemcem dla synów mej matki”  (Ps 69,9 BT).

Chrystus Pan stawia każdego człowieka przed dylematem wyboru – jego nauka, albo tradycja ojców – Słowo Boże, albo nauka ludzka. Przyszedł bowiem Chrystus oddzielić syna od ojca, i córkę od matki (Mat 10,35), a tym, którzy by opuścili dla Niego ojca lub matkę, obiecał stokrotną zapłatę (Mat 19,29). Aby być godnym Chrystusa, należy Jego naukę i Jego słowo bardziej cenić, niż własną rodzinę:

„Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzień. I kto miłuje syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzień ”  (Ew. Mt 10, 37).

Według Chrystusa tylko ten, kto czyni wolę Ojca, i trwa w jego nauce, należy do Jego rodziny. :

„A gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: ”Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą”. Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi ?”  I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom rzekł: „Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką” Mat 12,46-50 BT.

Powyższe słowa Jezusa w całe pałni odzwierciedlają jego własną sytuację rodzinną, w której pierwsze miejsce zajmowała trydycja ojców, a nie słowo Boże i umiłowanie prawdy.

Pożegnanie Jezusa z swoją matką: Jak sprawozdają ewangeliści Maria nie należała do tych, którzy wierzyli w Jezusa jako Mesjasza, ani do entuzjastek jego nauki. Ewangeliści nie zanotowali ani jednej sceny w której Maria byłaby obecna, jako słuchaczka jego słowa. Jezus nie miał w zasadzie pasownej okazji pożegnania się ze swoją matką przed swoim ukrzyżowaniem, które już przepowiadał. Nie pożegnał się z nią, gdy przebywał w domu Szymona Trędowatego, bo jego matki tam nie było (Mk 14:3-9). Chwila pożegnania nastąpiła dopiero podczas ukrzyżowania, gdy Jezus kolejny raz z rzędu oświadczył, że on jest Mesjaszem Synem Boga żywego (Łk 22:70-71), co wywołało wielkie zgorszenie i zakończyło się skazaniem Jezusa na śmierć za popełnienie rzekomego bluźnierstwa, że prawdziwego Boga nazwał swoim Ojcem. W sporze czy Jezus był prawdziwym Mesjaszem i Synem Bożym, brakuje nam bardzo ważnego świadka jakim byłaby Maria, która poczęła Jezusa z Ducha Świętego, lecz Maria takiego świadectwa nie wydała. Ewangeliści skrupulatnie zanotowali wszystkie fakty z życia i działalności Jezusa Chrystusa, lecz ani razu nie zanotowali, jakiegoś świadectwa Marii, że Jezus jest Synem Bożym. Maria nigdy nie wyznała, że jej syn Jezus jest Synem Boga żywego poczętego z Ducha świętego. Wobec faktu że Maria odcinała się od swego syna i nie należała do grona jego uczniów, jest to wymowny zbieg okoliczności, że Jezus pożegnał się ze swoją matką dopiero wtedy, gdy zwisnął na krzyżu:

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (Ew. Jana 19:26-27).

Niewiasto, on jest teraz twoim synem, a do ucznia tak powiedział: Ona jest teraz twoją matką. Apostoł Jan zrozumiał co słowa te oznaczają, i jakie zadanie polecił mu Pan Jezus do wypełnienia, dlatego zabrał ją Jan do swego domu. Jezus nazywając swoją matkę „niewiastą”, a Jana jej „synem” uwolnił ją z dalszego obowiązku bycia matką Mesjasza Syna Bożego. Słowa Pana Jezusa wypowiedziane z krzyża; „Niewiasto oto syn twój” mają głębokie znaczenie. Tymi słowami Jezus pożegnał się ze Marią, i uwolnił ją z moralnej odpowiedzialności za to, co przez niego w Izraelu się wydarzyło. Powierząjąc swą Marię umiłowanemu uczniowi, Jezus nie tylko zapewnił jej godną egzystencję, ale przede wszystkim duchową opiekę, która po tych wszystkich burzliwych wydarzeniach bardzo była jej potrzebna. Maria nie uczestniczyła w misyjnej działalości Pana Jezusa, i nie była obecna w pośród zatrwożonych uczniów (Łk 24:36), a także nie uczestniczyła w pogrzebie Jezusa, jak to uczyniły niewiasty, które za nim przyszły z Galilei; (Łk 23:55; 24:1). To wszysto dowodzi, że Maria nie identyfikowała się z Jezusem. Apostół Jan był najbardziej predysponowany, aby Maryii przypomnieć i wyjaśnić, że jej syn Jezus jest prawdziwym Mesjaszem i Odkupicielem świata, przepowiedzianym przez Pisma. Jan prowadzony Duchem Bożym pomógł Marii zrozumieć głębokie tajemnice Ewangelii, i rozwiać jej wszystkie wątpliwości, jakie nurtowały jej umysł. Katolicki teolog Gean Guitton pyta się i zastanawia, dlaczego Jezus po zmartwychwstaniu spotkał się Marią Magdaleną, i uczniami idącymi do Emaus, a także z Piotrem, a potem z wszystkimi uczniami, lecz ani razu nie spotkał się ze swoją matką ?

„A jednak żadna ewangelia, nawet ta, która jest największą przyjaciółką symboliki nie wspomina o żadnym spotkaniu pomiędzy Matką a Synem Uwielbionym. Czemuż to Matka Jezusa, którą Jan ukazuje nam u stóp krzyża , nie była dwa dni puźniej obecna w tym samym gronie? Czemuż to obecna wśród niewiast cierpiących, jest nieobecna wśród tychże niewiast ożywionych nadzieją i radością?”  Gean Guitton, Maryja str. 68.

Nawrócenie Marii oraz braci Jezusa: Dopiero od czasu powierzenia Marii pod opiekę Janowi, Maria uczestniczy we wszystkich zgromadzeniach uczniów. Dopiero po wniebowstąpieniu Jezusa Pismo Święte ukazuje poraz pierwszy Marię, oraz braci Jezusa w gronie wierzących w Jezusa, jako Zbawiciela świata.

Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry , zwaną Oliwną , która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakób i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakób, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda brat Jakuba. Wszyscy ono trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego” (Dzieje Ap. 1:12-14)

Możemy z pewnością powiedzieć, że apostoł Jan pomógł Marii zrozumieć sens prawdziwej wiary, której kwintesencją jest ewangelia o zbawieniu człowieka i przyszłym królestwie Bożym, i że Jezsu został jako jedyny pośrednik pomiedzy Bogiem a ludźmi wywyższony na prawicę Bożą. Maria oraz bracia Jezusa, jak sprawozdaje Łukasz znajdowali się wśród tych osób, które były świadkami wniebowstąpienia Jezusa (Dz 1:9-14), jak również wpośród tych, na których w święto Tagodni Ojciec Niebieski zesłał swojego Ducha (Ks. Dziejów Ap. 2:1). Po dniu święta Tygodni Pismo nie wspomina już o Marii ani jednym słowem.

 

Chrystus Pisma Świętego

Konieczność poznania Jezusa Chrystusa: “Jest to rzecz dobra i miła przed Bogiem, Zbawicielem naszym, który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus. (1List do Tym 2:3-4 BT),

Ludzkie pochodzenie Jezusa Chrystusa: Syna Bożego łączy z rodziną ludzką związek pokrewieństwa i Chrystus tego pokrewieństwa się nie wstydzi. On jako wybrany przez Boga Ojca człowiek został przez dziewicze zrodzenie posłany na świat i namaszczony Duchem Bożym, aby zwiastować ludziom Ewangelię i objawić światu miłość Boga Ojca do ludzi. Tak, jak rodzina ludzka powiązana jest ze sobą wspólnotą ciała i krwi, tak też Syn Boży Chrystus bez żadnej różnicy powiązyny jest z rodziną ludzką wspólnotą ciała i krwi:

Ponieważ zaś dzieci powiązane są nawzajem wspólnotą krwi i ciała, dlatego On, bez żadnej różnicy, również wszedł w ową wspólnotę, aby następnie przez śmierć pokonać diabła, który także posiadał władzę nad śmiercią, (List do Hebrajczyków 2:14, Biblia Warszawsko-Praska)

Nie ma w mesjańskich obietnicach Pisma Świętego żadnej wzmianki, że przyszły Mesjasz będzie osobowością o podwójnej naturze Boga i człowieka.

Otóż, obietnice dane były Abrahamowi i potomkowi jego. Pismo nie mówi: I potomkom – jako o wielu, lecz jako o jednym: I potomkowi twemu, a tym jest Chrystus. (Gal. 3:15-16 ,BT).

Przepowiednia, mesjańska mówi, że Mesjasz będzie pochodził z rodu Izraela, i będzie tak samo prorokiem jak Mojżesz był prorokiem:

Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę. (Ks. Pwt. 18:18 B. Warszawska).

Pchodzenie i rodowód przyszłego Mesjasza został przez proroków od niepamiętnych czasów przepowiadziany i ten rodowód Jezusa Chrystusa spisał ewangelista Mateusz. (Ew. Mateusza 1: 1-17) Nie akceptują zatem chrześcijanie rodowodu Jezusa-Logosa, zrodzonego rzekomo przed stworzeniem świata, lecz wierzą Pismu Świętemu, które mówi, że Jezus jest człowiekiem pochodzącącym z rodu Dawida:

Gdy zaś jego odrzucił, powołał Dawida na ich króla, o którym też dał świadectwo w słowach: Znalazłem Dawida, syna Jessego, człowieka po mojej myśli, który we wszystkim wypełni moją wolę. Z jego to potomstwa, stosownie do obietnicy, wyprowadził Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa. (Dziejów Ap. 13:22-23)

Pismo mówi, że zarówno ten , który zbawia człowieka, jak również ci, którzy zbawienia dostępują, pochodzą od jednego Boga Stwórcy. Chrystus Pan pochodzi z ludzkiego rodu i został powołany do bytu, tak samo jak każdy człowiek jest przez Boga powołany do bytu, dlatego Jezus nie wstydzi się być bratem rodziny ludzkiej:

W ten sposób wszyscy pochodzą od jednego [Ojca]: zarówno ten, który uświęca, jak i ci, którzy uświęcenia dostępują. Dlatego Jezus nie wstydzi się nazywać ludzi swymi braćmi, mówiąc: Ogłoszę [o Boże] Twoje imię moim braciom będę Cię wychwalał wobec całego zgromadzenia. (List do Hebrajczyków 2:10-12, Biblia Warszawsko-Praska)

Człowiek Jezus zbawicielem świata: “… Jeżeli bowiem wskutek przestępstwa jednego człowieka wielu ludzi umarło, to łaskawość Boga i dar udzielony dzięki tej łaskawości przez jednego człowieka, Jezusa Chrystusa, tym obficiej spłynęły na wielu ludzi. (List do Rzymian 5:15, Biblia Poznańska).

Porównanie Chrystusa z Adamem nie jest porównaniem człowieka z Bogiem, lecz jest to porównanie człowieka z człowiekiem, co dowodzi, że Chrystus Syn Boży jest tak samo człowiekiem jak pierwszy Adam:

Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. (1 list do Koryntian 15:22, Biblia Warszawska).

Świat nie został zbawiony przez “Boga z Boga prawdziwego“, jak wykręca to konstantynopolitańskie wyznanie wiary, lecz świat został zbawiony przez człowieka, pochodzącego z rodu Dawida, którego Bóg Najwyższy powołał do bytu w przewidzianym przez siebie czasie zgodnie z obietnicą:

Z jego to potomstwa, stosownie do obietnicy, wyprowadził Bóg Izraelowi Zbawiciela Jezusa. (Dzieje Apostolskie 13:23 Biblia Tysiąclecia) Miej w pamięci Jezusa Chrystusa, który został wskrzeszony z martwych, jest z rodu Dawidowego, według mojej ewangelii, (2 Tym. 2:8).

Apostół Jan podał ludowi Bożemu nieomylną regułę, jak rozpoznać ewangelię Antychrysta: Jezus Chrystus przyszedł w ciele, to znaczy że Chrystus jest człowiekiem, z ciała, i z krwi, tak jak wszyscy ludzie. Chrystus Pan przez przelanie swojej krwi za braci ludzi uwolnił swych barci z przekleństwa śmierci:

Ponieważ zaś dzieci uczestniczą we krwi i ciele, dlatego i On także bez żadnej różnicy stał się ich uczestnikiem, aby przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła, i aby uwolnić tych wszystkich, którzy całe życie przez bojaźń śmierci podlegli byli niewoli. (List do Hebrajczyków 2:14-15, Biblia Tysiąclecia)

Po tym poznajecie Ducha Bożego: każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga. (1 List Jana 4:2, Biblia Tysiąclecia).

Świat nie został zbawiony przez “unię osobową“, jak ogłosił sobór w Chalcedonie (451). Pismo Święte nie zna takiego pojęcia „Unia hipostatyczna”, ten katolicki termin jest antychrystusowym bluźnierstwem fałszującym Ewangelię Bożą.

Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, (1 list do Koryntian 15:21-22, Biblia Tysiąclecia)

Usprawiedliwienie osiągnięte przez człowieka:  Syn Człowieczy, jako nowy Adam poprzez swoje posłuszeństwo woli Bożej uzasadnił rację bytu rodzaju ludzkiego, usprawiedliwiając go z grzechu:

Jak to też Izajasz przepowiedział: Gdyby Pan Zastępów nie zostawił nam potomstwa, stalibyśmy się jak Sodoma i bylibyśmy podobni do Gomory. (List do Rzymian 9:29, Biblia Tysiąclecia).

Potomstwem, które Pan Zastępów zrodził rodzinie ludzkiej jest Jezus, który uratował dobre imię rodu ludzkiego i uchronił go przed zagładą, jakiej uległy Sodoma i Gomora. Lecz w nowym Adamie, będącym potomkiem Abrahama, ród ludzki otrzymał nowe duchowe odrodzenie, ratujące go przed wymarciem i zagładą:

Niech będzie błogosławiony Bóg, Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa. On to w swym wielkim miłosierdziu przez zmartwychwskrzeszenie Jezusa Chrystusa odrodził nas i obdarzył nadzieją nowego życia. (1 List Piotra 1:3, Biblia Warszawsko-Praska)

Analogia pomiędzy nieposłuszeństwem Adama, które doprowadziło do śmierci, a posłuszeństwem Chrystusa, które doprowadziło do życia i zmartwychwstania dowodzi, że usprawidliwienie rodzaju ludzkiego zostało osiągnięte przez posłuszeństwo człowieka, poddanego wszystkim ludzkim doświadczeniom (Hbr. 4:15)

Bo jako przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wiele się ich stało grzesznymi; tak przez posłuszeństwo jednego człowieka wiele się ich stało sprawiedliwymi. (List do Rzymian 5:19, Biblia Gdańska).

Jezus Człowiek sprawcą pojednania z Bogiem:   Wiara w Chrystusa, że on obarczony został naszymi grzechami i poniósł śmierć za nasze grzechy jest warunkiem dostąpienia pokoju z Bogiem. Jezus Chrystus usunął barierę grzechu, dzielącą ludzi od świętego i sprawiedliwego Boga:

Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Jahwe zwalił na Niego winy nas wszystkich. (Księga Izajasza 53:5-7, Biblia Tysiąclecia wydanie rugie 1972).

Bóg jest nieśmiertelny i nie umiera, dlatego nie przez śmierć “Boga z Boga prawdziwego“, ani przez Maryję świat zostanie pojednany z Bogiem, lecz tylko i wyłącznie przez przez śmierć Syna Bożego, i przez pośrednictwo Jezusa ludzkość może być pojednana Bogiem:

Bo jeźliże będąc nieprzyjaciołmi, pojednaniśmy z Bogiem przez śmierć Syna jego; daleko więcej będąc pojednani, zachowani będziemy przez żywot jego. (List do Rzymian 5:10, Biblia Gdańska)

Bóg Ojciec tak umiłował świat, że pojednał nas z sobą przez człowieka, którego wzbudził do bytu z nasienia Abrahama. Wiekuisty i miłosierny Bóg polecił głosić Ewangelię łaski, że każdy kto wierzy w Chrystusa dostąpi pojednania z Bogiem:

A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i poruczył nam służbę pojednania, to znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania. Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem. (2 Kor. 5:18-20 Biblia Warszawska)

Jezus człowiek sędzią żywych i umarłych:  Świata nie będzie sądził „Bóg-Logos”, lecz sądził go będzie sługa Boży Jezus Chrystus:

Żeby się wypełniło, co powiedziano przez Izajasza proroka, mówiącego: Oto sługa mój, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moja dusza ma upodobanie. Złożę na niego Ducha mego, a On obwieści narodom sąd. (Ew. Mateusza 12:17-18, Biblia Warszawska).

Chrystus Pan polecił swoim apostołom, aby tę prawdę, że Bóg Ojciec jego ustanowił sędzią żywych i umarłych głosili światu:

Przykazał nam też, abyśmy ludowi głosili i składali świadectwo, że On jest ustanowionym przez Boga sędzią żywych i umarłych. (Dzieje Apost. 10:42, Biblia Warszawska)

Prawda o sądzeniu żywych i umarłych w dniu ostatecznym (Ew. Jana 6:40), została przez przez Kościół rzymskokatolicki przeinaczona. Kanonizowanie zmarłych i ogłaszanie ich za świętych i sprawiedliwych przed dniem sądu ostatecznego jest herezją i fałszerstwem Ewangelii Bożej. Sąd nad zmarłymi Bóg Ojciec powierzył wyłącznie kompetencji Syna Człowieczego:

Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych. (Dzieje Apostolskie 17: 30-31 Biblia Tysiąclecia).

Bóg Ojciec nie przekazał władzy sądzenia świata, Bogu, lecz swojemu umiłowanemu Synowi, którego ustanowił królem przyszłego świata:

Zaklinam cię wobec Boga i Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, i na Jego pojawienie się, i na Jego królestwo: (2 List do Tymoteusza 4:1, Biblia Tysiąclecia. [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii. (List do Rzymian 2:16, Biblia Tysiąclecia)

Syn Boży podlegał pokusom: Jeżeli Nazareński Jezus jest rzekomo drugą osobą Trójcy „Bogiem-Synem” to nie mógł być kuszony do złego, ponieważ Boga nie można kusić:

Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. (List Jakuba 1:13).

Syn Boży Chrystus bez żadnej różnicy był poddany słabościom ludzkim i był kuszony do złego, lecz Jezus odniósł na grzechem zwycięstwo:

Ponieważ zaś dzieci powiązane są nawzajem wspólnotą krwi i ciała, dlatego On, bez żadnej różnicy, również wszedł w ową wspólnotę, aby następnie przez śmierć pokonać diabła, który także posiadał władzę nad śmiercią, (…) W czym bowiem sam cierpiał znosząc różne doświadczenia, w tym może również przyjść z pomocą tym, którzy są poddawani próbom (List do Hbr. 2:14. 18, Biblia Warszawsko Praska).

Jeżeli katolicki Bóg-Logos musiał walczyć z pokusami, a wiemy, że musiał, to jaka połowa tego rzekomo podwójnego jestestwa “Wcielonego Boga“, była kszona, a jaka połowa przyglądała się tylko z boku? Według świadecta Pisam Świętego Jezus Chrystus był kuszony, co dowodzi że nie był Bogiem, natomiast trynitarny dogmat, że Chrystus jest „Bogiem w ciele” jest kłamstwem wywracającym Pismo Święte:

Jezus człowiek pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi: Chrystus Pan jest pośrednikiem Nowego Testamentu na mocy przelanej krwi, która mocniej przemawia niż krew Abla:

Lecz wy podeszliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego i do niezliczonej rzeszy aniołów, do uroczystego zgromadzenia, (…) i do pośrednika nowego przymierza, Jezusa, i do krwi, którą się kropi, a która przemawia lepiej niż krew Abla. (List do Hebrajczyków 12:22.24, Biblia Tysiąclecia).

Jeżeli katolicki Chrystus, czyli druga osobą Trójcy „Bóg-Syn” byłby pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, to wtedy pośredniczyłby on pomiędzy samym sobą. Lecz Jezsus Chrystus nie pośredniczy pomiędzy Bogiem a Bogiem, lecz pośredniczy pomiędzy ludźmi a Bogiem. Jezus Chrystus bądący rzekomo prawdziwym Bogiem nie mógłby być pośrednikiem pomiędzy Bogiem a ludźmi, ani też przelać swojej krwi na odkupienie świata. Chrystus Pan godność pośrednika NT otrzymał na skutek przelania własnej krwi, co jest dowodem, że jest on człowiekiem:

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus. (1Tym. 2:5).

Wykupieni przez śmierć Syna Bożego: Zapłatą za grzech jest śmierć, dlatego Syn Boży, aby wybawić człowieka przed wieczną śmiercią, wziął na siebie grzechy ludzkie i poniósł za grzechy świata należną zapłatę, czyli śmierć. (Rzym 6:23) Jeżeli Chrystus był zabity i uległ śmierci, to nie był Bogiem, ponieważ Bóg nie ulega śmierci. (1 List do Tymoteusza 6:15-16, BT).“Bóg z Boga prawdziwego“ nie może ulegać śmierci, a ponieważ uległ, więc nie jest Bogiem. Gdzie podziała się ta rzekoma osoba „Boga-Logosa”, gdy Jezus Chrystus umierał? Przelana krew i śmierć Jezusa jest pieczęcią człowieczeństwa Syna Bogego, której trynitryzm nie zdoła sfafszować

I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu. (Apokalipsa (Objawienie) 5:, Biblia Warszawska)

Zmartwychwstanie osiągnięte przez człowieka:   Syn Boży został przez Boga Ojca z martwych wskrzeszony, dlatego że osiągnął doskonałość i był bez grzechu. Ponieważ zapłatą za grzech jest śmierć, więc nie mógł Jezus pozostać w grobie, ponieważ był bez grzechu:

Który grzechu nie uczynił, ani znaleziona jest zdrada w ustach jego. (1 List Piotra 2:22)

Pismo Święte mowi, że Syn Boży Jezus jest „Pierworodnym z umarłych”, to znaczy, że Pan Jezus jest pierwszym człowiekiem, który wstał z martwych.

Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, zawiesiwszy na drzewie. (Dzieje Apost. 5:30, Biblia Tysiąclecia). Bóg i Pana wskrzesił, i nas wskrzesi przez moc swoją. (1 list do Koryntian 6:14, Biblia Warszawska). “ i od Jezusa Chrystusa, który jest świadkiem wiernym, pierworodnym z umarłych i władcą nad królami ziemskimi.“ (Ks. Apokalipsy 1:5 BW).

Syn Boży przez osiągnięcie bezgrzeszności utorował rodzajowi ludzkiemu drogę do zmartwychwstania:

Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. (1Kor 15:21 Biblia Tysiąclecia).

Wywyższenie Syna Człowieczego:  Prorok Daniel w proroczej wizji widział, jak przed tron Wiekuistego Boga przyprowadzono Syna Człowieczego:

Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. (Ks. Daniela 7:13, Biblia Tysiąclecia).

To nie „Boga-Logosa”, przyprowadzono przed tron Przedwiecznego, lecz człowieka Jezusa Chrystusa, któremu Bóg przekazał władzę i panowanie nad światem, aby mu wszystkie narody i ludy służyły:

Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie. (Księga Daniela 7:14 Biblia Tysiąclecia)

Prawdziwemu Bogu nie można przekazywać panowania nad światem, ponieważ prawdziwy Bóg: był, jest i zawsze będzie panującym, natomiast Wiekuisty Bóg wywyższył Syna Człowieczego, i wszystkich wrogów sprawiedliwości podda pod jego stopy. Prawdziwy Bóg nie może siedzieć po prawicy innego Boga, jeżeli jest rzeczywiście Bogiem to musi posiadać własny tron i nie siedzieć po prawicy potężniejszego od siebie:

A sam Dawid mówi w księgach Psalmów: Rzekł Pan [Jahwe] Panu memu: Siądź po prawicy mojej Aż położę nieprzyjacioły twoje podnóżkiem nóg twoich. (Ew. Łukasza 20:42-43).

Że Chrystus Pan jest po prawicy Bożej widział także diakon Szczepan:

I rzekł: Oto widzę niebiosa otworzone i Syna Człowieczego stojącego po prawicy Bożej. (Dzieje Apost. 7:56, Biblia Gdańska).

Powrót Syna Człowieczego:  Syn Człowieczy został przez Boga Ojca na prawicę Bożą wywyższony i Syn Człowieczy powróci także na ziemię we chwale swojego Boga Ojca:

Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania. (Ew. Mateusza 16:27, Biblia Tysiąclecia).

Nie powróci na ziemię “Bóg-Logos”, lecz powróci protegowany przez Boga Ojca Syn Człowieczy, któremu Bóg Ojciec przekazał całą władzę nad światem:

Przetoż czujcie, modląc się na każdy czas, abyście byli godni ujść tego wszystkiego, co się dziać ma, i stanąć przed Synem człowieczym. (Ew. Łukasza 21:36, Biblia Gdańska)

Bóg Jezusa Chrystusa:  Chrystus Pan nie uznawał siebie za prawdziwego Boga, lecz przez Boga posłanym Mesjaszem:

A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa. (Ew. Jana 17:3, BT),

Chrystus Pan identyfikuje się z rodziną ludzką: “ale idź do braci moich, a powiedz im“. Z martwych wstały Zbawiciel posyła Marię Magdalenę do swoich uczniów, których nazywa swoimi braćmi, aby im przekazała, że on został przez swojego Boga Ojca z martwych wskrzeszony:

Rzekł jej Jezus: Nie dotykaj się mnie, bom jeszcze nie wstąpił do Ojca mego; ale idź do braci moich, a powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, i do Boga mego i Boga waszego. (Ew. Jana 20:17, Biblia Gdańska).

Bóg z Boga prawdziwego“ nie może mieć wobec siebie Boga, ponieważ Syn Boży ma wobec siebie Boga, przeto sam nie jest Bogiem, ponieważ nie może być dwóch prawdziwych bogów:

Kto zwycięży, uczynię go filarem w kościele Boga mojego, a więcej z niego już nie wynijdzie; i napiszę na nim imię Boga mego i imię miasta Boga mego, nowego Jeruzalemu, które zstępuje z nieba od Boga mego i imię moje nowe. (Ks. Apokalipsy 3:12, Biblia Gdańska)

Człowiek Panem przyszłego świata:  Słowo „Pan” greckie kurios oznacza właściciela, który posiada pełne prawo juryzdykcji nad swoją własnością (Ew. Mat. 20:10-15). Apostoł Piotr oświadczył przed wielką rzeszą ludzi zebranych w dniu Święta Tygodni, że Bóg Ojciec uczynił Jezusa Panem i Mesjaszem:

Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem. (Dzieje Apost. 2:36, Biblia Tysiąclecia).

Wszechmogący Bóg nie uczynił panem „Boga-Logosa” , lecz uczynił Panem swojego Pierworodnego Syna, ustanawiając go Panem nad całym dziełem stworzenia. Relacja pomiędzy Bogiem Ojcem a Synem Człowieczym jest w Piśmie Świętym bardzo wyraźnie określona, lecz wiele studentów Pisma, będących pod wpływem trynitarnego dogmatu nie jest w stanie tej relacji pomiędzy Ojcem a Synem zrozumieć, ponieważ zostało to zaciemnione przez filozofię Trójcy. Ojciec jest dawcą życia, natomiast Syn jest odbiorcą życia, Ojciec jest nieśmiertelny, natomiast Syn jest śmiertelny, Ojciec jest Wszechwładnym Bogiem, natomiast Syn został przez Boga wywyższony na prawicę Bożą. Zatem żaden student Biblii nie powinien dać się zbić z tego biblijnego tropu zrozumienia, przez trynitarną sofistykę o równości trzech bogówTrójcy:

Wszystko poddałeś pod jego stopy. Ponieważ zaś poddał Mu wszystko, nic nie zostawił nie poddanego Jemu. …“ (List do Hebrajczyków 2:8, Biblia Tysiąclecia)

Nie jest Chrystus Panem przez własne bóstwo, lecz jest Panem, ponieważ Bóg Ojcec miłuje swojego Syna, który był posłuszny Ojcu aż do śmierci:

“aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca. (List do Filipian 2:10-11, Biblia Tysiąclecia).

Liczne doksologie Nowego Testamentu ukazują, że apostolski Zbór wierzył, że Bóg Ojciec jest Bogiem Jezusa Chrystusa, którego Ojciec uczynił Panem i dziedzicem świata:

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa; który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich – w Chrystusie. (List do Efezjan 1:3, Biblia). A Ja przekazuję wam Królestwo, jak i mnie Ojciec mój przekazał, (Ew. Łukasza 22:29, Biblia Tysiąclecia)

Zbór apostolski wierzył, że Jezus Chrystus jest Panem, przyszłego świata postanowionym z woli Boga Ojca:

Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa! (List do Efezjan 1:2, Biblia Tysiąclecia). Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, naszego Pana! (1 List do Tymoteusza 1:2, Biblia Tysiąclecia.

Poselstwo Pana Jezusa do kościołów:   Jezus Chrystus posłał swojego anioła do kościołów świata, aby wydał świadectwo, że Jezus jest odroślą i potomkiem Dawida:

Ja, Jezus, posłałem mego anioła, aby wydał świadectwo o tym, co powinny wiedzieć Kościoły. Ja jestem Odroślą i Potomkiem Dawida. Gwiazdą Jutrzenką. (Księga Apokalipsy 22:16, Biblia Warszawsko-Praska).

To poselstwo Jezusa Chrystusa: “co powinne wiedzieć kościoły“ obala trynitarny dogmat, że Chrystus jest rzekomo, “Bogiem z Boga prawdziwego, zrodzonego przed wszystkimi wiekami“. Chrystus Pan objawał światu swoją ludzką tożsamość, a kto tego poselstwa nie respektuje i przypisuje Jezusowi Chrystusowi fałszywą tożsamość, ten zapiera się Pana Jezusa. Nie ma innego Boga, jak tylko ten, który jest Bogiem Pana Jezusa i poznanie tej prawdy jest wielkim błogosławieństem:

Łaska wam i pokój niech będą udzielone obficie przez poznanie Boga i Jezusa, Pana naszego! (2 List Piotra 1:2, Biblia Tysiąclecia).

Czy Mesjasz jest stwórcą świata?

Brzemiennym w skutkach fałszerstwem Pisma Świętego powstałym w wyniku chaosu panującego wokół słowa „aion”, jest fraza z listu do Hebrajczyków 1:2, która została zmanipulowana , aby potwierdzała, że druga osoba Trójcy „Bóg-Syn”, jest rzekomo stworzycielem świata. Występujący w tej frazie rzeczownik liczby mnogiej aionas (αιωνας), znaczy „eony czasu”, który został błędnie przetłumaczony na „wszechświat”. Słowo aionas (αιωνας) nigdzie nie zostało przez natchnionych autorów NT użyte w odniesieniu do wszechświata, lecz tylko do wiecznych eonów czasu, „τους αιωνας“. Fałszerstwo frazy w liście do Hebrajczyków 1:2, zostało dokonane na potrzeby trynitarnej ideologii, że Bóg przez drugą osobę Trójcy „Boga-Syna” stworzył wszechświat. Fakt, że występujące w oryginale wyrażenie „τους αιωνας“ jest formą liczby mnogiej rzeczownika „aion”, oddanie tego słowa na „wszechświat” jako rzeczownika liczby pojedynczej, jest nie tylko gramatycznym nonsensem, lecz bezczelną interpolacją i wprowadzeniem czytelników Pisama Świętego w błąd. Rzeczownik aionas, występuje w Nowym Testamencie 30 razy i nigdzie, nie został on użyty do określenia wszechświata, ponieważ w języku Greckim jest do tego używane słowo kosmos (κοσμος) Rz 1:20; Dz 17:24. Miliony czytelników Pisma Świętego zostało oszukanych i wierzy, że Chrystus jest stwórcą świata, bo tak przeczytali w liście do Hebrajczyków 1:2. Studenci Pisma Świętego czytając, pierwszy rozdział listu do Hebrajczyków są przekonani, że Chrystus jest Bogiem, bo przecież, jeżeli Bóg Ojciec rzekomo przez Syna tworzył wszechświat, to jest logiczne, że musi być Bogiem, lecz wielu uczciwych czytelników Biblii nie przypuszcza, że ta fraza została sfingowana, na korzyść trynitarnego dogmatu.

Pierworodny Syn dziedzicem przyszłego eonu: Wszechmogący Bóg Ojciec wywyższył Syna Człowieczego posadzając go po swojej prawicy, i proklamował go na władcę przyszłego eonicznego królestwa, jak to zostało przez mesjańskie proroctwa przepowiedziane:

Ja zaś uczynię go pierworodnym, Najwyższym wśród królów ziemi. Na wieki zachowam dla niego łaskę swoją, A przymierze moje z nim nie wzruszy się. I utrwalę na wieki ród jego, A tron jego jak dni niebios. (Ks. Psalmów  89:28-30, Biblia Warszawska).

Bóg Ojciec nie stworzył globu ziemskiego, aby na nim panował grzech bezprawie i śmierć, lecz stworzył go, aby na mim panowała sprawiedliwość i życie wieczne. Pierwszym człowiekiem bez grzechu okazał się Jezus, i jego chwałę oraz doskonałość przewidział Bóg już przed powołaniem go do bytu  (Ks. Psalmów 22:10-11; Ks. Izajasza 49: 5-6; J. 17:5). On jest zrodzonym przez Boga Ojca drugim Adamem, który odniosł zwycięstwo nad grzechem, dlatego jego, jako swego Pierworodnego Syna, Bóg Ojciec postanowił Panem nadchodzącego eonu eonów, i dziedzicem przyszłego sprawiedliwego świata:

„… i Umniejszyłeś go nieco od aniołów, chwałą i czcią go ukoronowałeś i postanowiłeś go nad dziełami rąk twoich. (Hbr 2:7, Biblia Wujka)

Teologia trynitarna dowodzi, że  że świat został stworzony przez drugą osobę Trójcy „Boga-Syna”, natomiast Pismo Święte naucza, że Bóg Ojciec wszystko stworzył nie przez Syna, lecz dla swego Pierworodnego Syna, powierzając mu dzieło swoich rąk. Człowiek Jezus jest dugim Adamem powołanym do bytu przez Boga Ojca, i on okazał się ze wszech miar doskonały i bez grzechu, dlatego Bóg Ojciec tak go umiłował, że powierzył mu przez siebie stworzony świat i wywyższył go ponad wszelkie stworzenie:

„… ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. (Ef 1:21, Biblia Tysiąclecia)

Tego Syna Człowieczego Bóg Ojciec tak ukochał, że wszystko poddał pod jego stopy, jak to przepowiedział Psalm 8:6-7, i ten fakt został w liście do Hebrajczyków 1:1-2 przez tłumaczy przeinaczony. Wystąpujący w tym wierszu zaimek „δια” (dia) powinien być przetłumaczony „dla“ syna, a nie „przez“ syna, lecz zaimek „przez“ wspiera trynitarną koncepcję, natomiast obietnice mesjańskie mówią, że Bóg wszystko stworzył dla swojego umiłowanego Syna, i jego postanowił dziedzicem przyszłego świata:

Ja ustanowiłem króla mego na Syjonie, Świętej górze mojej. Ogłoszę zarządzenie Pana: Rzekł do mnie: Synem moim jesteś, Dziś cię zrodziłem. Proś mnie, a dam ci narody w dziedzictwo I krańce świata w posiadanie. (Ps 2:6-8, Biblia Warszawska)

Daniel widział jak Syn Człowieczy został przez przedwiecznego Boga wywyższony, lecz trynitarna doktryna czyni z Syna Człowieczego Boga równemu Ojcu, i nie respektuje tego, że Jezus jest Pierworodnym Synem Boga Ojca, który ma początek na ziemi, i że Bóg Jezusa swego Pierworodnego Syna uczynił dziedzicem nowego świata:

Patrzałem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie. (Ks. Daniela 7:13-14 Biblia Tysiąclecia).

Jezus nie jest mitologicznym demonem rzekomo istniejącym od wieczności, który stworzył świat, i jako mieszaniec „Boga-człowieka” złożyć krwawą ofiarę i udobruchać gniewnego Boga. Ta wersja ewangelii jest ewangelią rzymskich filozofów, a nie Ewangelią Bożą. Według Ewangelii apostolskiej, Syn Boży Chrystus, jest potomkiem Abrahama i Dawida, czyli człowiekiem, który zwyciężył zło i usprawiedliwił rodzinę ludzką z grzechu, ofiarując jej swoją niewinność. Jezus okazał się tym człowiekiem, któremu Bóg Ojciec z radością odda do władania stworzony przez siebie świat, (Łk 22:29; Hbr 2:8), ponieważ dla takiego człowieka jak Jezus, świat został przewidziany i stworzony, dlatego Jezus będzie królem i Panem przyszłego królestwa: ten aionion basileian (τὴν αἰώνιον βασιλείαν, 2Pt 1:11), które Bóg Ojciec dla Syna Człowieczego przygotował i całą władzę w przyszłym świecie odda w jego ręce:

Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć. Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał. (1Kor 15:25-27, Biblia Tysiąclecia).

Pismo Święte zna tylko jednego Stwórcę (Izajasz 45:18), który jest Ojcem Jezusa Chrystusa (Mt 11:25). Pan Jezus jest Pierworodnym ludzkim Synem Boga Ojca i pozostanie nim zawsze i dla niego Bóg Ojciec stworzył przyszłe tous aionas (Hbr 1:2), w czasie których będzie sprawował władzę, aż do czasu, gdy wszystkie skutki grzechu zostaną naprawione:

A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich. (1Kor 15:28, Biblia Tysiąclecia)

Chrześcijanie czytający Pismo Święte nie powinni nigdy zapomnieć, że Pismo Święte w obecnym kształcie przetłumaczył św. Hieronim, który pod dyktando papieża Damazego I. (305-384), dokonywał „poprawek” w łacińskiej Biblii Wulgacie. (Czytaj atrykuł: „Manipulacje w Piśmie Świętym). Werset z Hebrajczyków 1:2 przetłumaczony zgodnie z oryginałem mówi, że Bóg stworzył wszechświat nie przez swego Pierworodnego Syna, lecz dla swego umiłowanego Syna:

„Częstokroć i wieloma sposobami mawiał niekiedy Bóg ojcom przez proroków: W te dni ostateczne mówił nam przez Syna swego, którego postanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, dla którego uczynił przyszłe eony” (τοὺς αἰῶνας) (List do Hebrajczyków 1:1-2, Przekład własny)

 

Elohim

Nauka chrześcijańskich teologów, że słowo „elohim” dowodzi, że Bóg jest Trójcą, jest fatalnym w skutkach błędem, który sprowadził teologię chrześcijańską na bezdroża metafizyki. Jeżeli słowo elohim jest rzeczownikiem liczby mnogiej, to wcale nie znaczy, że Bóg jest Trójcą, ponieważ, to słowo nie jest objawieniem Bożej natury. W tak pryncypialnej sprawie Pisma Świętego odnośnie Boga nie wolno opierać się na spekulacjach słownych, lecz tylko na jasnych wypowiedziach Biblii, która mówi, że Bog jest transcendencją ducha i jest poza wszelkim bytem czasowym:

Rzekł Bóg do Mojżesza: Ja jestem Tym, który jest. I dodał: Powiesz Izraelitom tak: Posłał mnie do was Ten, który siebie nazywa „Ja jestem Tym, który jest”. (Ks. Wyjścia 3:13-14, Biblia Warszawsko-Praska)

Pismo Święte podaje nam jasną definicję istoty Boga i ta definicja nie wymaga żadnej interpretacji trynitarnych teologów, którzy opierają się na gramatycznej spekulacji i naginają Pismo Święte, aby podeprzeć trynitarną koncepcję boga trójosobowego.

Nauka Biblii zdecydowanie stoi na monoteistycznym gruncie, co zostało objawione narodowi Izraela w pierwszych trzech przykazaniach dekalogu (Ks. Wyjścia 20:1-7). Elohim jest najczęściej używanym hebrajskim słowem występującym w Biblii, którym określano prawdziwego Boga, a także dostojników ludzkich, jak również Bożych posłańców, a także pogańskich bożków. Biblijne przykłady używania słowa elohim absolutnie nie potwierdzają trynitarnej doktryny istnienia Trójcy. Sara nazywała swojego męża Abrahama elohim (Wj 18,12), podobnie był nazwany Mojżesz, do którego anioł Jahwe Pana powiedział, że będzie dla faraona elohim (Wj 7, 1), tak samo w mesjańskim Psalmie 45,7 przyszły Mesjasz i wódz królestwa Bożego został nazwany przez Psalmistę elohim. Słowo elohim posiada formę liczby mnogiej, lecz odnosi się w Biblii do jednej konkretnej osoby, a nie ma w Biblii przypadku, aby słowo „elohim” było użyte w odniesieniu do więcej niż jednej osoby. Forma słowa elohim z końcówką „im”, jest męskim przyrostkiem liczby mnogiej, lecz jeżli odnosi się do najwyższej istoty Boga Jahwe stoi w liczbie pojedynczej, co reguluje zawsze czasownik, lub przymiotnik. Słowo „elohim” nie jest jedynym hebrajskim rzeczownikiem, który posiada formę liczby mnogiej, i łączy się z czasownikiem liczby pojedynczej. Takim przykładem jest hebrajskie słowo „adonim”, które znaczy “panowie” i posiada formę liczby mnogiej, ale odnosi się do pojedynczej osoby. Eliezer tytułuje Abrahama adonim (moi panowie) i użył tego samego słowa, którego Biblia używa też do oznaczenia Najwyższego Boga, lecz Eliezer tytułuje tak swego pana Abrahama, który był jedną konkretną osobą, a nie wieloma osobami. Natura Wszechmogącego Boga jest poza zasięgiem ludzkich dociekań, dlatego trynitarne dogmaty o wielości osób w Bogu, są wymysłem ludzkim przeciwnym nauce Pisma Świętego:

Patrzcie teraz, że Ja jestem, Ja jeden, i nie ma ze Mną żadnego boga. Ja zabijam i Ja sam ożywiam, Ja ranię i Ja sam uzdrawiam, że nikt z mojej ręki nie uwalnia. (Ks. Powt. Prawa 32:39, Biblia Tysiąclecia)

Nie przemówiało przy stworzeniu świata trzech Bogów, lecz przemówił tylko sam Bóg, który jest i który trwa od wieczności. Rzeczownik „elohim” jest w Biblii przeszło 2200 razy użyty w formie liczby pojedynczej:

Niech cała ziemia boi się Jahwe i niech się Go lękają wszyscy mieszkańcy świata. Bo sam przemówił, a wszystko powstało; On sam rozkazał, a zaczęło istnieć.   (Ks. Psalmów 33: 9-10, wydanie drugie 1972 Biblia Tysiąclecia)

W pierwszym zdaniu Pisma Świętego: “Na początku stworzył Bóg” (Rdz 1:1), rzeczownik “elohim” stoi w liczbie mnogiej, lecz należący do tego rzeczownika czasownik “bara” – “on stworzył” stoi w liczbie pojedynczej. Czasownik “bara” odgrywa w opisie stwarzania decydującą rolę i występuje tylko w parze z rzeczownikiem “elohim”. Trynitarianie wyrywają i rozdzielają słowo “elohim” od czasownika “bara” i twierdzą, że słowo “elohim” dowodzi istnienie trójosobowego boga. W Biblii występuje po każdym rzeczowniku „elohim” tysiące czasowników liczby pojedynczej, określające Pana Boga jako jedną osobę, lecz teologowie trynitarni uchwycili się trzech zaimków osobowych liczby mnogiej: nasz, nam, my, na których oparli swoje dowodzenie, że Bóg jest trójosobowym zespołem. Słowo “Bóg” hebrajskie “elohim” przez liczbę mnogą wyraża majestat Boga i nie sugeruje więcej osob. W Psalmie 45:7 Psalmista tytułuje Mesjasza elohim i absurdem byłoby twierdzić, że Mesjasz jest więcej niż jedną osobą. Jeżeli słowo elohim znaczy rzekomo liczbowo trzy osoby, to w takim razie według Psalmu 45, w którym natchniony autor tytułuje przyszłego Mesjasza „elohim”, oznaczyłoby, że Mesjasz jest Trójcą i trzy osoby zostały namaszczone, lecz to jest niedorzeczność co dowodzi, że słowo „elohim” odnosi się do jednej osoby.

Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi. (Ks. Rodzaju 1:1-31, Biblia Warszawska)

Słowa: „Uczyńmy człowieka” są inspirowane przez panujący powszechnie w językach starożytnych pluralis majestatis: Autorzy biblijnych ksiąg mówili na miejscu Boga, i dla wyrażenia Bożego majestatu i autorytetu Boga, posłańcy i prorocy mówili w trzeciej osobie liczby mnogiej. Forma językowa mówienia w trzeciej osobie liczby mnogiej, jest wyrazem powszechnie panującego w językach semickich pluralis majestaticus. W celu wyrażenia Bożego autorytetu, a także w celu uszanowania majestatu królów i możnowładców, zwracano się do nich w trzeciej osobie liczby mnogiej. (Ks. Ezdrasza 4:18; 1 Machabejska 11:31). W Piśmie Świętym występuje bardzo wiele gramatycznych form liczby mnogiej, powstałych pod wpływem panującego w językach semickich godnościowego pluralis majestaticus. Z mnogości tych słów występujących w Biblii, mających formę liczby mnogiej, nie można wyselekcjonować jednego rzeczownika „elohim”, jakoby to jedno słowo z wielu, było częścią Bożego objawienia natury Boga, mającego dowodzić istnienie Trójcy. Tytuł „elohim” nie jest numeryczny, lecz jest używany także do wyrażenia dostojeństwa i jest tytułem honorowym oraz grzecznościowym. Pomimo, że rzeczownik Elohim jest liczbą mnogą, to predykat w Biblii jest zawsze pojedynczy, z towrzyszącym mu czasownikiem lub przymiotnikiem. Bóg jest jedną osobą, co potwierdza nam także nasz Nauczyciel Jezus, i byłoby nierozsądnie twierdzić, że Chrystus Pan nie znał tych słów: “uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas”, ponieważ właśnie do tych słów Pan Jezus się odnosi:

A On odpowiedział: Czyż nie czytaliście, że Stwórca stworzył na początku mężczyznę i kobietę, (Ew. Mateusza 19:4, Biblia Warszawsko-Praska)

Nie powiedział Jezus, że oni: „bogowie” stworzyli, ani nie powiedział też: „myśmy” stworzyli, ale użył zaimka wskazującego “ten” Stwórca , który jest jedynym Bogiem stworzył człowieka. Natchnieni pisarze Biblii wiele razy podali definicję Boga i stwierdzają, że Bóg jest jedną osobą, lecz trynitarni uczeni nie akceptują tego świadectwa Słowa Bożego, lecz dowodzą dzisiaj na podstawie gramatycznych spekulacji, że Bóg Izraela jest Trójcą osób. Nie przez słowo Trójcy powstały niebiosa, lecz przez słowo Jahwe powstały niebiosa:

Przez słowo Jahwe powstały niebiosa i wszystkie ich zastępy przez tchnienie ust Jego. On gromadzi wody morskie jak w worze: oceany umieszcza w zbiornikach. Niech cała ziemia boi się Jahwe i niech się Go lękają wszyscy mieszkańcy świata! Bo On sam przemówił, a wszystko powstało; On sam rozkazał, a zaczęło istnieć. (Ks. Psalmów 33:6-9, Biblia Tysiąclecia, wydanie drugie 1972)